o matko.. święte słowa.Powiem wam, że zaraz po pierwszych kilku dniach robienia zdjęć to było tylko ochy i achy.
Cud, miód i orzeszkiNie wracam do kompaktów. Nie mogę po prostu.
Co do poziomu wiedzy, ktoś tam wyżej :P napisał, że lepiej się za książki wziąć, żeby wiedzę poszerzać- zgadzam się. Na razie tak naprawdę metodą prób i błędów dochodzę do pewnych wniosków, robię po kilkanaście, kilkadziesiąt zdjęć wręcz. Na rożnych ustawieniach. I wybieram te najlepsze.
Poza tym mądrze powiedziane. To, że mam aparat nie czyni mnie jeszcze fotografem.
Tak więc latam gdzie popadnie, szukam tematów do zdjęcia i.. pstryk!)
Aha! Co do wyjazdów. Widziałam, że są organizowane raz na jakiś czas. Ale ja ze swoimi pseudo-umiejętnościami chyba bym się przy nich wszystkich ze wstydu spaliła.. :P Jak się podszkolę to pomyślęA w ogóle to ja nie wiem czy tam jakichś ograniczeń wiekowych nie ma, bo podług niektórych to gówniara jestem
(dowód już mam
))
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami