Close

Strona 660 z 1948 PierwszyPierwszy ... 16056061065065865966066166267071076011601660 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 6 591 do 6 600 z 19477

Wątek: Humor

  1. #6591
    Tata Homera Awatar frostic
    Dołączył
    11 2007
    Miasto
    Bażanorzów Górnośląski ;)
    Posty
    526

    Domyślnie

    Stary kawał z życia wzięty mi się przypomniał. Było, nie było, wart powtórki:

    Koszarawa, powiat żywiecki...
    Babcinka w autobusie PKS pcha się do kierowcy i pyta:
    - w Zimnej Wodzie staje???
    - chyba kaczorowi!
    SPAM nadal rządzi! Do spółki z Homerem… i Skiperem

  2. #6592

    Domyślnie

    znalazłem coś takiego w gazecie..
    tele magazyn wydanie z zeszłego tygodnia.

    jak tu ją kochać.? zdradza Nas ;D

  3. #6593

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frostic Zobacz posta
    Stary kawał z życia wzięty mi się przypomniał. Było, nie było, wart powtórki:

    Koszarawa, powiat żywiecki...
    Babcinka w autobusie PKS pcha się do kierowcy i pyta:
    - w Zimnej Wodzie staje???
    - chyba kaczorowi!
    W powiecie lubińskim już w latach siedemdziesiątych był to ograny kawał.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 07-02-2010 o 21:39
    Krzysztof Paszkiewicz

  4. #6594

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frostic Zobacz posta
    Stary kawał z życia wzięty mi się przypomniał. Było, nie było, wart powtórki:

    Koszarawa, powiat żywiecki...
    Babcinka w autobusie PKS pcha się do kierowcy i pyta:
    - w Zimnej Wodzie staje???
    - chyba kaczorowi!
    U nas w Kieleckiem krążyły dwa inne:

    Babcia (jeszcze w świętokrzyskiej zapasce) wsiada do autobusu ze Starachowic do Kielc przez Nową Słupię i Bodzentyn. Zaraz po wejściu krzyczy do kierowcy:
    - Panie, na Słupie?
    Kierowca
    - Nie. Na kołach.

    Gdzieś w siedemdziesiątych lub na początku osiemdziesiątych lat ubiegłego wieku w autobusach podmiejskich założono kasowniki. Bilet kupowało się na dworcu (a nie u kierowcy) i po wejściu do wozu należało go skasować.
    Babcia wsiada do autobusu i pyta:
    - Panie, jak to sie kasuje?
    - A dokąd Pani jedzie? - pyta kierowca
    - Do Pasztowy Woli - (powinno być Pasztowej Woli ale tak to u nas wymawiali, zwłaszcza starsi ludzie)
    - No to niech pani włoży bilet w tę dziurę na wierzchu, powie dokąd i pociągnie za tę wajchę...
    Babcia wkłada nie bez problemu bilet w otwór kasownika, schyla się nieco i na cały autobus krzyczy:
    - DO PASZTOWY WOLI!
    I z całej siły pociąga rączkę kasownika.
    pozdrawiam, Wojtek

  5. #6595
    Tata Homera Awatar frostic
    Dołączył
    11 2007
    Miasto
    Bażanorzów Górnośląski ;)
    Posty
    526

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ekonet Zobacz posta
    W powiecie lubińskim już w latach siedemdziesiątych był to ograny kawał.
    no przecież mówię, że stary
    SPAM nadal rządzi! Do spółki z Homerem… i Skiperem

  6. #6596

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez woytec60 Zobacz posta
    (...)

    Gdzieś w siedemdziesiątych lub na początku osiemdziesiątych lat ubiegłego wieku w autobusach podmiejskich założono kasowniki. Bilet kupowało się na dworcu (a nie u kierowcy) i po wejściu do wozu należało go skasować.
    Babcia wsiada do autobusu i pyta:
    - Panie, jak to sie kasuje?
    - A dokąd Pani jedzie? - pyta kierowca
    - Do Pasztowy Woli - (powinno być Pasztowej Woli ale tak to u nas wymawiali, zwłaszcza starsi ludzie)
    - No to niech pani włoży bilet w tę dziurę na wierzchu, powie dokąd i pociągnie za tę wajchę...
    Babcia wkłada nie bez problemu bilet w otwór kasownika, schyla się nieco i na cały autobus krzyczy:
    - DO PASZTOWY WOLI!
    I z całej siły pociąga rączkę kasownika.
    Ty piszesz o latach siedemdziesiątych - kilka lat temu, jeszcze w LO (czyli pewnikiem jakieś 7-8 lat temu) podczas wyjazdu do teatru taka wychuchana Panienka, która calutkie życie spędziła pod kloszem rodziców, rozkminiała w autobusie jak działa kasownik, no to ją kumpel poinstruował, więc grzecznie wsadziła bilet i wyszeptała do niego - KATOWICE Zlewkę do dzisiaj z niej mamy
    Pozdrawiam wszystkich - Piotr Kobylski

  7. #6597

    Domyślnie

    To ja mam taką autentyczną sytuację.
    Starszy synek, Janek, miał wtedy jakieś 4 lata, młodszy jeszcze w wózku. U znajomych w bloku, żeby wejść do windy, trzeba najpierw pokonać kilkanaście schodków na wysoki parter. Posłałem Jasia przodem, prosząc, żeby zawołał windę, a sam wózek z młodszym w ręce i za nim. Dochodzę na miejsce, a tam Jasio z niepewną miną stoi przed drzwiami i cicho woła: Windo! Wiindooo!

  8. #6598

    Domyślnie

    Kiedyś pociągi podmiejskie były żółto - niebieskie (w kazdym razie w moich stronach).

    Na peron wpada zdyszany facet i pyta innego pasażera.
    -Panie, jaki pociąg przed chwilą odjechał?
    - żółty
    ... - ale dokąd! ???
    - do połowy.


    i drugi, jest taka miejscowość Tłuszcz.

    Sytuacja podobna, lecz pociąg jeszcze stoi przy peronie:
    - Panie, ten pociąg to na Tłuszcz?
    - nie, na prąd.
    zdjęcie życia jeszcze przede mną

  9. #6599
    swiatlo
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez m_cudny Zobacz posta
    Kiedyś pociągi podmiejskie były żółto - niebieskie (w kazdym razie w moich stronach).

    Na peron wpada zdyszany facet i pyta innego pasażera.
    -Panie, jaki pociąg przed chwilą odjechał?
    - żółty
    ... - ale dokąd! ???
    - do połowy.


    i drugi, jest taka miejscowość Tłuszcz.

    Sytuacja podobna, lecz pociąg jeszcze stoi przy peronie:
    - Panie, ten pociąg to na Tłuszcz?
    - nie, na prąd.
    Dokładnie tak było na mojej trasie, gdzie do Rembertowa z Warszawy się dojeżdżało żółto-niebieskim pociągiem na Tłuszcz.

  10. #6600

Strona 660 z 1948 PierwszyPierwszy ... 16056061065065865966066166267071076011601660 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •