Szanowni Państwo.
Nasi reporterzy z narażeniem życia zdobyli tajne materiały agencji CBF – Centrali Banów Forumowych. Mimo, że za ich ujawnienie grożą poważne konsekwencje (z utratą licencji na PS’a oraz pozbawieniem dostępu do powłok nanokrystalicznych włącznie) - postanowili przedstawić cały zgromadzony materiał. Pamiętajcie o ich poświęceniu, gdy bezduszne organy ścigania zagrożą im surowym wyrokiem. To nie są przelewki – mogą dostać nawet trzy lata ciężkiego obrabiania RAW’ów, zaś współodpowiedzialni zostaną przymknięci do f/16, niezależnie od ogniskowej! Kojarzycie może podobną sprawę? Fotograf do dziś nie wyszedł z ciemni. Jakim trzeba być potworem, by w XXI wieku kogoś skazywać na chemiczną obróbkę materiałów analogowych?
Z dumą prezentujemy dziś całemu światu tajne stenogramy rozmów jednego z uczestników tzw. „afery pinowej”, którą to żyje ostatnio społeczność naszego Forum. Gdy kilka lat temu wprowadzano system CLS, byliśmy mamieni błogimi wizjami automatycznego ustawiania parametrów ekspozycji i balansu bieli, nikt jednak nie wspomniał o podstawowym celu stosowania tej złowrogiej technologii. Jest nim permanentna inwigilacja rozmów prowadzonych pomiędzy „body” a „błyskotkami”. Zapewne właśnie tą drogą CBF weszła w posiadanie publikowanych dziś z narażeniem soczewek materiałów. Dla dobra naszych czytelników postanowiliśmy lekko zmodyfikować surową treść stenogramów. Trzeba chronić najmłodszych przed językiem, jakim posługuje się szemrane towarzystwo związane z mrocznym półświatkiem CCD. Dlatego dział prawny zasugerował usunięcie wszystkich k…łapnięć migawką, od których roił się prezentowany materiał. Ze wstępnych analiz wynika, że dysponujemy zapisem konwersacji dobrze nam znanego D80 z bliżej nieokreśloną jeszcze lampą typu SB-xxx. Jej numery seryjne i wersja firmware’u są właśnie w trakcie ustalania.
[CLS rec mode] 28.11.2010, godz. 11:45, operacja nadzorowana przez agenta SU-800.
[D80] Cześć Sabinka, kopę lat – jak tam twoja stopka? Dalej taka gorąca? No laska, dawaj ją w moje saneczki, to po-CLS-ujemy sobie!
[SB-xxx] Hello Bodziu, aleś ty się wyleżał w tej torbie, aż żal było patrzeć. Obawiałam się, że wpadniesz w depresję i dokonasz samorozładowania akumulatora.
[D80] Nie pękaj Sabcia o mój akumulator, bo jak połaskoczę miliamperami po stopce to Ci palnik zabłyśnie! Trzy tygodnie leżakowania – miałem już tego dość, ale znowu tu jestem. Moja Pani wróciła do swojego CCD-Bodziusia.
[SB-xxx] No to masz fuksa, ale zaraz – co z tym kulturystą D700.
[D80] Zafajdany arystokrata na sterydach! Jak on się chwalił tą swoją dobrze zbudowaną „pełną klatą”. Ja też potrafię przypakować megapikseli - co z tego, że w CCD. Normalnie, wiesz CMOS’owiec odwalił kitę.
[SB-xxx] Puchacz z serii Pro, po zaledwie trzech tygodniach - chyba mnie wkręcasz!
[D80] Jak bum-cyk-cyk, zimny trup, choć podobno go będą reanimować w Centralnej Klinice. Już to widzę, chyba metodą obiektyw – obiektyw, ale obciach.
[SB-xxx] Co mu tak zaszkodziło, bliskie spotkanie z podłogą, czy mikro-klient Naszej Pani?
[D80] Nic z tych klimatów. Ja wiem, że robota z dzieciakami jest niebezpieczna. Taki na pierwszy rzut migawki słodki szkrab, jak Cię dorwie w swoje paluszki, to już tylko serwis albo utylizacja zgodnie z dyrektywą RoHS. Nie ma przebacz, zatłuści paluchami obiektyw i obślini pasek. Masz szczęście, jak pourywa i zeżre tylko połowę guziczków. Ale najgorsze są chyba te ich pieluchy – aż powłoki nanokrystaliczne się lasują od oparów! Mówię Ci, jak nie założysz przynajmniej portretowej 85-tki, to jesteś zbyt blisko. Słyszałem, że kiedyś D300 chciał fotnąć takiego brzdąca przez jasną 35-tkę, niech jego gumy spoczywają w spokoju. Trzeba trzymać dystans! Och Sabcia, jak ja bym chętnie zrobił glamour jakiejś modelce, a tu nic tylko te słodkie brzdące – oszaleć można.
[SB-xxx] Nawijasz dziadek i nawijasz, a ja dalej nie kumam – co z panem De Siedemsetnym?
[D80] Załatwiła go ta jego blachara, co ją „Lexi” wołają. Wredny z niej kawał krzemu! Jak do niej zagadałem, tak się odszczeknęła – co sobie mogę do slotu SD włożyć, to aż do dzisiaj mi gorące piksele na matrycy wyskakują. Zabujała się w tym arystokracie, świata poza nim nie widziała. Jak trzeba było do czytnika, to ona w płacz, że chce do markowego slotu CF. Chlipała coś o pieszczotach aksamitnymi pinami, porąbane karcisko. Moja SD-towarzyszka nigdy tak nie wybrzydzała, zawsze cicho i spokojnie brała RAW’y i JPG’i.
[SB-xxx] No dobra, ale jak go załatwiła? Może z zazdrości, chłoptaś chciał transferować przez WIFI na boku, co Bodi?
[D80] Nie, gdzie tam. Tak się zakochanemu CF’iątku spieszyło do „aksamitnych pinów”, że mu je pokrzywiła. Normalnie tylko CHA ERR i buch - wywalił lustro przez mocowanie obiektywu. Żebyś słyszała ten lament – „misiu, no obudź się – daj jakiś bajt życia”. Gdyby nie była taka wredna, to pewnie by mi było jej nawet żal. A tak – ma za swoje!
[SB-xxx] Aleś ty pamiętliwy Bodziu, nie ma przebacz.
[D80] Nooo.
[SB-xxx] Bodziu, zaświecić Ci w matrycę?
[D80] Pewnie!
[SB-xxx] To dawaj namiary na kompensacje błysku i jedziemy.
[/CLS rec mode] 28.11.2010, godz. 11:52, agent SU-800 potwierdza rozpoczęcie standardowych procedur negocjacji mocy błysku.
Tradycyjny bonusik:
Przybywa SuperCF
Ps. Odnośnie całej serii. Wszelakie podobieństwo do osób, zarówno fizycznych jak i prawnych (chemicznych i bezprawnych też…) jest dziełem czystego przypadku. Podobnie mają się sprawy z obecnymi na rynku produktami znanych firm – to tylko przypadkowa zbieżność kodów ASCII.
Skontaktuj się z nami