Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 24

Wątek: GPS turystyczny

  1. #11

    Domyślnie

    ostatnio pokazywali w teleexpressie pania, ktora utknela w lesie bo nawigacja ja pokierowala krotsza droga inna sprawa to taka, ze kilka lat temu znajomi z Krakowa wybierali sie pod Wroclaw i nawigacja wywiozla ich w pole trzeba bylo szukac pana z traktorem by ich wyciagnal dlatego nie wierze w takie cuda kawalek papieru w odpowiedniej podzialce a w drugiej rece kompas

  2. #12

    Domyślnie

    A może po prostu, obok mapy, nawigacji, zawsze trzeba mieć przy sobie jeszcze zdrowy rozsądek? Wtedy i pan z traktorem nie będzie poszukiwany...

  3. #13

    Domyślnie

    z tym rozsadkiem to tez nie jest dane kazdemu
    dwa lata temu widzialem w Szkocji ekipe ratownikow gorskich poszukujaca trojke studentow, ktorzy wybrali sie by zdobyc gore 1214m...bylo to zima. wyposażeni byli wlasnie w gps, mapy, raki, czekany (sprzet za kilka tysiecy PLN) i dali du*y. poszukiwania trwaly dwa dni z pomoca smiglowca...znalezli ich skrajnie wyczerpanych...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 29-05-2010 o 02:10 Powód: orto. ("wyposarzeni")

  4. #14

    Domyślnie

    Z tego co pisze Grudzinsky, to chyba nie warto nawet kompa odpalać bo jeszcze wirus wejdzie. Ja tam od lat używam GPS i jeszcze nigdy nie wyprowadził mnie na manowce ( co najwyżej sam z własnej woli tam trafiałem ).
    Pozdrawiam Tadeusz.
    FB

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez grudzinsky Zobacz posta
    ostatnio pokazywali w teleexpressie pania, ktora utknela w lesie bo nawigacja ja pokierowala krotsza droga
    Cytat Zamieszczone przez grudzinsky Zobacz posta
    dwa lata temu widzialem w Szkocji ekipe ratownikow gorskich poszukujaca trojke studentow
    To ja dla równowagi z drugiej strony. Hiszpania, jedziemy samochodem, prowadzi kolega wg mapy papierowej. Zaczynamy co raz gorszą drogą jechać. Już niemal szutrówka, jest ciemno, zatem punktów orientacyjnych nijak wypatrzeć. Mapowy oczywiście nie wie gdzie jesteśmy. Odpalam Garmina, wgrane tylko mapy turystyczne, ale drogi zaznaczone, okazuje się, że za niecały kilometr mamy rondo i na nim trzeba zjechać, którymś tam zjazdem i zaraz trafimy na główną drogę. Za te kilkaset metrów okazało się, że giepees miał rację.
    Wszytko ma swoje wady i zalety, nie wyobrażam sobie planowania trasy na GPSie, 2,5" ekran, raczej tego nie ułatwia, ale już w terenie, nawet jak nie korzystasz z prowadzenia po sznurku, a zwykle nie korzystam, to jednak świetnie się sprawdza, do zaglądnięcia co jest za zakrętem, albo którą drogą pojechać / pójść. Jak już pogoda kiepska, i na przykład pada, to mapa jest MZ średnim pomysłem, wiem, można mieć mapnik, ale kiedyś się kończy mapa i trzeba ją przełożyć, w deszczu, to dosyć kłopotliwe.
    Jeszcze w sprawie nawigowania w terenie, wg mapy musisz przynajmniej co jakiś czas kontrolować gdzie jesteś, na piechotę, to jeszcze nie taki duży problem, ale w przypadku roweru, świat czasem umyka zbyt szybko. W przypadku GPSa, to odbiornik ma wiedzieć gdzie jesteś, ty sobie czasem na rozdrożu możesz popatrzeć w ekran i zdecydować, którą drogę wybrać.
    Korzystam z obu usprawnień i nawet jak używam GPSa, to mapa leży w plecaku czy w sakwie. Choć przyznam, że rzaaadko zaglądam.
    Mam kolegę, takiego die harda jeśli chodzi o mapy, po górach zwykle chodzi poza szlakami, a z reguły na rympał. Korzysta ze sztabówek, turystycznych map nie używa. Podśmiewał się z mojego GPSa, do czasu jak wybraliśmy się razem w góry. Jak zobaczył, że to nie jest nawigacja jak w samochodzie, która prowadzi jak po sznurku, to uznał jednak, że to całkiem fajne urządzenie. Zwłaszcza, że dopiero z GPSem widać, jak mapy papierowe potrafią być niedokładne, a że dużo robi zdjęć do Panoramio, to możliwość zaznaczenia w odbiorniku, z którego dokładnie miejsca jest zrobiona panorama, zostawia mapę papierową daleko z tyłu.

    Podsumowując ten przydługi post, nawigowanie wg mapy i wg GPSa, to dwa zupełnie różne podejścia. Każdego się trzeba nauczyć.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  6. #16

    Domyślnie

    jesli chodzi o mapy to swiat poszedl do przodu i mozna kupic juz laminowane i deszcz wtedy nie straszny

  7. #17

    Domyślnie

    Dziękuję za papierowe mapy...chcę gps-a Gdyby mnie obrócić z tymi mapami i jeszcze z kompasem dwa razy dookoła , to już po mnie, przepadłem, nie ma mnie
    Pozdrawiam Jacek P.

  8. #18

    Domyślnie

    Witam
    Moim zdaniem jednym z lepszych "ręczniaków" jest Garmin Vista HCX. Używam z powodzeniem od paru lat w góry, lasy, a i do motocykla zdarza mi się przypiąć. Jest na niego dużo darmowych map topo, baterie (zwykłe paluszki) trzymają wyjątkowo długo, a ekran jest czytelny nawet w pełnym słońcu.
    Poczytaj trochę tu:
    http://www.gpsmaniak.com/new/news.htm
    i tu:
    http://www2.garniak.pl/viewforum.php...cecf5231101a52

    Pozdrawiam
    Tomek...
    DX i m43.

  9. #19

    Domyślnie

    A ja Ci radzę kupić gps-a ale z wyprowadzeniem rs232 (nie wszystkie to mają i jest do tego oczywiście specjalny kabelek) później dokupisz sobie odpowiedni kabel i podłączasz go do aparatu.
    Masz wtedy kilka rzeczy w jednym: mapę, dane do zdjęć i jeszcze zapis trasy gdybyś chciał sobie popatrzeć gdzie byłeś (Oziexplorer jest znakomity do zrzutu trasy, a mapy sam sobie wrzucasz jakie chcesz i z jaką chcesz dokładnością)
    Co do gps-a to ja robię do 2,5tys km tygodniowo i nigdy mnie nie zawiódł (obecnie AM i HTC HD2), a będąc kiedyś na Słowacji z mapą papierową widziałem drogę na której mam być a nie byłem w stanie na nią wjechać...
    Do celów łazikowo-fotograficznych używam garmina etrex vistę (trochę stary i słaby gps - czułość), kabla mc-35 i znakomicie mi to ułatwia wędrówki w górach oraz robienie zdjęć. Na tego garmina możesz wrzucić nawet ścieżki i szlaki górskie i nigdy się nie zgubisz (no chyba że amerykanie będą mieli gdzieś blisko wojnę i włączą "sygnał zakłócający" dokładność )

    Pzdr
    D600 , N50/1,4 , , To16-28/2,8 , N24-70/2,8 , N28-300 , S70-200/2,8 , N70-300, S150-500 , itd...

    Ludzie marzą o Aniołach, ja miałem jednego Krabbika w ramionach...

  10. #20

    Domyślnie

    używam w terenie garmina Colorado 300. Czytelny wyświetlacz, zasilanie do 16 godz. na 2 AA. Co do map, mam wgraną GPMapa Topo 2009, są też darmowe np. UMP UMP_pc. Choć cena może wysoka, ale myślę że warto

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •