Szukaj
Miałem dziś w rękach PENa i... duży zawód. Nie bardzo było to jak chwycić. Bez wizjera, za to z ładnymi metalowymi wstawkami i napisem, z którego wynika, że mamy w rękach kontynuację tradycji sprzed pół wieku.
Zatęskniłem za Canonem Power Shot A570IS, którego bezczelnie ukradli mojej Żonie pod kościołem na podobno pozbawionym złodziei Bornholmie.
Czemu nie robią 7-megapikselowych matryc...
Sorry za OT
Pozdrawiam
Pat
Fuji X100 i głód ulicy
niestety rzeczywiście coś w tym jest, miałem przyjemność testować Pena przez 3 dni i chociaż zanim go wziąłęm do ręki byłem jego gorącym zwolennikiem (a wręcz orędownikiem i obrońcą, można powiedzieć, żę się w nim wręcz zakochałem)..ale wszystko jest super niestety tylko w teorii.
W praktyce również spore rozczarowanie. Jakość zdjęć owszem - porównywalna z D300, jpgi prosto z puszki nawet lepsze (porównując ze standardowymi profilami D300), nawet na ISO 1600 jest bardzo dobrze.
W sumie wszystko jest naprawdę tak jak w testach (np. na dpreview),a nawet niektóre rzeczy lepiej.
Jednak zdjęcia robi się strasznie niewygodnie. Zarówno mały, jak i większy kompakt trzyma się lepiej - przy tych wymiarach Pen jest bardzo ciężki i np straszliwie trudno trzymać go jedną ręką,(co czasem się przydaje..i o dziwo o niebo łatwiej trzymać jedną ręką D300 z gripem, lampą i 17-55/2.8 ) a ułożenie palców jest rzeczywiście pokręcone jak na zdjęciu które pokazał Stig (zerknąłem jak go trzymam i uśmiałem się - identycznie jak na zdjęciu, po prostu nie da się inaczej). A dodam że nie jestem wysoki, więc i dłonie mam dość niewielkie.
Zatem niby wszystko jest pięknie jak w opisach, AF nie jest złe (oprócz tego że w słabym świetle zupełnie nie działa, a w trybie AF-C trochę świruje) ale w praktyce - strasznie męczące i można powiedzieć mniej komfortowe nie tylko od lustrzanki, ale od większośći zwykłych kompaktów. To co miało być zaletą czyli rozmiar - jest wadą. Coś poszło nie tak - w praktyce nie sprawdza się tak jak w informacjach PR i ocenach ludzi, którzy tylko czytali parametry i widzieli go na zdjęciu. Nie jest kieszonkowy, nie jest wygodny.
I warto zanim się go zacznie bronić i chwalić, pobawić się trochę nim osobiście, to może zmienić spojrzenie na niego. Niby ładny, solidny, ale do "cyfrowego FM2" to mu bardzo daleko. Podejrzewam, że Ci co kupili, też się w pierwszej chwili zachłysnęli wyglądem i całą otoczką, magią wokół tego modelu jakie udało się marketingowcom stworzyć, a po 2-3 dniach używania byli rozczarowani podobnie jak ja (ale kto się do tego przyznaje że się pomylił..no i nie każdy ma możliwość testowania sprzętu dłużej niż obejrzenie w sklepie..)
Niestety czekam dalej - naprawdę nie jest wart tej ceny. Ba, chyba nawet znacznie taniej bym go nie chciał, chociaż to oczywiście moje subiektywne zdanie (ktoś może przymknąć oko na wady i dawać radę, a zdjęcia naprawdę da się nim zrobić b. dobre).
Powiem jednak szczerze, jako drugi aparat wolałbym mieć D40 z 35/1.8 albo dobry kompakt (typu G10 czy Panasonic LX-3), natomast jako jedyny -u mnie Pen odpada całkowicie.
Chociaż rzeczywiście ma duży potencjał, może kolejne wersje będą lepsze i w końcu uda się zrobić coś małego, ładnego, z dobrymi zdjęciami, a jednocześnie naprawdę wygodnego w użytkowaniu...
nie do końca rozumiem, co masz na myśli? Mam Canona A-1 - podobnie się go trzyma. Kwestia wprawy. Ja jestem przyczajony. A A-1 do lekkich nie należy - Full metal.
Większość 'retro' tak się trzyma. nie wiem o co ta burza. Jak ktoś jest przyzwyczajony do D3/D300/5D i do tego ma jeszcze duże dłonie, to faktycznie może mieć problem.
Ja mam bardzo małe dłonie i wprawę - zobaczymy![]()
Ostatnio edytowane przez marcin:b ; 14-08-2009 o 15:45
faj3r.blogspot.com | EOS 40D | EF 17-40/4L | EF 50 f/1.4 | EF 70-200/4L | 430ex II | 055ProB+141RC
No właśnie, najpierw zobacz, też myślałem że się czepiają..dopóki sam się nim nie pobawiłem. Po prostu nie jest wygodnie i to wcale nie w porównaniu z D300, tylko ze zwykłymi kompaktami.Owszem, do wszystkiego się można przyzwyczaić i przymknąć oko, tym bardziej że zdjęcia bardzo dobrej jakości. Tylko ja się spodziewałem że jak na tę półkę to będzie lepiej. FM2 też jest ciężkie i klasyczne, a jego ergomomia jest majstersztykiem w porównaniu do Pena.
Na serio najpierw sam potestuj, bo ja byłem napalony i pewien na 99% że go chcę, a jednak po testach to spotkał mnie zimny prysznic..
Skontaktuj się z nami