Close

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 21 do 27 z 27
  1. #21

    Domyślnie

    A to akurat bzdura. No dobra, tak też można wypuścić tekst z Szopa, ale to trzeba chcieć (lub nie umieć inaczej). Spokojnie można zapisać Szopowego Pedofila bez rastrowania elementów wektorowych. Wystarczy go przed zapisaniem nie spłaszczać.
    W generaliach masz rację. Jednak nie wszystkie drukarnie (zwłaszcza te mniejsze) akceptują nowe standardy zapisu PDFa. Biorąc pod uwagę najnowsze wersje PS to faktycznie nie jest najważniejszy powód unikania PSa w publikacjach tekstowych. Moje przyzwyczajenia pochodzą z czasów zamierzchłych

    Ja pi...ole, nie wystarczy coś napisać,zapisać i oddać do drukarni żeby to wydrukowali jak np. zdjęcie?????
    ... i z bijącym sercem oczekiwać na efekt oraz wysoce prawdopodobny łomot od zleceniodawcy.

    Jeśli idzie na offset musi być separacja i jeśli pod czarnym tekstem masz jakiś kolor a nie ustawisz poprawnie parametrów separacji rip zostawi białe miejsce . W które drukarz musi idealnie trafić z siatkami. Jak nie trafi to zle to wygląda. Jeśli czarny tekst jest złożony ze składowych cmyk przestaje być czarny i jest płowy.
    Z założenia czysty czarny idzie w overprincie. Jeśli pod nim jest inny kolor to pozostanie pod tekstem. Jeśli idzie kolor złożony to zwykle idzie jako knockout. Wtedy należy poprawnie ustawić traping tak, by biały nie wylazł. Płowy/ciemnobrązowy jest wtedy, gdy złożony jest ze składowych CMY, bez czarnego. Również szary może być jeśli pójdzie z samego czarnego na jasnym tle. Traping definiuje się dla koloru (quark) lub obiektu (illustrator). Tak z grubsza
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  2. #22

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ramzey Zobacz posta
    Wydruki z p50 w przypadku separacji możesz tylko jako refrencje dla koloru! A i tak bardzo słabą.
    Wydruk z P50 ani jakiejkolwiek innej plujki bez odniesienia do profili referencyjnych są bez żadnej wartości. Nie na darmo RIPy i drukarki do proofingu kosztują grubę tysiące.

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    W generaliach masz rację. Jednak nie wszystkie drukarnie (zwłaszcza te mniejsze) akceptują nowe standardy zapisu PDFa.
    Wersja nie ma tu nic do rzeczy, można tak zapisać i 1.3, X-a czy cokolwiek.

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    Biorąc pod uwagę najnowsze wersje PS to faktycznie nie jest najważniejszy powód unikania PSa w publikacjach tekstowych. Moje przyzwyczajenia pochodzą z czasów zamierzchłych
    Unikać Szopa do takich robót należy, bo przede wszystkim się w nim niewygodnie pracuje oraz osiągnięcie pewnych efektów jest co najmniej karkołomne. Względnie poprawnego PDFa da się z niego wypluć, ale jest to bardziej upierdliwe i trudniejsze niż z innych programów – na co najlepszym dowodem jest to, jak mało osób zdaje sobie sprawę, że można z Szopa wypluć wektory.

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    Z założenia czysty czarny idzie w overprincie.
    Tak. Choć dla niektórych właścicieli drukarń to wygląda "nieciekawie"

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    Jeśli pod nim jest inny kolor to pozostanie pod tekstem. Jeśli idzie kolor złożony to zwykle idzie jako knockout. Wtedy należy poprawnie ustawić traping tak, by biały nie wylazł.
    To już zależy od kolorystyki tła. Conieco da się poprawić na RIPie, choć osobiście nie jestem fanem takich rozwiązań – w tym przypadku może to być zbawcze.

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    Płowy/ciemnobrązowy jest wtedy, gdy złożony jest ze składowych CMY, bez czarnego.
    To jeszcze pikuś. Ale w wyobraźni już słyszę te ciepłe uwagi pod adresem przygotowującego, gdy przyjdzie do pasowania 4-kolorowego tekstu 7 pt., najlepiej cienkim szeryfem
    I'm one of those bad things that happen to good people

  3. #23

    Smile

    Cytat Zamieszczone przez ramzey Zobacz posta

    Zapłać komuś kto się zna.
    Też tak kiedyś uważałem. Teraz pogodziłem się z faktem, że żyjemy w czasach Zosi Samosi. I Samosiom nie musi zależeć na jakości a jedynie na tym aby było szybko, tanio i dobrze. To nowe pokolenie podbija świat. Raz na jakiś czas coś zepsują, ale generalnie nie czują już takich ograniczeń i respektu przed autorytetami jak my kiedyś. Przez to są wolni i bardziej kreatywni. Drukuje się też dużo mniejsze nakłady za dużo mniejsze pieniądze. Starzy wyjadacze DTP pieklą się, że pomija się ich w procesie produkcji, ale świat druku zmienił się bezpowrotnie. To nie czasy kiedy w drukarni darło się łacha z laika, albo narażało klienta na duże straty tylko dlatego, że dostarczył szmatławy materiał. A jak przyszedł z małym nakładem zbywało się milczeniem.

    Dziś przy każdej szanującej się drukarni jest studio, które co chwilę poprawia herezje klienta. A klient jest święty, wychodzi z wydrukiem jaki chciał dostać i oby tylko w terminie zapłacił. Jeśli drukarnia nie jest w stanie poradzić sobie z źle przygotowanym materiałem na zasadzie - poprawimy, albo (przy większym błędzie) prosimy o otwarte pliki - to słabo widzę jej przyszłość. Ja też kiedyś autorom co przysyłali mi zdjęcia "naklejone" na kartkę z Worda mówiłem - puknij się w głowę! - a sam przed oddaniem plików sprawdzałem je wiele razy aby nie narazić się na wpadkę wyżej. Przeszłość. Kilka dni temu dostałem telefon, że na maszynę wchodzi jedna z 280 kart książki, i że na obszernym świetle tej strony dziwnie wisi mała literka "v". Każdy kto trochę detepczy wie, skąd w polu tekstowym ten chochlik. Zauważyli - zadzwonili - spytali czy usunąć - usnęli. A wina ewidentnie była po mojej stronie. To już inne czasy.

    Wracając do "Zapłać komuś kto się zna". Nakład jest pewnie tak mały, że o zarobku trudno mówić, tym bardziej że drukarnia albo poprawi w gratisie, albo spartoli... też w gratisie. Wszystko zależy od tego jaka to drukarnia.

  4. #24

    Domyślnie

    jchyra, bingo! To jest wlasnie w mysl tego, co napisalem w watku o lamencie fotografow nad zanikaniem tego zawodu i psuciu rynku przez "laikow".

  5. #25

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jchyra Zobacz posta
    ..Zauważyli - zadzwonili - spytali czy usunąć - usnęli. ..
    To raczej nie jest norma. Na dobrą firmę trafiłeś.
    Ja bym mógł opowiedzieć o drukarzach takie historie, że głowa boli. Ostatnia sprzed miesiąca.
    Robiłem zdjecie modelki, oni robili ciąg dalszy - szparowali i podkładali pod nią krajobraz. Prosiłem o plik z krajobrazem przedtem - bo chciałem wiedzieć z jakiej strony i jakie swiatło, jaka perspektywa itd. Nie dali mi zdjęcia, bo jeszcze nie wiedzieli co wezmą. Potem się okazało - szukali zdjęcia w necie. Takie, które da się skraść. Genralnie mieli pliki po kilkaset pikseli i po montażu okazywało się, że sa za małe, by je interpolować na format ... B1 Wreszcie znaleźli zdjęcie mające ze 3 MB i powiedzieli, że za rok postarają sie o lepsze zdjęcia krajobrazów wcześniej. Podkład pod moim zdjęciem miał ze 3x mniejszą rozdzielczość niż moja modelka Za ten "profesjonalizm w działaniu" to powinni mieć proces i zapłacić niezłe odszkodowanie. Ale pewnie ten co mu skradli krajobraz sie o tym nie dowie. A ja tez nie wiem skąd oni to wzięli.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  6. #26

    Domyślnie

    "Prosiłem o plik z krajobrazem przedtem - bo chciałem wiedzieć z jakiej strony i jakie swiatło, jaka perspektywa itd. Nie dali mi zdjęcia, bo jeszcze nie wiedzieli co wezmą. Potem się okazało - szukali zdjęcia w necie. Takie, które da się skraść."

    Rzeczywiście full profeska... wyrazy współczucia. Niestety, obawiam się epidemii
    obserwując, co się współcześnie w dowolnej dziedzinie wyprawia.
    seek & destroy
    Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...

  7. #27

    Domyślnie

    Sorry, ale dla mnie paczanie na szeregi takich właśnie Zosiek Samosiek nie jest ani symptomem zmiany czasów, ani upadku standardów. To zwykła stratyfikacja rynku, ktoś będzie robił zdjęcia kiełbachy do katalogu marketu po sąsiedzku, a kto inny trzaśnie sesję dla Lavazzy. Widziałem wielce pro gości po studiach i ze stażem w agencjach, którzy ulotki czy menu do knajp słali do druku w JPEGach, w najlepszym wypadku w TIFFach. Bo "klient i tak nie zauważy" - a i oni sami widzieli słabo. Dobrze się czują na prowincji, a skoro dobrze im tam - to niech se siedzą. A że parę literek ma poszarpane brzegi, no cóż...

    Prawda, moim zdaniem, jest taka, jak zawsze: są klienci, którzy nie cisną na podnoszenie czy zachowanie jakości i staranności, za to bardzo zależy na cenie. Sam za taką akcję w rodzaju braku zalewek czy ergiebowego/zrastrowanego drobnego tekstu pobawiłbym się w reklamację usługi, sorry Winnetou, błędy to błędy.

    Pytanie, czy da się zrobić folderek w PS - zrobić tak, ale robić (w sensie produkować, poprawiać, coś obrócić bardziej, coś zacznie powiększyć) - już chyba nie bardzo.

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •