Szukaj
"kupowaniie tego nieszczęsnego i nie pasujacego totalnie do formatu dx obiektywu 50mm [ za wąsko i za szeroko jednocześnie]..."
W sumie racja, jadnak kazdy obyty w temacie fotoamator poleca nikkora 50mm z dwoch powodow- cena/jakosc a nie komentuje juz ( bo i po co?) dlugosci ogniskowej. Sam najchetniej siegam po sigme 28mm macro, bardzo uniwersalne szklo pod Dx. Polecam.
ja swojego d40 kupilem za 280 funtow w Jessops. Do tego dostałem 40 funtow cashbacku (czekiem, trwalo to okolo 1.5 miesiaca), czyli wyszlo 240 za samo body z kitem, a kupowalem w wakacje. Sprawdz, czy przypadkiem w jakiejs pozornie drogiej sieci sklepow nie ma juz ciekawszych promocji.
Matryce czyszcze gruszka - po przeczytaniu 2 watkow na ten temat skutecznie i bez problemow pozbylem sie paprochówpofociłem troche ostatnio d60tką i jedyne co rzucilo mi sie w oczy to menu obracajace sie razem z aparatem i cholernie nieprzyjemne pokretlo zmiany trybow... raczej nie chwycil mnie za serce ;p nie dolozylbym do niego nawet złotówki
Oczywiście wszyscy posiadacze D40 i D60 to debile . Może jednak warto się zastanowić nad tym co się pisze.Mam już dość tych wyznawców D DUŻA CYFRA (co najmniej 80) i nie mam tu na myśli wszystkich normalnych użytkowników tych modeli tylko ludzi którym się zdaje że wiedzą wszystko a cyferka po literze D gwarantuje tylko i wyłącznie świetne fotki ( a co z fotografem?)
Idiota posiadający zaledwie D 60
Z ciekawych drobiazgów o których się czasami nie pamięta:
1. W D40/D40x/D60 do przycisku funkcyjnego, który znajduje się z boku bagnetu niemal idealnie pod lewym kciukiem można przypisac zmianę czułości ISO. Zmiana czułości jest nieprawdopodobnie łatwa (może podbną łatwość oferuje w Nikonach jedynie Easy ISO w D90) - można to robić bez odrywania oka od wizjera.
2. D60 pozwala, podobnie jak cała obecna linia aparatów Nikona, wprowadzać korekcją balansu bieli w dwóch kierunkach Blue-Amber i Green-Mangenta (wczesniejsze modele jeśli pozwalały na takową to tylko w kierunku Blue-Amber - D50 w ogóle nie miał takiej możliwości).
3. Seria D40/D40x/D60 [w przeciwieństwie do D50/D70/D70s/D80] pozawala na używanie lampki SB-400 w trybie błysku manualnego od 1/ do 1/128 [doskonałe np. do pracy z obiektywami manualnymi i lapą na kabelku, jak ktoś ma mały budżet lub po prostu nie chce kupować większej lampy]
4. Obecny w D60 D-lighting (Auto D-lighting) wpływa na pomiar światła, tak że ekspozycja w trybach automatycznych (programy) lub półautomatycznych (S i A) jest bardziej nastawiona na światła i pozwala łątwiej unikać przepaleń, a jednocześnie daje dodatkową opcje kontroli obrazu przy wywoływaniu RAW-a w NX2.
5. D40/D40x/D60 pozwalają na zamontowanie największej ilości obiektywów z mocowaniem F wśród wszystkich DSLRów Nikona - nawet tych najstarszych, bez konieczności ich modyfikacji. Przy takim wsparciu żal jest, że pomiach światła ze szkłami manualnymi nie działa.
6. D60 posiada rangefinder, który ułątwia ręczne ustawianie ostrości - widac w która stronę kręcić pierścieniem (niestety działa to we wszystkich trybach fotografowania za wyjątkiem M, który to tryb jest jedynym w jakim można zrobić zdjęcie w obiektywem manualnym bez CPU).
7. Seria D40/D40x/D60 to najcichsze aparty Nikona z bardzo miękim dzwiękiem lustra.
Ja postrzegam D40/D40x, a tym bardziej D60 jako aparat z manualną duszą, który dodatkowo wyposażony jest w automatykę lub aparat do fotografii kreatywnej, która nie wymaga pośpiechu. Cichy, mały i elegancki.
Kompaktami robić zdjęć nie potrafię po prostu. Strasznie mnie denerwują. D60 stanowi dla mnie substytut kompaktu, który mogę zabierać ze sobą prawie wszędzie - bo bez aparatu, to trochę jak bez ręki. Przydał by mi się do niego jeszcze Voigtlander Ultron 40/2.0 SL II, żeby miniaturyzacja była większa.
Pzdr
PS. Jeśli, gdzieś wkradły się jakieś nieścisłości to proszę o skorygowanie.
Ostatnio edytowane przez slav1973 ; 08-01-2009 o 23:22
Sowy nie są tym, czym się wydają
Przypomniałem sobie o jeszcze jednej rzeczy: D40/D40x/D60 posiadają klasyczną matówkę (nie wspomaganą elektronicznie, jak np. d50/D70/D80/D200/D300 etc.) dzięki czemu lepiej widać nieostrości - co trochę rekompensuje mniejszy niż w D80/D90 i wyżej celownik..
Sowy nie są tym, czym się wydają
Bardzo ciekawa dyskusja...)
Ja wczoraj wybrałem się nad wodę.. a ze woda w zime jest śliska, niechcący wyciołem orła i D200 umarło... Szkło niestety też. W domu miałem D40 i zbraku laku... Nie prawda że D40 to porazka. kłuje mnie w nim pomiar, ale ładne zdjęcia robi fotograf (amator) a nie aparat choć w niektórych sytuacjach zaawansowana elektronika sie przydaje... Cos tak jak w aucie w czasie poslizgu...
Pozdrawiam!
dygresja do moderatorow, moze lepiej byloby zrobic nowy podzial watkow, dla przykladu: Nikon d'SLR - D40 - D60 i następnie Nikon d'SLR - D80 - D700? oszczedzimy sobie klotni i niezrozumianych aluzji![]()
Skontaktuj się z nami