wkrass, nie pamiętam żebym gdziekolwiek pisał, że się frustruję czy spinam podczas robienia zdjęć. Nie każdy ma ochotę na "pstrykanie", jak to piszesz. Robię to dokładnie, a ta dokładność sprawia mi przyjemność. Jeżeli i tak mam Nikona D80 to wydaje mi się bez sensu kupowanie czegoś gorszego. Dlatego zastanawiałem się nad dokładniejszym światłomierzem, ew. pryzmatem.
W tym roku, na wyjeździe, zrobiłem 12 rolek slajdu z czego łącznie miałem może około 6-10 klatek źle naświetlonych. I raczej nie zauważyłem żebym w słoneczny dzień miał częściej niż rzadziej jakieś błędy naświetlania. Jeżeli pracuję na wymagającym materiale to mnie to raczej motywuje do dokładniejszej pracy niż do tego żebym akceptował niedoskonałości. To chyba najlepsze droga do udanych zdjęć.
axer, te pryzmaty na ebayu widziałem za około 1300zł. szkoda by mi było płacić tyle za coś "tylko na początek". Czy pomiar z nich jest na tyle niedokładny, że trzeba będzie go jednak docelowo zmieniać? Dodam, że mam raczej zdroworozsądkowe podejście do naświetlania, nie aptekarskie.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami