Szukaj
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
I właśnie dlatego studiuję budowlankę a nie sztukę mediów (fotografię) na ASP o której długo myślałem.
I pomyśleć, że ja jako młody człowiek mam ambicje robić to, co kocham, czyli utrzymywać się z fotografii... Chciałem być fotoreporterem w dużej gazecie, ale jak widać muszę mocno zweryfikować swoje plany :/
Nikon D2x| Nikon D60 | Sigma 70-200/2.8 | Soligor 19-35/3.5-4.5 | Tokina 150-500/5.6 | SB-28
szczera chęć nauki i samokrytyka jest najważniejsza
Fakt, 4 zł to dość mała kwota, ale jakoś nikt w tym wątku nie chciał zauważyć, że to było za wykorzystanie (być może któreś z kolei) zdjęcia z archiwum jako ilustracji tekstu na stronie. Czyli archiwum gazeta traktuje jak stock, stosując podobne do stockowych ceny![]()
a przeprazsam co to za ronica czy zdjeie z archiwum czy swiezo z puszki?
rzeklbym nawet ze z archiwum powinno byc drozsze bo zaoszczedza prace i czas ktore trzeba poswiecic na wykonanie.
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
Ja to rozumiem w ten sposób, że jeśli redakcja chce mieć aktualne zdjęcie jakiegoś wydarzenia, wysyła fotografa, po czym płaci mu uzgodnioną wcześniej stawkę, z możliwością ekstra zapłaty za jakieś wyjątkowo atrakcyjne zdjęcie, jeśli się trafi. Potem fotka idzie do archiwum, traci swój newsowy charakter i jak się jeszcze kiedyś nada do zapchania dziury, to się ją bierze i odpala te parę zł
Nie odnoszę się w tym momencie do konkretnych stawek, ale twierdzę, że nowe zdjęcie będzie droższe, poza wyjątkowymi sytuacjami, typu jedyna ocalała fotka czegoś tam.
ano jest. Ten pan był pracownikiem redakcji i "pozostawił po sobie wiele zdjęć". Nie wiem na jakiej zasadzie są zatrudniani fotoreporterzy w redakcjach. Ale jeżeli chodzi o programistów, to jeżeli pracownik napisze program w czasie godzin pracy, to prawa do niego ma pracodawca. Ten reporter już raz dostał za zdjęcia jakieś tam wynagrodzenie. A sam napisał, że zdjęcie było z archiwum.
Co nie zmienia faktu, że kwota jest wprost żenująca.
czyli zdjęcia tego fotoreportera, wykonane w czasie zatrudnienia w redakcji, są własnością tejże redakcji? Oczywiście pomijam prawa autorskie jako takie.
To o co tyle krzyku? Zapłacili za nie wcześniej, a teraz tylko za ponowne wykorzystanie. Bo jak sam napisał "za darmo nie mogli wydrukować". A że 4.- Widać na tyle je wycenili.
Skontaktuj się z nami