Szukaj
I tak nie może ich sprzedawać. Bo nie mając dokumentu, że może je sprzedawać przegra w sądzie.
Nadal pytam, całkiem poważnie, na co jest umowa TFP fotografowi?
To pytanie z pozoru bzdurnie wygląda, ale tak naprawdę to zdjęcia wykonane przez fotografa i tak są chronione z mocy ustawy o prawie autorskim. Po co więc fotografowi umowa TFP ?
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Taka umowa powinna zawierać zgodę modelki do publikowania zdjęć. Poza tym już sama umowa jest dowodem na to, że modelka otrzymała wynagrodzenie w (postaci zdjęć), a wg prawa nie jest wymagana zgoda gdy model otrzyma wynagrodzenie za zdjęcia.
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
Jeśli otrzymała "wynagrodzenie" w postaci zdjęć (w naturze), to kwalifikuje się to jako umowa zlecenie i wszystkie związane z tym obowiązki podatkowe, a także ZUS.
Jeżeli ani z umowy ani z okoliczności nie wynika, że umowa ma być wykonywana bezpłatnie, należy się za jej wykonanie wynagrodzenie. A co za tym idzie należy od takiej umowy odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne. Osoba zatrudniona na umowę zlecenie podlega obowiązkowo ubezpieczeniu:
- emerytalnemu
- rentowemu
- wypadkowemu
- zdrowotnemu
To nie jest umowa o pracę, a umowa cywilna. Nie zlecasz tej osobie wykonania jakiejś pracy. Jesteście równymi stronami umowy. Równie dobrze można by przyjąć, że model wynajął fotografa i powinien za niego to opłacić.
D, F, Xmm/xx, Już sam się gubię w tym wszystkim.
I dochodzi do takich absurdów, że US chce aby ludzie płacili podatek za obiad, jeżeli pracodawca zorganizuje świąteczne party. Jeżeli znajomy zaprosi mnie na piwo to też trzeba zgłaszać dochód?
Teraz tylko czekać, jak trzeba będzie płacić podatek od prezentów imieninowych czy urodzinowych a goście będę zgłaszać, że w zamian jedli darmowy obiad.
Czy mąż ma zgłaszać do US jeżeli żona płaci w naturze.Trzeba więc zobaczyć ile za taką usługę kasuje panienka z agencji i następnie zgłosić tą równowartość do opodatkowania.
Jeżeli robię coś za darmo to jest to moja sprawa.
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Skontaktuj się z nami