Close

Strona 1237 z 1948 PierwszyPierwszy ... 237737113711871227123512361237123812391247128713371737 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 12 361 do 12 370 z 19477

Wątek: Humor

  1. #12361

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krzysiek B Zobacz posta
    Źle się dzieje w dziale humor.
    Boryszuk spoważniał
    Przewiduję upadek tego wątku.
    Cytat Zamieszczone przez Boryszuk Zobacz posta
    Eeee, nie... To nie to
    Pewnie trzeźwy po prostu
    Moja galeria: www.darko.cal.pl, zapraszam na FB

  2. #12362

    Domyślnie

    Dla tych, którzy nie wiedzą, co to spalony ;oP

    The Iron never lies to you. You can walk outside and listen to all kinds of talk, get told that you’re a god or a total bastard. The Iron will always kick you the real deal.

  3. #12363

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Boryszuk Zobacz posta
    Eeee, nie... To nie to

    Na dowód- dowcip:
    Uffff

    -----------------------------------------

    -Dlaczego wszyscy Szkoci noszą spódniczki?
    -Żeby owce nie usłyszały rozporka.

    - Co jest pomarańczowe i bardzo szkodzi na zęby?
    - Cegła...
    Cyfrowo według Nikona, analogowo według Canona.

  4. #12364

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Krzysiek B Zobacz posta
    -Dlaczego wszyscy Szkoci noszą spódniczki?
    -Żeby owce nie usłyszały rozporka.
    Ale to Walijczycy odkryli, ze najlepiej z owcami zabawiac sie na krawedzi urwiska. Zapieraja sie wtedy, zeby nie spasc na dol.
    Pursue happiness with diligence

  5. #12365

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Boryszuk Zobacz posta
    Ale to Walijczycy odkryli, ze najlepiej z owcami zabawiac sie na krawedzi urwiska. Zapieraja sie wtedy, zeby nie spasc na dol.
    Kto się zapiera? Walijczycy?

    Z 2str, to już rozumiem, skąd tyle zdjęć z urwisk, klifów naszych wyspiarskich Forumowiczów...
    Ostatnio edytowane przez hubik ; 03-01-2012 o 15:44 Powód: dopiska

  6. #12366

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez hubik Zobacz posta
    Z 2str, to już rozumiem, skąd tyle zdjęć z urwisk, klifów naszych wyspiarskich Forumowiczów...
    No BA!

  7. #12367

    Domyślnie

    Tym sposobem powiedzenie "iść w zaparte" nabrało zupełnie nowego znaczenia...
    pozdrawiam, Wojtek

  8. #12368

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez woytec60 Zobacz posta
    Tym sposobem powiedzenie "iść w zaparte" nabrało zupełnie nowego znaczenia...


    To tylko dla tych, ktorzy szukaja mocniejszych doznan. Wiekszosci wystarcza wstawienie tylnych nozek owcy w swoje kalosze
    Pursue happiness with diligence

  9. #12369

    Domyślnie

    Jakis Ty obcykany Bori

  10. #12370

    Domyślnie

    Ja jednak wolę nasze narodowe klimaty

    Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:
    - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan?
    - 30.
    - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!

    Wchodzi pijak do autobusu i ustawia się obok kobity. Ta ponieważ upalny dzień, koszulkę na ramiączkach ma na sobie, a że baba nie zadbana, mega włos pod pachą. Drzwi się zamykają, autobus rusza. Jadą tak jadą, w pewnym momencie kierowca autobusu gwałtownie hamuje tak, że pijak wpada centralnie nosem w gąszcz pod pachą i zbulwersowany krzyczy:
    - Te baletnica! Nie za wysoko ta noga?

    - Patrycja, Po litrze to z ciebie nawet niezła laska...
    - Roman, zwariowałeś? To ja, Bronek!

    - Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
    - Wody! - odkrzykują słuchacze.
    - Tak! A dlaczego?!
    - Bo baran!

    Pijany w tramwaju zaczepia kobietę, a ona do niego mówi:
    - Panie! Pan jest pijany!
    - A pani jest brzydka. Natomiast ja jutro będę trzeźwy!

    Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego, tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana:
    - Dwa piwa!
    - A ten w środku nie pije? Pyta barman.
    - Nie, to kierowca.

    Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi:
    - Paaniee, gdzie jaa jesstem???
    - W Łodzi.
    - W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie...

    Na ulicy zepsuł się hydrant i leje się z niego woda.
    Przyszedł fachowiec, który kluczem francuskim zakręca zepsuty zawór. W tym samym czasie z przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczając się na boki. Wreszcie podchodzi do fachowca i mówi:
    - Pppanie, przestań pan kręcić tą ulicą bo nie mogę utrzymać równowagi!

    Północ. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon:
    - Halo. Czy to kierownik sklepu monopolowego?
    - Słucham?
    - O której pan jutro otwiera sklep?
    - Pan jest bezczelny! - kierownik rzuca słuchawkę na widełki.
    Godzina druga w nocy. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
    - Słucham? - mamrocze wyrwany ze snu kierownik.
    - Czy to kierownik sklepu monopolowego?
    - Tak.
    - Panie kierowniczku kochany, o której pan jutro otwiera?
    - Pan jest bezczelny i pijany! Pan już nie wie, co robi - denerwuje się kierownik i kładzie słuchawkę na widełki.
    Godzina czwarta nad ranem. Kierownika sklepu monopolowego znów wyrywa ze snu telefon.
    - Słucham?
    - Panie kierowniczku najmilszy, ja się tylko chciałem dowiedzieć, o której pan jutro otwiera.
    - Pan jest już kompletnie pijany - syczy kierownik. W takim stanie nawet wieczorem nie wpuszczę pana do sklepu!
    - Ale mnie nie chodzi o to, żeby pan mnie wpuścił. Mnie chodzi o to, żeby pan mnie wypuścił.

    Siedzi dwóch pijaków przed Pałacem Kultury. Nagle w Pałac uderzyła motolotnia.
    Pierwszy pijak:
    - Ej, Zbychu patrz. Pokazał palcem na motolotniarza.
    Na to drugi:
    - Widzisz Kazek, jaki kraj, tacy terroryści.

    Spotyka się dwóch kumpli:
    - Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
    - Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.

    Siedzą w pubie kędzierzawy i łysy i piją piwo.
    Kędzierzawy głaszcze łysego po głowie:
    - Wiesz John, Ty masz tę glacę taką miłą, jak mojej żony tyłek.
    John przeciąga ręką po łysinie:
    - Ojej, rzeczywiście...

    Siedzi facet cały dzień w knajpie i pije, zamroczony poleguje na stole z twarzą w kotlecie.
    Wieczorkiem się ocknął, próbuje wstać ale nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
    - Kelner - kawę!
    Kelner przynosi, ten wypija i znowu próbuje wstać - i znowu nie może.
    - Kelner - jeszcze 2 kawy!
    Kelner przynosi, ten wypija i z trudem wstaje. Na chwiejnych nogach wraca do domu, wali się na łóżko i zasypia. Rano budzi go telefon:
    - Czego?
    - Tu mówi kelner z baru, czy będzie pan dzisiaj u nas?
    - A bo co!
    - Bo nie wiem, co mam zrobić z pana wózkiem inwalidzkim.

    Francuz do kolegi:
    - Z czego byś zrezygnował - z wina, czy z kobiet?
    - Aaaa, to zależy od rocznika.

    Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach... nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
    - Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
    Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia... stary piłuje już drugą godzinę... kobitka myśli sobie: "Ehh... spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła...".
    Rozszerza staremu nogi i... cisza... Następnego dnia leci z samego rana do znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwójne honorarium... Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
    - Pani... ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
    Znachorka:
    - Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma...

    - Czy mogę prosić o rękę pana córki?
    - A co, nie masz swojej - zażartował ojciec
    - Mam, ale jest już zmęczona. - odpowiedział poważnie kandydat.

    -------------------------------------
    - Słuchaj stary!
    Wczoraj jak jechałem z Twoją żoną samochodem, to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łóżka.

    Nastolatka wraca nad ranem do domu.
    Mama jej otwiera, a ona kręcąc majtkami na palcu mówi:
    - Mamo, nie wiem co to za sport, ale to będzie moje hobby.

    - Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
    - Bo mają puchate jajka.

    - Dobry sąsiad zawsze pożyczy, a sąsiadka da...

    - Kolację u kobiety może dostać każdy, ale na śniadanie trzeba sobie zasłużyć.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 04-01-2012 o 09:38 Powód: łączymy, nie mnożymy.
    Cyfrowo według Nikona, analogowo według Canona.

Strona 1237 z 1948 PierwszyPierwszy ... 237737113711871227123512361237123812391247128713371737 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •