Szukaj
a masz może taki mądry wykres ile można kupić litrów paliwa za najniższą pensję w danym kraju?
to co pokazujesz nijak nie ma się do całości
rock and roll all night and party every day
jestem tylko obserwatorem...
Obawiam się, że szejków niewiele obchodzi ile kto zarabia. Nie zapominaj też, że podatek drogowy mamy w cenie benzyny, w wielu państwach jest to dodatkowy koszt (niemały). Może będziesz tak miły i podasz nam listę krajów w których obniżono akcyzę ze względu na ostatnie spekulacje na rynkach ropy.
Bo jak się domyślam z tonu Twojej wypowiedzi, obniżanie akcyzy to nie jest tani populistyczny bełkot tylko szeroko stosowana praktyka![]()
nie tędy droga statler.
mnie nie interesuje jaki jest koszt baryłki ropy tylko czy stać mnie na weekendową wycieczkę w góry, czy nie...
nie interesuje mnie tez czy w innych krajach podatek drogowy jest w cenie paliwa czy osobno - interesuje mnie raczej czy jadę asfaltem(Niemcy,Słowacja czy drogą bitexową asfaltopodobną, przez którą muszę wymieniać zawieszenie co rok.
Nie widzę efektów działania tych pieniędzy, które płacimy jako podatki - dodatki do cen paliwa.
W dupie mam płatne drogi, które za free należą mi się w tym kraju, w dupie mam wprowadzone lada szelest eko-podatki extra, za używanie starego auta(na nowe mnie nie stać) ,które ma więcej niż ileś tam lat i rzekomo zatruwa to i owo(no jaaaasne).
Wiesz, Stany płaczą że paliwo ich kosztuje 2 złote 30 groszy za litra a u nas tvn podaje papkę że paliwo przekroczyło jakąś "magiczną granicę " 5 zł. Jakby miała ta granica jakieś znaczenie.
Afera jest wielka jak cukier kosztuje 5 zł a jak paliwo kosztuje tyle, to już afery brak.
Problem jest tylko taki że wzrost cen paliwa powoduje wzrost zadowolenia administracji tego śmiesznego państwa - podatki są takie same procentowo i wzrost cen w tym względzie nijak nie ma się do podciągnięcia podupadłej gospodarki. A gospodarka to my.
Ludzie kombinują w desperacji jak tu przyoszczędzić i jezdzić na opałówce.
Tymczasem w odpowiedzi Policja i Celni już się regularnie czają na osobóweczki - idealnie co?
Cena biodiesla jest z dupy wzięta i celowo skalkulowana tak, aby nie opłacało się tego tankować.
Olej do frytek też drożeje w identyczny sposób jak ON - utrzymując się na podobnym poziomie.
Wszystko po to, aby odciąć nas od wszelkich alternatyw.
Ja nie tłumaczę tego już ceną baryłki ropy..
Minimalny zus 900zł,
paliwko u mnie co miesiąc 800zł,
opłaty "domowe" 600zł
żarcie też koło tysiąca
podatki....tia
inne daniny(podatki od nieruchomosci, od gruntów pod działalność, opłaty samochodowe)
czasem jakis prywatny lekarz( bo zanim mnie przyjmą państwowo to albo zejdę albo..mi przejdzie już)
widzisz...?czy ja żyję ponad normę?
nie mam jeszcze dzieci więc przyoszczędzam w tej chwili- żałosne to jest w odbiorze.
Ile więc trzeba zarabiać żeby normalnie tu żyć?
Zalewa nas CHRL bo żaden polak nie jest dla nich konkurencją.Polski produkt jest zwyczajnie drogi i tyle
To Państwo jest złodziejskie i tyle mam w temacie do powiedzenia.
Sorry że odszedłem nieco od tematu...
Nie spinaj się tylko polej sobie łiskacza i pomyśl na kogo pracujesz..
Dzięki Nemeth za wykresik, chyba muszę sobie jeszcze polać. . .![]()
Ostatnio edytowane przez rockabilly ; 03-05-2011 o 03:01
rock and roll all night and party every day
jestem tylko obserwatorem...
chcialem tylko sprostowac ten wykres powyzej, bo znajac srednie zarobki BE/NL/DE i ceny bajury tu i tam, to jednak z miejsca rzuca sie
w oczy jakas po*******ka.
otoz... srednia brutto w NL to 3000 EUR (netto jest to okolo 2000 EUR) i przy obecnej cenie bajury na koszmarnym poziomie 1,66 EUR/L
(chyba, ze ktos tankuje przy autostradzie, to 1,75 EUR/L) wychodzi mi w skali rocznej 23500 L, bo uwzgledniam ustawowo nalezaca sie
13-tke. no le jednak daleko do tych 30 patykow.
w Reichu, o ile wiem, srednia brutto jest wyzsza, a paliwo zauwazalnie tansze (no z 10 centow na litrze na pewno). w Belgii zarobki sa podobne
do NL, ale paliwo tez tansze. na moje oko wynik nizszy niz NL jest tu podejrzany...
osobna kwestia jest to, ze w NL dojazd do pracy jest ustawowo refundowany, wiec z wlasnej wyplaty ponosze tylko czesciowy koszt paliwa.
a w ten sposob, to moge i faktycznie dojsc do 40 tysiecy litrow. tylko po co?
masz na mysli, ze Niemcy placa ci za to, ze sobie pojezdzisz po ich drogach? bo utrzymanie autostrad w Reichu jest
oplacane m.in. z ceny paliwa, i to tez tlumaczy dlaczego u nich jest 1,60 za litr 95-tki, a w PL tylko 5,00 PLN.
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
Opłata paliwowa (tzw. podatek drogowy) obecnie to 95.19 pln za 1000 litrów benzyny i ................239,84 PLN za 1000 litrów oleju napędowego.
Jeśli ktoś kupuje miesięcznie np. 100 litrów benzyny to ile łoży na drogi? Śmieszne kwoty. Ale wymagania ma.
freefly, normalnie tuńczyk sam z puszki wychodzi jak słyszy takie bzdety...
w tym kraju jest 20 milionów aut, w tym około miliona ciężarówek które to, wiadomo - paliwowego uiszczają dużo wyższe kwoty niż tu podałeś z racji przebiegów.
Śmieszne kwoty i wymagania? dobry świąteczny żarcik zaserwowałeś.
koszt budowy i jazdy na tych drogach jest jednym z najwyższych w Europie.
Reszta dróg to trzeci świat.
Jedziesz i szukasz asfaltu a chyba powinno być odwrotnie jeśli już.
Albo nie policzyłeś albo źle spałeś dziś
Zadziwiające jak niektórzy bronią tego państwowego złodziejstwa...
Ostatnio edytowane przez rockabilly ; 03-05-2011 o 12:38
rock and roll all night and party every day
jestem tylko obserwatorem...
How do I do that? I f***ing try. - Gary Vaynerchuk
!BLOG
Przemek, dzienna winieta na zestaw to 45 zeta![]()
Pozdrawiam, Karol.
Skontaktuj się z nami