Mam taki sam pogląd jeśli chodzi o TFP i urząd skarbowy. Może na "zachodzie" taki drobny barter nie podlega opodatkowaniu, ale u nas fiskus ściga wszystko. TFP jest w polskich warunkach bez sensu.
Szukaj
Mam taki sam pogląd jeśli chodzi o TFP i urząd skarbowy. Może na "zachodzie" taki drobny barter nie podlega opodatkowaniu, ale u nas fiskus ściga wszystko. TFP jest w polskich warunkach bez sensu.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Idąc takim tokiem rozumowania trzeba opodatkować forumowiczów. Ktoś zadaje pytanie na forum na które dostaje odpowiedź. Gdyby osoba zgłosiła się do jakiejś firmy na konsultacje to musiałaby zapłacić za poradę jakąś kwotę a na forum dostaje odpowiedź za darmo.
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Jest różnica Władco... Tu porada jest za darmo! ale jeśli za poradę dostaniesz 6 kilo kiełbasy to już jest barter... A w firmach za konsultację to na ogół się płaci... Spróbuj z tak spisaną umową (FTP) iść potem do sądu. Jeśli do tego masz firmę która zajmuje się usługami fotograficznymi to jesteś udupiony... Unikanie podatku. Zdjęcia masz robić za pieniądze i od nich odprowadzić podatek... Panna ma pozować za wynagrodzenie i też od wynagrodzenia zapłacić podatek... Umowa "FTP" Jacku, pomiędzy fotografem a modelką, nie tylko jest bez sensu, ale u nas zabroniona. Umowa Taka może regulować ewentualne roszczenia wzajemne ale nie na tej zasadzie. Jedną i drugą usługę trzeba wycenić i zapłacić podatek Ot i tyle...
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez st ; 27-02-2011 o 02:51
No to kolejne przykłady
- Przypadek pierwszy:
Przychodzi znajoma do fotografa z pytaniem czy nadaje się do agencji fotomodelek. Fotograf robi zdjęcia i wstawia na swojej stronie tak aby modelka czy agencja mogła w dowolnej chwili zobaczyć jak wygląda na zdjęciach.
Czyli transakcja podlega pod podatek.
- Przypadek drugi
Przychodzi znajoma do fotografa z takim samym pytaniem. Fotograf robi zdjęcia i wstawia tym razem na forum do oceny. Oczywiście modelka i agencja może bez problemu oglądać tutaj wynik sesji.
Czy to podlega pod podatek?
Kolejny przykład:
Robisz zdjęcia na rodzinnej imprezie. Kilka dni później robisz odbitki i rozdajesz znajomym w ramach podziękowania. Czyli dajesz fizycznie zdjęcia. Czy to podlega pd podatek?
Uczeń w szkole robi zdjęcia na szkolnej akademii i następnie na gazetce szkolnej prezentuje sprawozdanie. Czy uczeń powinien zapłacić podatek.
Następny przykład z innej strony:
Przychodzisz do znajomego prawnika czy lekarza. Jako znajomy udziela Ci porady za darmo. Ty nie płacisz ani pieniędzmi ani kiełbasą
Czy prawnik lub lekarz muszą w takiej sytuacji zaksięgować i zapłacić za poradę czy nie?
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Władco, czym innym jest robienie za friko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej sprzętem "firmowym" (odliczony VAT, amortyzacja, środek trwały, koszt uzyskania przychodu itp.) , a czym innym w prywatnie, prywatnym sprzęciorem, który nie jest na stanie firmy.
Jeśli Twoja działalność polega świadczeniu jakichś tam usług i ramach tego wykonasz komuś coś za darmo, to wg fiskusa zachodzi prawdopodobieństwo, że wziąłeś za to pieniądze i nie opodatkowałeś ich. Ich nie obchodzi, że zrobiłeś komuś przysługę za "free". Spełniają po prostu swoją ustawową powinność.
To jest taka sama zasada jak nie nabicie sprzedaży na kasę fiskalną. Nie nabiłeś = ukryłeś przychód.
A prywatnie możesz wszystko. Chyba, że jakiś czub przyczepi się, że kwota darowizny wolna od podatku została przekroczona.![]()
Ostatnio edytowane przez freefly ; 27-02-2011 o 05:17
No to wreszcie dochodzimy do wspólnych wniosków.![]()
Ja przecież powtarzałem to od początku wielokrotnie. Nie można komercyjnej sesji próbować ukrywać pod TFP
Problem polega na tym, że wiele osób na forum próbuje forsować TFP w ramach firmy ale z drugie strony chce aby modelka była za darmo tak jak w czasie prywatnej przysługi.
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Jak mój były szef, przez trzy tygodnie wykorzystywał samochód (dostawczy) swojego szwagra w firmie , a wyszło to przypadkiem na jaw czasie kontroli skarbowej, to US naliczył szwagrowi podatek z tytułu usługi wynajmu samochodu wg, uśrednionych stawek warszawskich wypożyczalni. Zrobił przysługę jak to "śwager śwagrowi", a US upomniało się o swoje. Kilka tysi poszło do skarbu państwa. Nie pomógł płacz i zgrzytanie zębów.![]()
U nas urząd skarbowy niedługo opodatkuje powietrze, więc po prostu przyznajmy, że TFP nie ma żadnej mocy prawnej (może być wręcz źródłem kłopotów) i zastanówmy się jak skonstruować umowę, żeby oddanie zdjęć modelce było traktowane jako honorarium. Ja cały czas dążę do tego, że musi być umowa, która uszanuje pracę fotografika i jego zespołu. W zeszłym tygodniu znajoma stylistka miała podobny problem. Napracowała się ona, napracował się pewnie fotograf i wizażystka, a model stwierdził, że zdjęcia mu się nie podobają i nie wyraża zgody na ich publikację. Krótko mówiąc wydymał wszystkich i ich praca i nakłady finansowe poszły w diabły.
Może w umowie powinien być zapis, że modelka otrzymuje tytułem wynagrodzenia zdjęcia na CD, ZIP z netu czy odbitki o wartości XXX. Podanie takiej wartości mogłoby tym bardziej oddalić nas od 'zakazanego' barteru i nadać umowie typowy charakter komercyjny aczkolwiek bez bezpośredniej wymiany gotówki.
Skontaktuj się z nami