Maki, jak tatus nie zyczy sobie corci na zdjeciach to niech jej powie ze ma nie brac w nich udzialu tym bardziej ze kolega Andrzej robi je dosc czesto wiec to nie sa pierwsze zdjecia ktore widzi nadgorliwy rodzic, ciekawe czy dzieciak bedzie mial ciezki zywot w szkole bo na zdjeciu ma palec w nosie czy dlatego ze zamiast glowy ma czarna plame, co nie zrobia ze zdjeciem to bedzie wina fotografa, bo dzieciak jest na zdjeciu, bo dzieciak ma wysteplowana glowe a uparciuch znajdzie na innych zdjeciach slad termiczny, jak predator, stopek swojej pociechy albo krzyz postawi pod gablota bo ktos smial sfotografowac powietrze ktorym oddychalo jego blogoslawione dziecko. Nie dajmy sie zwariowac bo niedlugo i u nas zaczna wszedzie przyklejac instruktazowe naklejki "nie wkladac kota do mikrofalowki", "nie suszyc dzieci w wirowce" itp bzdury z juesej z ktorych wszyscy sie smieja.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami