Ino tego typu drukarnie w znakomitej większości przyjmują bitmapy (i dla własnego dobra lepiej tak właśnie robić), wiec tego PDFa jeszcze trzeba i tak na końcu zrastrować. Jeśli jest dużo liternictwa i wektorów okraszony zwyczajnie włożonymi zdjęciami, to owszem, ma sens użycie Indyka czy Ai (albo innego tfu tfu, Karola). Jeśli projekt składa się głównie ze zdjęć, efektów, efekcików i innych duperszwanców, to używanie czego innego niż Szopa jest niepotrzebnym zawracaniem sobie tyłka, zwłaszcza jeśli ktoś tym innym softem nie dysponuje i go nie zna (sytuacja zaczyna wyglądać znajomo?).
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami