to jest wygodne dla przetwarzania pojedynczych sesji, ale majac porozdzielane katalogi LR nie masz mozliwosci efektywnego przeszukiwania calego swojego repozytorium zdjec. tylko w obrebie pojedynczych katalogow. domyslam sie, ze tego nie potrzebujesz, ale to wlasnie jest podstawowa wada tego typu rozwiazania.
pojedynczy katalog LR trzeba rozumiec jako pojedyncza baze danych, czyli zbior zdjec, z ktorychs z jakiegos powodu mozna potrzebowac na raz korzystac. i tak naprawde pod katem tych strategii wyszukiwania trzeba organizowac w LR katalogii i rowniez foldery na dysku.
jeszcze raz podkresle o co tak naprawde biega z organizacja w LR: kluczem do dobrej organizacji swoich zdjec nie jest przejrzyste poukladanie plikow na dysku. najwazniejsza jest mozliwosc szybkiego i wygodnego dotarcia do tych zdjec, ktore sie w konkretnym momencie potrzebuje.
jako zadanie domowe do przemyslenia swojego workflow moge polecic przyklad moj wlasny, z zycia wziety: jest zlecenie na napisanie artykulu o fotografii np. w deszczu. albo zasniezonych krajobrazow. albo whatever - dopasowac sobie do swoich upodoban. i teraz: jak znalezc w kolekcji 40.000 (jakkolwiek poporzadkowanych na dysku) zdjec te, ktore najlepiej pasuja do danej tematyki?
ja to przerobilem pare razy i od tamtej pory taguje zdjecia biezace i wstecz. bo sie inaczej nie da...![]()
katalog z miniaturami mozesz ustawic na ile zechcesz. a to, ze zajmuje Ci 9,9 GB to na moje oko konsekwencja ustawienia limitu 10 GB, bo tyle zdaje sie ma standardowo LR3LR2 mial 1GB.
co do samego katalogu... 2,2 GB w tej chwili. 48 tysiecy fot plenerowych (w sporej czesci potagowanych) plus 9 tysiecy slitasnych fotasi rodzinnych(corki no
)
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami