Brak wyobraźni nie boli... do czasu, ale w dobie bankowych kont internetowych czasami jak się człowiek dużo przemieszcza, to dobrze jest mieć nie tylko komórkę ze sobą, ale komplet haseł - by móc zawsze i wszędzie uruchomić przelew, i nie szukać haseł na papierze. W dodatku na penie można mieć bez problemu oprogramowanie portable do obsługi poczty e-mail - gdy nie robimy tego przez stronę www w przeglądarce. A także komunikatory portable, czy nawet ulubioną przeglądarkę. No i efekty swojej pracy, a także i rozrywki - np. hasła i loginy zapisane np. w KeePass-ie.
Wystarczy więc odrobina wyobraźni, by uznać za fakt, że takie dane nie powinny w przypadku zgubienia pena być na wierzchu - ani tym bardziej na "spzętowo" szyfrowanych pendrive'ach a AES-em - który jest już bez problemu łamany - gdy komuś na tym zależy. Dlatego - jedyne słuszne i skuteczne rozwiązanie to Truecrypt, żadnego AES'a dla przedszkolaków - i długie skomplikowane hasło.
Mało osób sobie zdaje sprawę również z tego, że w Polsce obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych. Jeżeli więc weźmiemy przykładowo księgowego z firmy czy pracownika z banku - który w ramach wykonywania swojej pracy musi przenosić dane prawnie chronione - to one OBOWIĄZKOWO muszą być przenoszone w sposób chroniony - czyli zaszyfrowane.
Ustawa narzuca również obowiązek szyfrowania np. partycji z przechowywanymi zdjęciami z sesji klientów, gdy te nie mogą być publiczne, lub na publiczność nie wyraził zgody klient - w przypadku kradzieży komputera zdjęcia takie są wtedy zabezpieczone. W przypadku kradzieży i udowodnienia, że dysk nie był szyfrowany - fotograf może nawet odpowiadać karnie za niezabezpieczenie podlegających ochronie prawnej zdjęć z wizerunkami osób, które nie życzyły sobie dalszego nieautoryzowanego rozpowszechniania - grozi to wtedy procesem z klientem, gdy ten będzie poirytywany faktem pojawienia się jego rodzinnych zdjęć czy sesji foto w publicznym internecie.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami