Uczyłeś się tego co chciałeś, resztę olałeś (np, strzelam, j. polski) i choćby na 2.0, ale jednak to zaliczyłeś. I o to właśnie chodzi. Nikt nie każe humanistom startować w olimpiadach matematycznych. Mówimy cały czas o 30% poziomu podstawowego.
Rozwiń sobie skrót L.O. Ten typ szkoły kończy zdecydowana większość maturzystów, więc mogę sobie pozwolić na takie uproszczenie. Nawet jeśli nie, to pójdźmy dalej: po co ludziom w technikum np. historia lub biologia? Przecież w ich pracy, czy to bezpośrednio po szkole, czy po studiach w ogóle im się to nie przyda. Po co ich katować zbędną wiedzą?
Żeby mieć maturę powinieneś zdobyć pewien minimalny poziom wiedzy ogólnej. Zasady są proste i znane od lat. Nikt nie mówi, że każdy ma mieć maturę.
Co do argumentu kiepskich nauczycieli, to jeśli (na szczęście tylko hipotetycznie) miałem tragicznych polonistów to czy miałem prawo oblać maturę z polskiego? Składałem papiery na 3 uczelnie ekonomiczne i 1 prawie polibudę, więc przy rekrutacji wynik z polskiego był mi przydatny jak dziura w moście. A mimo to zdałem i to nie na 30%. Szczerze, to myślę, że nie wiem jakim byłbym geniuszem, przy składaniu papierów na uczelnię nikogo by to nie wzruszyło jeśli nie miałbym zdanej matury z powodu oblanego języka polskiego czy obcego.
Ale kto mówi o całkach i macierzach?! Program podstawowej matury w porywach obejmuje funkcję liniową i kwadratową, całek i macierzy nie ma nawet na rozszerzeniu.
Tegoroczne wymagania: http://www.cke.edu.pl/images/stories...ormator_10.pdf
Wydaje mi się, że w ogóle nie zrozumiałeś mojego postu. Pisałem o powodach dlaczego nie ma prywatnych polibud, nie odnosiłem się tam do jakości wykształcenia humanistów.
Nie wierzę. Gdybym był 10 lat po studiach to może tak, ale kończę 4 rok i wiem, że z matematyką genialnie nie jest, ale nie aż tak tragicznie. Przecież będąc na polibudzie 3 lata niechybnie trzeba było minimum rok przesiedzieć nad matematyką w jakiejkolwiek postaci. Na jakiej uczelni uczyłeś?
Z tym spotkałem się osobiście, co gorsza, zdarza się, że nawet kadra (przy czym raczej ta młodsza wiekowo) potrafi strzelić takiego byka, że ręce opadają.
Masochista
Na koniec dodam, że z matematyki orłem przestałem być początkiem liceum, a na studiach nie obyło się bez warunków, tyle, że te ostatnie tłumaczę własnym lenistwem a nie brakiem boskich predyspozycji zesłanych przez siły niebieskie.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami