Nie chce mi sie przedzierac przez to i odpowiadac Ci szczegolowo gdy sens da sie zamknac w prostym "malo wiesz".
Nie wiem jak dziala Polski rynek bo w PL jestem od lat nieco ponad dwoch i jedyne co zdazylem zauwazyc to to ze jestesmy strasznie zacofani jesli chodzi o handel i obsluge/poszanowanie klienta, jak bym sie cofnal 15 lat wstecz po powrocie z USA. Siedze w handlu z zamilowania o wiele dluzej niz w IT i obslugiwalem kontrakty po kilka i kilkanascie milionow dolarow od strony zakupowej i nauczylo mnie to ze na najwiekszym rynku swiata, czyli w US, niemalze wszystko da sie kupic taniej i zalezy to tylko od jednego - ilosci wydawanych pieniedzy. Jednym z bardzo niewlelu wyjatkow jest Apple ktory odgornie narzuca bardzo sztywna polityke cenowa i ktorego praktycznie nie da sie kupic taniej poza jakimis wyprzedazami starych modeli lub innych demo czy paro procentowymi promocjami. A znizka u producenta rzedu 50% nie jest niczym nadzwyczajnym jesli sie duzo kupuje, jak nie wierzysz moge Ci przeslac cenniki paru producentow elektroniki z ktorymi wspolpracowalismy.
Tak wiec DELL prowadzi najzupelniej normalna w USA polityke handlu i jesli tego nie rozumiesz to ja to rozumiem, w PL wiele rzeczy jest na opak. Do dzis pamietam jak po powrocie do PL poszedlem wplacic wieksza sume pieniedzy do ING na mojej dziewczyny konto i powiedziano mi ze to kosztuje 3% od sumy - przez kilkanascie sekund stalem z rozdziawiona buzia nie wiedzac co powiedziec. Tak wiec nie stawiajmy moze Polskich praktyk handlowych jako wzoru.
Szukaj





Skontaktuj się z nami