Dzisiaj miałem w rękach OEM-ową wersję Windowsa 7 - tzn. konkretnie rzecz biorąc pudełeczko, w którym jest on sprzedawany.
To co przeczytałem - tzn. wydrukowaną i naklejoną na niego umowę licencyjną oraz dodatkowe zawarte na nim informacje, przekonały mnie w 100% (nie mam problemów z czytaniem tekstów umów), że jest to oprogramowanie nie przeznaczone dla klientów indywidualnych (mam na myśli sposób dystrybucji i samą licencję).
Klient indywidualny może nabyć system Windows 7 OEM tylko i wyłącznie jako pre-instalowany na komputerze - tzw. "Systemie klienta" - na który musi składać się MB + CPU + HDD (lub inne urządzenie do przechowywania danych).
Co więcej, skoro system ten MUSI być pre-instalowany - to komputer ten ("System klienta") - musi być urządzeniem działającym, tzn. takim na którym można coś zainstalować - w obudowie z możliwością podłączenia urządzeń peryferyjnych jak chociażby monitor czy klawiatura).
Zgodnie z treścią licencji, licencjobiorcą samego pakietu OEM jest zawsze firma (spółka lub osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą) - firma ta udziela pod-licencji osobie której sprzedaje "System klienta" (czyli komputer) wraz z oprogramowaniem.
Aby zatem nabyć wersję OEM-ową Windowsa 7 musimy mieć fakturę, na której będzie wyszczególniony złożony komputer (może być bez peryferiów) i Windows 7 jako pre-instalowane oprogramowanie.
W tym stanie rzeczy, zakupienie Windowsa 7 OEM bez komputera (faktura tylko na winde) lub z jakąś częścią komputera - nie daje podstawy do legalności systemu.
Wszystko to jest zgodne ze stanowiskiem prawników Microsoftu USA, którzy podkreślają, że wraz z dystrybucją Windows 7 uległy zmianie warunki licencji OEM.
Najciekawsze jest jednak to, że polski Oddział Microsoftu stanowczo twierdzi (w licznych artykułach, jak też i osobiście mnie na infolinii), że każdy indywidualny klient może kupić sobie Windowsa 7 OEM oddzielnie i samemu sobie zainstalować - a więć twierdzi coś przeciwnego niż Microsoft USA.
(IMHO z bardzo prostego powodu - w Polsce indywidualna sprzedaż wersji OEM-owych to z pewnością gros rynku. W przypadku potwierdzenia stanowiska Microsoftu USA obroty naszego Oddziału spadłyby drastycznie, a rynek piracki przeżywałby ponownie hossę.)
Do tego dochodzi fakt, że nasi dystrybutorzy detaliczni jak np. Vobis bez problemu sprzedają OEM-owe wesje siódemki "na paragon" i nie widzą w tym nic złego, chociaż w licencji jest wyraźnie napisane, że dalsza odsprzedaż wersji OEM może być tylko w formie pre-instalowanej na złożonym systemie komputerowym lub laptopie.
Każdy z Was powinien zatem dobrze się zastanowić zanim wywali w błoto te kilkaset złotych na "nielegalną wersję" niby legalnego OEM-owego Windowsa 7.
Sytuacja bowiem posiadacza Windowsa w wersji OEM kupionej "na paragon" czy też fakturowanego bez całego "Systemu klienta" (komputera) - jest niewiele lepsza od posiadacza crack-owanej wersji pirackiej.
Życzę udanych zakupów.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami