Mówię tu o "artyźmie" na wszelki wypadek, coby uciąc mozliwe dyskusje nad jego transcendentalnym pochodzeniem.
A co do lubienia/zostawienia...Moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy.
Blik jest do d... i juz. psuje te zdjecie.
Leonardo da Vinci lubił papierosy. Ale nie namalował Mony Lisy z giewontem w ustach, nieprawdaż ?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami