ja konsekwentnie wszystkim polecam jako pierwsze rf Canonetke/ Yashice Electro, sam kupiłem tą pierwszą, zrobiłem kilka filmów, zakochany jestem po uszy, ale sprzedam bo mi nie leży niedokładność kadrowania.
Szukaj
ja konsekwentnie wszystkim polecam jako pierwsze rf Canonetke/ Yashice Electro, sam kupiłem tą pierwszą, zrobiłem kilka filmów, zakochany jestem po uszy, ale sprzedam bo mi nie leży niedokładność kadrowania.
Witam wszystkich.
Przyznam się, że jakiś czas temu też śniła mi się po nocach M4 bądź M6 najlepiej z Noctiluxem, bo lubię tą ogniskową.
Ostatniej jesieni, będąc we Florencji trafiłem na sklep/komis w którym mógłbym zamieszkać. Właściciel, zresztą wspaniały gość, zgromadził tony analogowego i manualnego żelastwa. Zostawiłem mu swój plecak ze sprzętem i wychodziłem na ulice z różnymi zestawami, "poprzymierzać" się do różnych aparatów.
Jakie wyciągnąłem wnioski.
1. Wnioski główne:
- mała manualna lutrzanka z podpiętą 50-ką jest wymiarami i wagę prawie identyczna jak M4 z 50/1,4.
- z klinem na matówce szybciej ustawiam ostrość niż w dalmierzu, może to kwestia przyzwyczajenia.
- lubię widzieć tyle, ile będzie na zdjęciu, ramki mi przeszkadzają.
- M4 jest znacznie cichsza od dowolnej lustrzanki, ale to raczej oczywiste.
2. Wnioski poboczne
- kiedyś aparaty to miały jakość wykonania...
- w M4 połowa zdjęć to byłyby zdjęcia dekielka od środka.
- w Noctiluxie jest niesamowicie trudno idealnie ustawić ostrość.
- w manualnej lustrzance jest jaśniej w wizjerze, niż w M4.
- dla okularnika Pentax ME czy Nikon FE2 jest bardziej użyteczny niż M4, bez zdejmowania okularów widzę cały obraz.
W efekcie zakupiłem Pentaxa ME z 50/1,7. Miał być ME super, ale ME był w dziewiczym stanie, a ME super trochę zmęczony.
Robienie nim zdjęć, opór pierścienia ostrości, dźwięk lustra, przewijanie filmu daje mi jakąś magiczną przyjemność, której nie odczuwam z D300s. I ta chwila niepewności, gdy wyjmuję film z koreksu... Co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie dzisiaj robienia zdjęć TYLKO analogowym manualem ze stałką, a wychowałem się na Zenicie 12XP i Praktice BCA.
Celowo nie pisałem o różnicach w cenie, a ta jest większa niż rząd wielkości...
Pozdrawiam wszystkich manualnych analogowców
Tomek...
DX i m43.
1. jak juz nadmienione zostalo, precyzja ostrzenia dalmierza opiera sie na dlugosci samego dalmierza czyli odleglosci od srodka wizjera do okienka dalmierza, lopatologicznie tlumaczac- im wieksza odleglosc tym precyzyjniejszym dalmierz jest. Do tego dochodzi magnifikacja wizjera, czyli przykladowo jak dalmierz ma dlugosc 100mm a wizjer magnifikacje x0.8 to efektywna dlugoscia dalmierza jest 80mm. To bardzo wazne jesli uzywasz jasnych szkiel, dla tego mozesz miec nieco problemy z Bessa i f1.1, nie mowie ze sie nie da ale wolal bym cos z dluzszym mechanizmem.
2. wiec zaczne od mniejszosci, jest gorzej wykonany niz Leika, jedyny minusplusy ? 3x tanszy, normalny mechanizm ladowania filmu, sporo lepszy wizjer ktory nie traci kontrastu pod slonce, jest wiekszy i jasniejszy - najlepszy wizjer na rynku. Szybsza migawka, metalowa migawka (nie zapomnij o zaslanianiu dekielkiem szkla jak kladziesz go na sloncu bo sie dziurka wypali w migawce Leiki jak bedziesz mial nieco pecha i jasne szklo), lepszy miernik, poriorytet przeslony. Bym sklamal, Leika ma jeszcze jeden plus, blokuje ekspozycje przy polowicznym nacisnieciu wyzwalacz (przynajmniej M7) a w Ikonie trzeba nacisnac osobny przycisk.
3. Ogolnie bardzo lubilem Besse i nie czulem potrzeby zmiany zanim nie nabylem Noctiluxa, wczeniej uzywalem Noktona 40mm 1.4 i Leike 40mm f2. Jakosc wykonania dobra, bardzo fajny aparacik choc pierwszy zakupiony popsul sie po 6sciu miesiacach, wymienili w sklepie na nowy. Jak juz napisalem wczesniej, do tego Noktona bardziej doradzal bym Ikona.
a jak na tym tle wypada contax?
G1/G2 ? Slabiutko w mojej opinii. Mialem G2, swietnie zbudowany i kapitalna ergonomia jak kazdy Contax ale:
- to nie jest prawdziwy dalmierz mimo ze jest w nim aktualny dalmierz. Dalmierz w G2 dziala sobie sam dla Siebie kiertujac AF, uzytkownik ani nie ma wplywu na uztawianie ostrosci ani aktualnej informacji gdzie ostrosc zostala ustawiona. Do tego dalmierz w nim jest bardzo krotki.
- okropny wizjer, jak w malpkach
- brak recznego ostrzenia, jest tylko takie niby ostrzenie ktore mowi jak daleko jest ustawiony fokus ale oceniac trzeba samemu
- bardzo glosny
- ciemne szkla jak na dalmierz
Wedle mojej opinii jest to bardzo wysokiej jakosci malpka z wymiennymi szklami i innym mechanizmem ustawiania AF niz inne malpki.
http://www.kenrockwell.com/tech/rangefinder-vs-slr.htm
Pozdrawiam
Pat
PS Co do Contaxa - uważam, że to znakomity sprzęt, zwłaszcza G2. Można o nim poczytać również u Kena Rockwella. Biogon 28 i Planar 45 to po prostu rewelacyjne obiektywy. Z jakiegoś powodu Ansel Adams używał właśnie Contaxa...
Dla szukających bezwzględnej jakości, marki i szkieł - bardzo dobrych, ale drogich w pierony - Leica wydaje się właściwym wyborem. Dla tych, którzy chcą robić zdjęcia bez większego wysiłku i lansu - Contax jest ok.
W porównaniu z Leicą - tani jak barszcz.
Bessę darowałbym sobie. Prędzej szukałbym Konicę Hexar. Zeiss Ikon jest fajny, ale delikatny - wymaga uważnego traktowania.
![]()
Ostatnio edytowane przez pat.p ; 26-01-2010 o 16:49
Fuji X100 i głód ulicy
Jest zdecydowanie gorzej wykonana i sprawia wrażenie mniej solidnej. Dla mnie ma to znaczenie...
Pozdrawiam
Pat
PS
O Contaxie:
http://www.kenrockwell.com/contax/g-system.htm
Fuji X100 i głód ulicy
Skontaktuj się z nami