Szukaj
Po pierwsze primo, polskich znakow nie mam, o czym swego czasu informowalem w stopce (a przestalem informowac, bo mam wazniejsze rzeczy do zakomunikowania).
Po drugie primo, zaczalem z malej litery, gdyz kolega ekonet takiej wlasnie nazwy uzywa (z malej litery).
Po trzecie primo, ultimo, sam ekonet ostatnio pisal, w ktoryms z forumowych watkow, ze zwrotow typu 'ty', 'ciebie' itd itp nie nalezy wlasnie traktowac z duzej litery
Moze utworzymy nowy watek w sprawie poprawnej polszczyzny, bo zapowiada sie wieksza dyskusja![]()
The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph
B. Jensen
Jeśli dobrze pamiętam to Ekonet pisał o wypowiedziach na temat osoby trzeciej. Czyli nie piszemy "Ostatnio Ona powiedziała..." tylko "Ostatnio ona powiedziała...". Natomiast kiedy zwracamy się do rozmówcy to zawsze piszemy wielką literą.
P.S. Ekonet już tak ma, że musi poprawiać innych.I chwała mu za to! Bo to jedno z nielicznych for, na których dba się o poprawną polszczyznę. Sam nie potrafię jej dobrze używać, ale staram się.
![]()
Ot co
Dodam jeszcze, że zaczynając zdanie od nicka powinieneś właśnie napisać go z dużej litery.
Sam również lubię poprawiać bazgroły ale dotąd się hamowałem...
Może właśnie zacznę?![]()
PS
Żeby wrócić do tematu wątku i zarazem wspomnieć o przydatności polskich znaków diakrytycznych przypomnę, jak to było z Anetą K. i znanym posłem Samoobrony.
Otóż ten pan napisał do pani Anety SMSa podobnej treści:
Anetko, zrób mi łaskę i przyjdź popracować do mojej kancelarii...
Oczywiście także nie miał polskich znaków i co dalej było...wszyscy wiedzą![]()
Ostatnio edytowane przez woytec60 ; 14-10-2009 o 12:46
pozdrawiam, Wojtek
The more gear you carry, the less likely you are to make a good photograph
B. Jensen
i to pisza Francuzi, ktorzy w zab nie posluguja sie zadnym jezykiem obcym,
a choc wydali kiedys (XIXw) znakomitych inzynierow, sa obecnie totalnymi
glabami kiedy przychodzi do rzeczy technicznych. Francuzi, ktorzy po
dwutygodniowej wycieczce np. do Kanady lub Szwajcarii (odpowiednio:
prowincje: Quebec, kantony VD, NE, JU) jedyne o czym potrafia opowiadac,
to jakie niedobre bylo zarcie, bo poza knajpami i sklepami nic nie widzieli.
ludzie, ktorzy w terenie zabudowanym traca wszelkie zdolnosci wyobrazni
przestrzennej dzieki czemu jezdza pogniecionymi i porysowanymi autami.
jednoczesnie, poza tym terenem zabudowanym, z maniackim uporem stawiaja
ronda ("bo sie uspokoi i uplynni ruch"), na ktorych dzieki swym totalnie
atechnicznym mozgom osiagaja zawrotna przepustowosc rzedu 2 aut
na minute. Francuzi, ktorzy kolektywnie obrabiaja d* Ameryce i jak moga
nie trawia USA, po czym w Paryzu na kazdym kroku wlaza amerykanskim
turystom w d* bez wazeliny i w 5-gwiazdkowych hotelach na zyczenie
przygotowuja hamburgery i krwiste steki. ci sami, ktorzy biegajacego
z pisiorem na wierzchu i maska Dartha Vadera czlowieka rozgrzesza,
ale publicznie zaj* pielegniarke, bo przyszla do pracy z krzyzykiem albo
w burce.
a krajem rzadzi pajac w butach na 5cm fleku, z piosenkarka u boku
no k*, no nie luzujcie mnie
ja wiem, ze o Polsce mozna sobie pozartowac i jest sporo smiesznosci
w kraju przodkow, ale nie przesadzajmy z tym wstydliwym tonem. o kazdym
kraju/narodzie mozna taka bede zrobic.
Ostatnio edytowane przez akustyk ; 14-10-2009 o 12:56
akustyk.fc.pl albo tez bartrozanski@flickr
Skontaktuj się z nami