Jak sobie sam nie cyknę fotki z Frankiem, to mi nikt nie cyknie...
Da radę, czy nie bardzo?
Szukaj
Jak sobie sam nie cyknę fotki z Frankiem, to mi nikt nie cyknie...
Da radę, czy nie bardzo?
Franek ładniejszy (ten mniejszy)![]()
Moze i urode ma po mamusi ale oczka Twoje, myslalem za fura jakas bedzie![]()
Spoko fajnie wyszło.
Pozdr.
P.S.
Też myślałem, że będzie o motoryzacji![]()
Nikon System
Dzięki.
Tak teraz patrze na zdjęcie na monitorze w pracy i po raz pierwszy mam wrażenie, że kolory rozjechały się w stosunku do tego, co widzę na monitorze w domu. Do tej pory, na wszystkich pozostałych zdjęciach jakichś większych różnic nie dostrzegałem, a tutaj wydaję mi się, że za bardzo w magentę leci... Miało być tak troszkę chłodniej, ale nie różowo...
Słuchajcie, na auto mam patent. Opracowałem go na potrzeby tego zdjęcia.Budujemy z Frankiem wieżę z klocków. Przy okazji jest trochę zabawy. Stawiamy ją w miejscu gdzie będziemy siedzieć. Statyw opuszczam prawie na sam dół (żeby obiektyw był na wysokości oczu, kiedy usiądę na ziemi) i kadruję tak, żeby złapać ostrość na klocki i żeby wieża była w centrum kadru (Koffe, w Twoim przypadku to by się też mogło sprawdzić). Troszkę dla pewności trzeba przymknąć szkiełko, ale nie za bardzo. Siadam w miejscu wieży, pilot w garść i ogień. Ujęcie powtarzałem kilkanaście razy, bo trzeba jeszcze wycyrklować odległość aparatu od... hmm... od modeli, żeby nie było za ciasno. A tu już trochę metodą prób i błędów. No i oczywiście, a to mina głupia, a to oczy przymknięte, a to Franek się gdzieś odwrócił, bo coś usłyszał itd... Więc powtórek kilka było, ale jakichś większych problemów z wykadrowaniem, czy z wyostrzeniem nie miałem.
Cieszę się, że Wam się zdjęcie podoba.
Skontaktuj się z nami