Witam czy ktoś potrzebuje może wspólnika do fotografi ? szukam zleceń śluby. reportaże itp
Jeśli się nie wyrabiasz chętnie pomogę.
Szukaj
Witam czy ktoś potrzebuje może wspólnika do fotografi ? szukam zleceń śluby. reportaże itp
Jeśli się nie wyrabiasz chętnie pomogę.
pochwal się co potrafisz czytaj (pokaż swoje fotki![]()
Bez pokazania na co Cię stać nie licz na "zbyt wiele" /czytaj "na nic"/.
D300s/S10-20/Manfrotto 055XPROB+486RC2/Marumi/Lowepro
kilka moich fotek na www.....
Edycja na życzenie autora postu.
Ostatnio edytowane przez Jacek_Z ; 05-01-2010 o 23:50
Pstrykasz fotki widzę na własny koszt/utrzymanie, masz stronę, jakąś tam pozycje na rynku, na siebie zarabiasz ...
skąd to pytanie o pracę? kryzys? mało zleceń? czy jednak ... chcesz się czegoś nauczyć?
ArtBlog - moje początki
D90 / T17-50 / N35 / SB600 / parasolki, statywy i inne graty /
Jeśli wolno mi się wtrącić powiem, że zarabianie na chleb jako fotograf w małym mieście nie jest proste.
Z reguły w małych miastach ludzie zadowalają się bardzo marną jakością, a głównym wyznacznikiem popularności fotografa jest cena.
Do tego dochodzi duża konkurencja bo w małych miastach i na wsiach zlecenia ślubne robią dosłownie ludzie z ulicy.
Kolejne utrudnienie to domorośli kamerzyści/fotografowie w jednym.
Na starym sprzęcie bez umiejętności i doświadczenia jednocześnie filmują i fotografują pary młode podczas przygotowań, w kościele, w plenerze, oraz na przyjęciu weselnym czyli kompletna obsługa foto/video w jednym i to często za cenę 600-700zł za całość.
Jakość taka jaka cena ale chętnych im nie brakuje.
Wybić się w takich warunkach i fotografować na poziomie to nie lada sztuka.
W moich okolicach działa kilkunastu fotografo-filmowców, a studniówki w szkołach robią panowie wzięci z ulicy, którzy fotografują starymi lustrzankami trzymając je nie przy oku lecz w wyciągniętej dłoni bo tak jest cool i trendy
Młodzież dostaje gnioty na płycie bo na papierze nie da się tego skopiować.
W kościołach coraz częściej widać foto-filmowców zamiast fotografów i kamerzystów.
Dlatego doskonale rozumiem kolegę hunter77, bo sam działam na rynku jeszcze mniejszych niż Człuchów.
W pełni popieram jego inicjatywę i zachęcam do ciągłego podwyższania swoich umiejętności.
Nawet jak nie ma z tego kokosów to choćby po to by wyróżnić się z tej masy amatorszczyzny za g... pieniądze.
P.S.Polecam koledze forum ślubne fotograf-wesele.pl może za pomocą tego forum przybędzie zleceń.
szczerze powiedziawszy jesli którykolwiek z obecnych tu fotografów mógłby Ci coś zaproponowac to jedynie pomoc i mozliwośc nauki. Na wspólnika to IMHO jeszcze zbyt niski poziom prezentujesz. Także zakręc się wokół kogos kto POTRAFI fotografowac i podpatruj z sezon lub dwa. A z czasem sam zabierz się za powazne fotografowanie ślubów![]()
1.To, ze hunter77 nie prezentuje jeszcze wysokiego poziomu nie znaczy, że nie zabiera się do tego na poważnie.
2."Zakręcić się wokół kogoś kto potrafii fotografować" - to tak jakby podpatrywać złotnika w jego warsztacie.
- Słowem nierealne.
Zdecydowanie bardziej polecałbym dokształcanie się i oglądanie stron świetnych fotografów ślubnych, także tych z forum nikona.
A przede wszystkim praktyka i jeszcze raz praktyka.
P.S. No i koniecznie rybie oczko bo to w ślubniakach mega lans świadczący o profesjonaliźmie fotografa![]()
bo ja wiem czy nieraalne. Wielu fotografów potrzebuje pomocy przy plenerach tak dla przykładu. I tam sugerowałbym rozpocząc poszukiwania
A z technicznych rzeczy - praca z lampa zupełnie leży, obróbka równiez wliczając w to "dziarskie" rozmycia tła z PSa
Także jak sugeruje Foto Brodowski - podpatrywanie najlepszych fotografów chociazby na poczatek na ich stronach www![]()
Podpatrywanie technik, podpatrywanie kadrów i na poczatek subtelne przenoszenie tego na swój grunt. Po opanowaniu powyższego szukanie indywidualnego stylu
Tak se myśle w sumie
---------
Mam rybie oko, robie śluby i amator ze mnie 100% - więc ta teoria się średnio sprawdza :P
Ostatnio edytowane przez stock ; 04-01-2010 o 16:07
Skontaktuj się z nami