Szukaj
Dobre.Uwaga,cena spada i może lepiej się wstrzymać jeszcze z zakupem.Czy może ktoś mnie oświecić w tym temacie:http://www.allegro.pl/item898323481_punkty_karne.html?
Kiedy na zdjęciu z fotoradaru nie widać wyraźnie kierowcy, policja wzywa właściciela samochodu, aby podał jego dane celem przywalenia kilku punktów karnych. Facet z aukcji chce się podać za kierującego, aby przyjąć na siebie owe punkty. Znacznie taniej jest powiedzieć na policji, że nie pamięta się kto prowadził.
Niestety już nie fotografuję, gdyż każdy jest lepszy ode mnie, ale miło mi pozostać w sympatycznym gronie
prosty temat
Facet dostał kolejny mandat (fotoradar strzelił i właśnie przyszło pocztą) i boi się że za chwile straci prawko.
Szuka więc chętnego, który kupi od niego kilka punktów (zgłosi się na policję, że to akurat on prowadził auto feralnego dnia - warunek: niezbyt czytelna fotka lub fizyczne podobieństwo)
No chyba, że to on proponuje komuś pomoc - bo akurat ma czyste konto.... Troche 2-znaczne sformowanie
SPAM nadal rządzi! Do spółki z Homerem… i Skiperem
Dzięki za wyjaśnienie.150 za punkt to chyba nie jest mało.Zresztą nie jestem w temacie i być nie chcę.Jednak ciekawi mnie jeszcze fakt jak na ten proceder patrzą sami policjanci.Może im wszystko jedno kogo zapunktują i bardziej dbają o ogólny bilans.
Ostatnio edytowane przez sztefanek ; 25-01-2010 o 13:08
No cóż, nie zawsze jest o co się spierać.
Słyszałem, że te zdjęcia mają coraz lepszej jakości i za bardzo nie ma o czym rozmawiać o podobieństwie osoby na zdjęciu do wzywanego. Sam ostatnio to sprawdziłem
@nem
Policja zawsze wzywa właściciela i ustala się, kto siedzi za kierownicą. Delikwent dostaje mandat i punkty. Jeżeli natomiast nie można ustalić kto to jest i właściciel nie jest w stanie podać, kim jest ta osoba, to właściciel otrzymuje tylko mandat. Finansowo wychodzi tak samo, ale nie ma punktów. Warunkiem jest jednak brak mozliwości ustalenia, co to za osoba za kółkiem.
Taką interpretację usłyszałem od miłej pani z tego wiadomego budynku w Katowicach, w którym prowadzi sie owe "wesołe" rozmowy o ludziach zupełnie podobnych do nikogo ...
Ostatnio edytowane przez faam ; 25-01-2010 o 14:45 Powód: Dopisek
No cóż, policja "ma do tego" to, że jej zadaniem jest ustalenie sprawcy wykroczenia a nie tylko wystawienie mandatu i zainkasowanie pieniędzy.
Takie postępowanie, chociaż dość w Polsce popularne jest niezgodne z prawem i karane wyżej niż głupie przekroczenie prędkości.
Poza tym wcale nie trzeba szukać "zmiennika".
Jeśli fotografia jest niewyraźna to policja wzywa właściciela auta w w/w celu.
Właściciel może nie pamiętać komu tego dnia użyczył auta, ma takie prawo.
Wtedy sprawa kierowana jest do sądu grodzkiego który również usiłuje ustalić kto w danym momencie prowadził auto.
Jeśli właściciel nadal nie pamięta, zostaje ukarany mandatem bez przyznawania punktów karnych.
I wcale nie trzeba w tym celu łamać prawa i nikogo postawiać nie dość, że nielegalnie, to jeszcze za ciężkie pieniądze.
pozdrawiam, Wojtek
Warto pamiętać, że w razie pecha obaj kierowcy, podstawiony i prawdziwy, mogą beknąć za poświadczenie nieprawdy.
Nie lepiej zapłacić po męsku i z tym żyć? Przecież to nie jest niezasłużona kara...
Krzysztof Paszkiewicz
no niestety wlasciciel auta ma obowiazek pamietania "komu uzyczyl auto" wiec nie moze powiedziec ze "nie pamieta"
Skontaktuj się z nami