Moze rozwine:
1,2,4 - To problem braku ludzi a nie samych "oczywistosci". Ktos te fotki musi sciagnac, przygotowac do druku, zrobic artykul, zamakietowac go. Bez udzialu kilku osob sie nie obedzie.
3 - A niby jaka to konkurecja? Gazeta wolalaby wziac zdjecia od kogos z zewnatrz i to, jak napisales, za zwykly podpis, kto jest autorem zdjecia, a nie angazowac fotoreportera i kilku innych ludzi. Wiec to raczej nie tak jak piszesz.
5 - Bzdura totalna. Jeszcze nigdy nie slyszalem, zeby ktos mi policzyl jakis procent wiecej za druk, bo na stronie mam 5 a nie 2 zdjecia. Druk czterokolory to druk kolorowy i tyle. Chocbys na kazdej stronie mial tylko kropke nad "i" czerwona, a reszte zolta, to i tak policza Ci full i tak. Myslisz, ze operator maszyny wylicza jakie jest pokrycie farby? Tak samo przy malych egzemplarzach. Jesli pojdziesz do "kiosku ruchu" to pytaja cie po prostu "kolor czy czarno-bialy". I nic wiecej. Jeszcze dostaniesz informacje, ze b&w 50gr a kolor 3zl. I tyle. CMYK, przyrost punktu rastrowego, maksymalny moment nafarbienia? Kogo to obchodzi? Drukuje Pan czy nie?
6 - No tak, zazdrosc. Prozne to, nic wiecej.
Tak wiec bzdury piszesz i nic wiecej. Przewaznie wszystko sie rozbija tak naprawde o czas i ludzi, ktorych ciagle brakuje.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami