Szukaj
ja wiem jakspokojnie
mowie o tym co jest tu i dzis
![]()
Dam porównanie. Bryczki i samochodu. Nie istnieje nic takiego że bryczka może a samochód nie może. Natomiast istnieje cały kosmos rzeczy gdzie bryczka nie dorównuje samochodowi. Bryczki są używanie wyłącznie w trzech celach:
1. Na zasadzie nostalgii. Bo lubimy stare, bo stare jest romantyczne i nam przypomina stare dobre czasy.
2. W celach religijnych - jak u Amiszów. Bo tak robili ojcowie założyciele, tak ma być i teraz.
3. Lenistwo i rutyna. Jakiś gościu nie potrafi się nauczyć prowadzić samochodu. Bo jest za stary, za leniwy, itd. Jeździł całe życie bryczką, to i umrze w bryczce. Uważam że to ważny argument i trzeba to uszanować. Jak mojego mentora.
Dokładnie jest tak samo z analogiem. Identycznie. Analog istnieje jako relikt nostalgiczny, albo jako element religijny. Nie istnieje w żadnym innym celu.
Ostatnio edytowane przez swiatlo ; 17-11-2009 o 22:14
po raz kolejny sie nieźle uśmiałemA najlepsze, że tak naprawdę żaden z twoich argumentów które użyłeś przez ostatnie kilka postów nie odpowiada na pytanie zadane przeze mnie na początku. Czyli reasumując, dlaczego analogiem nie można zrobić takiego zdjęcia jakie się da zrobić cyfrą?
Oczywiście z założenia nie rozmawiamy o digartach.
"nie istnieje w żadnym innym celu" - grubo przesadziłeś !!! a w celu robienia zdjęć to nie istnieje ?!?! z Twojego posta można wywnioskować, że nie da się tym zrobić zdjęcia, stoi to na ołtarzyku a durne fotograficzne mormony odprawiają przy tym czaryprzesadzasz
Pozdrawiam Tomasz
Odpowiedz sobie sam na pytanie dlaczego samochód wyprzedza bryczkę. Nie spodziewaj się ode mnie zejścia do tego poziomu.
Tak, oczywiście, analog robi zdjęcia, bardzo dobre, i będzie robił jeszcze przez stulecia. Tak samo jak bryczki będą jeszcze potrafiły jeździć za dwieście lat. Prawa fizyki do tego czasu się nie zmienią.
Jak ktoś jest szczęśliwy w analogu, to nie istnieje powód dla którego ma się przesiadać na cyfrę. Tak samo jak gościu musi tylko się przemieścić raz w tygodniu z domu do kościoła, to i bryczka mu wystarczy. Co więcej - ma klasę i szpan.
Ostatnio edytowane przez swiatlo ; 17-11-2009 o 22:29
Do jakiego poziomu? Ogólnie to ty używasz porównań rodem z piaskownicy. Poza tym raczej to błona jest, w tej twojej komparacji, samochodem. Bo jeśli chodzi o odwzorowanie obrazu, kolorów itp. to cyfra jest cały czas daleko z tyłu w porównaniu z kliszą, oczywiście w kwestii czysto technicznej jeśli mam się już czepiać.
Wyrzucic wszystkie Stradivariusy. Po co sie meczyc, przeciez szybciej i lepiej zrobic to samo na Rolandzie.
Ciekawi mnie ile z wypowiadajacych sie tutaj pogromcow i grabarzy fotografii analogowej widzialo dobra odbitke barytowa z chociazby sredniego formatu. Bo o takich starozytnych wynalazkach typu styk z 8x10 cali to juz nie wspomne.
Skontaktuj się z nami