I zaczyna się skakanie do gardeł o którym wspomiałem... Ale łatwiej się bronić i atakować komuś, kogo nie zobowiązują w pewnych kwestiach klauzule poufności i może stwierdzić że księżyc jest jaśniejszy niż słońce. Ale skoro wszczyna Pan dyskusję w takim kontekście, to ten jeden raz odpowiem na zarzuty.
Wręcz przeciwnie, Ugra i Fogra certyfikują zupełnie co innego na zupełnie innych zasadach, certyfikacji Fogry się w domu nie przeprowadzi (wykonuje ją Fogra wszakże i dotyczy konkretnych systemów a nie pojedyńczych produktów), certyfikację Ugry jak najbardziej, zarówno dla ekranu jak i wydruku, narzędziami dostarczonymi przez Ugrę, w razie wątpliwości można im wysłać wyniki do analizy i otrzyma się potwierdzenie (lub nie, ale to już widać po analizie w domu)... Także różnica jest. Istotna.
Z chęcią udzieliłbym kilku informacji, niestety zobowiązuje mnie tajemnica.
Użyję prostego porównania - jak chce Pan jeździć dieslem, to kupuje diesla, czy benzynę i przerabia ją na ropę?
Fakt, nie wie Pan.
Pan sam sobie zaprzecza:
Fakty są takie:
- bardzo powszechnym błędem jest myślenie, że DDC/ci znaczy wsparcie dla kalibracji sprzętowej, jest to tylko interfejs używany do transportu komend do obwodu kalibracyjnego - ludzkim językiem - komendy pozwalające sterować monitorem zamiast użycia menu OSD, nic więcej nic mniej - nie widzi Pan ograniczenia tego rozwiązania?
- monitor może być skalibrowany przy użyciu DDC/ci TYLKO używając DDC/ci jako strumienia transportu przesyłającego odpowiednie komendy do odpowiednich obwodów. W związku z tym można w ten sposób kontrolować tylko wartości RGB dla bieli i luminancję.
Znaczy się pozwalały zrobić programem to, co moża było zrobić z menu OSD. Nic więcej, nic mniej.
Pozdrawiam,
Przemek W.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami