Ale ja się nie odnoszę do aparatu, ale do użytkowników (generalizuję, nie chodzi mi o ciebie konkretnie) jak oni oceniają aparaty. To istotna różnica.
Szukaj
Ale ja się nie odnoszę do aparatu, ale do użytkowników (generalizuję, nie chodzi mi o ciebie konkretnie) jak oni oceniają aparaty. To istotna różnica.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
No tak -- jak juz wspomnialem, po wydaniu takiej kasy -- nikt "nie ma prawa" byc zawiedzionym -- kazdy bedzie chwalil pod niebiosa, szczegolnie za duperele, ktore nie maja dla niego znaczenia. Nie oszukujmy sie... Odsetek ludzi, ktorzy wykorzystaja wszystkie bajery z takiego aparatu, jest po prostu marginalny. Nie ma wielu osob, ktorzy jednoczesnie: pracuja duzo w studio i _koniecznie_ potrzebuja ISO 100, czesto pracuja w trudnych warunkach reporterskich i koniecznie potrzebuja wysokich ISO, oraz rownie czesto kreca filmy i sprawa krytyczna jest to, co daje im D4 (przez swoja video-ignorancje nie wiem nawet, co lepszego wnosi D4 wobec D3S). Ilu takich Nikoniarzy w Polsce znajdziesz? 5, 10 czy moze az 20-tu? Mowie tu oczywiscie o zawodowej pracy i to na takim poziomie, ze D4 bedzie konieczne. Mimo, ze sam param sie dosc szerokim spektrum dzialek foto -- nie potrzebuje ani 16 MPx, ani ISO 100, ani video, ani 11 fpsow. Nie mam zadnych argumentow za zakupem tego aparatu. A uwierz -- potrafie(ilem) sobie wmowic rozne bzdury, zeby tylko uzasadnic wydatek kilkudziesieciu tysiecy. D4 jest pierwszym aparatem, ktory kompletnie mna nie zakrecil... Nie wiem czy to tylko wspomniany wczesniej zdrowy rozsadek, czy tez fakt, iz jest on po prostu tylko nieco lepszy od poprzednikow... Zapewne jedno i drugie. No i cieszy mnie to, bo nie "choruje" na niego. Nie musialem sie nawet ozenic, zeby odmowic sobie szalenstwa zakupu tych aparatow.Gdyby skok jakosciowy byl jak pomiedzy D200 a D3 -- na pewno bym sie nie zastanawial ani minuty. W tym jednak przypadku -- nawet klient, ktory ze jeden dzien pracy placi 8 tysiecy -- nie zauwazy roznicy. Zauwazy na pewno wtedy, kiedy zdjecia portretowe zrobisz z lepszym swiatlem (lampy, modyfikatory, czy miejscowka, ktora z lepszym wyposazeniem w ogole umozliwi ich wykonanie). A w takiej sytuacji (normalny sprzet, ale tez wiedza na temat mozliwosci jego wykorzystania), ma to wieksze znaczenie dla efektu koncowego, niz to czy jest to D4 czy D3. Za to obiektywy czy swiatla zdecydowanie wolniej sie starzeja niz korpusy...
![]()
D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
www.SALDAT.pl
Mylisz logikę z psychologią. Ja o podświadomości, ty o racjonalności wyboru.
Ja rozumiem twoje argumenty. W ogóle nie mam zamiaru wpływać na twoje zakupy.
To OT, więc nie będę ciągnął.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
lstig: mam nadzieję że wybaczysz przycięcie wypowiedzi. IMO to jest indywidualne, co uruchamia w nas zakupy. Ja fociłem (czysto amatorsko) lustrzankami przeróżnymi w tym nikonem pierwszym w żywcu dla mnie aparatem z AF F50 i kilka lat pożniej F80, potem długo wstrzymywałem się przed cyfrą, w końcu kupiłem jakieś cyfrowe fuji i niedługo potem D200. Potem "wytrzymałem" D300, D700, D300s, D7000, ale najbliższy przekonania mnie do migracji jest D800. Fotografia to bardzo drogie hobby dla mnie i tylko tyle. Nie przekładam doświadczeń swoich na Twoje. Ale wydaje mi się, że wiem o co Ci chodzi: o powstrzymanie się przed zakupem czegoś bo jest nowsze, (teoretycznie) ma więcej funkcji i jest "lepsze".
Z drugiej strony: jeśli Cię stać na kaprys w połowie ceny samochodu średniej klasy (40k), to co Cię powstrzymuje?
Trochę tęsknię za czasami gdy film kupiony nieco drożej niż podstawowy kodak czy fuji wnosił różnicę w efektach moich zdjęć: teraz muszę zmienić aparat za xKPLN by zauważyć różnicę. Niestety, zmiana obiektywu IMO przy aktualnych zmianach w technologii przestaje nadążać za zmianą body (relatywnie: siedzę ciągle w DX i wydaje mi się, że z tego miejsca więcej wniesie FX niż kolejny obiektyw).
Może w businessie jest inaczej, ale generalnie mogę sobie wyobrazić dlaczego nie ma sensu zmiana z D3 na D4. Dla mnie D200 powoli kończy swój żywot (zwłaszcza, że D800 nawet z takimi szkłami DX jak mam teraz: N17-55 czy T12-24 da mi więcej niż niegdyś równie drogie D200 (patrz inflacja).
Wszysto zależy od tego gdzie jesteśmy. Dla mnie D4 to nie moja bajka (nie jestem reporterem tylko 100% AMATOREM), ale np. D800 ma przewagę nad D300/s/D700 na tye wyraźną, że szukam dla niego budżetu. No i potencjalnie kosztuje 1/2 D4, wolałbym mniej mpix, ale nie chcę do tego dopłacać :P
Ostatnio edytowane przez adamouse ; 06-03-2012 o 00:40
http://forums.dpreview.com/forums/re...hread=40792708
http://forums.dpreview.com/forums/re...hread=40781273
Tego chyba nie bylo... a przynajmniej ja sobie nie przypominam![]()
Na temat tego, który korpus jest dla nas lepszy, bardzo prosto można odpowiedzieć sobie w ten sposób. Zamykamy oczy i wyobrażamy sobie, że znalazł się sponsor naszego hobby. Proponuje nam zakup dowolnie wybranego korpusu, w dowolnej cenie pod warunkiem, że go nie sprzedamy i oddamy w zamian dotychczas używaną puszkę.
Bierzecie D4 mając D3/D3s?
Oczywiście można dywagować o opłacalności, o polskich zarobkach itd itp. Od tego jest ocena typu "ekonomiczność" zakupu. Jednak ma się nijak do oceny jakości, możliwości, dopasowania do naszych wymagań konkretnego sprzętu.
Aparat to narzędzie. Warto używać najlepszego, jeżeli nas na to stać. Ale z drugiej strony, nikt (chyba?) nie zmienia wiertarki, czy telewizora co dwa lata, bo wyszedł nowy model. Ma to bardzo małe uzasadnienie ekonomiczne, szczególnie, gdy stare modele nie odbiegają od nowych za bardzo. No chyba, że dla lansu, a to oznacza też zawsze duże koszty. Jednak jak ktoś już i tak ma kupić jakiś telewizor czy wiertarkę, to najświeższy model ma już sens.
Sample z D4 (wysokie ISO) z Popular Photography: http://www.popphoto.com/gallery/niko...images-gallery
ktos dlubnie rawy z D4 nowym LR i napisze kilka zdan Pawel?![]()
侍
Chyba tylko Volvo podaje wyższe spalanie niz wychodzi w testach :P
Tak czytam i czytam. Wiele osób rozpatruje sprzęt w perspektywie polskich realiów- Po co mam wydawać 20 tys jak D3s jest podobny i tańszy o 3 tysiące lub już go mam. No tak, tylko czy mając 2 letni aparat trzeba go już koniecznie wymieniać? Wiele osób się przesiada z niższych modeli i im to będzie pasowało, bo po prostu D3s już nie będzie. Ci co mają D3s, to mogą nim dalej robić. Jak padnie to wymienią albo na D4, albo może będzie już coś lepszego. Polska jest tak mała w skali swiata, że ludzie za granicą nawet nie wiedzą gdzie to jest. Weźmy np rynek amerykański. Zarobki sa ok 3 razy większe, więc dla nich D4 kosztuje tyle co u nas D700, albo i mniej. Tam się nakręca biznes. Raczej żaden koncern nie będzie robił sprzetu, który zadowoli polaków mając gdzieś resztę świata.
To samo jest z samochodami. Mamy na przykład Octavię przed liftem i robią lift. Czy nowa wersja się nie sprzeda? Sprzeda, a różnice są w zasadzie kosmetyczne. Inne lampy, inne zderzaki, ale samochód praktycznie bez zmian.
Gdybym miał kasę i miał kupować pełna klatkę, to oczywiście bym kupił któryś z nowych modeli. Po prostu są nowsze, mają więcej funkcji itp. Gdybym miał zmieniać D300 na D300s, to raczej bym się nie zdecydował, bo różnica nie jest wielka. Ten sam dylemat maja posiadacze D3![]()
Ostatnio edytowane przez Grimes ; 06-03-2012 o 12:19
Skontaktuj się z nami