Panowie, dziękuję.
Jednak - z całym szacunkiem - sam nie nazwałbym tego zdjęcia klasycznym czy też normalnym krajobrazem. Szczególnie w zestawieniu z perfekcyjnymi pejzażami, jakie Wy i reszta Krajobrazowej Elity tu prezentujecie. Może nie mam racji, mając skrzywione postrzeganie. I być może - a właściwie raczej na pewno - nie potrafię robić takich zdjęć jak Wy.

Co do pytania o materiał - to negatyw, Kodak Pro 160, lekko po terminie, choć to bez większego znaczenia. Na efekt większy wpływ miało wywoływanie, które faktycznie można określić jako "ciekawe"... Wtedy jeszcze nie miałem procesora i próbowałem dawać do labu. A to nie Warszawa. Lokalne laby wołają raz na tydzień, średni format jeszcze rzadziej... czyli na 99.99% w zużytej i przeterminowanej chemii. Film dostałem blady (jakby przewołany?), wyprany z kolorów, za to brudny i porysowany. I czekał od marca, aż zechce mi się coś z nim zrobić. Oczywiście efekt końcowy pochodzi z Lightrooma, czyli jest jednym wielkim oszustwem.
A jeszcze większym (bo nie tylko Lr) jest poprzednie zdjęcie z tej samej rolki: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=195698.