Close

Strona 4 z 8 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 71
  1. #31

    Domyślnie

    Kilka razy już tu porównywano różne analogi jak ich wersje "s" czy "x", a ciągle powstają jakieś mity. Zarówno F90 jak i F90x posiadają spoota. To F801 go nie ma, za to pojawił się w F801s. Grip od F90x można podpiąć pod F90, ale będzie robił tylko za pojemnik na baterie, spust nie działa. AF w dziewiędziesiątkach wcale nie jest taki zły. Śrubokrętem naparza zdecydowanie żwawiej niż współczesne konstrukcje. Body może zapisywać parametry ekspozycji (taki wczesny exif). F90 ma pamięć tylko na dwie rolki, a "X" na 30. Funkcję aktywuje się z kompa przez kabel, stare dane mogą być nadpisywane, lub po zapełnieniu pamięci aparat powie basta i póki dane nie zostaną skopiowane na kompa, nie pofocimy. Warto o tym pamiętać, bo kupując body z tak aktywowaną funkcją, bez kabla (praktycznie dziś nie dostania) mamy ładny przycisk do papieru.
    pozdrawiam Krzysiaczek
    _________________
    lasciate ogni speranza, voi ch'entrate

  2. #32

    Domyślnie

    A powiedz mi jak jest z pamięcią rolek w F100? Jak można to odczytać? czym?

  3. #33

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez slawczyk Zobacz posta
    A powiedz mi jak jest z pamięcią rolek w F100? Jak można to odczytać? czym?
    Kabel do f90 widziałem raz za straszną cenę. Nie wiem, czy to ten sam. Oczywiście oprogramowanie z tamtych czasów na jakieś kieszonkowe komputerki to prehistoria. PODOBNO jest współczesny program na peceta mniej więcej o nazwie "photo secretary", z braku kabla nie interesowałem się bliżej.


    Za receptę zrobienia / reverse engeneering kabla byłbym wdzięczny. Zwłaszcza że pewnie trzeba jakies współczesne zakończenie z drugiej strony.
    Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3

  4. #34

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez JacekCz Zobacz posta
    Za receptę zrobienia / reverse engeneering kabla byłbym wdzięczny. Zwłaszcza że pewnie trzeba jakies współczesne zakończenie z drugiej strony.
    Kabel standardowo podłącza się do portu RS, blaszaki nadal mają to gniazdo, do lapka pewnie trzeba by stację dokująca mieć.

    Anyway, wszystko na temat podłączenia F100 z kompem znajdziecie na tej stronie.

    Pamięć jest OIDP, 30 rolek, nowe dane nadpisują stare na zasadzie FIFO.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  5. #35

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez szymony Zobacz posta
    F90 ... F90x...
    Body może zapisywać parametry ekspozycji (taki wczesny exif). F90 ma pamięć tylko na dwie rolki, a "X" na 30. Funkcję aktywuje się z kompa przez kabel, stare dane mogą być nadpisywane, lub po zapełnieniu pamięci aparat powie basta i póki dane nie zostaną skopiowane na kompa, nie pofocimy. Warto o tym pamiętać, bo kupując body z tak aktywowaną funkcją, bez kabla (praktycznie dziś nie dostania) mamy ładny przycisk do papieru.

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    Kabel standardowo podłącza się do portu RS, blaszaki nadal mają to gniazdo, do lapka pewnie trzeba by stację dokująca mieć.

    Anyway, wszystko na temat podłączenia F100 z kompem znajdziecie na tej stronie.

    Pamięć jest OIDP, 30 rolek, nowe dane nadpisują stare na zasadzie FIFO.
    Lekka rozbieżność w zeznaniach, inna filozofia w F100 i F90x ?
    Kabel ten sam czy inny?
    Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3

  6. #36

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez JacekCz Zobacz posta
    Lekka rozbieżność w zeznaniach, inna filozofia w F100 i F90x ?
    Kabel ten sam czy inny?
    Nie wiem, ja pisałem o F100, tę puszkę posiadam i kiedyś z ciekawości czytałem o podłączeniu jej do kompa.
    F90(x) nie interesuje mnie, co też wielokrotnie podkreślałem.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  7. #37

    Domyślnie

    Kiedyś intensywnie grzebałem w temacie kabelków-oprogramowania do kliszowych Nikonów, ale do dziś chyba większość tej wiedzy wyparowała...

    Oryginalne kable były dwa - a w zasadzie cztery Pojawiły się razem z F90 i nowym 10-pinowym gniazdem wężyka/komunikacji szeregowej. Dla F90 i F90x miały postać przejściówki z nikonowskich 10 pinów na standardowe DB-25 (MC-31). Była też specjalna wersja zakończona nie DB-25, ale interfejsem do przenośnych komputerków - organizerów Sharpa (MC-27) i z kartą a la PCMCIA (AC-1E i AC-2E). Nowa wersja kabelka pojawiła się razem z F5. Miała postać przejściówki z 10 pinów na DB-9 lub szeregowy interfejs Maca (MC-33 lub MC-34). Od starszej wersji odróżnia ją też prostopadłościenna skrzyneczka z elektroniką ulokowana w połowie kabla.

    Oryginalne kable (razem z oprogramowaniem) były w sprzedaży razem z aparatami. Po wycofaniu aparatów z oferty akcesoria te szybko zniknęły z rynku. Inaczej niż same aparaty, nie były też na wyciągnięcie ręki z obiegu wtórnego. Po prostu mało kto kupował te kabelki. Całe szczęście interfejs Nikona chyba nie był specjalnie skomplkowany i w internecie jest kilka schematów budowy takiego kabelka:
    -Bálint Kis,
    -Avi,
    -Marcel Eremia.
    Dodatkowo producenci alternatywnego oprogramowania dla własnego interesu próbowali rozgryzać temat kabelków:
    -Ken Hancock - autor N90 Buddy,
    -Cocoon Creations - producent programów SoftTALK,
    -wspomniany w tym wątku Holymoose - autor Camera Companion.
    Powyższe schematy mogą się różnić szczegółami. Część amatorów nawet podjęła się produkcji i sprzedawała swoje konstrukcje innym zainteresowanym. Ogólnie opinie dostępne na temat kabelków DIY nie prowadzą do wesołych wniosków. Ich poprawne działanie w sposób nieprzewidywalny zależało od użytego układu RS-TTL. Do tego stopnia, że scalaki z jednej partii działały, a z innej już nie.
    Drugim istotnym problemem, z którym walczyli amatorzy, była niestandardowa nikonowska wtyczka 10-pinowa. Trudno było ją idealnie zastąpić czymś z szerokiego asortymentu części dostępnych na rynku elektronicznym. Remedium na tą bolączkę było użycie innych kabli z oferty Nikona: MC-23 (chyba ma 10 żył - więc uciąć w połowie i mamy materiał na dwa kabelki), MC-35 (wprawdzie do podłączenia GPS, ale już z wyprowadzonym RS DB-9; ciekawe, czy wymaga przeróbki, czy mógłby zadziałać bez zbędnych zabiegów).
    Przez nietypową wtyczkę w Nikon w zasadzie nie miał konkurencji. Tylko jeden producent podjął wyzwanie - Cocoon Creations wytwarzał własny produkt HarTALK. Podkreślał przy tym, że ich kabel przewyższa produkt Nikona - na przykład przez zastosowanie optoizolacji.

    Poza kablem istostne jest oczywiście oprogramowanie. Oryginalne rozwiązania Nikona:
    -AC-PWE - Photo Secretary dla F90/F90x,
    -AC-1WE, AC-1ME - Photo Secretary dla F5 (wersja Win i Mac),
    -AC-2WE - Photo Secretary dla F100
    różnią się od siebie całkowicie i w zależności od wersji udostępniają odmienne funkcje (oczywiście poza zapamiętanymi parametrami ekspozycji).

    Do tego wszystkiego dochodzą programy alternatywne:
    -N90 Buddy dla F90/F90x na system PalmOS - przyjemne, kieszonkowe - rzekłbym plenerowe - rozwiązanie; tylko kto (może poza mną) dziś nosi ze sobą telefon/palmtopa z archaicznym PalmOS,
    -NiKom S5 dla F90/F90x na system Psiona - jeszcze większa egzotyka niż powyższe,
    -F90-Tool i F100-Tool dla F90/F90x i F100 na system Psiona - jak wyżej, w dodatku płatne, kiedy było dostępne
    -Camera Companion dla F100 - płatny
    -SoftTALK 2000 najbardziej uniwersalny (F90/F90x, F5, F100) i w dodatku od jakiegoś czasu udostępniany przez producenta za darmo (kod aktywacyjny na stronie Cocoon Creations)

    Na koniec kilka uwag o możliwościach, jakie daje "skomputeryzowanie" lustrzanki. To, jakie funkcje (poza pamięcią danych ekspozycji) będą dostępne zależy od samego aparatu i wykorzystywanego programu. Sam Nikon nie był tu konsekwentny. W F90/F90x można było wiele - chyba nawet niektóre funkcje dało się aktywować wyłącznie od strony oprogramowania, ani "klawiszologia aparatu, ani dodatkowa tylna ścianka nie dawały takich możliwości. W F100 można chyba już niewiele. Zresztą droga ewolucji zaprowadziła do całkowitego porzucenia przez Nikona rozwiązań programowych. F6 nie doczekał się swojego Photo Secretary. Dane o ekspozycji można odczytać wyłącznie za pomocą czytnika MV-1 (są zgrywane na kartę CF chyba w postaci plików csv/xls). W programach alternatywnych wszystko zależy od dociekliwości autora. Jeżeli chciało mu się rozgryzać protokół komunikacji, opcji jest więcej. Ken Hancock (twórca N90 Buddy) postarał się bardzo. Tylko, że jego program jest na Palma i obsługuje jedynie F90/F90x. Nie wiem też - w przypadku F90/F90x, czy możliwości komunikacji z aparatem nie były zależne od dołączonej ścianki. Chyba dołączenie MF-26 zwiększało dostępną pamięć na dane o ekspozycji, ale głowy nie dam. Poza tym podawane powszechnie wartości pojemności pamięci (wyskalowane w rolkach filmu) dotyczą sytuacji, kiedy aparat (czy to F90, czy też F100) zapamiętuje najmniejszy zestaw informacji. Im więcej szczegółów, tym szybcie dostępna pamięć się kurczy.

  8. #38

    Domyślnie

    Ja jeszcze doczytałem i w instrukcji do F100 jest napisane, że wyświetlenie się komunikatu: "Ful" na wyświetlaczu oznacza zapełnienie pamięci aparatu. Aparat należy wyłączyć i włączyć, ale żadne nowe dane nie będą zapisywane dopóki pamięć nie zostanie wyczyszczona.
    Na jednej stronie znalazłem też informację o 300+ rolkach, ale to dotyczyło ilości jaką może zarządzać PhotoSecretary, natomiast nie znalazłem, czy to ilość jaka na raz wchodzi do pamięci aparatu czy jednak pochodzi z kilku zrzutów.
    Ostatnio edytowane przez zdyboo ; 23-03-2011 o 13:13
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  9. #39

    Domyślnie

    zdyboo i HSM, jestem zafascynowany Waszą wiedzą i pasją

    Jako wirtualny właściciel F90x szukam ... szczęścia ???
    Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3

  10. #40

    Domyślnie

    Rozczajam F90x.
    Zasadniczo nie mam problemów ze zrozumieniem instrukcji. Np "kilka" elementów jest jak w cyfrze jak "E" na oznaczenie braku karty czy braku filmu
    Jakaś mało ważna korekta zachowania możliwa jest ze ścianki lub oprogramowania, ale machnąłem ręką.

    Nie wiem czy słusznie, nastawiałem się, że zadawanie przysłony z obiektywami AF (z chipem) będzie się odbywać na sposób 'cyfrowy', ale to pewnie niewłaściwa sugestia po prostu.

    a) Rozumiem na zmiennoswietlnych zoomach AF rozumieć to trzeba jak w czasach mechanicznych, nie jest to inteligentnie korygowane?
    b) wywnioskowałem, że pomiar światła odbywa się "w otwartej pętli" czyli nie ma drugiego pomiaru po przymknięciu przysłony a przed uniesieniem lustra? Chyba mają to FG,FE(2?),FA i żadne nowsze. Dobrze to wyraziłem? Jednak na potencjalnie rozkalibrowanych przysłonach starych obiektywów (albo niezupełnie udanych konwersjach na Ai) było to fajne. (EDIT: w tej częsci pytania przeciwnie do pierwszej, bardziej myślę o starych manualnych szkłach)


    Wybaczcie pytania godne cycatej blondynki, ale analoga AF nigdy nie miałem.

    PS. Bez gripa, dobrze mi z tym, korekty, pamięci AE-L, to mój styl.
    Wszystkie zatyczki i wykończenie tylnej klapki jak nowe.
    Ostatnio edytowane przez JacekCz ; 27-03-2011 o 20:54
    Ma i ja RB67, F90X, F4S+F4+1/2 F4, Metz ,SB i brzydkie Canony. Na góry m4/3

Strona 4 z 8 PierwszyPierwszy ... 23456 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •