http://www.tvn24.pl/-1,1708811,0,1,w...wiadomosc.html
Kurcze dla mnie to lekki szok !!
Aż tak trudne były czy jednak to co obserwuje staję się faktem ...
Szukaj
http://www.tvn24.pl/-1,1708811,0,1,w...wiadomosc.html
Kurcze dla mnie to lekki szok !!
Aż tak trudne były czy jednak to co obserwuje staję się faktem ...
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Matury nie są trudne, są jednak przedmioty, na których trzeba pomyśleć samemu, a tego niestety, moim zdaniem, szkoła średnia nie uczy.
Są utarte schematy postępowania z danymi problemami, interpretacji problemu itd. itd.; inne są niedopuszczalne po prostu.
Przychodzi potem matura i rzuca się takiemu maturzyście problem, którego nie przerobił na zajęciach - i to jest już nie tylko problem natury, że tak powiem, tematycznej, ale problemu z własnym myśleniem. I to nie zawsze jest wina piszącego maturę. Zaczyna się taki zastanawiać czy to już gdzieś było, jak to ogarnąć, żeby trafić w "klucz"; zamiast spróbować rozwiązać to samemu próbuje się wymyślić, jakby poradził sobie z tym nauczyciel. To nie jest dobre.
Skąd to wiem? Pisałem w ubiegłym roku maturę i dokładnie tak się czułem z niektórymi zagadnieniami. Teraz mam trochę inny pogląd, bo jestem na studiach, na których można do oporu kombinować, jak rozwiązać problem, ważne, żeby rozwiązać go poprawnie.
... jest też jednosta socjopatologiczna zwana analfabetyzmem wtórnym i to tu pasuje: http://www.ithink.pl/artykuly/biznes...spoleczenstwa/
Rodzicu! Kup dziecku kolejny telewizor, komputer/laptopa, telefon, (inny sprzet RTV), pozwol na coraz wiecej komunikatorow/bzdur pokroju NK/FB, a nastepnie zwal to na nauczycieli, wydaj kupe kasy na korepetytora a na koncu placz, ze dziecko sie nie uczy!
Nikt mi nie powie, ze wystarczy ksiazka do nauki* i chęci
*nie chodzi o przekonanie, ze np. komputer jest zlem
Tez jestem w szoku, zwlaszcza, ze matury z roku na rok sa coraz latwiejsze.
Ale z drugiej strony 15 lat temu te 25% uczniow zamiast startowac do matury konczyloby zawodowki. A teraz wymaga sie , zeby wszyscy lacznie z tymi mniej zdolnymi koniecznie mieli srednie z matura.
Pozdrawiam A.
Właśnie takie podejście do zawodówek skutkuje po części takimi, a nie innymi fachowcami w tym kraju. Potrzeba tu fachowców rzetelnie wykształconych w szkołach zawodowych. Magistrów po "zarządzaniu" czy "turystyce" mamy już na tony. Inna sprawa, że komuna wykształciła system edukacji w której zawodówka stała się szufladą dla tych trochę z tyłu, trochę z dołu.
Na szczęście to się zmienia.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Osobiście studiuję takie właśnie "zarządzanie" na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Jestem po najlepszym (poza profilem mat-inf-fiz)liceum w mieście, które jest w pierwszej dziesiątce w województwie, miałem rozszerzoną matematykę i angielski, zdawałem rozszerzoną maturę nie tylko z tych przedmiotów. No i właśnie na takim "zarządzaniu" mam problemy ze zdaniem tej matematyki. Uwierzcie, że nie jest to takie łatwe.
Skontaktuj się z nami