Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 124

Wątek: Hdr...

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #9
    bombel
    Gość

    Domyślnie

    To jest tak: albo się umawiamy, że Hi Key ma określone cechy (jasna tonacja, na granicy przepaleń, nie pozbawiona jednakże elementów czarnych, lub ciemnych - ale małych i tylko dlatego, żeby podkreślić raczej jasne walory pozostałej części) - więc albo się umawiamy, że tak jest, albo nie.

    Jeśli umowa jest na tak - że Hi Key jest jakoś określony - wtedy te zdjęcia powyżej nie są Hi Keyem. To chyba jasne, prawda?

    Ale jest się umawiamy, że Hi Key jest względny, że zależy jak go człowiek rozumie i zrobi - to wtedy te zdjęcia wyżej są nie tylko Hi Keyem. Są też Low Keyem, a nawet na raz tym i tym - skoro definicja jest tak pojemna, że można wszystko do niej zmieścić.

    Identycznie to samo następuje w wypadku techniki HDR, trzeba tylko zrozumieć, co nią jest i po co się to robi. Otóż technika HDR nie jest czczym wymysłem i obróbką tylko dla ciekawego efektu. Jest bardzo specyficznym przedsięwzięciem, które robi się to tylko wtedy, jeśli nie można inaczej oddać głębi dynamiki sceny, jaką mamy przed aparatem. Na przykład ciemna nawa kościelna i jasne okno, albo wnętrze lokomotywowni z otwartą bramą i jasne podwórko na zewnątrz.

    Wtedy, nie jest możliwe oddanie takiej sceny na matrycy, bo ta matryca nie wyrabia - po to stosuje się właśnie technikę, która umożliwia wyrobienie się matrycy za pomocą dwóch lub więcej klatek. To jest idea i naczelna zasada działania HDRu.

    Nie obróbka dla samej obróbki, dla ciekawego efektu, albo dla posranych kolorów. Tylko po to, żeby matryca się wyrobiła, a skoro nie może na raz, wyrabia się na dwa razy, a człowiek to skłąda w jedno zdjęcie.

    Jeśli ktoś robi zdjęcie, które można zrobić normalnie na jednej klatce, a potem dla pustego efektu je obrabia i nazywa HDRem, to robi (świadomie lub nie) wodę z mózgu innym oglądającym.

    Rozumiesz teraz po co jest w ogóle technika HDR? Na ani jednym z powyższych zdjęć nie byłą potrzebna i ani jedno nie jest HDRem, jest tylko pustym zabiegiem, bo ktoś chciał dodać jakiegś efektu - licząc na to, że takie z efektem się bardziej spodoba. Nic poza tym. Sam autror uznał, że zdęcie jest nieciekawe, dlatego chciał się uratować jakimś efektem

    To jak muzyka Dody. Sama w sobie tragiczna (muzyka), staje się mniej tragioczna, jak Doda pokazuje cyce. Bo ani z prawdziwą muzyką to nie ma związku, ani z prawdziwymi cycami.





    To drugie zdjęcie dodatkowo zostało dobłyśnięte lampą z przodu - więc rozjaśniono cienie, a ludzie nieświadomi sikają po nogach, bo myślą, że to jakiś mityczny HDR.

    Ale zauważ, jeśli twierdzisz, że byle jaka obróbka jest HDRem - a zdajesz się tak sugerować - to każde zdjęcie jest nim - niezależnie co i jak kto obrabiał. Więc jeśli tak sądzisz (choć ja przeciwko właśnie takiemu myśleniu protestuję) - wszytko jes HDRem, nawet prosta zmiana kontrastów, skoro różnie można to rozumieć, to dlaczego nie tak?
    Ostatnio edytowane przez bombel ; 18-10-2008 o 17:43

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •