Szukaj
A na podstawie jakich swoich doświadczeń masz takie podejrzenia ???
Jakoś akurat tak się składa, ze mam dzieci zarówno w wieku szkolnym i przedszkolnym i niestety z braku czasu i możliwości nie mogę brać udziału w wielu przedsięwzięciach realizowanych w szkole/przedszkolu. Ciesze się wtedy bardzo, że jest ktoś, nawet nie fotograf "profi", kto zrobi na tych imprezach kilka fotek dzieciom (oczywiście moim też). Mamy z tego przynajmniej jakąś pamiątkę. Z kolei dzieciaki mają radość gdy moga swoje wyczyny oglądać na szkolnej/przedszkolnej gazetce.
Nie, nie wrzucam zdjęć moich dzieciaków na fejsa, nk czy inne strony ale nie dajmy się zwariować. Gdzieś granica zdrowego rozsądku istnieje i nagminnie ostatnimi czasy lubimy ją świadomie przekraczać dla zasady "nie bo nie".
to że jeden ma taki gust a drugi inny to nie jest powód do dyskryminacji mniejszości. Tu chodzi o rozumienie różnic między ludźmi. śmiać się z kogoś bo nie chce fotki na afiszu? To jest jak z bandą dzieciaków śmiejącą się z matematycznego kujona, bo on jest jeden-inny, a ich jest stu. Wyładowują frustracje. Myślą, że są lepsi. Głupota.
U nas w przedszkolu na początku roku rodzice podpisują zgodę na publikowanie wizerunku (właśnie na zdjęciach z uroczystości i takie tam). Jakby ktoś nie wyraził zgody, to dziecko nie będzie fotografowane i już.
Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!
Otóż to. Głupotą jest właśnie pultanie się i próbowanie egzekwowania praw których tak na prawdę nie ma. Próba zastraszenia? No sorry...
Duża część polaków niestety zatraciła umiejętność normalnego rozmawiania, teraz jest społeczeństwo "teraz, zaraz, bez wysiłku, bo ja żądam!". Zdjęcia ślubne najlepiej za darmo, odrazu oddane obrobione itp w dniu ślubu albo najwyżej dzień po żeby na poprawinach pooglądać, dobre wykształcenie na już, super praca i miliony na koncie na teraz. Postawa roszczeniowa niestety zadomowiła się w naszym społeczeństwie aż za dobrze...
A kiedyś? Kiedyś przychodził człek do człeka, rozmawiali, ustalali i wszystko było ok lub nie ok to wtedy dawali sobie po mordzie i było potem ok.
Należy jeszcze zwrócić uwagę w/w tatusiowi, że jego córka niewątpliwie występuje masowo na nagraniach monitoringu (szkolnego, ulicznego, sklepowego) i bóg raczy wiedzieć co jakieś czarne ochroniarskie typki robią z tymi nagraniami. No i należy bezwzględnie schować dziecko kiedy będzie fotografowanie google streetview. Bo to byłaby publikacja na światową skalę.
Biedne dziecko.
A może tatuś jest jakąś światową gwiazdą szołbiznesu, i wkrótce będzie zakładał dziecku maskę jak św.pam. dżekson.
Może tatuś chce tantiemy od tego zdjęcia w gablotce.
To jest smutne, że jest tyle poj****ów na świecie, ale musimy jakoś z tym żyć. My o tym za chwilę zapomnimy, a to biedne dziecko ma przesrane przez najbliższe kilkanaście lat. Przecież inne dzieci będą się z tego śmiały! Ja mam masę zdjęć klasowych ze szkoły, na jednych wyszedłem ok, na innych tragicznie, ale są dla mnie ważną pamiątką.
Można tutaj roztrząsać "prawa do ochrony wizerunku", ale dla mnie to jest chore, kiedy "pod ochroną" jest twarz dziecka w kontekście grupy (szkolnej, koleżeńskiej). To wielka krzywda dla tego dziecka.
Pamiętam czasy swojego dzieciństwa, kiedy w szkole wszyscy szczęśliwi posiadacze "smien", "zorek" i "zenitów" (fullwypas) pstrykali na potęgę zdjęcia przy każdej okazji i nikt nie chodził w papierowej torbie na głowie.
Wiadomo, że ta moda na "ochronę wizerunku" idzie zza oceanu. Wielka szkoda że oprócz tych wszystkich "hamerykańskich zwyczajów" w Polsce nie nie robi się "hamerykańskich autostrad" i nie zarabia w "hamerykańskich dolarach". Wtedy może te wszystkie głupawe nowe mody byłyby łatwiejsze do przełknięcia.
Skontaktuj się z nami