Close

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 59

Wątek: lokalna gazeta

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie lokalna gazeta

    Witam mam nietypowy problem, napisałem do 3 gazet lokalnych z propozycją współpracy (ja im daje gotowe zdjęcia z imprez a w zamian nie chce nic tylko mały podpisik pod zdjęciem). Odpisała tylko jedna i chyba po prostu mnie olała

    diękujemy za propozycję, Twoje hobby jest bardzo interesujące, jak będziemy mieli jakąś propozycję odezwiemy się,

    pozdrowienia,
    Reszta zero, cisza. Dlaczego gazety nie chcą współpracować skoro nic nie tracą a mogą tylko zyskać? Jak jeszcze inaczej można zaistnieć?
    Nikon D700/D50 N18-70/f3,5-4,5 S70-300/f4,5-5,6 N50/1.8D T35-75/f2.8

  2. #2

    Domyślnie

    Nie macie pomysłu jak namówić gazetę?
    Nikon D700/D50 N18-70/f3,5-4,5 S70-300/f4,5-5,6 N50/1.8D T35-75/f2.8

  3. #3

    Domyślnie

    Znam to z autopsji...
    1. To że gazety nie chcą płacić za zdjęcia - to oczywiste.
    2. Lokalne wydawnictwa uważają, że są samowystarczalne, bo przecież dziś każdy ma apart cyfrowy, choćby w komórce, a jak na newsa w gazecie to wystarczające.
    3. Dopuszczenie kogokolwiek z zewnątrz budzi ich niepokój w sensie pojawienia się ewentualnej konkurencji.
    4. Do otrzymanych zdjęć musieliby dorabiać tekst - czego czasami im się nie chce, więc wolą czasami przemilczeć temat.
    5. Sam druk wydania gdzie jest dużo ilustracji jest droższy.
    6. Pojawia się tu też aspekt pewnego rodzaju zazdrości - "jak ktoś może zrobić lepsze zdjęcie od nich"
    MarcinWilk

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mswilk Zobacz posta
    Znam to z autopsji...
    1. To że gazety nie chcą płacić za zdjęcia - to oczywiste.
    2. Lokalne wydawnictwa uważają, że są samowystarczalne, bo przecież dziś każdy ma apart cyfrowy, choćby w komórce, a jak na newsa w gazecie to wystarczające.
    3. Dopuszczenie kogokolwiek z zewnątrz budzi ich niepokój w sensie pojawienia się ewentualnej konkurencji.
    4. Do otrzymanych zdjęć musieliby dorabiać tekst - czego czasami im się nie chce, więc wolą czasami przemilczeć temat.
    5. Sam druk wydania gdzie jest dużo ilustracji jest droższy.
    6. Pojawia się tu też aspekt pewnego rodzaju zazdrości - "jak ktoś może zrobić lepsze zdjęcie od nich"
    Same bzdury, a juz pkt. 5 i 6 to kosmos. Skad masz takie informacje?

  5. #5

    Domyślnie

    Miasto to krasnystaw 20 000 ludnośći
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Krasnystaw
    Nikon D700/D50 N18-70/f3,5-4,5 S70-300/f4,5-5,6 N50/1.8D T35-75/f2.8

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez docxxx Zobacz posta
    Same bzdury, a juz pkt. 5 i 6 to kosmos. Skad masz takie informacje?

    bzdury?
    Nikon D700/D50 N18-70/f3,5-4,5 S70-300/f4,5-5,6 N50/1.8D T35-75/f2.8

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mswilk Zobacz posta
    Znam to z autopsji...
    1. To że gazety nie chcą płacić za zdjęcia - to oczywiste.
    2. Lokalne wydawnictwa uważają, że są samowystarczalne, bo przecież dziś każdy ma apart cyfrowy, choćby w komórce, a jak na newsa w gazecie to wystarczające.
    3. Dopuszczenie kogokolwiek z zewnątrz budzi ich niepokój w sensie pojawienia się ewentualnej konkurencji.
    4. Do otrzymanych zdjęć musieliby dorabiać tekst - czego czasami im się nie chce, więc wolą czasami przemilczeć temat.
    5. Sam druk wydania gdzie jest dużo ilustracji jest droższy.
    6. Pojawia się tu też aspekt pewnego rodzaju zazdrości - "jak ktoś może zrobić lepsze zdjęcie od nich"
    Moze rozwine:

    1,2,4 - To problem braku ludzi a nie samych "oczywistosci". Ktos te fotki musi sciagnac, przygotowac do druku, zrobic artykul, zamakietowac go. Bez udzialu kilku osob sie nie obedzie.

    3 - A niby jaka to konkurecja? Gazeta wolalaby wziac zdjecia od kogos z zewnatrz i to, jak napisales, za zwykly podpis, kto jest autorem zdjecia, a nie angazowac fotoreportera i kilku innych ludzi. Wiec to raczej nie tak jak piszesz.

    5 - Bzdura totalna. Jeszcze nigdy nie slyszalem, zeby ktos mi policzyl jakis procent wiecej za druk, bo na stronie mam 5 a nie 2 zdjecia. Druk czterokolory to druk kolorowy i tyle. Chocbys na kazdej stronie mial tylko kropke nad "i" czerwona, a reszte zolta, to i tak policza Ci full i tak. Myslisz, ze operator maszyny wylicza jakie jest pokrycie farby? Tak samo przy malych egzemplarzach. Jesli pojdziesz do "kiosku ruchu" to pytaja cie po prostu "kolor czy czarno-bialy". I nic wiecej. Jeszcze dostaniesz informacje, ze b&w 50gr a kolor 3zl. I tyle. CMYK, przyrost punktu rastrowego, maksymalny moment nafarbienia? Kogo to obchodzi? Drukuje Pan czy nie?

    6 - No tak, zazdrosc. Prozne to, nic wiecej.

    Tak wiec bzdury piszesz i nic wiecej. Przewaznie wszystko sie rozbija tak naprawde o czas i ludzi, ktorych ciagle brakuje.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez docxxx Zobacz posta
    Moze rozwine:

    1,2,4 - To problem braku ludzi a nie samych "oczywistosci". Ktos te fotki musi sciagnac, przygotowac do druku, zrobic artykul, zamakietowac go. Bez udzialu kilku osob sie nie obedzie.

    3 - A niby jaka to konkurecja? Gazeta wolalaby wziac zdjecia od kogos z zewnatrz i to, jak napisales, za zwykly podpis, kto jest autorem zdjecia, a nie angazowac fotoreportera i kilku innych ludzi. Wiec to raczej nie tak jak piszesz.

    5 - Bzdura totalna. Jeszcze nigdy nie slyszalem, zeby ktos mi policzyl jakis procent wiecej za druk, bo na stronie mam 5 a nie 2 zdjecia. Druk czterokolory to druk kolorowy i tyle. Chocbys na kazdej stronie mial tylko kropke nad "i" czerwona, a reszte zolta, to i tak policza Ci full i tak. Myslisz, ze operator maszyny wylicza jakie jest pokrycie farby? Tak samo przy malych egzemplarzach. Jesli pojdziesz do "kiosku ruchu" to pytaja cie po prostu "kolor czy czarno-bialy". I nic wiecej. Jeszcze dostaniesz informacje, ze b&w 50gr a kolor 3zl. I tyle. CMYK, przyrost punktu rastrowego, maksymalny moment nafarbienia? Kogo to obchodzi? Drukuje Pan czy nie?

    6 - No tak, zazdrosc. Prozne to, nic wiecej.

    Tak wiec bzdury piszesz i nic wiecej. Przewaznie wszystko sie rozbija tak naprawde o czas i ludzi, ktorych ciagle brakuje.
    Czyli Twoim zdaniem to dlatego, że nie mają ludzi? ta redakcja składa się z 4 osób niby. A Twoim zdaniem jak można ich przekonać?
    Nikon D700/D50 N18-70/f3,5-4,5 S70-300/f4,5-5,6 N50/1.8D T35-75/f2.8

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez driftmen Zobacz posta
    Czyli Twoim zdaniem to dlatego, że nie mają ludzi? ta redakcja składa się z 4 osób niby. A Twoim zdaniem jak można ich przekonać?
    Raczej niczym. Pracujac w redakcji gazety co chwile stykamy sie z mozliwoscia otrzymania od kogos materialow. Powstaje jednak problem: czy materialy sa jego (tu zdjecia, ale nie raz dostalismy teksty sciagniete z internetu), czy nastepnym razem przyjda na czas, ile miejsca zamakietowac, czy bedzie do tego tekst, czy strona tematyczna sie zgadza, itd. Jest naprawde duzo czynnikow, ktore beda nie do przejscia, bo po prostu nie bedzie sie mial kto tym zajac. Z drugiej strony, gdybys kogos znal z tej gazety, pewnie nie byloby problemu ze zdjeciami ("ej, moj kumpel robi zdjecia. Zaraz wam cos podesle." "Ok, nie ma sprawy, beda w nastepnym numerze"). Samo zycie...
    A napisz cos wiecej o tej gazecie jaki profil, liczba stron itd. Z tego mozna duzo wywnioskowac.

  10. #10

    Domyślnie

    Ja mam trochę inne zdanie. Fotografów hobbystów jest od zasrania w każdej dziurze. Zdjęcia które potrzebuje gazeta, robi dziennikarz tamże zatrudniony - a redaktor wskazuje mu tematy, gdzie ma się pojawić i co sfotografować - posiadanie sprzętu (jakiegokolwiek) nie daje przywileju współpracy, bo i po co. Prawnie też jest przy tym kwas. Więc - więcej smrodu niż korzyści.

Strona 1 z 6 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •