Close

Strona 30 z 56 PierwszyPierwszy ... 20282930313240 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 291 do 300 z 552

Wątek: d700 umarł

  1. #291
    Oszczędny w słowach Awatar daromax
    Dołączył
    09 2010
    Miasto
    Oświęcim/Kraków
    Posty
    167

    Domyślnie

    Kazwita, jesteś prawdziwym artystą coś niesamowitego mam nadzieję że moderatorzy nie zechcą wystąpić w tej "greckiej tragedii" w roli bogów i nie ześlą na nas "chaosu" spowodowanego zamknięciem wątku lub innymi strasznymi plagami ;]
    Coolpix P300 - mały....ale WARIAT !!!

  2. #292

    Domyślnie

    Spłakałam się ze śmiechu, czytając podsumowanie sezonu> BOSKIE!

    i tak pchnąłeś moje myśli na nowe tory. Ile w naszym życiu jest zapisane w gwiazdach, co jest naszymi decyzjami a co przeznaczeniem??? PINQUIN czyli królową pinów jestem już od kilkunastu lat - wybierając tego nicka, nie wiedziałam nawet jakiego nabierze znaczenia... Ale teraz - wszystko jasne!

  3. #293

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez daromax Zobacz posta
    Kazwita, jesteś prawdziwym artystą coś niesamowitego mam nadzieję że moderatorzy nie zechcą wystąpić w tej "greckiej tragedii" w roli bogów i nie ześlą na nas "chaosu" spowodowanego zamknięciem wątku lub innymi strasznymi plagami ;]
    Co najwyżej zaproszą Pannę P. i rzeszę wyznawców na kawę... I to bez pogodzenia się z odmową.

    Podsumowanie -- chapeau bas!

    PS
    66 postów, wszystkie w _jednym wątku_! Tego chyba jeszcze nie było...
    Ostatnio edytowane przez messer ; 27-11-2010 o 17:43
    24355050508080135105200...
    www.jswierad.pl

  4. #294

    Domyślnie

    Przeczytałem i jestem pełen podziwu dla elokwencji pióra kazwita.
    Z dużą dozą niecierpliwości oczekuję II sezonu, z nadzieją iż zagości tam nie tylko wartka akcja, nowi bohaterowie, ale również romantyczna miłość okraszona odrobiną erotyki, a może i nawet szczyptą seksu
    Tutaj jest... podpis

  5. #295

    Domyślnie

    kazwita - proponuję Ci współudział w kolejnym ataku Spinacz Studio planowanym na najbliższą zimę - takich ludzi nam trzeba Bosko Ci to wyszło, wielkie gratki!

    Cytat Zamieszczone przez Władca Pixeli Zobacz posta
    pin-guin to spolszczenie od pin-Queen czyli królowej pinów
    Świetne skojarzenie

  6. #296

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez messer Zobacz posta
    PS
    66 postów, wszystkie w _jednym wątku_! Tego chyba jeszcze nie było...
    Taka jestem wierna

    Cytat Zamieszczone przez Amirez
    Z dużą dozą niecierpliwości oczekuję II sezonu, z nadzieją iż zagości tam nie tylko wartka akcja, nowi bohaterowie, ale również romantyczna miłość okraszona odrobiną erotyki, a może i nawet szczyptą seksu
    Zobaczymy, czy d700 wskrzeszony zostanie miłością czystą, czy nawiąże romanse jakieś...

  7. #297

    Domyślnie

    Przeczytałem pierwszy tom powieści jednym tchem. Ale czy nie zauważyłem, czy też nikt nie polecił, by sprawdzić, czy aparat żyje czy już nie? Mianowicie wystarczyło pomiędzy te zwarte piny jakiś cienki izolator na chwilę wcisnąć i już dałoby się ocenić, czy w ogóle warto myśleć o wyginaniu pina czy też nie ma to najmniejszego sensu. Ale to tak na przyszłość, gdyby ktoś miał podobny dylemat.
    A ja czekam na dalszy ciąg sagi.

  8. #298

    Domyślnie Kulisy serialu "P jak Piny"

    Dziś na specjalne życzenie kol. "amirez" gorrrący wywiad z Lexar Pro 8GB.



    Od kiedy pamiętam wołają na mnie „Lexi” i jak zapewne wiesz robię w rozrywce, lecz w przeciwieństwie do wielu moich koleżanek po fachu - jestem prawdziwą profesjonalistką. Mam złote serce, ale w większości przypadków ubieram się na czarno. Te błyszczące ciasne l(at)eksarowe ciuszki pozwalają mi nawiązać wiele cennych zawodowych kontaktów. Pytasz, co to za ósemka widnieje na mym lewym biodrze? Drętwi technokraci mówią, że tak się oznacza jakąś tam pojemność, ale ja jestem zdania, że gdy spojrzysz na mnie pod właściwym kątem, (gdy leżę…), zwykła ósemka magicznie przeistacza się w symbol nieskończoności. Taką właśnie nieskończoną rozkosz mogę dostarczyć twojemu „body”. Pamiętaj jednak, ja nie zadaje się z ubogimi frajerami! Twoje body musi być wypasione - jak nie masz slotu od słynnego paryskiego projektanta Compacta de Flasha, to spadaj na drzewo! Cieniasy chwalące się swoimi slotami SD czy MS nie wzbudzają we mnie nawet litości, ja nimi szczerze gardzę. Ktoś taki nigdy nie dostarczy mi danych w odpowiednim tempie, bo ja jestem 233x szybsza niż nasze prababcie z epoki JPG’a łupanego, a do tego mam bieliznę marki UDMA.
    Jak widzisz rozgadałam się trochę nie na temat, a miałam przecież opowiedzieć o tym smutnym zdarzeniu z miłością mojego życia - D700. Wszystko zaczęło się jakieś trzy tygodnie temu. Stałam sobie grzecznie, wśród koleżanek i kuzynek, na najwyższej półeczce w salonie mojego menadżera Fotiego vel Jokera, jak zwykle starając się wyglądać odlotowo. Musiałam trzymać klasę, by plebs z niższych pięter nie pchał się na moją półeczkę. Foti dobrze wie jak zarządzać takim „interesem”, nigdy nie pozwala sobie na wysyłanie dziewczyn z mojej paczki do klientów z chudymi portfelami. Na tanie imprezy ze słabym transferem wysyła te skośnookie imigrantki z Chin. Nam proponował tylko odjazdowe sesje na odpowiednim poziomie. (Wiecie jak to jest, jeżeli gościu ma odpowiednie „body” to od razu wiadomo, że ma klasę - i kasę…). Taka polityka przynosi wymierne efekty, wiecie ile ślubów „zrobiły” moje kuzynki, niektóre szczęściary trafiały też na „ostrzejsze” sesje w studio, ba nawet w plenerze... Dobrze, już wracam do tematu, nie musisz mnie tak poganiać. Na czym to ja stanęłam, acha – był piękny jesienny dzień, gdy do salonu weszła Ona, mówię Ci, aż mi ciary przeszły po stykach jak zobaczyłam tę Jej czerwoną kokardę w białe groszki. Gdzieś w czeluściach całej mej krzemowej duszy wyraźnie czułam, że jeszcze będę miała przez nią nieliche kłopoty. Zachciało jej się nowego Nikosia, bo swojego eksia - D80 zamęczyła już prawie na śmierć. Foti sięgnął pod ladę, wyciągnął sporą złotą paczkę, otworzył i… po raz pierwszy w życiu zmiękły mi rowki na prowadnice. D700 - to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nie chciałam już żadnego innego. Gdy Foti sięgnął w kierunku mojej półeczki - wprost rzuciłam się w jego dłonie. Dzięki temu, że byłam szybsza od koleżanek (mówiłam już - jestem z klanu 233x), mogłam się wnet cieszyć pełnym zespoleniem z moim wybranym. Nieśmiało otworzył przed moimi stykami swój slot, i już po chwili transferował do mojej pamięci pierwsze obrazy – salon, test do sprawdzania układu AF. Na koniec zapodał kilka szybkich obrazów na najwyższym ISO. Tej pierwszej sesji nigdy nie zapomnę - no chyba, że Ona mnie sformatuje. Mówię Ci, te trzy tygodnie były najlepszymi chwilami mojego życia, pomagałam mojemu D700 w opróżnianiu bufora, przygarniałam wszystkie jego RAW’y i JPG’i. Zawsze był taki szarmancki, dawał mi pięknie spakowane megabajty, i ta jego klata – mówię Ci prawdziwa „pełna klata”. Kto raz spróbuje, ten już nie chce więcej widzieć tych DX’owych bubków z ich śmiesznymi cropami. Kilka razy musiałam przeżywać bolesne chwile rozłąki – oczywiście za Jej sprawą, przedstawiała mnie wtedy jakiemuś okropnemu czytnikowi. Wyobrażasz sobie - jak strasznie cierpiałm, gdy ten podlec wysysał ze mnie wszystkie obrazy, pochodzące z matrycy mojego ukochanego. Złośliwie mrugając lampką „busy”, nie oszczędzał żadnego piksela, bezwstydnie odczytywał nawet najdrobniejsze przejścia tonalne. Do dziś nie wiem, co on robił z tymi gigabajtami, ale widziałam podejrzany czarny przewód USB biegnący do szumiącej skrzyni. Postanowiłam, że będę twarda – pokornie zniosę wszystkie upokorzenia w imię miłości. Niestety nadszedł ten okropny dzień – gdy tylko wyzwoliłam się z lepkich objęć koszmarnego czytnika, w ekstazie zdążałam prosto do slotu mojego ukochanego. Pchała mnie tam ze zwierzęcą namiętnością jakaś niezrozumiała siła, tak gwałtownie, że nie zważałam na słaby jęk protestu. Dopiero, gdy usłyszałam głośny krzyk K*** MOJE PINY, oprzytomniałam na tyle by dostrzec na sobie szpetną szramę. Mój ukochany jęknął jeszcze CHA ERR i umilkł. Wtedy poczułam ten okropny chłód płynący od jego migawki. Cała litowo-polimerowa energia akumulatora nie była w stanie go ożywić. Do dziś nie dał znaku życia - pozostał głuchy na moje żałosne prośby - o chociaż jeden bajt danych. Dalsze wydarzenia pamiętam jak przez mgłę, chyba byłam w salonie Fotiego, coś tam ze do mnie mówił jakiś obcy czytnik, ale nie jestem tego całkiem pewna. Ona (ta z kokardą) - przez kilka dni stukała w klawiaturę podłączoną to tej szumiącej skrzyni, następnie spakowała mojego ukochanego do złotego pudła, mnie zaś bezwzględnie wcisnęła do przegródki w portfelu. Na odchodnym usłyszałam jeszcze mrożący elektrony w przewodach, złośliwy chichot dochodzący ze starej torby fotograficznej. Słyszałam, że w tych slumsach gnieździ się D80 z tą jego okropną SD-lafiryndą. Trafiłam ponownie do Fotiego, dalej jestem blisko mojego ukochanego. Podobno ma nas wysłać w daleką podróż, do krainy serwisantów, oni dzięki „postępowym” zaklęciom mają obudzić mojego D700. Ja wiem, że on nie umarł – tylko śpi.



    Na koniec bonus:
    Nawet najtwardsze piny pokłonią się swojej Królowej...



    Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez kazwita ; 28-11-2010 o 02:56 Powód: smutny, zapomniany, samotny przecinek...

  9. #299

    Domyślnie

    Brawo kazwita! Teraz aż się prosi o wywiad z PIN'ami D700 Panny P
    N

  10. #300

    Domyślnie

    ja pierniczę, rewelacja! To się już na JM nadaje a coś mi podpowiada że doczekamy się wywiadu z pinami
    D300s | N17-55 | S10-20/4-5,6 | SG3-IR | Marumi CPL Super DHG | Velbon cx-888 | Tamrac Pro 12 | Tamrac System 3

Strona 30 z 56 PierwszyPierwszy ... 20282930313240 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •