
Zamieszczone przez
Tom01
Nie ciągnijmy już tego. KAŻDY wie, że winda nie jest ani super niezawodna ani stabilna, ani odporna na wirusy i użytkownik musi się liczyć od czasu do czasu z jakimiś problemami oraz podejmować profilaktykę. To jest NORMALNE w Windows. Dowodzić tego oczywiście można, tak samo jak to, że czasem pada deszcz, co zresztą było zrobione w tym wątku. Naprawdę nie dalej widzę sensu w przekonywaniu, że czarne jest czarne i białe jest białe kogoś, kto uparcie twierdzi odwrotnie.
Co do wyjątków: Są działające jakiś czas bezproblemowo komputery z Windows? Niby są, z naciskiem na niby. Też takie mam i to nawet kilka. Ale Windows nie jest bezproblemowy ze swojej natury. Potrafi walnąć grubym problemem ale i różnych drobnych uciążliwości użytkownicy Windows nawet nie widzą, bo one są NORMALNE w tym systemie. Spróbujcie na przykład zmusić Windows do samodzielnego odtworzenia dostępu zamapowanego zasobu sieciowego po resecie, ale kiedy w czasie resetu było zakłócenie i zasób nie był dostępny w czasie startu Windows. Nie ma najmniejszych szans. Nie odtworzy pomimo że ma wskazany adres. Wymaga ingerencji użytkownika. Małej ale jednak. Jeśli użytkownik nie zauważy, że przykładowy dysk sieciowy mimo, że jest widoczny, nie jest dostępny, to może np położyć na jakiś czas synchronizację z archiwum. Takich przykładów z codziennego życia można wypisywać SETKI. Wielokrotnie w tym wątku użytkownicy Maców podejmowali argument że po przesiadce przestali odczuwać, że system operacyjny angażuje ich uwagę swoimi wewnętrznymi sprawami. To się zauważa dopiero po wysiadce z Windows. Stąd się wzięło często powtarzane "po prostu działa", które zupełnie nie przemawia do windziarzy. Dochodzi do kuriozum, kiedy próbuje się udowadniać, że Windows jest super bo się nie póki co system nie wywalił i na razie nie złapał żadnego robala. Cały czas celowo "zapominacie" że taki stan wymaga ciągłej uwagi. System zostawiony mniej świadomemu a ciekawskiemu użytkownikowi, zostaje doprowadzony do stanu wymagającego serwisowania w średnio kilka miesięcy. Nie protestujcie proszę po raz kolejny, bo WSZYSCY wiemy, że tak właśnie jest.
Walki z wiatrakami nie mam ochoty dalej prowadzić. Jeśli kogoś rzeczywiście będą interesowały różnice na korzyść OSX, jak na przykład wcześniejsze zaskakujące pytanie czy naprawdę na Macu jest lepszy CMS, służę swoją pomocą w wyjaśnieniu na tyle, ile ten system znam.
Skontaktuj się z nami