Szukaj
Nie masz racji. Zrób prosty test, spróbuj włożyć do kieszeni kurtki pena z naleśnikiem i małą lustrzankę ze stałką. Przejdź się kawałek, wyciągnij wnioski.
E-P1 z 14-42 jest do kupienia za około 2600zł.
Powiedzmy sobie szczerze, to tylko Twoja opinia. Tak samo jak ludzie dali sobie wmówić, że potrzebują lustrzanki do "robienia dobrych zdjęć", tak samo dadzą sobie wmówić że m4/3 jest trendy, jazzy i robi równie "dobre" zdjęcia. Dla nas z tego będzie taka korzyść, że na rynku będzie większy wybór niż krowiaste lustro albo kompakt z mini-matrycą. Przynajmniej dla mnie, ponieważ ciągle czekam na porządny, kompaktowy aparat z matrycą APS-C, żebym mógł się pozbyć lustra. I patrząc na odzew choćby na tym forum, nie jestem jedyny.
Ostatnio edytowane przez arturpop ; 11-11-2009 o 13:52
Gdzies wyczytalem ze w naszym pieknym kraju nad Wisła sprzedało sie w sumie około 300 PEN-ów, tak więc to wmawianie o jazzy'owatości PEN-a idzie Olkowi conajmniej średnio
A co do zestawu PEN + panckake, zgadzam się, jest w miarę mały, ale jeśli chodzi o PEN-a +14-42 cóż....jeśli to jest mikro 4/3 to ja chyba poczekam na nano 4/3
PEN jest dobrym pomysłem, ale jego realizacja za takie pieniądze na naszym rynku nie wypali...co innego na zachodzie...gdzie zarobki wyższe...a i aparaty tańsze![]()
Tyle że tam proporcje cen pozostają takie same, a to że ludzie mają więcej pieniędzy nie oznacza, że nie umieją ich liczyć.
Póki co to wydaje mi się, że po początkowym rozpędzie ten system marketingowo "siadł". Nie wspomnę już o tym że w zasadzie całość ciągnie tylko Panas i gdyby nie oni to by dawno już było "po herbacie". Tyle że jest to firma nie mająca dużego doświadczenia na polu foto. Myślę że jak się za temat wezmą ci wielcy to sprawy przybiorą inny obrót ale chwilowo jest nędza.
Pozdrawiam
Marcin
"Gdzieś" to nie jest żadne źródło informacji. Na zachodzie mają kasę, żeby do reklamowania PENa wynająć za kilka baniek Kevina Spacey'a, więc chyba nie jest tak źle. A to, czy w PL sprzedadzą 300 albo 3000 aparatów w skali globalnej jest bez znaczenia.
Nano 4/3 już jest, w postaci kompaktów z mini-matrycami. Fizyki nie przebijesz, do dużej matrycy zoom o średniej jasności musi być odpowiednio duży.
Poczekaj 2-3 lata i wtedy zobaczymy czy idea się przyjęła. Jeśli konkurencja na rynku i sprzedaż będzie większa, to ceny będą odpowiednio niższe. Wystarczyło pojawienie się GF1 i nagle cena za e-p1 ze standard zoomem jest (moim zdaniem) do przyjęcia.
Tak jak wcześniej napisałem - jeśli marketingowcom udało się wmówić pstrykaczom-amatorom, że potrzebują lustrzanki (w domyśle - dużego, nieforemnego, głośnego i trudnego w obsłudze aparatu) do robienia zdjęć, to spokojnie uda im się wmówić to samo o aparatach znacznie mniejszych, oferujących podobną jakość obrazka.
arturpop powiedz dlaczego ten PEN kosztuje tyle co dwie amatorskie lustrzanki ? Na przykład E-420.
Być może dla ciebie 3000zł to do przyjęcia ale dla innych to równowartość dwóch E-420, D3000 itp.
Te dysproporcje to wcale nie jest jakaś polska przypadłość. Bardzo łatwo uwierzyć w te 300szt.
Owszem można zapłacić więcej niż kosztuje najtańszy aparat na rynku ale za coś od niego lepszego a nie tylko mniejszego.
Idea PENa jest dobra ale zacznie się sprzedawać dopiero jak Olympus spełni obietnice i te aparaty będą tańsze od lustrzanek, a na razie kosztują tyle co dwie.
Wracając do RICOCHa jego ceny są jeszcze "lepsze" a pomysł integracji elektroniki z optyką jeszcze mniej ciekawy od pomysłu integracji elektroniki z korpusem.
Ideałem było by podzielić system na trzy, cztery elementy: korpus, elektronika (matryca, monitor, procesor i złącza), obiektyw no i wymienny wizjer jak dawniej.
D200 | FM3a | C645
Jeśli już mamy bawić się w takie porównania, to nie porównujmy starocia z nowością, tylko e-450 z e-p1. I tak masz e-450 najtaniej z kitem za 2052 (http://www.megamedia.pl/lustrzanka-c...mpus-e-450.php) vs E-P1 z kitem za 2540 (http://www.fotopremium.pl/component/...ebrny-kit.html).
Jakbyś nie liczył, to 2052*2 <> 2540.
Wierz w cokolwiek chcesz, dla mnie źródło informacji pod tytułem "na forum powiedzieli że wujek powiedział że kolega powiedział" to nie jest żadna informacja. Poza tym nie ma większego znaczenia ile Olek sprzedał m4/3 w Polsce - liczy się to, że nagle czołowi producenci zauważyli, że na małych aparatach z wymiennych optyką można zarobić i powoli powstaje nowy segment na rynku aparatów cyfrowych.
Dla wielu coś mniejszego od krowiastej lustrzanki to coś ZNACZNIE lepszego. Na pewno jest to jakiś konkret a nie kolejny pierd w stylu nowa matryca mająca 50 megafarfocli i odchylane LCD.
Aha, gdzie Olympus obiecał, że będzie taniej? Sprzedają za tyle, za ile ludzie są skłonni kupić, to chyba proste.
Ricoh to zupełnie inna sprawa, ta firma ma bardzo długą tradycję wysokich cen, za dosyć przeciętny produkt. Przykładowo GRDIII: 2600zł za kompakt z matrycą 1/1.7"? Litości.
Byłoby "znacznie lepszego" jak podkreśłiłeś gdyby rzeczywiście alternatywą były jedynie (znów zacytuję) "krowiaste lustrzanki", a tak nie jest. Wiele osób woli mieć małą lustrzankę i w zanadrzu dużą z resztą pasującego systemu niż atrapy.
BTW:
W kwestii "pierdów" - rozumiem, że nowy PEN2 to krok na przód- oby nie nad przepaścią
.
Ostatnio edytowane przez Kolekcjoner ; 12-11-2009 o 18:28
Pozdrawiam
Marcin
Ale dla mnie jest - wystarczy zrobić prosty test "kieszeniowy". Puszkę m4/3 z naleśnikiem wsadzę do kieszeni kurtki i będę z tym wygodnie chodził, a z lustrzanką w kiszeni będę wyglądał jak zmutowany wielbłąd. I to jest dosyć oczywiste, gdzieś się musi zmieścić grip, komora lustra, wizjer i w szkłach znacznie wększy flange distance (nie wiem jak to jest po naszemu).
Jasne, to jest żenada i odcinanie kuponów. Gdzieś obok o tym pisałem zresztąWiesz, ja nie jestem żadnym bojówkarzem Olympusa, ale trzeba im po prostu uczciwie przyznać punkty tam gdzie są należne, a nie pisać że e-p1 jest prawie tak duży jak mała lustrzanka i dwa razy od niej droższy .
Marketing Olympusa promował m4/3 właśnie jako tańsze względem innych dzięki wyeliminowaniu lustra i pryzmatu ale widocznie o tym zapomnieli.
Tak jak napisałeś przyznajmy plusy tam gdzie się należą ale nie udawajmy że minusów brak. Największym jest cena.
Celowo zrobiłem porównanie najtańszego Olka, nie zmieniaj go na droższy tylko po to żeby twoje porównanie było korzystniejsze dla PENa. W ten sposób okłamujesz sam siebie.
Jedni wybiorą PENa inni wolą Canona G. Zanim udowodnisz że G ma matryce wielkości paznokcia przypomne tobie że PEN ma matryce 4x mniejszą od D700.
Nie mam nic do m4/3, przyszłościowo ten system może stanowić większość na rynku ale dopiero jak zniknie jego największa wada: wysoka cena.
Jak D3000 kosztuje 1500zł to PEN powinien kosztować 1000zł wtedy będzie hitem sprzedaży.
D200 | FM3a | C645
Skontaktuj się z nami