Szukaj
używam w terenie garmina Colorado 300. Czytelny wyświetlacz, zasilanie do 16 godz. na 2 AA. Co do map, mam wgraną GPMapa Topo 2009, są też darmowe np. UMP UMP_pc. Choć cena może wysoka, ale myślę że warto
ostatnio pokazywali w teleexpressie pania, ktora utknela w lesie bo nawigacja ja pokierowala krotsza drogainna sprawa to taka, ze kilka lat temu znajomi z Krakowa wybierali sie pod Wroclaw i nawigacja wywiozla ich w pole
trzeba bylo szukac pana z traktorem by ich wyciagnal
dlatego nie wierze w takie cuda
kawalek papieru w odpowiedniej podzialce a w drugiej rece kompas
![]()
A może po prostu, obok mapy, nawigacji, zawsze trzeba mieć przy sobie jeszcze zdrowy rozsądek? Wtedy i pan z traktorem nie będzie poszukiwany...
z tym rozsadkiem to tez nie jest dane kazdemu
dwa lata temu widzialem w Szkocji ekipe ratownikow gorskich poszukujaca trojke studentow, ktorzy wybrali sie by zdobyc gore 1214m...bylo to zima. wyposażeni byli wlasnie w gps, mapy, raki, czekany (sprzet za kilka tysiecy PLN) i dali du*y. poszukiwania trwaly dwa dni z pomoca smiglowca...znalezli ich skrajnie wyczerpanych...
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 29-05-2010 o 02:10 Powód: orto. ("wyposarzeni")
Z tego co pisze Grudzinsky, to chyba nie warto nawet kompa odpalać bo jeszcze wirus wejdzie. Ja tam od lat używam GPS i jeszcze nigdy nie wyprowadził mnie na manowce ( co najwyżej sam z własnej woli tam trafiałem ).
Pozdrawiam Tadeusz.
FB
To ja dla równowagi z drugiej strony. Hiszpania, jedziemy samochodem, prowadzi kolega wg mapy papierowej. Zaczynamy co raz gorszą drogą jechać. Już niemal szutrówka, jest ciemno, zatem punktów orientacyjnych nijak wypatrzeć. Mapowy oczywiście nie wie gdzie jesteśmy. Odpalam Garmina, wgrane tylko mapy turystyczne, ale drogi zaznaczone, okazuje się, że za niecały kilometr mamy rondo i na nim trzeba zjechać, którymś tam zjazdem i zaraz trafimy na główną drogę. Za te kilkaset metrów okazało się, że giepees miał rację.
Wszytko ma swoje wady i zalety, nie wyobrażam sobie planowania trasy na GPSie, 2,5" ekran, raczej tego nie ułatwia, ale już w terenie, nawet jak nie korzystasz z prowadzenia po sznurku, a zwykle nie korzystam, to jednak świetnie się sprawdza, do zaglądnięcia co jest za zakrętem, albo którą drogą pojechać / pójść. Jak już pogoda kiepska, i na przykład pada, to mapa jest MZ średnim pomysłem, wiem, można mieć mapnik, ale kiedyś się kończy mapa i trzeba ją przełożyć, w deszczu, to dosyć kłopotliwe.
Jeszcze w sprawie nawigowania w terenie, wg mapy musisz przynajmniej co jakiś czas kontrolować gdzie jesteś, na piechotę, to jeszcze nie taki duży problem, ale w przypadku roweru, świat czasem umyka zbyt szybko. W przypadku GPSa, to odbiornik ma wiedzieć gdzie jesteś, ty sobie czasem na rozdrożu możesz popatrzeć w ekran i zdecydować, którą drogę wybrać.
Korzystam z obu usprawnień i nawet jak używam GPSa, to mapa leży w plecaku czy w sakwie. Choć przyznam, że rzaaadko zaglądam.
Mam kolegę, takiego die harda jeśli chodzi o mapy, po górach zwykle chodzi poza szlakami, a z reguły na rympał. Korzysta ze sztabówek, turystycznych map nie używa. Podśmiewał się z mojego GPSa, do czasu jak wybraliśmy się razem w góry. Jak zobaczył, że to nie jest nawigacja jak w samochodzie, która prowadzi jak po sznurku, to uznał jednak, że to całkiem fajne urządzenie. Zwłaszcza, że dopiero z GPSem widać, jak mapy papierowe potrafią być niedokładne, a że dużo robi zdjęć do Panoramio, to możliwość zaznaczenia w odbiorniku, z którego dokładnie miejsca jest zrobiona panorama, zostawia mapę papierową daleko z tyłu.
Podsumowując ten przydługi post, nawigowanie wg mapy i wg GPSa, to dwa zupełnie różne podejścia. Każdego się trzeba nauczyć.
Używam garminów od lat mam 3 szt stary Nuvi 360, nowszy ale bardzo prosty (tani) Nuvi 200 zabieram go na piesze i rowerowe wypady (wkładam w plecaka, słuchawkę do ucha, tryb pieszy i jazda) teraz kupiłem Nuvi 1490T 5'' do auta i w zasadzie nie mogę powiedzieć złego słowa o tej Firmie. Oczywiście jak ze wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek, a nie ślepa wiara w urządzenie. Nawigacji trzeba umieć używać, dobrze skonfigurować i oczywiście mieć aktualne mapy i oprogramowanie.Jak kupujemy Garmina z mapą to otrzymujemy dostęp do map komputerowych i planowanie tras można i powinno się robić na komputerze, gdzie dokładnie widać jak nas poprowadzi i czy nam to odpowiada. Zaplanowane trasy w kompie przesyłamy do urządzenia i jest tak jak chcemy, w tańszych urządzeniach nie można wysłać tras tylko same punkty i im więcej sobie zrobimy tych punktów pośrednich tym mamy dokładniejszą trasę.
(tak robiłem kiedyś w przypadku trudnych tras, punkty nazywałem 1,2,3,.... i jechałem od punktu do punktu).
Często trafiamy na remonty lub inne utrudnienia na drodze i to właśnie wtedy GPS (dobry) jest niezastąpiony bo zawsze wyprowadzi, zaproponuje objazd i dalej kontynuuje podróż.
Na mapach TOPO są naniesione szlaki turystyczne, schroniska i miejsca widokowe tak że spokojnie można się wspomagać Garminem podczas wędrówek górskich.
Powodzenia na szlakach.
Świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz g...o wartych zdjęć.
jesli chodzi o mapy to swiat poszedl do przodu i mozna kupic juz laminowane i deszcz wtedy nie straszny![]()
Dziękuję za papierowe mapy...chcę gps-aGdyby mnie obrócić z tymi mapami i jeszcze z kompasem dwa razy dookoła , to już po mnie, przepadłem, nie ma mnie
![]()
Pozdrawiam Jacek P.
Skontaktuj się z nami