Szukaj
mOSAd postaw 64 bitowy system, bo teraz to nawet ramu nie wykorzystujesz w przyzwoitym stopniu.
A mnie zaprosisz? przywioze miod...
Zainstalowac win7co w takiej sytuacji poradzicie sfrustowanemu właścicielowi składaka PC z Win XP
Byc moze problemy z roznymi czasami wykonania operacji nie tkwia w procesorze tylko np dysku badz wykorzystaniu SWAP? Ciezko na odleglosc powiedziec, ale wydajnosc i7-920 jest na dosc wysokim poziomie a w porownaniu do poprzedniej generacji procesorow czyli np core 2 duo czy core quad jest bardzo dobrze.
d70s + N18-70 + N55-200
Pfff! Polska szlachecka tradycja... dobry dwojniaczek ponad wszystko.![]()
d70s + N18-70 + N55-200
Hmm, rozważę tak wielkoduszną propozycję. Mini PC za 700 zł (już podaruję cenę systemu wyjątkowo) - chętnie zobaczę to cacko. Do tego płynnie działający! Daj znać jak już będzie chodził. A będzie też bezgłośny? Bo ja chyba się uzależniłem od ciszy...
PS. Za chwilę dłuższy wywód, bo już naskrobałem, w chwili nocnego przypływu energii życiowych...
Jakiego nowego mini maca kupisz za 1.400PLN? :P
d70s + N18-70 + N55-200
A jak wygląda to w praktyce. Wiadomość z dziś. Te wspaniałe wyselekcjonowane baterie stosowane w produktach Appple sypią się jak cholera. Apple udaje głupa i informuje, że wadliwe baterie naprawi nowym oprogramowaniem.
http://www.pcworld.com/article/24377...questions.html
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Widzicie, ciężko uwierzyć, że komp z legalnym systemem - całość za 1400 zł - może idealnie pracować (choć wiadomo, że to nie rakieta). Bezgłośnie. W dodatku wyglądać rewelacyjnie na biurku, nie mieć latającej tacki na płyty, zasypiać i wybudzać się zawsze, bezawaryjnie, bez problemu być podłączany do projektora po HDMI, a na pokładzie pięknie gra karta muzyczna (a tu mam pewne standardy, gdyż zaczynałem od Gravis Ultrasound, gdy Sound Blaster pomału zdobywał rynek konsumencki). Gdybym nie był graczem i rozważał nowy komputer, to znając praktyczną wydajność takiej maszynki, wcale bym się nie wahał co wybrać. OK, pewnie znając Apple podejrzewałbym, że czeka mnie dokupienie jakiejś przejściówki, albo droższej kamerki oraz peryferiów na przykład (co uczyniłem). Ale to i tak wychodzi wszystko na plus. A radocha z korzystania jest o wiele większa. Być może to dopiero Mac OS X jest tak dobry. Prawdopodobnie. Także to, że działa na procku Intel, a tym samym ułatwia przenoszenie oprogramowania między systemami. Trochę uległo zmianie, ale akurat ta maszynka jest bardzo fajna. Podejrzewam, że zwolennicy iMaków mają też swoje racje.
I nie, nie byłem fanbojem żadnego systemu przez kilkanaście lat, próbowałem różnych dostępnych rozwiązań, w tym unix, linux, beOS i jeszcze jakieś inne egzotyki. Brałem udział w projektowaniu i poprawiałem błędy w dwóch systemach operacyjnych na urządzenia STB, choć specjalizuję się oprogramowaniu warstwy UI. Wydaje mi się, że potrafię docenić dobre rozwiązania i wiem też, że na system składa się bardzo wiele drobnych czynników, a współpraca z oprogramowaniem nie zależy tylko od wydajności procka, a całej architektury sprzętowej oraz jakości kodu.
Jak też wielokrotnie wyjaśniał Tom01, te komputery zdają się mieć niewiele wspólnego ze składakami. Przykładowo w dawnych czasach miałem przyjemność pracować na laptopie firmy Digital, ze stacją dokującą (bo było też o tym rozwiązaniu trochę). To, co on prezentował pod względem stabilności, kompatybilności i trwałości, to była otchłań w stosunku do ówczesnych składaków. Jak to się mówiło trochę wcześniej "kompatybilnych z IBM".W dodatku przez dziesięć lat obserwowałem w jaki sposób kroi się koszty podzespołów elektronicznych. Kiedy świetni elektronicy (projektujący już którąś z kolei płytę główną) proponowali rozwiązania o odpowiednich parametrach, ale oszczędność dolara na każdym fragmencie płyty głównej, to w przypadku 100 tysięcy płyt, 100 tysięcy dolarów zarobku. To co, że dany obwód bardziej "sieje" zakłóceniami dookoła, to co, że układ zasilający wrzuca z powrotem do sieci swoje trzy grosze. Że napięcie podawane na inne elementy sobie radośnie pływa. Że brak różnych zabezpieczeń. Ważne by było taniej. Siłą rzeczy pracowałem na rozwiązaniach tworzonych od zera, czyli nie-składakach i mam pojęcie jak się taki "ekosystem" komponuje. Wraz z dostosowaniem "sterowników", testami, wygrzewaniem całości, kontrolą jakości przy wielogodzinnej pracy - całości, a nie każdej kostki z osobna. Współpracy z zespołem testerów oraz badaniem jakości.
Zawsze byłem zwolennikiem składaków. Niestety po czasie i n-tej zmianie sprzętu, stwierdziłem, że niestety standardy się zmieniają w błyskawicznym tempie, pojemność dysków rośnie, peryferia przestają pasować, a by kupić legalne oprogramowanie nadążające za zmianami, to nie jest byle co. I jakoś mnie przestała przerażać wizja komputera monolitycznego. Przynajmniej ładnie na nim wszystko działa i nie zastanawiam się, czy karta telewizyjna mi się pogryzie przerwaniami z muzyczną (że tak powrócę na chwile do archaizmów).
Jestem fanem dobrej jakości. Dlatego też korzystam ze sprzętu Nikon (ta sama półka cenowa Canona mnie dobijała plastikiem). Jeżeli uznanie dla wkładu pracy za dobre wykonanie pracy dla firmy Apple za unikalny sprzęt oraz rewelacyjny system operacyjny oraz interfejsy w różnych urządzeniach, można nazwać fanbojstwem, to poproszę o zaliczenie do tej grupy.
Może uznałbym Tom01 za ekstremalny przypadek. A nie lubię fanatyków z zasady. Jednak rozumiem chęć obrony poglądów i niezgodę na znaczne wykrzywianie rzeczywistości. Stąd też i moja obecność w tym wątku, gdyż jako wieloletni windziarz, prócz pecetów, korzystam aktualnie z kilku wspaniale funkcjonujących urządzeń od Apple. Choć zdarzają się chwile by się chciało je cisnąć w kąt. Jednak *znana wszystkim* alternatywa jest już jakoś po prostu o wiele mniej atrakcyjna.
Może się starzeję, ale już mi się nie chce po raz kolejny przechodzić przez to samo. Windows 7 - to ma być rozwiązanie na wszelkie bolączki? A jak nie? Był 3.11, 95, 98, 98SE, Me, 2000, XP, Vista, teraz kolejny. Problemem, który zauważyłem gdzieś w okolicach 98SE to było bazowanie na rozwiązaniach jeszcze z DOS. Na każdym kroku, z kartami rozszerzeń na pierwszym miejscu. Ta tradycja kompatybilności wstecz ma niestety swoje wady i bagaż, który jakoś nie pozwala mi patrzeć tak optymistycznie na kolejny system. Blisko 20 lat z okienkami, a dopiero ostatnio chyba mógłbym w końcu wyrzucić stację dyskietek 1,44MB bo bez niej nie zainstaluję sterownika RAID.
Przypadkowy zakup MiniMaka kompletnie zmienił moje plany na przyszłość. Polecam.
Sorry ale zabiles mnie, az zapytam wielkimi literami - TWOJ i7 JEST SLABSZY OD MAKA MINI ZA 1400ZL ?? Prosze, Mak Mini za 1400zl - http://allegro.pl/apple-mac-mini-cor...912907628.html
Ja bym pisal do Watykanu, JPII odpierdzielil jakis tam niby cud i go wyswiecili, Twoj Mini ma szanse zostac prawa reka tego glownego tam na gorze za takich cudow odprawianie![]()
Ostatnio edytowane przez tomwidlak ; 14-11-2011 o 02:37
Skontaktuj się z nami