PDA

Zobacz pełną wersję : Covid-19 - bez polityki !!



Strony : [1] 2 3 4

ksh
24-03-2020, 11:35
Jacek_Z jak ktoś będzie politykował banuj, temat jest potrzebny bo póki co jest to dla większości ważniejsze niż pogaduchy o tym czy zdjęcie leci w lewo czy w prawo.
Szkoda zaśmiecać inne watki pytaniem się o zdrowie kogoś z forum czy o kwestie księgowe, zus-y, może bez polityki ktoś coś się dowie o wyjazdach, zwrotach kasy, powrotach do kraju itp.

david555
24-03-2020, 11:38
koesh - niepoprawny z Ciebie optymista. :-)

ksh
24-03-2020, 11:51
Spokojnie, mnie bardziej interesuje kwestia podróżowania i gospodarki.

Trzy wyjazdy z czego dwa zapłacone i jeden zarezerwowany bez kasy, miało być tak fajnie, a jest tylko smuteczek, ciekaw jestem kiedy to wróci do normy.
Wiem że to jest takie troszkę płytkie martwienie się o wyjazdy jak tyle ludzi umiera od wirusa ale po każdej tragedii ważny jest powrót do normalności.

Kwestia gospodarki, ekonomiści obliczają że taki zastój w gospodarce przez trzy miesiące to rok wychodzenia z zapaści.
Coś tam plotki niosą że pomysł 50% Prezydenta nie będzie tylko jakaś kwota gotówki na okres trzy miesiące żeby zrekompensować wydatki na ZUS ponieważ umorzenie ZUS powoduje że zmniejsza się odpis od podatku.

krzysztofz24
24-03-2020, 11:53
I proponuje dwa slowa TABU zeby to nie poszlo w strone polityki i klotni..
1. RZĄD
2. OPOZYCJA.

I bedzie dobrze;-).

P.s 90s jesli masz mozliwosc to sie odezwij.
Bo tak nagle zamilkles...

david555
24-03-2020, 11:58
Osobiście najbardziej wkurza mnie niefrasobliwość osób, które opłaciły z wyprzedzeniem wywczasy za granicą i wbrew rozumowi, pojechały byczyć się w lutym i marcu tego roku, gdzieś tam, również we Włoszech, a obecnie mają pretensje do wszystkich świętych, że mają problem z powrotem do domu.

Rafał_Sz
24-03-2020, 11:59
W Jeleniej Górze właśnie staje produkcja w największych zakładach.

Branża turystyczna w Polsce stoi całkowicie.

Wczoraj sam sobie nastawiłem złamany palec (przy okazji dowiedziałem się jak silne mam zwieracze ;)), dostać się do chirurga graniczy z cudem.

sufenta
24-03-2020, 12:09
Lekarstwo (shutting down) wydaje sie byc gorsze od choroby. P.S. Bundeswehr ktos podwedzil 6 Mio masek.

Kojocisko
24-03-2020, 12:32
Osobiście najbardziej wkurza mnie niefrasobliwość osób, które opłaciły z wyprzedzeniem wywczasy za granicą i wbrew rozumowi, pojechały byczyć się w lutym i marcu tego roku, gdzieś tam, również we Włoszech, a obecnie mają pretensje do wszystkich świętych, że mają problem z powrotem do domu.

Mam wrażenie, że w lutym (koniec ferii w Polsce) w Europie nie było świadomości grozy sytuacji. Sytuacja w zasadzie gwałtownie przyspieszyła w tygodniu po feriach. Przynajmniej ja to tak postrzegam.
Wyjazd w marcu faktycznie wygląda na działanie wbrew rozumowi.

Myszowor
24-03-2020, 12:36
Z innej beczki, popularny sklep foto sprzedaje bawełniane maseczki 5szt - 75zł , brawo, właśnie stracili w moich oczach i to bardzo.

Kojocisko
24-03-2020, 12:37
Koesh (którego poglądy są mi bardzo odległe) tym razem pisze o działaniach. IMO neutralnie i to jest OK.
Ta pomoc, o której pisze, wielu z nas może istotnie pomóc.

Mnie dzisiaj jedna firma odwołała istotne dla firmy gdzie pracuję zamówienie, a drugi klient ma dzisiaj zebranie Zarządu i przegląd inwestycji. Pewnie drugi duży projekt (który mieliśmy zacząć tydzień temu) pójdzie na półkę.
O 14tej mam cotygodniową telekonferencję z zarządem sporej firmy produkcyjnej (200 osób, 100 na produkcji, 60% produkcji na eksport). Już jestem przestraszony.
Podobnie jak dla innych, zabójczy jest brak popytu.

crusiek
24-03-2020, 12:41
P.s 90s jesli masz mozliwosc to sie odezwij.
Bo tak nagle zamilkles...

Się odezwał :) -> TU (https://forum.nikoniarze.pl/threads/299287-Komputer-do-obr%C3%B3bki-zdj%C4%99%C4%87?p=4113559&viewfull=1#post4113559)

ksh
24-03-2020, 13:22
Jest kilka pseudo aktorek, które szyją "własne wzory" maseczek i sprzedają za gruba kasę, moim zdaniem niech robią.

Za to zaskoczyła mnie ta akcja i to jeszcze rozpoczęta dość wcześnie, więc nie jest to promocja tylko faktyczna pomoc patrząc na poprzednie akcje tej Pani https://www.radiozet.pl/Rozrywka/Plotki/Ewa-Minge-walczy-z-koronawirusem-Szyje-za-darmo-maseczki-dla-szpitali-WIDEO

Jacek_Z jak chcesz mieć czysty wątek od polityki to daj mi moderacje na ten temat.

- - - - kolejny post - - - - - -

Warta uwagi inicjatywa Biedronki.
https://cdn.biedronka.pl/__2020/T13A/czasnapomaganie/2020_T13A_POMAGANIE_4x2_slider_v02.jpg
https://czasnapomaganie.biedronka.pl/

Zachęcam do pomocy starszym ale bez nadgorliwości, sam robię zakupy sąsiadce 83 lata ale trzeba zachować spore zasady bezpieczeństwa, oczyścić opakowania, nie stykać się bezpośrednio po zakupach z osobą i cała reszta już obecnie standardu higieny.

MC_
24-03-2020, 13:24
Chodzą plotki, że od dzisiaj zrobi się poważnie - otwarte tylko sklepy spożywcze, zakaz wstępu do parków, lasów itp.
Ja to rozumiem i będzie to krok w dobrym kierunku.

cybulski
24-03-2020, 13:37
Osobiście najbardziej wkurza mnie niefrasobliwość osób, które opłaciły z wyprzedzeniem wywczasy za granicą i wbrew rozumowi, pojechały byczyć się w lutym i marcu tego roku, gdzieś tam, również we Włoszech, a obecnie mają pretensje do wszystkich świętych, że mają problem z powrotem do domu.

Żona w listopadzie chciała jechać gdzieś na luty/marzec ale mnie coś tknęło i mówię nie, nie jedźmy, pojedziemy sobie spokojnie na mazury, tam nikogo nie bedzie i będzie w końcu spokój a nie tłumy.

- - - - kolejny post - - - - - -


Chodzą plotki, że od dzisiaj zrobi się poważnie - otwarte tylko sklepy spożywcze, zakaz wstępu do parków, lasów itp.
Ja to rozumiem i będzie to krok w dobrym kierunku.

Nie wiem czy to słuszny krok. Zatrzymanie gospodarki może być równie niedobre jak wirus, jeśli nie gorsze.

pawelp
24-03-2020, 13:42
Nie wiem czy to słuszny krok. Zatrzymanie gospodarki może być równie niedobre jak wirus, jeśli nie gorsze.

Jak się zarażą to na dłużej się zatrzyma.

cybulski
24-03-2020, 14:04
Jak się zarażą to na dłużej się zatrzyma.

Tu nie ma dobrej odpowiedzi. Zatrzymanie gospodarki może mieć katastrofalne skutki na lata nawet gdy juz wirusa np. nie będzie.
Zachowania stadne, "psychologia tłumu" strach, w takich sytuacjach niestety nie jest dobrym doradcą. Bo prawdy oczywiste na dziś mogą być błędne z długoterminowego punktu widzenia.
Zachowaniem stadnym są m.in kolejki w marketach, ale też lekceważenie zaleceń aby przestrzegać zasad.

Sensowne podejście to danie obywatelom gotowych procedur zachowania się, prowadzenia biznesu (np. jak rotować pracowników na pracę zdalną na zmiany ), tak aby minimalizować ryzyko ale jednocześnie nie doprowadzić do paraliżu i zastopowania gospodarki.

- - - - kolejny post - - - - - -

Zła metoda to obowiązek kwarantanny wszystkich wokół zarażonego. Tutaj procedury powinny być raczej takie że są robione testy wszsytkich narażonych i poddanie kwarantannie tylko zarażonych.
Celem powinno być ograniczanie ryzyka ale też nie doprowadzenie do paraliżu firm/organizacji/szpitali/itp.

tbogdanowicz
24-03-2020, 14:25
Zła metoda to obowiązek kwarantanny wszystkich wokół zarażonego. Tutaj procedury powinny być raczej takie że są robione testy wszsytkich narażonych i poddanie kwarantannie tylko zarażonych.
Celem powinno być ograniczanie ryzyka ale też nie doprowadzenie do paraliżu firm/organizacji/szpitali/itp.

Żeby móc przebadać wszystkich, trzeba ich najpierw oddzielić i poddać kwarantannie do momentu uzyskania wyników badań potwierdzających że są zdrowi.

Zamykanie ludzi na 2 tygodnie i nie robienie im badań jest szkodliwe dla gospodarki. Większość osób, po 2-3 dniach mogłaby wrócić do pracy. Ale jeśli się ich nie bada to osoby przechodzące chorobę bezobjawowo, po zakończeniu kwarantanny roznoszą wirusa dalej.

Badać, badać, badać i izolować zarażonych.

pawelp
24-03-2020, 14:29
Zła metoda to obowiązek kwarantanny wszystkich wokół zarażonego. Tutaj procedury powinny być raczej takie że są robione testy wszsytkich narażonych i poddanie kwarantannie tylko zarażonych.
Celem powinno być ograniczanie ryzyka ale też nie doprowadzenie do paraliżu firm/organizacji/szpitali/itp.
No powinno ale cóż - taki mamy klimat jaki.

tbogdanowicz
24-03-2020, 14:52
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Koronawirus-w-Polsce-Rzad-wprowadza-ograniczenia-w-poruszaniu-sie-7847036.html

A co ze stanem wyjątkowym?

fafniak
24-03-2020, 14:54
Tylko do czego potrzebny jest stan wyjątkowy. Pytam poważnie.

david555
24-03-2020, 14:58
Co tam stany wyjątkowe, odwołano igrzyska i co teraz lud będzie oglądał ?

Posypały się też plany i producentów sprzętu foto i fotografów.

tbogdanowicz
24-03-2020, 15:01
Tylko do czego potrzebny jest stan wyjątkowy. Pytam poważnie.

Wprowadzono go, tylko tak go nie nazwano.

bogdi64
24-03-2020, 15:03
Co tam stany wyjątkowe, odwołano igrzyska i co teraz lud będzie oglądał ?

Posypały się też plany i producentów sprzętu foto i fotografów.

posypało się tak, że z firmą, którą współpracuję (od 21 lat) "zatrudnia ok 400 osób, każdy z nas zarabia będąc w pracy i tylko wtedy, dostaliśmy odpowiedź, że może zaczniemy pracę w maju, a bardziej prawdopodobne w czerwcu lub w lipcu, koniec informacji, dobrze, że choć moja żona pracuje w miejscu gdzie może liczyć na ok 80% wypłaty - na razie

90s
24-03-2020, 15:14
Wszystkie kraje i gospodarki lecą w przepaść. Nie da się ratować gospodarki nie ratując ludzi.
Pytanie czy wróci układ jak z przed zarazy czy będziemy żyć w nowym świecie. Tylko jak to będzie wyglądać?

Są też pytania, kiedy łańcuch dostaw się zerwie i tak jak dziś maseczki, żywność będzie przedmiotem największej wartości.

Sama izolacja i to co dziś dzieje osobiście mnie już przestało interesować. Bardziej mnie niepokoi czy ten wirus nie jest początkiem czegoś znacznie gorszego.

Zebrałem się z wyra i zaczynam chodzić po domu. Muszę się zmęczyć aby w nocy zasnąć.

Macie już jakieś procedury w swoich domach na wypadek gdy któreś z Was lub cała rodzina zachoruje?

Co do moich początków choroby to sam się sobie dziwie że te statystki były dla mnie obrazem mapy zagrożenia. Przecież mieszkam pomiędzy dwoma dużymi lotniskami EMA i BRX więc logiczne że w takich okolicach najszybciej o zarazę.

ksh
24-03-2020, 15:26
Zamykanie ludzi na 2 tygodnie i nie robienie im badań jest szkodliwe dla gospodarki. Większość osób, po 2-3 dniach mogłaby wrócić do pracy. Ale jeśli się ich nie bada to osoby przechodzące chorobę bezobjawowo, po zakończeniu kwarantanny roznoszą wirusa dalej.

Badać, badać, badać i izolować zarażonych.To już jest nieaktualne po wydarzeniach z Włoch i Hiszpanii, specjaliści odradzają stosowania szybkich testów, odradzają opieranie się tylko na długich testach i stosowaniu kwarantanny jednocześnie.
Obecnie najważniejsza jest KWARANTANNA i zapobieganie zgromadzeń.
Bergamo jest wstrząsającym przykładem stosowanie szybkich testów masowo :(

- - - - kolejny post - - - - - -


Tylko do czego potrzebny jest stan wyjątkowy. Pytam poważnie.

Są pewne regulacje, np przejmowanie przez służby mundurowe terenów prywatnych, pojazdów, magazynów, hal magazynowych, przejmowanie całej logistyki, przejmowanie zapasów żywności z prywatnych magazynów firm itd.
Można tez używać uzbrojonego wojska do pilnowania kwarantanny.
Plusem jest u nas nowa formacja, która może działać jako służby cywilne i pomagać bez stosowania stanu wyjątkowego.

tbogdanowicz
24-03-2020, 15:30
To już jest nieaktualne po wydarzeniach z Włoch i Hiszpanii, specjaliści odradzają stosowania szybkich testów, odradzają opieranie się tylko na długich testach bez kwarantanny.
Obecnie najważniejsza jest KWARANTANNA i zapobieganie zgromadzeń.
Bergamo jest wstrząsającym przykładem zachęcanie do stosowania szybkich testów masowo :(

- - - - kolejny post - - - - - -



Są pewne regulacje, np przejmowanie przez służby mundurowe terenów prywatnych, pojazdów, magazynów, hal magazynowych, przejmowanie całej logistyki, przejmowanie zapasów żywności z prywatnych magazynów firm itd.

Dlatego napisałem "Większość osób, po 2-3 dniach mogłaby wrócić do pracy."
Wtedy są już wyniki testów.

Zamykanie na 2 tygodnie i patrzenie czy się jest chorym, nie daje informacji czy się jest nosicielem.
Nosiciel po zakończonej kwarantannie zaraża dalej

Badać, badać, badać.
Wiem, ze to pokaże że zarażonych (nie chorych, ale chorych i nosicieli) jest więcej niż się wydaje, ale nie ma wyjścia. Inaczej nosicieli się nie odizoluje.

sufenta
24-03-2020, 15:34
Tylko do czego potrzebny jest stan wyjątkowy. Pytam poważnie.
Celem jest spowolnienie rozprzestrzeniania sie choroby- zaklada sie, ze zachoruje do 70% ludzi- w DE byloby to ponad 50 Mio ludzi- jesli 10% mialoby zostac hospitalizowanych to musieliby byc leczeni na stadionach. O leczeniu na Intensiv lepiej nie myslec. Jest wiele osob, ktore uwazaja, ze 70 (a nawet 80)% mozliwych zachorowan jest mocno przesadzona.

ksh
24-03-2020, 15:36
Dlatego napisałem "Większość osób, po 2-3 dniach mogłaby wrócić do pracy."
Wtedy są już wyniki testów.

Zamykanie na 2 tygodnie i patrzenie czy się jest chorym, nie daje informacji czy się jest nosicielem.
Nosiciel po zakończonej kwarantannie zaraża dalej

Badać, badać, badać.
Wiem, ze to pokaże że zarażonych (nie chorych, ale chorych i nosicieli) jest więcej niż się wydaje, ale nie ma wyjścia. Inaczej nosicieli się nie odizoluje.

Ale ty nie rozumiesz po co jest kwarantanna i dlaczego niestety na tragicznych wydarzeniach inne kraje wyciągają wnioski.
Tu chodzi o samą w sobie izolacje, kwarantanna ma doprowadzić do wygaszenia wirusa, a tego nie zrobisz jeśli miałby pozwolić ludziom na normalne funkcjonowanie w pracy, środkach komunikacji itd.
Do tego nawet najbogatsze kraje na świecie nie są w stanie wykonać testów wszystkim z tak duża częstotliwością.
#zostańwdomu to nie jest czas na buntowanie się !!

tbogdanowicz wiem do czego zmierzasz ale proszę nie psuj tematu, możemy tu dyskutować normalnie

fafniak
24-03-2020, 15:48
To ze państwo nabiera dodatkowych uprawnień to ja wiem. bardziej mi chodzi o to czy te dodatkowe uprawnienai są w tej chwili potrzebne i czy to nie wiąże się z otwarciem dodatkowej puszki kasy

tbogdanowicz
24-03-2020, 15:50
Ale ty nie rozumiesz po co jest kwarantanna i dlaczego niestety na tragicznych wydarzeniach inne kraje wyciągają wnioski.
Tu chodzi o samą w sobie izolacje, kwarantanna ma doprowadzić do wygaszenia wirusa, a tego nie zrobisz jeśli miałby pozwolić ludziom na normalne funkcjonowanie w pracy, środkach komunikacji itd.
Do tego nawet najbogatsze kraje na świecie nie są w stanie wykonać testów wszystkim z tak duża częstotliwością.
#zostańwdomu to nie jest czas na buntowanie się !!

tbogdanowicz wiem do czego zmierzasz ale proszę nie psuj tematu, możemy tu dyskutować normalnie

Kompletnie nie chodzi mi o buntowanie. Jestem bardzo daleki od tego.
Od czwartku mam "home office" i przez ten czas raz byłem w sklepie, raz pojechałem do teściów (75 lat), by im pomóc, dzisiaj znowu muszę iść do sklepu.

Mi chodzi wyłącznie o utrzymanie funkcjonowania państwa. Zatrzymanie wszystkich w domach, spowoduje, ze za chwilę nie będzie prądu, wody, gazu, śmieci będą zalegać koło domów, a jeść to będziemy chyba siebie nawzajem, bo osoby zajmujące się produkcją żywności, transportem jej i sprzedażą, będą w kwarantannie.

ksh
24-03-2020, 16:06
To ze państwo nabiera dodatkowych uprawnień to ja wiem. bardziej mi chodzi o to czy te dodatkowe uprawnienai są w tej chwili potrzebne i czy to nie wiąże się z otwarciem dodatkowej puszki kasy

Osobiście uważam że nie, takie rzeczy bardziej przydają się w katastrofach jak powodzie, trzęsienia ziemi, ataki terrorystyczne itp, wtedy to jest lepsze niż stan klęski i lepsze niż stan wojenny.
Obecnie nie widać powodu żeby sięgać po stan wyjątkowy, który uderzyć może jeszcze bardziej w gospodarkę i działanie firm.

pawelp
24-03-2020, 16:09
Ale ty nie rozumiesz po co jest kwarantanna i dlaczego niestety na tragicznych wydarzeniach inne kraje wyciągają wnioski.
Tu chodzi o samą w sobie izolacje, kwarantanna ma doprowadzić do wygaszenia wirusa, a tego nie zrobisz jeśli miałby pozwolić ludziom na normalne funkcjonowanie w pracy, środkach komunikacji itd.
Do tego nawet najbogatsze kraje na świecie nie są w stanie wykonać testów wszystkim z tak duża częstotliwością.

Ale tu nie trzeba wszystkim. Wystarczy wszystkim tym co są na kwarantannie. Dobrze by było też, by wykonywano wszystkim, którzy mają objawy, a nie wysyłano ich tylko na kwarantanne.

ksh
24-03-2020, 16:11
Mi chodzi wyłącznie o utrzymanie funkcjonowania państwa. Zatrzymanie wszystkich w domach, spowoduje, ze za chwilę nie będzie prądu, wody, gazu, śmieci będą zalegać koło domów, a jeść to będziemy chyba siebie nawzajem, bo osoby zajmujące się produkcją żywności, transportem jej i sprzedażą, będą w kwarantannie.Z tym zmagają się już wszyscy, dlatego mamy zalew filmów z Paryża czy Madrytu gdzie zalegają śmieci rozwalane przez szczury itp ale tu właśnie kwarantanna czyli izolacja pracowników jest najlepsza.
Co do testów, obecnie dopiero USA ma testy 45minut opierające się na namnażaniu czyli skuteczne ale już zablokowali wszelkie odczynniki potrzebne do tego procesu i już wiadomo że nie ma ich na rynku globalnie na tyle żeby posługiwać się takimi testami masowo.

Francja zastanawia się nad czasową nacjonalizacją części przemysłu żeby zabezpieczyć produkcje paliw, chemii i logistyki.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ale tu nie trzeba wszystkim. Wystarczy wszystkim tym co są na kwarantannie. Dobrze by było też, by wykonywano wszystkim, którzy mają objawy, a nie wysyłano ich tylko na kwarantanne.
Czyli schemat Bergamo, niestety to był błąd.
( ja nie upieram się na politycznych przekazach tylko to co przekazują media zagraniczne i potwierdzają specjaliści, a ze sprawa dynamiczna to kto wie co będzie za godzinę, może jakieś testy będą, nie wiem )

90s
24-03-2020, 16:15
Dokładnie. Co Wam te testy mają udowodnić? Że złapaliście wirusa? Potrzebujecie na papierze fakt że trwa pandemia i jesteście jedną z jej ofiar?
W moim przypadku wyszło to przez stronę www i telefonicznie mi powiedziano że to mam. Nie będę w statystyce, nie będzie testu, lekarza też nie widziałem i mam nadzieje że nie zobaczę. Mi przez telefon powiedziano jasno że mam dzwonić dopiero jak będę pluł krwią lub się dusił.
Zobaczcie też wykresy, ale nie na zmarłych i wyzdrowiałych tylko tych co chorują, gdzie oni są i co się z nimi dzieje?

Poprawcie mnie bo straciłem linie czasu ale jak ja dzwoniłem to w UK było 1500 potwierdzonych zarażeń a już robili to o czym oficjalnie od dwóch dni mówią.

Dlatego ja bym dał sobie spokój z tymi testami bo chyba powinno już docierać że skoro każdy siedzi w domu, odpoczywa, wysypia się i zaczyna go coś łamać to ostatnią rzeczą jest grypa.
Poza tym czy test w Polsce coś daje? Dostajecie jakieś leczenie, jakieś leki? Cokolwiek poza wiedzą.?

Ja nie dostałem nic. 3 różne metody kontaktowania się wykorzystałem i każda kończyła się tym samym. Izolacja aż do objawów zagrażających życiu.

Dlatego sugeruje abyście się skupili na scenariuszu że pojawiają się objawy a wy zostajecie w domu sami bez wsparcia i lekarzy.
Daj Wam Boże że będzie inaczej ale lepiej być przygotowanym na taki scenariusz. Niż później dawać rady jak mi że powinienem się z kimś skontrować lub jakieś badania wykonać.

Co mi pomaga to syrop z cebuli podczas ataków kaszlu, po kilku dniach wziąłem kąpiel z wylewaniem wrzątku do wanny. Ogólnie mocno mnie przerobiło ale poczułem się lepiej. Ale nie wtedy kiedy miałem prawie 40’stopni tylko spadło do 38,7

Czosnek, witamina C. Ktoś tu polecił ręczniki na grzejnik. Dziękuje to pomogło złagodzić ataki.
Dużo zup,
Szalik nosze cały czas nie wiem czy coś daje ale na pewno nie szkodzi.

Jak macie jeszcze jakieś metody na kaszel to piszcie przerobie wszystko co będę dał radę.

pawelp
24-03-2020, 16:20
Czyli schemat Bergamo, niestety to był błąd.
( ja nie upieram się na politycznych przekazach tylko to co przekazują media zagraniczne i potwierdzają specjaliści, a ze sprawa dynamiczna to kto wie co będzie za godzinę, może jakieś testy będą, nie wiem )
Tam zastosowane testy szybkie immunologiczne, które są niezalecane. Testy PCR nie przekłamują. Jak najwięcej osób powinno być poddanych testom.

- - - - kolejny post - - - - - -


Dokładnie. Co Wam te testy mają udowodnić? Że złapaliście wirusa? Potrzebujecie na papierze fakt że trwa pandemia i jesteście jedną z jej ofiar?

Tobie wyszło innym nie i zarażają. Ty też zarażałeś nim pojawiły się objawy.
Niedawno zmarłą 37-latka bo miała objawy, a nie miała wskazań epidemiologicznych i jej nie zrobili testu, a jak już stwierdzili, że jednak zrobią to było za późno.

ksh
24-03-2020, 16:31
Odpuść z tymi testami, nie psujmy tematu, póki co żaden kraj w EU nie ma potencjału na testy genetyczne dla większej grupy niż obecnie, a testy luzują kwarantanne i jej łamanie co przynosi jak już widzimy tragiczne efekty.
Masz siedzieć w domu, nawet mając objawy leczysz się sam, masz zły stan zdrowia trafiasz do szpitala i masz test, który jest istotny dla samego działania służby zdrowia, a nie dla twojego widzimisię.

Musisz zrozumieć że nie ma innego sposobu jak kwarantanna i izolacja ludzi bo jedyna szansa że mniej ludzi potrzebnych w logistyce, służbach mundurowych, w służbie zdrowia itd nie była narażana na ludzi, którzy sobie zrobili testy i kto wie czy jest nosicielem czy nie.

- - - - kolejny post - - - - - -

90s stosować to co przy zapaleniu oskrzeli, inhalacje i środki łagodzące ale tu lekarz musi się wypowiedzieć bo czasami łagodzi ACC, a czasami jest niebezpieczne, czasami zwykły cetirizin pomaga ( dla alergików jak ja ) tylko że to są takie rady po omacku bez wiedzy i unikałbym bez konsultacji.

dinus
24-03-2020, 16:35
Kwarantanna jak i pierdyliony chorych są jednakowo szkodliwe dla gospodarki. Chociaż wydaje mi się, że ten pierdylion chorych jest większym obciążeniem i większym wyzwaniem. W takich sytuacjach nie wiadomo co jest lepsze, którą drogą iść. Nigdy wcześniej nikt się z tym nie zmagał. Wg mnie ocenianie w tej chwili co jest dobre a co złe jest nie na miejscu. Dochodzą do nas różne informacje, z różnych źródeł, cześć jest prawdziwa a druga nie. Obecny świat nie zmagał się z podobnym problemem i z niego powinniśmy wyciągnąć wnioski na przyszłość. Łatwo jest oceniać kogoś po fakcie, a trudniej podjąć decyzję jak nie ma się doświadczenia, nie zna się przyszłości.

matbe
24-03-2020, 16:39
Wszystkie kraje i gospodarki lecą w przepaść. Nie da się ratować gospodarki nie ratując ludzi.
Pytanie czy wróci układ jak z przed zarazy czy będziemy żyć w nowym świecie. Tylko jak to będzie wyglądać?

Pytanie niestety w gruncie rzeczy polityczne.
Rok za rokiem rekordowe transakcje, bilionowe fuzje, podwajające się fortuny, mnożący się miliarderzy. W zeszłym roku szacowano na swiecie trzydzieści trzy miliony milionerów.
Od kilku dni Amazon(11miliardów$ zysków 2019, unika podatków) robi publiczną zbiórkę na opłącenie chorobowego za własnych(!) kierowców. To jest świat w którym żyjemy.
Jak będzie? Tak jak zawsze, kosztem najsłabszych. Mojej teściowej(brak obu nerek, wdowa, głodowa emerytura) już zabrano jeden dodatek(120pln, dla niej to dużo). Żona pracuje w kosmetyce, więc prawdopodobnie straci pracę. Ja dziś dodstałem wypłatę, ale nie wiem co za będzie miesiąc. Mieszkam w bloku, wyliczyłem że mój lot potrwa ok 2sekund :-)

90s
24-03-2020, 16:43
Dlatego bezpieczniej jest wyjść z założenia że się już to ma. Zwłaszcza że oficjalnie mówi się nie tylko w UK że nie robią testów. Tylko ciężkie przypadki są badane.

Zgadzam się z koesh lepiej siedzieć w domu, i się przygotować na samodzielną walkę.

Kupiłem mały nawilżacz powietrza ale działa na zasadzie bryzy a nie gorącego oparu pary wodnej. Więc nie chce się tym inhalować.

Nie wiem jak z zakupami bo już lecimy na oparach. Będę musiał kogoś znowu prosić a ponoć sklepy już wprowadziły limity.

Jacek_Z
24-03-2020, 16:44
Testy nie szkodzą, więc należy je przeprowadzać tyle, ile można. Co w praktyce oznacza zależność nawet nie od pieniędzy, a od przerobów laboratoriów badających próbki.
Przykład 90s pokazuje jak łatwo się nie załapac na statystyki (czyli nie wiemy ile osób choruje). Wiadomo też, że można nie mieć objawów a zarażać. Na logikę biorąc powinno się więc badać minimum wszystkich co są na kwarantannie i to tak ze 2x, co parę dni.
Nie rozumiem jak można kwestionować sensowność wykonywania testów. Rozumiem świetnie, że nie ma takich technicznych możliwości i stąd ograniczanie testów do pewnej grupy osób.
Czym mniej testów tym później wyłapiemy wszystkich chorych.


Dokładnie. Co Wam te testy mają udowodnić? Że złapaliście wirusa? Potrzebujecie na papierze fakt że trwa pandemia i jesteście jedną z jej ofiar?
W moim przypadku wyszło to przez stronę www i telefonicznie mi powiedziano że to mam. Nie będę w statystyce,..
Brzmi jak żart. Tobie to jest zbędne, ale chodzi o wyłapywanie osób, które miały kontakt z Tobą. Angole podchodzili do tego na luzie. Ciekaw jestem jak jest teraz.
Zrobiono z Tobą wywiad z kim miałeś styczność, te osoby mają kwarantannę? Nikogo to nie interesuje?

ksh
24-03-2020, 16:47
Pamiętajmy że 80% ludzi zainfekowanych może nie mieć nawet objawów lub malutkie w stylu alergiczne efekty ale będzie nosicielem, co gorsze przez ten okres nawet test genetyczny daje wynik negatywny.
Smutne ale na tym co się dzieje we Włoszech czy w Hiszpanii uczą się inni :(

pawelp
24-03-2020, 16:52
Odpuść z tymi testami, nie psujmy tematu, póki co żaden kraj w EU nie ma potencjału na testy genetyczne dla większej grupy niż obecnie, a testy luzują kwarantanne i jej łamanie co przynosi jak już widzimy tragiczne efekty.

No jak nie ma potencjału jak większość wykonuje? Ja mogę testy odpuścić, tylko co z tego jak ludzie wychodzą z kwarantanny (twa tylko 14 dni) i niewiedzą czy są zarażeni czy nie, a jeżeli są to dalej zarażają.


Masz siedzieć w domu, nawet mając objawy leczysz się sam, masz zły stan zdrowia trafiasz do szpitala i masz test, który jest istotny dla samego działania służby zdrowia, a nie dla twojego widzimisię.

Jak się źle czują to niekoniecznie trafią. Siedzą na kwarantannie i niekoniecznie są badani - dopóki ich stan się nie pogorszy.

- - - - kolejny post - - - - - -


Pamiętajmy że 80% ludzi zainfekowanych może nie mieć nawet objawów lub malutkie w stylu alergiczne efekty ale będzie nosicielem, co gorsze przez ten okres nawet test genetyczny daje wynik negatywny.
Smutne ale na tym co się dzieje we Włoszech czy w Hiszpanii uczą się inni :(
Proszę cię nie gadaj głupot. Testy PCR w takim wypadku dają wynik pozytywny. Wynik negatywny dały testy immunologiczne. Dawałem w poprzednim wątku informację z Islandii, gdzie podczas badania u 1/3 wychodził test pozytywny mimo, że objawów nie mieli.

ksh
24-03-2020, 16:52
No jak nie ma potencjału jak większość wykonuje? Ja mogę testy odpuścić, tylko co z tego jak ludzie wychodzą z kwarantanny (twa tylko 14 dni) i niewiedzą czy są zarażeni czy nie, a jeżeli są to dalej zarażają.
Po to jest 14 dni, co ja mam ci więcej tłumaczyć, policz to sobie jakoś na kartce czy jak tam chcesz.


Jak się źle czują to niekoniecznie trafią. Siedzą na kwarantannie i niekoniecznie są badani - dopóki ich stan się nie pogorszy.
Nie są badani, maja siedzieć w kwarantannie 14 dni, jak stan wymaga leczenia to wtedy szpital i test, co tu jest trudnego do zrozumienia ?
Przecież nie ma lekarstwa na tego wirusa.

90s
24-03-2020, 16:54
Testy nie szkodzą, więc należy je przeprowadzać tyle, ile można. Co w praktyce oznacza zależność nawet nie od pieniędzy, a od przerobów laboratoriów badających próbki.
Przykład 90s pokazuje jak łatwo się nie załapac na statystyki (czyli nie wiemy ile osób choruje). Wiadomo też, że można nie mieć objawów a zarażać. Na logikę biorąc powinno się więc badać minimum wszystkich co są na kwarantannie i to tak ze 2x, co parę dni.
Nie rozumiem jak można kwestionować sensowność wykonywania testów. Rozumiem świetnie, że nie ma takich technicznych możliwości i stąd ograniczanie testów do pewnej grupy osób.
Czym mniej testów tym później wyłapiemy wszystkich chorych.


Brzmi jak żart. Tobie to jest zbędne, ale chodzi o wyłapywanie osób, które miały kontakt z Tobą. Angole podchodzili do tego na luzie. Ciekaw jestem jak jest teraz.
Zrobiono z Tobą wywiad z kim miałeś styczność, te osoby mają kwarantannę? Nikogo to nie interesuje?

Nikt nie ogarnie takiej ilości i intensywności testów. Testy są ważne, bardzo pomocne tylko nierealne do wykonania na taką skale.
W UK wystarczyło 1300 i już przestali badać większość. Więc zaniża to statystyki i obraz realnego zagrożenia.

W pandemii myśle że lepiej wyjść z założenia że większość już zaraża niż czekać na testy i objawy.

ksh
24-03-2020, 16:59
Europa to 750 mln ludzi, skuteczność testów jest tylko jeśli się stosuje testy te 24h i po wyniku negatywnym trzeba by test powtórzyć znowu po kilku dniach żeby mieć kontrolę nad tym.
Przecież test zrobiony komuś w poniedziałek magicznie nie spowoduje że wirusa nie złapiesz we wtorek i będziesz go roznosił przez kilka dni zanim zachorujesz lub znowu poddasz sie testowi.

KWARANTANNA I IZOLACJA !!
Nie ma co robić propagandy "testy testy testy".

pawelp
24-03-2020, 17:06
Po to jest 14 dni, co ja mam ci więcej tłumaczyć, policz to sobie jakoś na kartce czy jak tam chcesz.
Nie są badani, maja siedzieć w kwarantannie 14 dni, jak stan wymaga leczenia to wtedy szpital i test, co tu jest trudnego do zrozumienia ?
Przecież nie ma lekarstwa na tego wirusa.
Czyli jak po 14 dniach nie będą mieli objawów to mogą wychodzić i zarażać? Do 14 dni możesz mieć objawy ale nie musisz. I jak wyjdziesz będziesz zarażał. A jak sam napisałeś 80% osób może nie mieć objawów, więc sobie resztę dopowiedz. Zrozumiałeś?

- - - - kolejny post - - - - - -


Europa to 750 mln ludzi, skuteczność testów jest tylko jeśli się stosuje testy te 24h i po wyniku negatywnym trzeba by test powtórzyć znowu po kilku dniach żeby mieć kontrolę nad tym.
Przecież test zrobiony komuś w poniedziałek magicznie nie spowoduje że wirusa nie złapiesz we wtorek i będziesz go roznosił przez kilka dni zanim zachorujesz lub znowu poddasz sie testowi.
Skąd ty takie głupoty bierzesz? Nie ma testów 24 godzinnych (przynajmniej w Polsce się ich nie stosuje) przy normalnym wyposażeniu laboratorium 4 godziny, przy robocie ręcznej 9-12 (mowa tu o większej ilości próbek).

tbogdanowicz
24-03-2020, 17:08
koesh
Dlaczego Ty się upierasz na szybkie testy?
W dodatku PCR, daje wiarygodny wynik już na początku (oczywiście nie po kilku godzinach od zarażenia) i nie kosztuje astronomicznych kwot.
A jeśli uważasz że są za drogie, to policz ile kosztuje kwarantanna przez 14 jednego pracownika, nawet na płacy minimalnej. Następnie pomnóż to przez ilość osób będących w kwarantannie (z czego większość niepotrzebnie).

fafniak
24-03-2020, 17:11
ciekaw jestem jakie są realnie koszty takiego testu?
bo chyba nie umiem szukać informacji

sufenta
24-03-2020, 17:26
Jesliby wykonanie „testu na zyczenie“ bylo mozliwe (nie bedzie)- co zrobic z osoba zainfekowana? Izolowac- ok. I kogo jeszcze z jej otoczenia? Domownikow? Jasne! A pania z piekarni? Kolegow z pracy? Tak jak ciagle za malo wiemy o dynamice choroby tak za malo wiemy o coraz nowszych testach- czesc z nich (duza czesc) poza stosunkowo znaczna specyficznoscia (dodatni wynik oznacza infekcje) ma mala czulosc (ujemny wynik nie wyklucza infekcji). „Cos“ musi byc robione- virus jest 3-5 razy bardziej smiertelny niz virus grypy. Nie ma szczepionki. Leczenie na Intensiv upiornie drogie. Ludzie sie boja. Ale wszystkich testowac?

- - - - kolejny post - - - - - -


ciekaw jestem jakie są realnie koszty takiego testu?
bo chyba nie umiem szukać informacji
W DE 200€ na kase chorych, ponad 230 prywatnie.

tbogdanowicz
24-03-2020, 17:33
Testy PCR z których swego czasu korzystałem, to zależnie od wirusa od kilkudziesięciu do kilkuset (200-300) złotych.
Nie mam teraz dostępu do dokładnych danych.
Tutaj może być kwestia popytu i stąd cena jaką podał sufenta.

pawelp
24-03-2020, 17:39
Testy PCR z których swego czasu korzystałem, to zależnie od wirusa od kilkudziesięciu do kilkuset (200-300) złotych.
Nie mam teraz dostępu do dokładnych danych.
Tutaj może być kwestia popytu i stąd cena jaką podał @sufenta (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=65457).
Takie coś znalazłem:
37551

ksh
24-03-2020, 17:44
NIE NIE i jeszcze raz NIE wprowadzajcie ludzi w błąd !!

Przykład idealny gdzie robimy testy wszystkim, w poniedziałek masz test i wychodzi negatywny, we wtorek roznosisz wirusa w sklepie, pracy, autobusie, w środę podobnie, w czwartek masz wysoką temperaturę i...
Przykład optymistyczny że nie roznosisz wirusa ale w piątek czy nadal nie roznosisz czy trzeba zrobić ponownie test.

Zastanówcie się po co są robione testy.
Przypomnę że testy dla wszystkich miałyby sens jeśli byłby lek !!
Nie ma leku i po to jest izolacja i kwarantanna żeby mniej ludzi ginęło, testy pomagać mają w weryfikacji chorego wymagającego hospitalizacja, inne działania prewencyjne niestety wpływają negatywnie na bezpieczeństwo, serio to jest potwierdzone i nagłaśniane.

90s
24-03-2020, 17:45
Skupiacie się tylko na czasie wykonania testu. A to tylko jeden z etapów. Jak logistycznie sobie wyobrażacie wykonanie testów milionom. Kto to będzie zbierał, czy ludzie mają się zgłaszać do ośrodków i się narażać. Wykonanie testu to jeden z ostatnich etapów.

Wyglada na to że jedyna metoda to izolacja i chodzenie w odzieży ochronnej.
Chiny tak zrobiły i się udało jak jest to prawdą co mówią. Ludzie chodzili z obciętymi 5l baniakami na głowie i robili co się da aby się izolować poza domem.

tbogdanowicz
24-03-2020, 17:46
To teraz proponuję zastanowić się, jakie są koszty 14 dni kwarantanny (niech każdy policzy dla siebie ewntualnie swoich pracowników)i porówna.

Dla mnie brak wystarczającej ilości badań pogrąża gospodarkę.

- - - - kolejny post - - - - - -

To teraz proponuję zastanowić się, jakie są koszty 14 dni kwarantanny (niech każdy policzy dla siebie ewntualnie swoich pracowników)i porówna.

Dla mnie brak wystarczającej ilości badań pogrąża gospodarkę.

ksh
24-03-2020, 17:49
pawelp mam nadziej że za ten post będzie ban

- - - - kolejny post - - - - - -


To teraz proponuję zastanowić się, jakie są koszty 14 dni kwarantanny (niech każdy policzy dla siebie ewntualnie swoich pracowników)i porówna.

Dla mnie brak wystarczającej ilości badań pogrąża gospodarkę.
Przykład idealny gdzie robimy testy wszystkim, w poniedziałek masz test i wychodzi negatywny, we wtorek roznosisz wirusa w sklepie, pracy, autobusie, w środę podobnie, w czwartek masz wysoką temperaturę i...
Przykład optymistyczny że nie roznosisz wirusa ale w piątek czy nadal nie roznosisz czy trzeba zrobić ponownie test.

Zastanówcie się po co są robione testy.
Przypomnę że testy dla wszystkich miałyby sens jeśli byłby lek !!
Nie ma leku i po to jest izolacja i kwarantanna żeby mniej ludzi ginęło, testy pomagać mają w weryfikacji chorego wymagającego hospitalizacja, inne działania prewencyjne niestety wpływają negatywnie na bezpieczeństwo, serio to jest potwierdzone i nagłaśniane.

tbogdanowicz
24-03-2020, 17:50
NIE NIE i jeszcze raz NIE wprowadzajcie ludzi w błąd !!

Przykład idealny gdzie robimy testy wszystkim, w poniedziałek masz test i wychodzi negatywny, we wtorek roznosisz wirusa w sklepie, pracy, autobusie, w środę podobnie, w czwartek masz wysoką temperaturę i...
Przykład optymistyczny że nie roznosisz wirusa ale w piątek czy nadal nie roznosisz czy trzeba zrobić ponownie test.

Zastanówcie się po co są robione testy.
Przypomnę że testy dla wszystkich miałyby sens jeśli byłby lek !!
Nie ma leku i po to jest izolacja i kwarantanna żeby mniej ludzi ginęło, testy pomagać mają w weryfikacji chorego wymagającego hospitalizacja, inne działania prewencyjne niestety wpływają negatywnie na bezpieczeństwo, serio to jest potwierdzone i nagłaśniane.


Skupiacie się tylko na czasie wykonania testu. A to tylko jeden z etapów. Jak logistycznie sobie wyobrażacie wykonanie testów milionom. Kto to będzie zbierał, czy ludzie mają się zgłaszać do ośrodków i się narażać. Wykonanie testu to jeden z ostatnich etapów.

Wyglada na to że jedyna metoda to izolacja i chodzenie w odzieży ochronnej.
Chiny tak zrobiły i się udało jak jest to prawdą co mówią. Ludzie chodzili z obciętymi 5l baniakami na głowie i robili co się da aby się izolować poza domem.

Przecież już kilka razy pisałem.
Nie wszystkim, tylko potencjalnie zarażonym, zamiast umieszczać ich na 14 dni w kwarantannie.
Teraz zatrzymują się firmy, bo jeden z pracowników jest chory i wszyscy trafili na 14 dni do kwarantanny, choć mogliby pracować.

Dla kogoś kto pracuje w budżetówce, to może być bez znaczenia, ale dla kogoś kto prowadzi firmę zatrudniającą 10 osób i ma urządzenia na kredyt (w dowolnej formie) to może oznaczać bankructwo.

sufenta
24-03-2020, 18:01
tbogdanowicz z USA widzialem rachunki na prawie 1000$. Ceny sa z odbytu.

tbogdanowicz
24-03-2020, 18:03
tbogdanowicz z USA widzialem rachunki na prawie 1000$. Ceny sa z odbytu.

Może wyszli z założenia, że (od)byt kształtuje świadomość :twisted:?

A poważnie, to myślę, że to kwestia podaży i popytu.

Jeśli będzie duży popyt, to po chwilowym wzroście ceny, za chwile będzie więcej produktu i cena spadnie.

90s
24-03-2020, 18:07
Przecież już kilka razy pisałem.
Nie wszystkim, tylko potencjalnie zarażonym, zamiast umieszczać ich na 14 dni w kwarantannie.
Teraz zatrzymują się firmy, bo jeden z pracowników jest chory i wszyscy trafili na 14 dni do kwarantanny, choć mogliby pracować.

Dla kogoś kto pracuje w budżetówce, to może być bez znaczenia, ale dla kogoś kto prowadzi firmę zatrudniającą 10 osób i ma urządzenia na kredyt (w dowolnej formie) to może oznaczać bankructwo.

Twój pomysł jest nic nie wart bo bym wykończył Ciebie, Twoją rodzine i całą twoją ekipę.
Tylko dlatego że się kasa nie zgadza.

Przypomnę ci że ja nie byłem ani w grupie ryzyka ani nie miałem żadnych kontaktów.W mojej okolicy nie było żadnego oficjalnego przypadku. Poszedłem do sklepu pewnego piątku drugiego już ze swoją połówka byliśmy z objawami.

Sam ma dzielność i to sztuka czyli dobro wyższego rzędu. Z bankrutuje to zbankrutuje kasę się odrobi życia sobie już nie odrobię.
Więc zmień priorytety bo skoro masz taką firmę to znaczy że wiesz jak to robić co robisz.
Jak się przekręcisz to dla Twojej rodziny będzie to większy dramat jak 2 lata kwarantanny i bankructwo.

ksh
24-03-2020, 18:08
Przecież już kilka razy pisałem.
Nie wszystkim, tylko potencjalnie zarażonym, zamiast umieszczać ich na 14 dni w kwarantannie.
Teraz zatrzymują się firmy, bo jeden z pracowników jest chory i wszyscy trafili na 14 dni do kwarantanny, choć mogliby pracować.

Dla kogoś kto pracuje w budżetówce, to może być bez znaczenia, ale dla kogoś kto prowadzi firmę zatrudniającą 10 osób i ma urządzenia na kredyt (w dowolnej formie) to może oznaczać bankructwo.

W takich przypadkach logika na nic, ja rozumiem o co ci chodzi i to ma sens ale nie w walce z wirusem gdzie chodzi o minimalizowanie ilości zgonów.
Koszty będą gigantyczne ale nie jesteśmy na etapie przyszłości z powieści sc-fi gdzie poświęca się część społeczeństwa dla korporacji, to takie koloryzowane przeze mnie ale schodząc na ziemię życie ludzkie nie ma ceny i stawia się je póki co na pierwszym miejscu.
O kwarantannie i izolacji już pisałem do znudzenia, więc nie będę powielał tylko napiszę że tak się wygrywa, zobacz na pierwsze wioski i miasteczka izolowane we Włoszech, tam zatrzymano rozwój wirusa i nie ma od pewnego czasu nowych zachorowań, wydaje się to oczywiste, żadne testy i żadne częściowe pozwalanie na pracę nie mogą mieć miejsca !

tbogdanowicz
24-03-2020, 18:21
Twój pomysł jest nic nie wart bo bym wykończył Ciebie, Twoją rodzine i całą twoją ekipę.
Tylko dlatego że się kasa nie zgadza.

Przypomnę ci że ja nie byłem ani w grupie ryzyka ani nie miałem żadnych kontaktów.W mojej okolicy nie było żadnego oficjalnego przypadku. Poszedłem do sklepu pewnego piątku drugiego już ze swoją połówka byliśmy z objawami.

Sam ma dzielność i to sztuka czyli dobro wyższego rzędu. Z bankrutuje to zbankrutuje kasę się odrobi życia sobie już nie odrobię.
Więc zmień priorytety bo skoro masz taką firmę to znaczy że wiesz jak to robić co robisz.
Jak się przekręcisz to dla Twojej rodziny będzie to większy dramat jak 2 lata kwarantanny i bankructwo.

I właśnie Twoja sytuacje mogła powstać przez brak badań.
Skąd wiesz, że nie zaraziłeś się od kogoś, kto z powodu kontaktu z zarażonym nie powinien być zbadany, przy zasadach o których ja piszę?

PS.
Cieszę się że się odzywasz. Chyba Ci lepiej skoro chce Ci się usiąść do komputera.

- - - - kolejny post - - - - - -


W takich przypadkach logika na nic, ja rozumiem o co ci chodzi i to ma sens ale nie w walce z wirusem gdzie chodzi o minimalizowanie ilości zgonów.
Koszty będą gigantyczne ale nie jesteśmy na etapie przyszłości z powieści sc-fi gdzie poświęca się część społeczeństwa dla korporacji, to takie koloryzowane przeze mnie ale schodząc na ziemię życie ludzkie nie ma ceny i stawia się je póki co na pierwszym miejscu.
O kwarantannie i izolacji już pisałem do znudzenia, więc nie będę powielał tylko napiszę że tak się wygrywa, zobacz na pierwsze wioski i miasteczka izolowane we Włoszech, tam zatrzymano rozwój wirusa i nie ma od pewnego czasu nowych zachorowań, wydaje się to oczywiste, żadne testy i żadne częściowe pozwalanie na pracę nie mogą mieć miejsca !

Przecież nie napisałem że mają być jakieś "częściowe pozwolenia na pracę".

Cały czas powtarzam, że każdy podejrzany powinien być odizolowany, do momentu uzyskania negatywnego wyniku badań. Chodzi o to że w ten sposób się wyklucza człowieka ze spłeczeństwa na 2-3 dni, a nie na 14.

Zdrowy nie będzie zarażał. Nosiciel po kwarantannie nadal zaraża.

And.N
24-03-2020, 18:29
... Nosiciel po kwarantannie nadal zaraża.
Jak długo po tej kwarantannie zaraża ?

pawelp
24-03-2020, 18:29
NIE NIE i jeszcze raz NIE wprowadzajcie ludzi w błąd !!

Zastanówcie się po co są robione testy.
Przypomnę że testy dla wszystkich miałyby sens jeśli byłby lek !!
Nie ma leku i po to jest izolacja i kwarantanna żeby mniej ludzi ginęło, testy pomagać mają w weryfikacji chorego wymagającego hospitalizacja, inne działania prewencyjne niestety wpływają negatywnie na bezpieczeństwo, serio to jest potwierdzone i nagłaśniane.
No ale już ci pisałem, co po kwarantannie jeżeli miałeś styczność, wychodzisz po 14 dniach nie miałeś objawów i dalej zarażasz.
Dwa, przypadek 37-latki jak by wiedzieli, że ma koronawirusa to by inne leczenie zastosowali.

ksh
24-03-2020, 18:33
Chyba się zakręciłeś, przecież my zmierzamy w kierunku pełnej kwarantanny z wyłączeniem tego co musi działać, a nie że wirus sobie lata po społeczeństwie, a ty po teście możesz sobie iść do pracy.
Przypomnę że my jesteśmy jeszcze przed szczytem zachorowań, przed zapełnieniem szpitali i oddziałów epidemiologicznych... i oby nie przed przepełnieniem kostnic.

90s
24-03-2020, 18:38
I właśnie Twoja sytuacje mogła powstać przez brak badań.
Skąd wiesz, że nie zaraziłeś się od kogoś, kto z powodu kontaktu z zarażonym nie powinien być zbadany, przy zasadach o których ja piszę?

PS.
Cieszę się że się odzywasz. Chyba Ci lepiej skoro chce Ci się usiąść do komputera.

Mówisz o milionach testów to nierealne
Technicznie i logistycznie. Testy się skończyły dla ogółu tak mi powiedzieli.A było tylko 1300 przypadków, każdy kraj ma swoje granice przerobowe.
Papieru do dupy nie ma. Kawałka szmatki z gumką a ma być miliony testów i to po kilka razy.

Współczuje ci i rozumiem to o czym piszesz ale to nie działa i nie zadziała. Zostaw logikę w UK weszły przepisy z których wynika że będą ludzi palić albo chować z grupowych mogiłach. Lekarze będą odpinać chorych aby ratować rokujących. Tu się już nikt nie oszukuje.

Najlepiej to się zabezpieczyć i unikać czego się da. Trzeba to przeżyć a później będziemy myśleć o biznesach. Na razie rodzina i swoje zdrowie powinno być na pierwszym miejscu.

Sama kwarantanna jak i same testy są nic nie warte jak do sklepu bez PPE wychodzić będziemy.

W dzień lepiej się czuje ale w nocy jest coraz gorzej.

tbogdanowicz
24-03-2020, 18:56
Ciągle ktoś pisze, że teraz już za późno. Może w niektórych krajach jest PÓŹNO, ale nigdy nie jest ZA PÓŹNO, dla tych którzy jeszcze nie mieli styczności z wirusem.

W Polsce rząd zrobił świetną rzecz. Szybko zamknął szkoły, restauracje, kluby, zabronił masowych imprez itd.

Niestety zatrzymał się na tym etapie.
To jest rzecz, o której pisałem w poprzednim wątku. Później nie robił NIC.

Nie badał podejrzanych osób, których początkowo było bardzo mało. Przykłądem jest rodzina spod Lublina, która wydzwaniała do dziennikarzy i opowiadała, że nikt nie chce ich zbadać, mimo że syn wrócił z Włoch, a ojciec jest chory.
Nie zadbał o tłumy powracające z różnych krajów, które spotykały się na lotniskach, dworcach, w samolotach, pociągach, autobusach. To opowiadały nawet osoby dobrze znane na forum, jako swoje własne doświadczenia.

Teraz faktycznie jest coraz więcej osób do zbadania. Ale nie robiąć tego teraz, powodujemy że tych osób jest coraz więcej i coraz więcej osób trzeba objąć kwarantanną.

To nie ja zacząłem pisać o kosztach badań, ale ich przeciwnicy.
Gdy pokazałem że badanie jest tańsze niż kwarantanna, to ci sami stwierdzili, że przeliczam zdrowie nie pieniądze.

To czysta hipokryzja. Tańszym niż kwarantanna badaniem, ratuje się ludzi. Oszczędności dla państwa, to skutek uboczny.

- - - - kolejny post - - - - - -

Teraz zaczęto zaostrzać wymagania dla objętych kwarantanną, teraz zaczęto utrudniać działanie państwa i doprowadzać gospodarkę do tragicznego stanu.

To efekt oszczędności i niechęci, do natychmiastowych poważnych działań.

ksh
24-03-2020, 18:56
Błagam nie psujcie kolejnego tematu polityką !!
Masz jeszcze możliwość edycji, zrób coś !!
Obiecuję że nie będę też politykował !!

tbogdanowicz
24-03-2020, 19:03
Ale zrozum. To nie jest polityka.

Naprawdę doceniam to co zrobiono na początku.
Natomiast źle oceniam to, że się zatrzymano.

Kompletnie mam w nosie jaką partię reprezentują osoby, które podjęły te decyzje. Piszę o działaniu jakie było i jakiego zabrakło.
To jest nauka na przyszłość, bo takie wirusy będą się powtarzać.

Świat nie jest idealny, ale nie można się obrażać, że ktoś nam pokaże błąd. Po prostu następnym razem zróbmy dobrze. Wtedy dla wszystkich będzie lepiej.

david555
24-03-2020, 19:06
Znajomy znajomego, kontroluje znaczącą część rynku cytostatyków w Polsce, a to jest ciężki pieniądz, jasne zatem, że ktoś chciałby też zrobić interes życia na sprowadzaniu i dystrybucji testów, bo to jakby dobry moment na próby przebijania się z takimi pomysłami, tylko należałoby rozważyć spokojnie, czy aby na pewno tędy droga (?).
Wyrzucić bezmyślnie pieniądze, to żadna sztuka i niemal każdy to potrafi.
Jest jeszcze hamulec, jakim jest ograniczona liczba odpowiednich laboratoriów, które kilka lat temu były w całej Polsce, ponoć ze względów oszczędnościowych likwidowane, jakby liczyły się tylko te zaoszczędzone dzięki temu marne moniaki.
Nie ma więc w praktyce żadnej możliwości, aby przebadać wszystkich mieszkających w Polsce, a każdy kto mówi inaczej zwyczajnie nie zna realiów.

dinus
24-03-2020, 19:19
Skala robi problem. Tak jak kolega 90s (https://forum.nikoniarze.pl/members/60299-90s) napisał. Nikt nie jest na to gotowy, przerasta to wszystkich. Nawet Chiny w którymś momencie przyznały, że przestali robić testy bo nie miało to sensu, a statystyki robili na podstawie symptomów/objawów.

tbogdanowicz
24-03-2020, 19:21
Znajomy znajomego, kontroluje znaczącą część rynku cytostatyków w Polsce, a to jest ciężki pieniądz, jasne zatem, że ktoś chciałby też zrobić interes życia na sprowadzaniu i dystrybucji testów, bo to jakby dobry moment na próby przebijania się z takimi pomysłami, tylko należałoby rozważyć spokojnie, czy aby na pewno tędy droga (?).
Wyrzucić bezmyślnie pieniądze, to żadna sztuka i niemal każdy to potrafi.
Jest jeszcze hamulec, jakim jest ograniczona liczba odpowiednich laboratoriów, które kilka lat temu były w całej Polsce, ponoć ze względów oszczędnościowych likwidowane, jakby liczyły się tylko te zaoszczędzone dzięki temu marne moniaki.
Nie ma więc w praktyce żadnej możliwości, aby przebadać wszystkich mieszkających w Polsce, a każdy kto mówi inaczej zwyczajnie nie zna realiów.

Kto i gdzie napisał, żeby przebadać WSZYSTKICH?
Ale oczywiście z każdym dnie rośnie ilość osób do przebadania i odizolowania. Za kilka dni będzie to ilość, której nie udźwignie budżet żadnego kraju. Ten problem mają we Francji, w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

dinus
24-03-2020, 19:24
A co z tymi co przechodzą zakażenie bezobjawowo? A zarażają innych? Jedna osoba dwie kolejne, dwie już cztery, itd? Kogo chcesz badać? Tych z łapanki? Czy tylko tych co mają typowe objawy?

tbogdanowicz
24-03-2020, 19:34
A co z tymi co przechodzą zakażenie bezobjawowo? A zarażają innych? Jedna osoba dwie kolejne, dwie już cztery, itd? Kogo chcesz badać? Tych z łapanki? Czy tylko tych co mają typowe objawy?

Przecież pisałem już kilka dni temu.
Izolować osoby mające kontakt z chorymi i przyjeżdżających. Przecież ten wirus nie powstał w Polsce, tylko został tu przywieziony.

Ich zbadać i po uzyskaniu wyniku negatywnego - brak wirusa, mogą normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Teraz są to już ilości osób trudne do określenia. Wtedy były tysiące, które można było odizolować bez gigantycznych kosztów.
Były informacje co zrobiono w Chinach, Korei Południowej, na Tajwanie.
Wystarczyło wziąć naukę z sytuacji o której trąbiły media na całym świecie.

pawelp
24-03-2020, 19:43
Znajomy znajomego, kontroluje znaczącą część rynku cytostatyków w Polsce, a to jest ciężki pieniądz, jasne zatem, że ktoś chciałby też zrobić interes życia na sprowadzaniu i dystrybucji testów, bo to jakby dobry moment na próby przebijania się z takimi pomysłami, tylko należałoby rozważyć spokojnie, czy aby na pewno tędy droga (?).
Wyrzucić bezmyślnie pieniądze, to żadna sztuka i niemal każdy to potrafi.
A mówiłeś, że cię nie obchodzi kwesta kosztów...


Jest jeszcze hamulec, jakim jest ograniczona liczba odpowiednich laboratoriów, które kilka lat temu były w całej Polsce, ponoć ze względów oszczędnościowych likwidowane, jakby liczyły się tylko te zaoszczędzone dzięki temu marne moniaki.
Nie ma więc w praktyce żadnej możliwości, aby przebadać wszystkich mieszkających w Polsce, a każdy kto mówi inaczej zwyczajnie nie zna realiów.
Dało by się na pewno więcej gdyby laboratoria były odpowiednio wyposażone. W chili obecnej jest 32 laboratoria, które wykonuje 4000 testtoów na dobę. Co daje ok 125 badań na laboratorium. Przy dzisiejszych standardach to bardzo mało.
Zresztą widać to po ilości jaką robią w innych krajach.

Jacek_Z
24-03-2020, 19:43
Dajcie sobie spokój z przekonywaniem. To nie ma sensu. Biorąc pod uwagę 2 wątki to od kilkudziesięciu postów wiadomo kto co uważa.

david555
24-03-2020, 19:50
Przecież pisałem już kilka dni temu.
Izolować osoby mające kontakt z chorymi i przyjeżdżających. Przecież ten wirus nie powstał w Polsce, tylko został tu przywieziony.

Ich zbadać i po uzyskaniu wyniku negatywnego - brak wirusa, mogą normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Teraz są to już ilości osób trudne do określenia. Wtedy były tysiące, które można było odizolować bez gigantycznych kosztów.
Były informacje co zrobiono w Chinach, Korei Południowej, na Tajwanie.
Wystarczyło wziąć naukę z sytuacji o której trąbiły media na całym świecie.

Chyba jednak nie przemyślałeś.

Wirus w Chinach pojawił się w Wuhan i władze również nie zareagowały natychmiast, a nawet usiłowały zamieść problem pod dywan.
Natomiast kiedy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, zamknęły całą prowincję i podjęły radykalne działania i za to im chwała.

U nas i w innych europejskich krajach nie było żadnej możliwości, aby odizolować potencjalnie zarażonych, jako że nie wiadomo od jak dawna przywozili SARS-CoV-2 do Polski, być może już od grudnia 2019 roku.

- - - - kolejny post - - - - - -


A mówiłeś, że cię nie obchodzi kwesta kosztów...
...

Mnie nie, bo najważniejsze jest ratowanie zdrowia i życia ludzi, ale warto to robić z głową.

tbogdanowicz
24-03-2020, 19:57
Chyba jednak nie przemyślałeś.

Wirus w Chinach pojawił się w Wuhan i władze również nie zareagowały natychmiast, a nawet usiłowały zamieść problem pod dywan.
Natomiast kiedy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, zamknęły całą prowincję i podjęły radykalne działania i za to im chwała.

U nas i w innych europejskich krajach nie było żadnej możliwości, aby odizolować potencjalnie zarażonych, jako że nie wiadomo od jak dawna przywozili SARS-CoV-2 do Polski, być może już od grudnia 2019 roku.

Pierwszy chory przyjechał z Niemiec, nie wiem kto był drugi ale na Lubelszczyźnie to osoba która przyjechała z Włoch. Młody chłopak który następnie zaraził ojca, który zmarł. Kazano mu siedzieć w domu i nie zrobiono testów. Gdyby chłopaka zbadać, poszedłby do szpitala a jego żyłby nadal.

Wszystko zaczęło się od pojedynczych osób, które przyjechały z krajów objętych wirusem. Gdyby ich zbadać, mogłoby nadal być połowę lub mniej chorych w Polsce.

Ale ok. Nie musicie się ze mną zgadzać. Idę na spacer popatrzeć w gwiazdy. Pójdę aż na balkon :mrgreen:.

cz4rnuch
24-03-2020, 19:57
Chyba jedyne dwa kraje, które skutecznie sobie radzą to Korea i Singapur. Postawiły na testy i bardzo dokładny wywiad, śledzenie drogi wirusa. Bez kwarantanny dla każdego. Czy tego typu strategia jest możliwa do zastosowania w Europie to nie wiem.

bejcman
24-03-2020, 19:58
Przecież pisałem już kilka dni temu.
Izolować osoby mające kontakt z chorymi i przyjeżdżających. Przecież ten wirus nie powstał w Polsce, tylko został tu przywieziony.

Ich zbadać i po uzyskaniu wyniku negatywnego - brak wirusa, mogą normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Teraz są to już ilości osób trudne do określenia. Wtedy były tysiące, które można było odizolować bez gigantycznych kosztów.
Były informacje co zrobiono w Chinach, Korei Południowej, na Tajwanie.
Wystarczyło wziąć naukę z sytuacji o której trąbiły media na całym świecie.

Polska od wielu tygodni jest krajem wewnetrznej transmisji, nic to juz nie da. Trzebaby badac kazdego

pawelp
24-03-2020, 19:59
Mnie nie, bo najważniejsze jest ratowanie zdrowia i życia ludzi, ale warto to robić z głową.
No właśnie z głową, żeby nie dopuścić, do rozszerzania się zarazy i żeby nie umierały niepotrzebnie niezdiagnozowane osoby.

tbogdanowicz
24-03-2020, 20:03
Miałem już nic tuataj nie pisać, ale chcę jeszcze wrzucić link, do artykułu trochę dłuższego ale mim zdaniem ciekawego:

https://medium.com/@jst.janik/koronawirus-m%C5%82ot-i-taniec-3bf0924fc608.

I obyśmy wszyscy byli zdrowi.

P.S.
Na balkonie zimno. Musze się cieplej ubrać :-).

david555
24-03-2020, 20:04
Pierwszy chory przyjechał z Niemiec, nie wiem kto był drugi ale na Lubelszczyźnie to osoba która przyjechała z Włoch. Młody chłopak który następnie zaraził ojca, który zmarł. Kazano mu siedzieć w domu i nie zrobiono testów. Gdyby chłopaka zbadać, poszedłby do szpitala a jego żyłby nadal.

Wszystko zaczęło się od pojedynczych osób, które przyjechały z krajów objętych wirusem. Gdyby ich zbadać, mogłoby nadal być połowę lub mniej chorych w Polsce.

Ale ok. Nie musicie się ze mną zgadzać. Idę na spacer popatrzeć w gwiazdy. Pójdę aż na balkon :mrgreen:.

To nie tak.

Ów pacjent zero, to poważne uproszczenie, zresztą zupełnie nieuzasadnione, jako że zgłosił się do szpitala pod wpływem trwającej już akcji informacyjnej.
Wcześniej, potencjalnie zainfekowani, przechorowywali objawy infekcji, jak zwykłą grypę (o ile można w ogóle bagatelizować wirusy grypy).

dinus
24-03-2020, 20:05
Idę na spacer popatrzeć w gwiazdy. Pójdę aż na balkon :mrgreen:.

To nas uspokoiłeś, rozsądek jest najważniejszy

cz4rnuch
24-03-2020, 20:44
O, witam po powrocie! Wracasz z nowymi siłami do dyskusji z płaskoziemcami, mam nadzieję:mrgreen:.Jeszcze nie wróciłem więc zabijam nudę. I akurat nie wykluczam, że u nas może się sprawdzić jedynie kwarantanna. Koreą nie jesteśmy i z racji tego, że testów nie robi się u nas zbyt wiele oraz w sumie od niedawna więc całkiem możliwe, że mleko już dawno się rozlało i nie da się u nas skutecznie śledzic zarażonych. Możliwe, że są już wszedzie. Singapur jest pod względem inwigilacji obywatela lata świetlne przed nami. Wczoraj też z nudów czytałem to opracowanie o młocie i tańcu, które ktoś podlinkował przed zamknięciem wątku. Nie jestem w stanie zweryfikować na ile rzetelne jest ta czytanka, ale o ile dobrze pamiętam to takie maksymalne odcięcie może okazać się skuteczne. Przynajmniej na jakiś czas.

cybulski
24-03-2020, 21:08
Są kamery wizyjne które podają temperaturę, można łatwo wyłapać chorych ale nie są to w 100% wszyscy zarażeni. Wiec metody są możliwe w państwach typu Singapur.

jurkarol
24-03-2020, 21:09
Są kamery wizyjne które podają temperaturę.

termowizyjne :)

cybulski
24-03-2020, 21:13
termowizyjne :)

Jak zwał tak zwał. Technologia jest.

bejcman
24-03-2020, 21:15
Są kamery wizyjne które podają temperaturę, można łatwo wyłapać chorych ale nie są to w 100% wszyscy zarażeni. Wiec metody są możliwe w państwach typu Singapur.

Jak ktoś się nażre paracetamolu i spadnie temperatura to nie wykryjesz. Jakiś czas temu był w mediach hejt na chinkę ktora sie chwalila na insta tym sposobem na oszukanie kontroli na lotnisku

cybulski
24-03-2020, 21:20
Myślę że w singapurze taka niesubordynacja jednostki nie jest możliwa.

sufenta
24-03-2020, 21:24
Odpowiedzi na chyba wszystkie sensowne pytania https://www.health.harvard.edu/diseases-and-conditions/coronavirus-resource-center
A tu po niemiecku https://www.lungenaerzte-im-netz.de/krankheiten/covid-19/was-ist-covid-19/

ksh
24-03-2020, 21:37
Potwierdzono to samo co na Słowacji, szybkie testy wprowadzają w błąd w 80%, u nas szybkie tsty stosowano przy diagnozie już chorych, wyszło że negatywne wyniki w 90% były błędne.
Testy genetyczne są wykonywane u nas obecnie prawie 4tyś na dobę.

pawelp
24-03-2020, 21:55
Potwierdzono to samo co na Słowacji, szybkie testy wprowadzają w błąd w 80%, u nas szybkie tsty stosowano przy diagnozie już chorych, wyszło że negatywne wyniki w 90% były błędne.
Testy genetyczne są wykonywane u nas obecnie prawie 4tyś na dobę.
Nie stosowano ich u nas przy diagnostyce. Jedyne co, to sprawdzano ich skuteczność. Do diagnostyki używane są tylko testy PCR.

ksh
24-03-2020, 22:12
Nie stosowano ich u nas przy diagnostyce. Jedyne co, to sprawdzano ich skuteczność. Do diagnostyki używane są tylko testy PCR.

Dokładnie tak Szumowski mówił godzinę temu.

elanek
24-03-2020, 22:21
Mój przyjaciel z Francji ostatnio źle się czuł, jakieś przeziębienie czy coś. Tak myślał. Kiedy rozchorowała się nieco żona to wysłał ją wczoraj na badania. Coś w płucach wyszło, test na wirusa zrobili, wynik dziś wyszedł pozytywny. Czyli on lekko przechorował, ona też chyba lekko to zniesie, w domu dwójka dzieci bez objawów. Wysłano ją do domu. Humory dobre, przechorują i będą mieli spokój (oby).

krzysztofz24
24-03-2020, 22:23
Jak odbieracie dalsze obostrzenia dotyczace kwarantanny?
Kazde media dodaja cos od siebie do interpretacji.

Ale przyjmijmy jako wyznacznik slowa Ministra zdrowia (cos tam gadal ze mozna wyjsc na spacer z psem i na spacer "ze soba" dla zdrowia psychicznego ale nie isc w miejsca gdzie mogloby dojsc do zgromadzen typu plac zabaw) i info na stronie GOV.
"Wprowadzamy ograniczenie przemieszczania za wyjatkiem:
-drogi do i z pracy
-wolontariatu w walce z koronawirusem
-niezbednych spraw zycia codziennego"
I t ojuz nie sa prosby tylko nakaz pod rygorem mandatu lub grzywny.

I nie pytam o zdanie nt slusznosci czy jak kto woli nieslusznosci tej decyzji.
Tylko po prostu jak odbieracie/odczuwacie takie ograniczenie w poruszaniu sie i izolacje?

Osobiscie izolacja mi nie przeszkadza, ale te ograniczenia przemieszczania (wiem ze potrzebne) to...kijowo.

P.S
Choc i tak mamy lepiej niz we Francji gdzie rozwazaja wprowadzenie godziny policyjnej.

tomeekm
24-03-2020, 22:29
na Lubelszczyźnie to osoba która przyjechała z Włoch. Młody chłopak który następnie zaraził ojca, który zmarł.
tbogdanowicz kiedy została potwierdzona ta wiadomość bo wojewoda lubelski dementował plotki na temat jego śmierci?

tbogdanowicz
24-03-2020, 22:59
Usiłowałem teraz znaleźć tą informację i widzę że co strona to inaczej napisane.
Pewnie nie wolno pisać o żadnym pacjencie i w sumie słusznie.

Rozpisywano się o tym około tygodnia temu, później już tematu nie śledziłem. Jeśli żyje, to niech zdrowieje.

Mane
24-03-2020, 23:16
Pytanie niestety w gruncie rzeczy polityczne.
Rok za rokiem rekordowe transakcje, bilionowe fuzje, podwajające się fortuny, mnożący się miliarderzy. W zeszłym roku szacowano na swiecie trzydzieści trzy miliony milionerów.
Od kilku dni Amazon(11miliardów$ zysków 2019, unika podatków) robi publiczną zbiórkę na opłącenie chorobowego za własnych(!) kierowców. To jest świat w którym żyjemy.)

Krótkie podsumowanie dokąd Europa dojechała, po kilka dniach braki jak w krajach trzeciego świata (rękawiczki, maseczki).
Milonerzy proszą o wsparcie, i się lansują jak to będą swoim blaskiem wspierać zbiórki, i kto da przysłowiowy wyśmiewany Janusz z Grażyną pracujący za te 2000 netto bo drugie tyle zabiera mu państwo.

fafniak
24-03-2020, 23:18
P.S
Choc i tak mamy lepiej niz we Francji gdzie rozwazaja wprowadzenie godziny policyjnej.

Szczerze? Jestem za wprowadzeniem godziny policyjnej i możliwości interwencji policji przy imprezach domowych - to jest kuźwa paranoja co ludzie wyrabiaja

tbogdanowicz
24-03-2020, 23:24
Jak odbieracie dalsze obostrzenia dotyczace kwarantanny?

Sytuacja jest poważna i trzeba stosować coraz poważniejsze metody.

Zabawnie brzmi jednak stwierdzenie, że spacer jest niezbędny (- Wyjście z psem, czy na spacer też jest niezbędne, ale to nie oznacza, że mamy się gromadzić. Jeśli nie ograniczymy wyjścia z domów do zera nie uda się nam ocalić ludzkich żyć - tłumaczył prof. Szumowski.).
Wyprowadzić psa faktycznie trzeba, ale jak udowodnić że musiałem wyjść na spacer, a sąsiada spotkałem przypadkiem?

Z rodziną unikamy wychodzenia, ale wkurzeni jesteśmy coraz bardziej.
Dobrze że póki co, to mój najpoważniejszy problem związany z koronawirusem.

PS.
Na niebie są piękne gwiazdy. Staliśmy z żoną na balkonie i podziwialiśmy Oriona, który powoli chyli się ku zachodowi. Za to, wysoko na południowej stronie nieba rozłożył się Lew.

Mane
24-03-2020, 23:28
Choc i tak mamy lepiej niz we Francji gdzie rozwazaja wprowadzenie godziny policyjnej.

Skoro mają od dawna stan wyjątkowy, to nie bardzo zostało już cokolwiek do wprowadzenia.

ksh
24-03-2020, 23:45
Przypuszczam że u nas też będzie wprowadzony zakaz wychodzenia np po 18 czy coś takiego, idziemy za przykładami Włoch czy Hiszpanii, nie ma bardzo jak siew wyłamywać z tego, nikt nie potwierdzi czy to ma sens czy nie, logika podpowiada że ma sens patrząc na pierwsze ogniska we Włoszech, które wygasły dzięki izolacji.
Sporo tego co jest obecnie idzie w kierunku rozsądku samych ludzi, jeśli będą problemy pewnie stan wyjątkowy trzeba będzie wprowadzić.

jo44
25-03-2020, 00:12
Choc i tak mamy lepiej niz we Francji gdzie rozwazaja wprowadzenie godziny policyjnej.
A oni to chyba nawet nie muszą niczego wprowadzać...
Chyba że przeoczyłem odwołanie stanu wyjątkowego po masakrze w Nicei.

- - - - kolejny post - - - - - -


Staliśmy z żoną na balkonie i podziwialiśmy Oriona, który powoli chyli się ku zachodowi.
Brakuje tylko żeby Betelgeza walnęła.

OjTam
25-03-2020, 00:39
Brakuje tylko żeby Betelgeza walnęła.

Z tego co się orientuję, wybuch Betelgezy nam nic nie zrobi. Za daleko na falę, no i nie jest biegunami w stronę Ziemi ustawiona. Bardziej bym się Yellowstone martwił. Znów zaczyna straszyć.

90s
25-03-2020, 01:18
Macie też takie wrażenie że cała ta sytuacja z epidemią pokazuje jakim dnem są obecne społeczeństwa?
Nie potrafią zadbać o siebie, swoich bliskich i ogół . Chcą aby odgórnie narzucono kontrole i niewolę bo sami nie potrafią się w żaden sposób zmobilizować. Młodzi mają w poważaniu że ich rodziny mogą wykończyć oni sami.Imprezują i szpanują tym.

Gdzie ta inteligencja i społeczeństwo wysokorozwinięte?. Już się dobijamy aby komunizm albo inny totalitaryzm kierował naszym życiem.
Nie tak to powinno wyglądać.

david555
25-03-2020, 01:25
Z tego co się orientuję, wybuch Betelgezy nam nic nie zrobi. Za daleko na falę, no i nie jest biegunami w stronę Ziemi ustawiona. Bardziej bym się Yellowstone martwił. Znów zaczyna straszyć.

Jest znacznie bliżej olbrzymia kaldera pod jeziorem Laacher See w Niemczech.

krzysztofz24
25-03-2020, 01:29
Sytuacja jest poważna i trzeba stosować coraz poważniejsze metody.

Zabawnie brzmi jednak stwierdzenie, że spacer jest niezbędny (- Wyjście z psem, czy na spacer też jest niezbędne, ale to nie oznacza, że mamy się gromadzić. Jeśli nie ograniczymy wyjścia z domów do zera nie uda się nam ocalić ludzkich żyć - tłumaczył prof. Szumowski.).
Wyprowadzić psa faktycznie trzeba, ale jak udowodnić że musiałem wyjść na spacer, a sąsiada spotkałem przypadkiem?

Z rodziną unikamy wychodzenia, ale wkurzeni jesteśmy coraz bardziej.
.

A dla mnie to nie brzmi zabawnie. Nie wyobrazam sobie siedzenia non stop w czterech scianach i patrzenia w sufit. Moge sie nawet 10 metrow od innych osob trzymac, moge absolutnie niczego nie dotykac.
Ale nie moge non stop byc w domu w zamknieciu. Szczescie, ze chodze do pracy a nie zdalnie.
Na bezludnej wyspie by mnie mial problemu;-).

A z tym sasiadem, to mozesz mu krzyknac z daleka Dziendobry i nie podchodzic przeciez.

Jacek_Z
25-03-2020, 01:31
..Młodzi mają w poważaniu że

Gdzie ta inteligencja i społeczeństwo wysokorozwinięte?

Nie tak to powinno wyglądać.
To zupełnie inny temat, ale mam podobne odczucia. Patrzę na ogłupiające programy w TV (każdej: TVP, TVN, Polsat) i nie wiem czy to celowe ogłupianie by lepiej manipulować czy po prostu komercja i zysk.
2. Zauważ, że na rynku w sumie nie ma wiele pracy dla fachowców z górnej półki (pomijam kilka branż). Robota jest dla osób z wykształceniem zawodowym. Lepiej być po zawodówce niz zrobic magistra.
Nauczyciel zaczyna od 2600 zł, czyli od pensji minimalnej. To bardzo symboliczne. Operator maszyny budowlanej by się roześmiał w nos za taką propozycje (nic do nich nie mam, cięzka praca, niech zarabiają).

OjTam
25-03-2020, 01:33
Jest znacznie bliżej olbrzymia kaldera pod jeziorem Laacher See w Niemczech.

A no jest. I też jakąś aktywność wykazuje.
Tylko, że:
-Yellowstone wykazuje dużo większą aktywność;
-Jest większe. Jezioro ma 3.3km kwadrat. Yellowstone to kaldera 55x80 km.
Wg szacunków naukowców, erupcja Yellowstone o sile poprzedniej, uśmierciła by ~5 mld ludzi. Licząc bezpośrednio i pośrednio.

david555
25-03-2020, 01:42
...
Ale nie moge non stop byc w domu w zamknieciu.
...

To musisz bardzo szanować ustanowione prawa, aby zachować swobodę. :D

- - - - kolejny post - - - - - -


A no jest. I też jakąś aktywność wykazuje.
Tylko, że:
-Yellowstone wykazuje dużo większą aktywność;
-Jest większe. Jezioro ma 3.3km kwadrat. Yellowstone to kaldera 55x80 km.
Wg szacunków naukowców, erupcja Yellowstone o sile poprzedniej, uśmierciła by ~5 mld ludzi. Licząc bezpośrednio i pośrednio.

Nie tak dawno temu był w niemieckich mediach nadawany apel, aby zaopatrzyć się środki niezbędne do życia i przeżycia na dłuższy czas.
Laacher, to też wredny wulkan i tylko 550 km od Polski, czyli może z powodzeniem zacementowwć nam płuca.

krzysztofz24
25-03-2020, 01:48
To musisz bardzo szanować ustanowione prawa, aby zachować swobodę. :D

Taki mam zamiar. Bez narazania siebie czy swoich bliskich w starszym wieku.

jo44
25-03-2020, 02:02
Laacher, to też wredny wulkan i tylko 550 km od Polski, czyli może z powodzeniem zacementowwć nam płuca.
Do Ciebie 900km, do mnie 1000 - odetchnąłem. :)

david555
25-03-2020, 02:15
Do Ciebie 900km, do mnie 1000 - odetchnąłem. :)

Obawiam się, że gdyby doszło do erupcji Laacher, a wiatry wiałyby z zachodu, to i tak musielibyśmy oklejać okna taśmą i chodzić w maskach FFP wysokiej klasy.
Pył wulkaniczny jest nieusuwalny z płuc.

tbogdanowicz
25-03-2020, 08:28
Brakuje tylko żeby Betelgeza walnęła.

No co Ty?!?!
Ona musi poczekać do listopada/grudnia gdy będzie wyżej nad horyzontem. Byłoby na co popatrzeć :mrgreen:

-----


Macie też takie wrażenie że cała ta sytuacja z epidemią pokazuje jakim dnem są obecne społeczeństwa?
Nie potrafią zadbać o siebie, swoich bliskich i ogół . Chcą aby odgórnie narzucono kontrole i niewolę bo sami nie potrafią się w żaden sposób zmobilizować. Młodzi mają w poważaniu że ich rodziny mogą wykończyć oni sami.Imprezują i szpanują tym.

Gdzie ta inteligencja i społeczeństwo wysokorozwinięte?. Już się dobijamy aby komunizm albo inny totalitaryzm kierował naszym życiem.
Nie tak to powinno wyglądać.

Społeczeństwa były zawsze takie same.
Już starożytni o tym wiedzieli. Słynna wypowiedź Cycerona "O tempora, o mores!", pochodzi przecież sprzed ponad 2000 lat.
Natomiast co do braku dbania o siebie i najbliższych, to myślę że to z głupoty. Raczej nie podejrzewam, że robią to z premedytacją. Z premedytacją łamią przepisy, bo nikt nie lubi być ograniczany. O konsekwencjach pewnie zwyczajnie nie myślą. Są jak kierowca jadący za szybko i nie zastanawiający się nad możliwością wpadnięcia w poślizg, dopóki mu się to nie przydarzy. Tylko że wtedy bywa już za późno.
Policja pilnuje przestrzegania przepisów drogowych wcale nie na złość kierowcom - jak niektórzy twierdzą, ale dla bezpieczeństwa ogółu. (Wiem że bywają wyjątki, ale tak jest ze wszystkim.)
Tutaj potrzeba przepisów i ich egzekwowania, by niektórzy zaczęli słuchać ostrzeżeń. Inaczej będą tak jak napisałeś imprezować i szpanować tym.
Niestety, jak ktoś koniecznie chce się wyróżnić, a nie ma czy, to popisuje się głupim zachowaniem, by zwrócić na siebie uwagę. Pewnie każdy to widział i nie jeden robił :twisted:.


Do Ciebie 900km, do mnie 1000 - odetchnąłem. :)

Ciesz się możesz. Jakby doleciał do Ciebie pył z wulkanu, to byś miał z tym problem :mrgreen:.

gremed
25-03-2020, 08:50
Wirus wirusem ale ludzie czasem mogą potrzebować pomocy tu i teraz, bez oglądania się na to kto i kiedy załatwi transport masek itp.
Jeśli kogoś interesuje - zalecenia postępwania przy udzielaniu pierwszej pomocy w warunkach przedszpitalnych (wytyczne wg Resuscitation Council UK):

1. Rozpoznawaj zatrzymanie krążenia na podstawie obserwacji braku oznak życia i normalnego oddychania. Nie przykładaj ucha ani policzka w pobliże ust pacjenta w celu wysłuchania lub wyczucia jego oddechu. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do rozpoznania zatrzymania krążenia rozpocznij uciskanie klatki piersiowej i kontynuuj je do czasu przybycia pomocy.
2. Jeśli istnieje ryzyko zakażenia (SARS-CoV-2), połóż na twarzy pacjenta ręcznik lub inną tkaninę, by zakryć jego usta i nos. Do chwili przybycia zespołu ratownictwa medycznego ogranicz się do uciskania klatki piersiowej i defibrylacji. Splecione ręce połóż na środku klatki piersiowej, a następnie wykonuj mocne i szybkie uciśnięcia.
4. Wczesne użycie defibrylatora znacząco zwiększa szansę pacjenta na przeżycie i nie zwiększa ryzyka zakażenia.
5. Jeśli osoba udzielająca pomocy ma dostęp do środków ochrony indywidualnej (PPE; np. maski ochronnej filtrującej [FFP3], rękawiczek jednorazowych, gogli lub przyłbicy), powinna je założyć.
6. Po zakończeniu RKO ograniczonej do samego uciskania klatki piersiowej wszystkie osoby udzielające pomocy powinny umyć dokładnie ręce wodą i mydłem (wygodną alternatywę stanowią żele do mycia rąk na bazie alkoholu).

Postępowanie u dzieci.
U dzieci zatrzymanie krążenia z przyczyn sercowych jest mało prawdopodobne. Bardziej prawdopodobne są przyczyny oddechowe, co sprawia, że wentylacja ma zasadnicze znaczenie dla przeżycia dziecka. Dla osób nieprzeszkolonych w resuscytacji pediatrycznej najważniejsze jest szybkie działanie, by zapewnić dziecku konieczne leczenie w sytuacji krytycznej. W postępowaniu w pozaszpitalnym zatrzymaniu krążenia najważniejsze jest szybkie wezwanie zespołu ratownictwa medycznego oraz natychmiastowe podjęcie działań ratowniczych. Jeśli dziecko nie oddycha prawidłowo i nikt nie podejmie żadnych czynności ratunkowych, dojdzie do zatrzymania czynności serca.
Prawdopodobnie znasz dziecko, u którego doszło do pozaszpitalnego zatrzymania krążenia. To prawda, że wykonanie oddechów ratunkowych zwiększy ryzyko przeniesienia SARS-CoV-2 na ratownika lub na dziecko. Jest ono jednak małe w porównaniu z ryzykiem niepodjęcia żadnych działań, co z pewnością doprowadzi do zgonu dziecka.

black70
25-03-2020, 09:30
Przypuszczam że u nas też będzie wprowadzony zakaz wychodzenia np po 18 czy coś takiego, idziemy za przykładami Włoch czy Hiszpanii, nie ma bardzo jak siew wyłamywać z tego, nikt nie potwierdzi czy to ma sens czy nie, logika podpowiada że ma sens patrząc na pierwsze ogniska we Włoszech, które wygasły dzięki izolacji.
Sporo tego co jest obecnie idzie w kierunku rozsądku samych ludzi, jeśli będą problemy pewnie stan wyjątkowy trzeba będzie wprowadzić.

A miało nie być polityki ;) Jestem pewny, że wiesz jaka jest przyczyna niewprowadzenia do tej pory stanu wyjątkowego i z czym będzie to się wiązało.
Nie można ograniczać ludziom wolności bez wprowadzenia stanu wyjątkowego lub wojennego.

fafniak
25-03-2020, 10:07
Ciekaw jestem na ile prawdziwe są doniesienia o tym że Vega właśnie teraz kręci film

jjj
25-03-2020, 10:29
Patrzę na ogłupiające programy w TV (każdej: TVP, TVN, Polsat) i nie wiem czy to celowe ogłupianie by lepiej manipulować czy po prostu komercja i zysk.
Dokładnie tak.

A.n.d.r.e.V
25-03-2020, 11:01
Młody nie zaraził ojca tylko ojciec zaraził wszystkich przez kontakty w pracy z jakimiś włochami.
Mam takie info bo w szpitalach w LUB mamy "komunikacje" pomiędzy jednostkami ;-)

tbogdanowicz kiedy została potwierdzona ta wiadomość bo wojewoda lubelski dementował plotki na temat jego śmierci?

Rafał_Sz
25-03-2020, 11:15
Wg szacunków naukowców, erupcja Yellowstone o sile poprzedniej, uśmierciła by ~5 mld ludzi. Licząc bezpośrednio i pośrednio.

HIV, SARS, dżuma, ospa, itp. Natura się stara jak może i liczy na pomoc przemian zachodzących w ziemi i na ziemi żeby wyeliminować swój jedyny, ale katastrofalny błąd - człowieka.

tbogdanowicz
25-03-2020, 12:12
Młody nie zaraził ojca tylko ojciec zaraził wszystkich przez kontakty w pracy z jakimiś włochami.
Mam takie info bo w szpitalach w LUB mamy "komunikacje" pomiędzy jednostkami ;-)

Ok. Ja mam informację od koleżanki która pracowała w jednym pokoju z sąsiadką tej rodziny. (Ale jak to czasem bywa, przy ustnym przekazie pojawiają się nieścisłości.)

Pracowała, bo sąsiadów też objęła kwarantanna. Oczywiście bez badań :-).
Według tej logiki, to i ta koleżanka powinna być nią objęta, a właściwie to cała firma i rodziny pracowników i sąsiedzi i współpracownicy sąsiadów itd. Za chwile wszyscy w kraju, Europie, na świecie :mrgreen:

Albo - osoby z którymi kontaktowali się zarażeni na badania i za 2-3 dni zdrowi wracają do pracy, chorzy zostają objęci nadzorem sanitarno-epidemiologicznym, a dalsze postępowanie zależnie od rozwoju choroby.

Przy działaniach jakie są prowadzone, wczoraj w kwarantannie było 62 511, z czego chorzy i nosiciele, to pewnie drobny ułamek. Większość prawdopodobnie mogłaby normalnie funkcjonować.

Mane
25-03-2020, 12:45
Co do ogłupiania TV....

Jakiś czas temu była artykuł w Tygodniku Piłka Nożna na temat praw TV do rozgrywek ligowych w Ameryce Południowej, i tam to było fajnie podsumowane, obecnie tego typu programy w TV tworzy się dla ludzi, których od odbiornika TV nie jest w stanie NIC odciągnąć :)

elanek
25-03-2020, 12:49
Siostra znajomego dzwoniła wczoraj z Włoch. Pracowała w domu opieki. Zmarli tam wszyscy pensjonariusze. W przypadku trzech wpisano jako powód śmierci koronawirusa, w przypadku reszty (drobne kilkadziesiąt) co innego. Ma robotę do końca kwietnia, musi doprowadzić budynek i obejście do porządku.
To tyle jeśli chodzi o statystki.
Źródło: niestety druga ręka, nie pierwsza. Nikt tego nie użyje w oficjalnych danych :)

david555
25-03-2020, 12:58
....
Nie można ograniczać ludziom wolności bez wprowadzenia stanu wyjątkowego lub wojennego.

Można można, Ministrowi Zdrowia nadała takie uprawnienia ustawa o stanie epidemicznym z 2008 roku.

- - - - kolejny post - - - - - -

Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

90s
25-03-2020, 13:08
Dziękuje Wam Koledzy za pomoc oraz bardzo dziękuje osobą które się o mnie pytały oraz do mnie pisały z próbą kontaktowania.
To było bardzo budujące i może wydaje się że to niewiele, ale będąc w takiej sytuacji to każdy taki gest człowiek docenia.

Czuje się dużo lepiej, pierwsza noc gdy tylko 3 razy mnie zerwały ataki kaszlu. W dzień jest spokojniej, więc w końcu zaczynam odpoczywać.
Co prawda dalej kaszle, dalej mam temperature i dalej nie mam smaku ale czuje że zdrowieje, oraz że w dobrą stronę to idzie.
Nie dałbym sobie rady albo dużo gorzej przeszedł chorobę gdyby nie moja połóweczka która się mną opiekowała przez cały ten czas.
Na szczęście ona przeszła bardzo lekko całego tego wirusa i mogła mi pomagać.

Cieszę się że jak na razie z naszej "Ekipy" tylko ja zachorowałem. Życzę Wam dużo zdrowia i uważajcie na siebie. Męcząca jest ta choroba ale najgorsze w niej jest to że czekasz każdego dnia w strachu czy na płuca coś ci nie siądzie a wtedy to już tylko szpital.

fafniak
25-03-2020, 13:11
To dobre wieści - zdrowiej

Kojocisko
25-03-2020, 13:15
O ile ja dobrze zrozumiałem wywiad z dr hab. n. med. Katarzyną Pancer, kierownikiem laboratorium, w którym wykryto pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, to jednak testowanie nie jest remedium i izolacja jest konieczna.

link (https://oko.press/jak-wyglada-test-na-obecnosc-koronawirusa/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR1PAqDsY1qaYVIr7VwwaqlfLdE8WDRfjuakINhf7 qDYRQ1pXE81x0-YAzo#Echobox=1585078422)(okopress)

90s
25-03-2020, 13:19
To dobre wieści - zdrowiej

Dziękuje fafniak.

fafniak
25-03-2020, 13:20
a jak twoja (zapewne dużo ładniejsza ;) ) druga połowa przechodziła ?

90s
25-03-2020, 13:31
a jak twoja (zapewne dużo ładniejsza ;) ) druga połowa przechodziła ?

Równocześnie nas chwyciło, oboje czuliśmy podobne objawy przez pierwsze 5 dni, ona dodatkowo czuła ból w klatce piersiowej. Wtedy jeszcze byliśmy na 100% przekonani że to tylko grypsko nas łamie.
Później jednak nasze drogi się diametralnie rozjechały. Ja dostałem prawie 40 stopni a ona była zawieszona w takim samym stanie.
Ogólnie miała gorączkę nieprzekraczającą 38, nie kaszlała, ale czuła że ją łamie. Szybciej też jej przeszło.

Czytałem gdzieś że kobiety lepiej znoszą te chorobę, i nie wiem jakby to było gdyby dwie osoby tak samo ciężko zachorowały.

pincerna
25-03-2020, 13:37
Nie dałbym sobie rady albo dużo gorzej przeszedł chorobę gdyby nie moja połóweczka która się mną opiekowała przez cały ten czas.
Na szczęście ona przeszła bardzo lekko całego tego wirusa i mogła mi pomagać.

a teraz za każdym razem bedzie CI przypominać komu swoje życie zawdzięczasz:-)... czyli wyrzuć śmieci, idz po zakupy, ide z koleżankami a Ty w domu posprzątaj...oj chłopie ;-)...
Zdrowia :-)

crusiek
25-03-2020, 13:40
Oby tylko lepiej, zdrówka :)

90s
25-03-2020, 13:45
Nie dałbym sobie rady albo dużo gorzej przeszedł chorobę gdyby nie moja połóweczka która się mną opiekowała przez cały ten czas.
Na szczęście ona przeszła bardzo lekko całego tego wirusa i mogła mi pomagać.

a teraz za każdym razem bedzie CI przypominać komu swoje życie zawdzięczasz:-)... czyli wyrzuć śmieci, idz po zakupy, ide z koleżankami a Ty w domu posprzątaj...oj chłopie ;-)...
Zdrowia :-)

Nie zdziwię się jak tak własnie będzie:). Dodatkowo w ogóle nic nie mówię bo gadanie lub oddychanie ustami wywołuje kaszel. Więc sytuacja idealna.



Oby tylko lepiej, zdrówka :)
Dzięki wielkie Kolego:)

david555
25-03-2020, 13:50
...
a teraz za każdym razem bedzie CI przypominać komu swoje życie zawdzięczasz:-)... czyli wyrzuć śmieci, idz po zakupy, ide z koleżankami a Ty w domu posprzątaj...oj chłopie ;-)...
Zdrowia :-)

Rzeknij jej: "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj". :-)

nowart
25-03-2020, 13:57
Co mi pomaga to syrop z cebuli podczas ataków kaszlu, po kilku dniach wziąłem kąpiel z wylewaniem wrzątku do wanny. Ogólnie mocno mnie przerobiło ale poczułem się lepiej. Ale nie wtedy kiedy miałem prawie 40’stopni tylko spadło do 38,7

Czosnek, witamina C. Ktoś tu polecił ręczniki na grzejnik. Dziękuje to pomogło złagodzić ataki.
Dużo zup,
Szalik nosze cały czas nie wiem czy coś daje ale na pewno nie szkodzi.

Jak macie jeszcze jakieś metody na kaszel to piszcie przerobie wszystko co będę dał radę.

Nie ma za co ;)
Pisałem jeszcze o oklepywaniu pleców, ładniejsza połówka rączki w łódeczkę, Ty głowa niżej pleców na leżąco i do dzieła, naprawdę pomaga. Staraj się spać na brzuchu, pomaga na uporczywy kaszel.
Dobrze byłoby abyś też robił te inhalacje ziołowe o których pisałem, w przyp. braku maszyny zaparzyć zioła, przelać do miski, szczelnie duży koc na głowę aby zrobić porządną saunę i wdychać.
Jak widzisz naturoterapia czasem jest znacznie skuteczniejsza od farmakologii ale tematu tu rozwijać nie będę bo zlecą się zaraz postępowcy i od płaskoziemców znów zaczną wyzywać :)
Zdrowiej, ważne, że już z górki !! :)

I pamiętajcie, to nie wirus nas zabija, mamy ich w sobie tysiące, bakterii jeszcze więcej, tylko reakcje osłabionego układu odpornościowego. Dlatego zwłaszcza w obecnej sytuacji dbajmy własnie o odporność, witaminy, suplementy, zioła, najzdrowsze jedzenie na świecie, czyli nasze wspaniałe kiszonki, unikajmy cukru i śmieciowego jedzenia. Tak w dużym, bardzo dużym skrócie...

tbogdanowicz
25-03-2020, 14:09
Nie ma za co ;)
Pisałem jeszcze o oklepywaniu pleców, ładniejsza połówka rączki w łódeczkę, Ty głowa niżej pleców na leżąco i do dzieła, naprawdę pomaga. Staraj się spać na brzuchu, pomaga na uporczywy kaszel.
Dobrze byłoby abyś też robił te inhalacje ziołowe o których pisałem, w przyp. braku maszyny zaparzyć zioła, przelać do miski, szczelnie duży koc na głowę aby zrobić porządną saunę i wdychać.
Jak widzisz naturoterapia czasem jest znacznie skuteczniejsza od farmakologii ale tematu tu rozwijać nie będę bo zlecą się zaraz postępowcy i od płaskoziemców znów zaczną wyzywać :)
Zdrowiej, ważne, że już z górki !! :)

Przecież stare metody nie przestały działać po wprowadzeniu nowszych.

Fizykoterapia jest ciągle ceniona. Ziołolecznictwo też. Duża część leków, opiera się na naturalnych produktach, tylko że najpierw oczyszczonych, lub zsyntetyzowanych po nauczeniu się jak robi to natura.

Zdrowia dla 90s i jego troskliwej "drugiej połówki".
Dobrze że ona są :-).

jurkarol
25-03-2020, 14:13
na kaszel męczący kiedyś zaparzylem majeranku, takiego suszonego z torebki 2 łyżeczki chyba. miałem po grypce bezsensowny kaszel, na wieczór uspokajal. bo gdzieś wyczytałem, że dzieciom podaja.
Inna rzecz to syrop przeciwkaszlowy z apteki hamujący suchy kaszel, nie wykrztusny.

matbe
25-03-2020, 14:26
Te baby to niezniszczalne ;-) Super że zdrowiejesz!

90s
25-03-2020, 14:28
Nie ma za co ;)
Pisałem jeszcze o oklepywaniu pleców, ładniejsza połówka rączki w łódeczkę, Ty głowa niżej pleców na leżąco i do dzieła, naprawdę pomaga. Staraj się spać na brzuchu, pomaga na uporczywy kaszel.
Dobrze byłoby abyś też robił te inhalacje ziołowe o których pisałem, w przyp. braku maszyny zaparzyć zioła, przelać do miski, szczelnie duży koc na głowę aby zrobić porządną saunę i wdychać.
Jak widzisz naturoterapia czasem jest znacznie skuteczniejsza od farmakologii ale tematu tu rozwijać nie będę bo zlecą się zaraz postępowcy i od płaskoziemców znów zaczną wyzywać :)
Zdrowiej, ważne, że już z górki !! :)

I pamiętajcie, to nie wirus nas zabija, mamy ich w sobie tysiące, bakterii jeszcze więcej, tylko reakcje osłabionego układu odpornościowego. Dlatego zwłaszcza w obecnej sytuacji dbajmy własnie o odporność, witaminy, suplementy, zioła, najzdrowsze jedzenie na świecie, czyli nasze wspaniałe kiszonki, unikajmy cukru i śmieciowego jedzenia. Tak w dużym, bardzo dużym skrócie...

Dziękuje, czytałem ten post ale zapomniałem kto go pisał a tyle było tekstu że ciężko szukać autora.
Oklepywała mnie ale zwyczajnie, Plecy mnie bolały od leżenia więc nawet dobry pomysł sam z siebie. Ale będziemy robić tak jak piszesz.

Kupiliśmy nawilżacz ale taki mały nie wiem czy można go używać do inhalacji bo nie działa na zasadzie pary wodnej tylko takiego rozrzedzonego spryskiwacza. Bardzo podobnie to wygląda ale jest to zimne obłok wody. Mamy też olejek o którym pisałeś.

Na razie staram się nie kombinować aby nie pogorszyć sobie.

tbogdanowicz dokładnie. Dobrze że są i nie chorują jak faceci:)

Moja polówka wierzy w mudry dłoni. Ponoć jej pomagają i sam nie wiem co myśleć jak się tak leczy od wielu lat i szybko jej wszystko przechodzi. A że gadać nie mogłem a ona mogła to musiałem też te paluchy powyginane trzymać.

ksh
25-03-2020, 14:31
A miało nie być polityki ;) Jestem pewny, że wiesz jaka jest przyczyna niewprowadzenia do tej pory stanu wyjątkowego i z czym będzie to się wiązało.
Nie można ograniczać ludziom wolności bez wprowadzenia stanu wyjątkowego lub wojennego.

Można na podstawie tego co już jest od dawna w przepisach, stan wyjątkowy raczej nie chcielibyście żeby był wprowadzany.

jurkarol
25-03-2020, 14:40
ograniczono w komunikacji miejskiej ilość osób, a co z prywatnymi przewoźnika? widziałem wczoraj dość pełne mikrobusy ludzi wracających z pracy. może dziś inaczej?

tbogdanowicz
25-03-2020, 14:44
ograniczono w komunikacji miejskiej ilość osób, a co z prywatnymi przewoźnika? widziałem wczoraj dość pełne mikrobusy ludzi wracających z pracy. może dziś inaczej?

Ciekawe jak to będzie wyglądało w rzeczywistości? Ktoś stanie w drzwiach każdego autobusu i będzie liczył pasażerów, czy to przepis, który będzie tylko teoretyczny?

ksh
25-03-2020, 14:45
Tak samo jak wszędzie liczy sie na rozsądek i zrozumienie ale... jak tu być tym rozsądnym i czekać godzinę na następny autobus może mniej zatłoczony ?

tbogdanowicz
25-03-2020, 14:51
Moja polówka wierzy w mudry dłoni. Ponoć jej pomagają i sam nie wiem co myśleć jak się tak leczy od wielu lat i szybko jej wszystko przechodzi. A że gadać nie mogłem a ona mogła to musiałem też te paluchy powyginane trzymać.

Moja uznaje akupresurę i też jakieś dziwne rzeczy z dłońmi. Do tego zioła. A ponieważ to Pani Biolog, ze specjalizacją z fizjologii roślin, to coś tam o zielsku wie :-).

Ja wolę akupresurę :mrgreen::mrgreen::mrgreen:.

nowart
25-03-2020, 15:07
Kupiliśmy nawilżacz ale taki mały nie wiem czy można go używać do inhalacji bo nie działa na zasadzie pary wodnej tylko takiego rozrzedzonego spryskiwacza. Bardzo podobnie to wygląda ale jest to zimne obłok wody. Mamy też olejek o którym pisałeś.

...

Moja polówka wierzy w mudry dłoni. Ponoć jej pomagają i sam nie wiem co myśleć jak się tak leczy od wielu lat i szybko jej wszystko przechodzi. A że gadać nie mogłem a ona mogła to musiałem też te paluchy powyginane trzymać.

Nie, absolutnie nawilżacz do inhalacji się nie nadaje. To raczej należy rozpatrywać w charakterze nie inhalacji a PARÓWKI, które są znacznie skuteczniejsze. Czyli jak pisałem wyżej z dużą michą i kocem.
Co do połówki... masz mądrą kobietę obok siebie jeśli jest otwarta na takie rzeczy, bardzo dobrze. Jest ogrom rzeczy, które pomagają bardziej niż nam się wydaje, jedni nazywają to mudrami, inni medytacjami, czakrami, jeszcze inni wiarą. Wiarą w coś, co jest tam, dokąd większość z ludzi do tej pory nie dotarła i nigdy nie dotrze. Jedni traktują to jako religie inni wierzą - w dużym skrócie - w "energię", jakąś niewidzialną siłę, którą sami możemy ukierunkować. I to NAPRAWDĘ DZIAŁA! Temat rzeka, ale pewien jestem, że prędzej powinieneś pogadać o tym ze swoją kobietą bo tu na takie rzeczy na pewno nie ma miejsca... :)

sufenta
25-03-2020, 15:18
Dzisiaj wszyscy pracownicy otrzymali mailem polecenie NIE uzywania masek chirurgicznych, jesli nie stoja bezposrednio przy operowanym pacjencie. Nie zeby pieniedzy nie bylo- masek nie ma. "Szok i niedowierzanie". Takie same miny musieli miec zolnierze 6.Armii pod Stalingradem gdy im krasnoarmiejcy "ruki wwierch" podnosic kazali.

david555
25-03-2020, 15:23
Dzisiaj wszyscy pracownicy otrzymali mailem polecenie NIE uzywania masek chirurgicznych, jesli nie stoja bezposrednio przy operowanym pacjencie. Nie zeby pieniedzy nie bylo- masek nie ma. "Szok i niedowierzanie.

Najbogatszy kraj UE i proszę jaka plama na honorze.

markB
25-03-2020, 15:26
Chyba jedyne dwa kraje, które skutecznie sobie radzą to Korea i Singapur. Postawiły na testy i bardzo dokładny wywiad, śledzenie drogi wirusa. Bez kwarantanny dla każdego. Czy tego typu strategia jest możliwa do zastosowania w Europie to nie wiem.

Faktycznie w Korei krzywa zachorowań zaczyna się wypłaszczać: https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6, ale w Singapurze krzywa przynajmniej jak w Polsce.

pawelp
25-03-2020, 16:24
mam nadzieję, że i w "naszych" mediach zrobią z tego przynajmniej tygodniową gównoburzę - podobnie jak to ma miejsce w przypadku jakichkolwiek działań naszych władz - o zbrodni na ludzkości?
pytanie retoryczne rzecz jasna...
to się dzieje w przypadku ograniczonych zasobów. staje się przed wyborem kogo ratujemy, kogo nie, kto ma nosić maseczkę, kto nie, kto ma żyć, kto umierać. minęło ledwo kilka dni, kiedy to pisałem, gdzie ci wzburzeni humaniści jaki to faszyzm i segregacja nie do pomyślenia?
ale u nas będzie się tłukło do porzygu jakie to kolosalne błędy rządzący popełnili/popełniają bo nie mają milionów maseczek, milionów kombinezonów, tysięcy respiratorów i dziesiątek milionów testów aby badać każdego, wszędzie i dla pewności po kilka razy...
Tylko u nas od początku nie było, a tam dopiero teraz zabrakło. Jak na razie w jednym szpitalu.

90s
25-03-2020, 16:40
Moja uznaje akupresurę i też jakieś dziwne rzeczy z dłońmi. Do tego zioła. A ponieważ to Pani Biolog, ze specjalizacją z fizjologii roślin, to coś tam o zielsku wie :-).

Ja wolę akupresurę :mrgreen::mrgreen::mrgreen:.



Nie, absolutnie nawilżacz do inhalacji się nie nadaje. To raczej należy rozpatrywać w charakterze nie inhalacji a PARÓWKI, które są znacznie skuteczniejsze. Czyli jak pisałem wyżej z dużą michą i kocem.
Co do połówki... masz mądrą kobietę obok siebie jeśli jest otwarta na takie rzeczy, bardzo dobrze. Jest ogrom rzeczy, które pomagają bardziej niż nam się wydaje, jedni nazywają to mudrami, inni medytacjami, czakrami, jeszcze inni wiarą. Wiarą w coś, co jest tam, dokąd większość z ludzi do tej pory nie dotarła i nigdy nie dotrze. Jedni traktują to jako religie inni wierzą - w dużym skrócie - w "energię", jakąś niewidzialną siłę, którą sami możemy ukierunkować. I to NAPRAWDĘ DZIAŁA! Temat rzeka, ale pewien jestem, że prędzej powinieneś pogadać o tym ze swoją kobietą bo tu na takie rzeczy na pewno nie ma miejsca... :)

No właśnie też mi mówiła na przykładzie akupresury że to działa.
Sam raczej sceptyczny jestem co do takich rzeczy ale zioła i ogólne zdrowa żywność i suplementacja dla mnie to podstawa prawidłowego funkcjonowania. Organizm ma mocne mechanizmy samoleczenia i regeneracji ale musi mieć dostarczone materiały.
Pijemy też soki wyciskane metodą Gersona oraz mamy witaminę C z Aronii.
Ale wiadomo to już nie te warzywa i owoce co kiedyś, mało składników mineralnych i witamin oraz coraz więcej chemii.

Co powiecie aby zebrać wszystkie te metody i sposoby, podzielić je na kilka kategorii i przypiąć temat dla innych? Sami widzicie że skala rośnie i nie widać aby jakikolwiek kraj, rząd lub przepisy to zatrzymały nagle i skutecznie.

Myślę też że trzeba głośno to powiedzieć że większość z nas będzie się musiało leczyć samodzielnie i rękoma swoich bliskich. Zamkniętymi będąc w swoich domach wraz z innymi domownikami.

Więc może zróbmy temat co warto mieć w domu.
Jak się leczyć. w kilku kategoriach tzn. Pewne sprawdzone metody. Plus takie właśnie niekonwencjonalne które nie zaszkodzą a mogą pomóc.
Listę ziół jakiś metod uciskania masażu itd.
Dokładny opis oklepywania. Czy zbijać temperaturę czy nie? i inne techniki warte sprawdzenia.
Jakieś sposoby na kaszel.
Takie małe kompendium wiedzy i środków aby każdy mógł próbować coś zrobić więcej jak leżeć i czekać na pomoc która coraz pewniejsze że nie nadejdzie.

Ja bym dodaj jeszcze do swojej listy cynamon który piłem ze wszystkim oraz imbir.

ksh
25-03-2020, 16:43
Dzisiaj byłem zawieść kogoś z rodziny do szpitala na zabieg, sporo zabezpieczeń, wejścia nowe, kontrola temperatury, oddziały zamknięte bez dostępu osób trzecich ale dziwi mnie beztroska ludzi plątających się tam, może z dwie osoby na dziesięć miały rękawiczki, otwieranie drzwi, windy itd gołymi dłońmi, nikt nie otwiera drzwi nogą czy łokciem, a to szpital onkologiczny i jakaś infekcja to potencjalne zgony !!

Druga sprawa w biedrze, bezmyślne zachowania mimo że cały czas w głośnikach idą instrukcje jak się zachowywać ale nie... ja muszę się przecisnąć koło ciebie bo ten akurat pomidor musi być mój !
kur... ludzie.

Ja głupek w rękawiczkach, butelka z IPA do przemywania opakowań, klamek, kierownicy, fona, kluczyków, rąk itd, a inni olewają podstawy.

d90
25-03-2020, 16:46
Podobno kurkuma jest oki.
Cytryna, kurkuma, imbir i miodek - ciepła woda.
Pić.
Dobrze smakuje, poza wszystkim :)

90s
25-03-2020, 16:54
Podobno kurkuma jest oki.
Cytryna, kurkuma, imbir i miodek - ciepła woda.
Pić.
Dobrze smakuje, poza wszystkim :)

O właśnie kurkuma też była serwowana. Pogadam że swoim specjalistą i napisze dokładnie co mi było serwowane.

sufenta
25-03-2020, 17:12
O właśnie kurkuma też była serwowana. Pogadam że swoim specjalistą i napisze dokładnie co mi było serwowane.
https://www.webmd.com/cold-and-flu/cold-guide/starve-cold-feed-fever

ksh
25-03-2020, 17:16
masakra
https://tvn24.pl/poznan/gniezno-rozwozil-jedzenie-i-leki-seniorom-zostal-okradziony-4513967
i pomoc
https://zrzutka.pl/tajwu9

fafniak
25-03-2020, 17:17
Ruskie metody.

chyba niewiele wiesz o rosji

jurkarol
25-03-2020, 17:18
Dzisiaj byłem zawieść kogoś z rodziny do szpitala na zabieg, sporo zabezpieczeń, wejścia nowe, kontrola temperatury, oddziały zamknięte bez dostępu osób trzecich ale dziwi mnie beztroska ludzi plątających się tam, może z dwie osoby na dziesięć miały rękawiczki, otwieranie drzwi, windy itd gołymi dłońmi, nikt nie otwiera drzwi nogą czy łokciem, a to szpital onkologiczny i jakaś infekcja to potencjalne zgony !!

Druga sprawa w biedrze, bezmyślne zachowania mimo że cały czas w głośnikach idą instrukcje jak się zachowywać ale nie... ja muszę się przecisnąć koło ciebie bo ten akurat pomidor musi być mój !
kur... ludzie.

Ja głupek w rękawiczkach, butelka z IPA do przemywania opakowań, klamek, kierownicy, fona, kluczyków, rąk itd, a inni olewają podstawy.
nie zauważyłeś, czy odkazaja klamki co jakiś czas ? Jeszce przed tymi restrykcjami w mojej przychodni przemywali klamki jakby mieli natrectwa.

pincerna
25-03-2020, 17:55
[QUOTE=90s;4113888]No właśnie też mi mówiła na przykładzie akupresury że to działa.
Sam raczej sceptyczny jestem co do takich rzeczy ale zioła i ogólne zdrowa żywność i suplementacja dla mnie to podstawa prawidłowego funkcjonowania. Organizm ma mocne mechanizmy samoleczenia i regeneracji ale musi mieć dostarczone materiały.



Co powiecie aby zebrać wszystkie te metody i sposoby, podzielić je na kilka kategorii i przypiąć temat dla innych? Sami widzicie że skala rośnie i nie widać aby jakikolwiek kraj, rząd lub przepisy to zatrzymały nagle i skutecznie.

Myślę też że trzeba głośno to powiedzieć że większość z nas będzie się musiało leczyć samodzielnie i rękoma swoich bliskich. Zamkniętymi będąc w swoich domach wraz z innymi domownikami.



akupresura działa a Ty po prostu uwierz i gniec te swoje łapy od wewnątrz. POmóc może a na pewno nie zaszkodzi... tylko tak zeby troche bolało.

david555
25-03-2020, 18:01
...akupresura działa...

Tak jak każde placebo.

pincerna
25-03-2020, 18:13
Tak jak każde placebo.

a próbowałeś? Nie mowie ze to cud miód malina i jak ręką odjął, ale to "placebo" działa pare tysiecy lat tak jak i te CHińskie igiełki ;-).

david555
25-03-2020, 18:23
a próbowałeś? Nie mowie ze to cud miód malina i jak ręką odjął, ale to "placebo" działa pare tysiecy lat tak jak i te CHińskie igiełki ;-).

Każdy ceremoniał pseudoleczniczy ma przekonać pacjenta, że to mu pomoże, no i czasem nawet pomaga, ale to nie rytuał pomaga, a sam pacjent sobie pomaga.
Na tej samej zasadzie działają tajemnicze amulety, nitki Racheli itp. mambo-dżambo.

jurkarol
25-03-2020, 18:28
Każdy ceremoniał pseudoleczniczy ma przekonać pacjenta, że to mu pomoże, no i czasem nawet pomaga, ale to nie rytuał pomaga, a sam pacjent sobie pomaga.
Na tej samej zasadzie działają tajemnicze amulety, nitki Racheli itp. mambo-dżambo.
no jak nie działa! kiedy się uderzysz młotkiem w palec, to przestanie boleć ząb. niedowiarek!
my czakramy otwieramy i energią posuwamy, wszystkich panów, wszystkie damy!

na niepoznanych do końca zasadach jednak działa też wiele leków

Ligo
25-03-2020, 18:31
Na tej samej zasadzie działają
Właśnie o to chodzi...:-)

Ligo
25-03-2020, 18:52
to nie wirus nas zabija, mamy ich w sobie tysiące, bakterii jeszcze więcej, tylko reakcje osłabionego układu odpornościowego. Dlatego zwłaszcza w obecnej sytuacji dbajmy własnie o odporność, witaminy, suplementy, zioła, najzdrowsze jedzenie na świecie, czyli nasze wspaniałe kiszonki, unikajmy cukru i śmieciowego jedzenia.
A to w ramkę i na ścianę...

nowart
25-03-2020, 19:40
Tak jak każde placebo.

widać, że skończyłeś edukację dawno, bardzo dawno temu.
ja również, ćwierć wieku temu.
gdyby wtedy na medycynie padło któreś z zagadnień dzisiejszej osteopatii to ludzie padliby ze śmiechu, dziś płacą za tą wiedzę 1500zł na miesiąc i robią cuda o jakich leśnym dziadkom z medycznych uczelni nawet się nie śniło.
zatem proponuję ostrożniej dobierać słowa bo to co kiedyś było placebo dziś okazuje się dobrym lekiem, ale to nie miejsce na takie rozważania.

tbogdanowicz
25-03-2020, 20:50
To nie ignorowanie prośby o brak polityki tylko odpowiedź na jęki jednego przedmówcy w co drugim poście jak to jest fatalnie bo nie badamy wszystkich jak leci - bo to po prostu jest niemożliwe, zarówno logistycznie, finansowo, personalnie i systemowo. powtarzanie tego to zwykłe trolowanie pod publikę i to jakoś koledze nie przeszkadza...
W jednym z najzamożniejszych państw na świecie brakuje zwykłych maseczek a my mamy wyczarować miliony testów, tysiące laborantów, laboratoriów aby badać tłumy ustawiające się w kolejkach na badanie. Przecież to takie proste...

nowart
Kto i gdzie napisał by badać WSZYSTKICH?

sokolnik
25-03-2020, 20:54
Do Ciebie 900km, do mnie 1000 - odetchnąłem. :)

Do mnie ponad 1 100 km :)

Zaciekawiły mnie te ukryte wulkany i supernowa ... trochę poczytałem, ciekawe.

Przeczytałem też cały TEN wątek, poprzedni też czytałem ale dużo mniej... aż w końcu go zamknęli - i dobrze.

STOP POLITYCE i bezsensownemu gadania na tematy wokół polityki... Są ważniejsze rzeczy od tych pierdół.
90s - życzę dużo mega zdrowia ! Dla Ciebie i Twojej ukochanej.

Powiem Wam szczerze, że trochę się obawiam. Włochy, Hiszpania, Francja, Anglia... liczba zachorowań/zgonów... Metody liczenia zgonów... ehh Nie wiem co o tym myśleć. Trochę myślę jednak, że Rządy coś kręcą...

Widziałem że parę osób pisało o swojej sytuacji rodzinnej, zawodowej, też napisze o sobie. Kto nie wie, w styczniu urodziło mi się pierwsze dziecko, córeczka. Mieliśmy "przeboje zdrowotne" z córką. Po antybiotykach w szpitalu ma osłabiona odporność. Lekarz rekomendował Nam rodzicom zaszczepienie się na grypę, krztusiec. Oboje się zaszczepiliśmy. Izolujemy córkę zgodnie z zaleceniami lekarza - tylko rodzice i dziadkowie, żadnych ciotek/wujków oraz dzieci przedszkolne/szkolne, które przenoszą najwięcej zarazków. Żadnych odwiedzin koleżanek, znajomych itp. Szczepienia odroczone więc lipa.
Ja pracuje na open space. Cały poprzedni tydzień już zdalnie z domu - na szczęście. I dalej pracuje zdalnie, nie zapowiada się szybki powrót do biura. Pewnie do Wielkanocy a NAWET dłużej będziemy pracować zdalnie. Kto może. Kto ma swój sprzęt... bo firma nie daje sprzętu. Słabe co?

- mój laptop (stary, żony ale reanimowałem go właśnie, wkładając mu SSD) ale co z tego jak to tylko baza do wyświetlania obrazu a ja korzystam z mocy obliczeniowe i w ogóle z PC który jest w pracy...Serwery nie wytrzymują, zamula... generalnie oceniam to na 3+. Mojego PC w życiu nie udostępnię firmie :) jakieś oprogramowanie szpiegujące kazali instalować :D ale jak pisałem, to tylko baza do wyświetlania pulpitu zdalnego kompa w pracy.
- mój internet
- mój prąd
- mój telefon, bo dzwonić też muszę służbowo.

Kto nie ma komputera, pracuje w biurze. To chyba cena, którą płacę za swoją izolację domową. ALE ogólnie oceniam słabo mojego pracodawcę pod tym względem, no ale lepsze to niż siedzenie na open space :D

Żona, na macierzyńskim. Czyli wszyscy w 3 jesteśmy w mieszkanku. Ja wychodzę z domu, tylko jak muszę jechać do sklepu spożywczego. Ostatnio zmieniłem też olej w samochodzie, dobra okazja bo pusty warsztat (taka sytuacja, normalnie dużo się ludzi kręci). Także jak coś chcecie załatwić nietypowego, to można teraz, np zostawić samochód w warsztacie bo i tak nie ma gdzie jeździć. Samochód mam zatankowany do pełna, w razie czego.

Czy się boimy? JASNE. Najbardziej o córkę. Do tej pory w ładne dni staraliśmy się wychodzić na spacery. Teraz rezygnujemy ze spacerów, dziś mała była na balkonie. Mieszkamy przy samym lesie... ale wolimy dmuchać na zimne i nie chodzić po klatce schodowej jak nie musimy.
Plany na Wielkanoc mamy takie, że nigdzie nie jedziemy (do rodziców), siedzimy w domu i tyle.

Słuchajcie, robić zapasy żywności? Coś tam pokupowałem, ale co to jest, 4 mleka, 4 mąki itp. Mam na myśli zapasy na 25-30 L mleka, 20 kg mąki itp. Czy przesada? Jak tam u Was sytuacja jeśli chodzi o żywność? Środki czystości skromnie bez szaleńst, też, 2 mydła, więcej pieluch dla córki kupiłem itp.

Czy wycieram kierownicę w aucie? Nie. Klamki w domu? Nie. Czy myję produkty spożywcze (opakowania plastikowe)? Nie. Staram się nie wpadać w taką paranoję. Po prostu, myjemy często ręce i sprzątamy. Mam płyn do dezynfekcji rąk (używam głównie jak dotykam córki).

Trochę się jednak obawiam co to dalej będzie z gospodarką, co dalej ze światem, z ludźmi. O ile u mnie w pracy nie zapowiadają się zwolnienia czy jakieś bezpłatne urlopy czy w ogóle urlopy wypoczynkowe, bo pracy jest ogrom (skany pism mamy i pracujemy), umowa na stałe, raczej tak łatwo/szybko nie zwolnią. Mam świadomość, że w okół może nie być tak różowo. Że mogą być zwolnienia w wielu branżach. Gospodarka to łańcuch naczyń powiązanych. Jak ucierpi świat, to i Polska ucierpi. Boję się, że odkopywanie się z tego dołka będzie bardzo trudne dla Polaków i Polski. Boje się, że wzrośnie bezrobocie. Że wiele osób popadnie w długi, że ceny w sklepach skoczą do góry. Obym się mylił.

Jak na razie trzeba siedzieć w 4 ścianach. Mamy co robić, nie narzekam na brak zajęcia (praca + dziecko)... Jednak perspektywa siedzenia w domu przez 2-3 miesiące, do czerwca jest trochę słaba.

Co mnie wkurza? Społeczeństwo. Bezmózgie/głupie społeczeństwo, takie coś mnie wkurza mocno:

https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w-polsce-babcia-4-latka-oszukala-lekarzy-oddzial-chirurgi-dzieciecej-w-zielonej-gorze-zamkniety-6492686507632770a

Potem się dziwić, że nie ma kto nas leczyć jak już potrzebujemy pomocy/jak jest zagrożenie życia w czasach pandemii.

A tak to jesteśmy szczęśliwymi rodzicami :) Córeczka rośnie, dokazuje po swojemu, ale jesteśmy szczęśliwi :)

Życzę wszystkim zdrowia, bo ZDROWIE jest najważniejsze. Serio.

tbogdanowicz
25-03-2020, 20:55
Jeszcze dopiszę do kolegi nowart.

A przepraszam, o tym by badać wszystkich piszą Ci którzy chcą pokazać że to za drogo. Tak, wszystkich nie ma sensu.
Teraz gdy już minął moment, gdy łatwo było odizolować chorych i nosicieli, bo było ich niewielu, pozostają metody jakie są właśnie wprowadzane. Wcześniej można było tego uniknąć. Teraz trzeba jak najbardziej spowolnić rozszerzanie się wirusa i liczyć na opracowanie skutecznego leku, lub znalezienie wśród obecnie istniejących takiego, który będzie pomagał. Intensywne prace zresztą trwają.

Ligo
25-03-2020, 21:20
Powiem Wam szczerze, że trochę się obawiam. Włochy, Hiszpania, Francja, Anglia... liczba zachorowań/zgonów... Metody liczenia zgonów... ehh Nie wiem co o tym myśleć. Trochę myślę jednak, że Rządy coś kręcą...
Oczywiście, że kręcą. Od samego początku dobrze wiedziały, co to za cholerstwo, stąd ich takie nerwowe reakcje, jak i wielu instytucji na całym świecie.


Widziałem że parę osób pisało o swojej sytuacji rodzinnej, zawodowej, też napisze o sobie. Kto nie wie, w styczniu urodziło mi się pierwsze dziecko, córeczka. Mieliśmy "przeboje zdrowotne" z córką. Po antybiotykach w szpitalu ma osłabiona odporność..
Organizm sobie poradzi, nie trzymać dziecka w kokonie, niech ma często umorusaną buzię. Tylko nie teraz. Teraz przeczekać i faktycznie lepiej izolować.


Pewnie do Wielkanocy a NAWET dłużej będziemy pracować zdalnie. Kto może. Kto ma swój sprzęt... bo firma nie daje sprzętu. Słabe co?
Nie słabe, tylko chore. Szukaj normalnej firmy.

sufenta
25-03-2020, 21:33
sokolnik Bundesregierung poleca co nastepuje https://www.ernaehrungsvorsorge.de/private-vorsorge/notvorrat/vorratstabelle/ lista w jezyku Bundesregierung, ale czasu masz duzo (na tlumaczenie) bo sam sobie quarantanne zaaplikowales. Wersja (bardzo) skrocona to zapasy na 2 tygodnie/czlonka rodziny: 28 l wody, 4,9 kg makaronow, kartoffli i ryzu, 5,6 kg konserw warzywnych, 3,7 kg mleka w proszku, 2,1 kg konserw miesnych, 0,5 kg tluszczu lub oleju. Swiece, baterie, zapalki, higiena, apteczka. Jesli chesz „na powaznie z nuta paranoiczna“ to wpisz w googla „prepper“, „preppers basics“, „prepping“.

Ligo
25-03-2020, 22:00
Jesli chesz „na powaznie z nuta paranoiczna“ to wpisz
Albo z nutą racjonalną. Szanse 50/50.:-)

matbe
25-03-2020, 22:40
Ciekaw jestem na ile prawdziwe są doniesienia o tym że Vega właśnie teraz kręci film

Mieszkam przy "Czołówce" i ostatnio widziałem radiowóz z kogutem, przed bramą, nie wiem czy ma związek(w prasie pisza o interwencji policji).

sokolnik
25-03-2020, 23:05
sokolnik Bundesregierung poleca co nastepuje https://www.ernaehrungsvorsorge.de/private-vorsorge/notvorrat/vorratstabelle/ lista w jezyku Bundesregierung, ale czasu masz duzo (na tlumaczenie) bo sam sobie quarantanne zaaplikowales.

jak sam?

Firma pozwoliła pracować zdalnie każdemu kto chce i ma swój sprzęt. Nie zastanawiałem się długo, tylko reanimowałem w weekend laptopa, wgrałem system, oprogramowanie i mam, owszem - na życzenie zawodowe :)

Ale uwierz mi, lepiej mi się pracowało w biurze... systemy tak nie zamulały. Jakby nie zamulały to by było cudownie w domu pracować.

krzysztofz24
25-03-2020, 23:47
https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2
Chcialbym wiedziec ile jest zakzonych w Wawie a ile np w Grojcu, jak to sie rozklada na wojewodztwo, nigdzie tego nie ma,. Trzeba szukac naokolo.
Powinna byc tez podana na tej stronie liczba osob w kwarantannie, tez tego trzeba szukac.

david555
26-03-2020, 00:06
...
gdyby wtedy na medycynie padło któreś z zagadnień dzisiejszej osteopatii to ludzie padliby ze śmiechu, dziś płacą za tą wiedzę 1500zł na miesiąc i robią cuda o jakich leśnym dziadkom z medycznych uczelni nawet się nie śniło.
zatem proponuję ostrożniej dobierać słowa bo to co kiedyś było placebo dziś okazuje się dobrym lekiem, ale to nie miejsce na takie rozważania.

Od zawsze na nieszczęściu ludzi żerują całe watahy różnych oszustów i wydrwigroszy, którzy oferują dziwne metody "leczenia" wspomagającego, np. "cudowne" aparaty przyspieszające zrosty kości (celowo nie podam nazwy), których cena do przyjaznych nie należy, a skuteczność jeet zerowa.
Jestem też gorącym przeciwnikiem tak zwanej homeopatii, czy innych praktyk pseudoleczniczych.
Natomiast popieram wspomaganie leczenia ziołami i leki recepturowe, skuteczne i wypróbowane, o których młodzi lekarze najczęściej nie mają już nawet bladego pojęcia, jako że są uwodzeni bez skrupułów przez koncerny farmaceutyczne i stosują leczenie objawowe.
Można by o tym bez końca.

nowart
26-03-2020, 00:17
Można by o tym bez końca.

Dokładnie. Odpowiem Tobie tylko tak - mimo, że coś tam o medycynie wiem to już wiele lat temu przestałem wyśmiewać i ignorować rzeczy, które medycyna akademicka uznawała / uznaje za "szamanizm". Zwłaszcza po wyleczeniu się z przypadłości metodami, o których by mi się nawet nie przyśniło a na które to podręczniki miały jedną, skuteczną metodę - operacja... O organizmach, a zwłaszcza o mózgu wiemy tak mało, jesteśmy tak ograniczeni, że szkoda gadać. Nie mamy bladego pojęcia o większości procesów zachodzących w naszych ciałach. Ba, przecież jeszcze "parę" lat temu twierdziliśmy, że cukier krzepi a blaszka miażdzycowa to nie zasługa procesów zapalnych ale tłuszczów zwierzęcych dzięki czemu na potęgę propagowaliśmy margarynę (tak, wiem, tak w dużym skrócie). jak bardzo dziś, jako kardiologa, bawią Cię te wspomnienia z nie tak bardzo odległej przeszłości ..? :)

david555
26-03-2020, 01:29
...
jak bardzo dziś, jako kardiologa, bawią Cię te wspomnienia z nie tak bardzo odległej przeszłości ..? :)

Medycyna ma wiele na sumieniu i aż wstyd byłoby o niektórych sprawach wspominać (T4 Aktion, eugenika, rosyjskie psychuszki itd.)

Jacek_Z
26-03-2020, 01:37
Regionalna gazeta, codzienny (w tym przypadku środowy, dzisiejszy) raport. Bydgoszcz, ponad 300 tys mieszkańców.
Hospitalizowanych jest 41 osób (24 marca – 38). Nadzorem epidemiologicznym objęto 1763 osoby (1632 osoby), a kwarantannie poddano aż 5501 osób. To wielki skok w porównaniu z wtorkiem, gdy było ich 2927.
Natomiast szokująco niska jest liczba pobranych próbek. Do wtorku było to 1031, a dziś wzrosła do 1075, Zaledwie o 44.
300 tys ludzi, 1 tys testów czyli 1 na 300. OK, dobrze. Skąd nagle ostatniego dnia tylko 44? Spada liczba nowych chorych? Teraz mamy w sumie 24. Czyli nawet nie 1 na 10.000.
Ta krzywa zachorowań w Polsce wygląda na dosyć płaską.

david555
26-03-2020, 01:46
...
Ta krzywa zachorowań w Polsce wygląda na dosyć płaską.

Przyrosty dzienne pacjentów, u których wykryto infekcję są ostatnio raczej spore, bo to regularnie ponad 100 przypadków.
Wzrosła też liczba zgonów.

Jacek_Z
26-03-2020, 01:50
Popatrz na inne kraje. 100 to nie jest dużo. Ja patrzę na krzywą. Ona rośnie, ale nie jakoś bardzo stromo.
Tak, biorę pod uwagę przesunięcie w czasie.

cz4rnuch
26-03-2020, 09:50
Ilość wykrytych przypadków jest wypadkową ilości przeprowadzonych testów więc takie porównywanie krajów gdzie w jednym klepie się testy bez opamiętania z innym gdzie robi się ich stosunkowo mało nie ma większego sensu. Każdy kraj przyjął inną strategię więc nie da się przyrostu chorych porównać w tak prosty sposób. No chyba, że przyjmiemy, że człowiek niezdiagnozowany jest człowiekiem zdrowym. Można i tak, ale to fikcja.

matbe
26-03-2020, 09:51
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2833840933319474&set=a.185743204795940&type=3

Ta pani robi fajne wykresy.

black70
26-03-2020, 09:52
Uciekajta! Aparaty zabierajo!
https://bezprawnik.pl/swiadczenia-rzeczowe-a-koronawirus/

sufenta
26-03-2020, 10:01
david555 medycyna nie ma nic na sumieniu- jest nauka a co ludzie z posiadana wiedza zrobia- za to medycyna nie odpowiada. cz4rnuch prawda i stad klopot ze statystykami.

cybulski
26-03-2020, 10:04
Uciekajta! Aparaty zabierajo!
https://bezprawnik.pl/swiadczenia-rzeczowe-a-koronawirus/

Będą fotografować koronę i drukować w ilości 100sztuk. Sytuacja bezprawnego postępowania sprzecznego z konstytucją. Nie ma stanu wyjątkowego ale co im zrobisz, przecież mogą, działają zgodnie z potrzebami suwerena, bez prawnik chyba fake newsów nie zamieszał do tej pory, a wygląda to jak fake.

david555
26-03-2020, 10:38
david555 medycyna nie ma nic na sumieniu- jest nauka a co ludzie z posiadana wiedza zrobia- za to medycyna nie odpowiada.

Medycyna jako nauka, to również ludzki wynalazek, nie warto więc stosować takich wykrętów, bo to nic nie zmienia.
Weźmy na przykład pewnego Portugalczyka o nazwisku António Egas Moniz, który za swój zbrodniczy wynalazek otrzymał nawet nagrodę Nobla, a przyniósł on tylko cierpienie pacjentom i wstyd medycynie.

ksh
26-03-2020, 10:46
Będą fotografować koronę i drukować w ilości 100sztuk. Sytuacja bezprawnego postępowania sprzecznego z konstytucją. Nie ma stanu wyjątkowego ale co im zrobisz, przecież mogą, działają zgodnie z potrzebami suwerena, bez prawnik chyba fake newsów nie zamieszał do tej pory, a wygląda to jak fake.
Jak przeczytasz przepisy jakie są odnośnie stanów zagrożeń ( nie mylić z wyjątkowym ), a nawet zagrożeń epidemiologicznych to takich tekstów miałbyś tysiące.
Bez stanu wyjątkowego wiele służb państwowych może przejmować mienie prywatne na swoje potrzeby.
Stanu wyjątkowego raczej nie chcielibyśmy i ci co do niego nawołują pewnie będą pierwsi w krytyce podczas jego trwania.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ilość wykrytych przypadków jest wypadkową ilości przeprowadzonych testów więc takie porównywanie krajów gdzie w jednym klepie się testy bez opamiętania z innym gdzie robi się ich stosunkowo mało nie ma większego sensu. Każdy kraj przyjął inną strategię więc nie da się przyrostu chorych porównać w tak prosty sposób. No chyba, że przyjmiemy, że człowiek niezdiagnozowany jest człowiekiem zdrowym. Można i tak, ale to fikcja.
Dziennikarze w Hiszpanii coś tam podają że stosowano szybkie testy żeby poprawiać statystyki dla opinii publicznej, testy nie dość że ze skutecznością max 40% to jeszcze jest pewne że wprowadziły dodatkowe zagrożenie ponieważ używano je w przypadkach, w których nie powinno mieć miejsca.

tbogdanowicz
26-03-2020, 11:17
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2833840933319474&set=a.185743204795940&type=3

Ta pani robi fajne wykresy.

Najszybciej rośnie linia zarażonych :-(.

ksh
26-03-2020, 11:20
Coś pokręciła ponieważ od czterech dni jest wykonywane 3500-4000 testów na dobę i rośnie razem z możliwościami laboratoriów.

matbe
26-03-2020, 11:21
Tak, polecam też inne wykresy, np średnia wieku w Niemczech. Ja w zasadzie śledzę tylko ją i wirusową grupę rzeczpospolitej.

ksh
26-03-2020, 11:24
Niefortunnie zakończyło się dla pewnego Rwandyjczyka złamanie zasad kwarantanny podczas epidemii koronawirusa. Mężczyzna poszedł na ryby i został zjedzony przez krokodyla.

tbogdanowicz
26-03-2020, 11:37
Dziennikarze w Hiszpanii coś tam podają że stosowano szybkie testy żeby poprawiać statystyki dla opinii publicznej, testy nie dość że ze skutecznością max 40% to jeszcze jest pewne że wprowadziły dodatkowe zagrożenie ponieważ używano je w przypadkach, w których nie powinno mieć miejsca.

O tych szybkich testach, piszą ciągle Ci którzy chcą by nie badać.

Są testy wiarygodne, ale badania z przygotowaniem próbki trwają kilka godzin. Robi się je po 2-3 dniach od podejrzenia i wiadomo kto jest zarażony, a kto może normalnie funkcjonować.
Teraz zarażonych jest tak dużo, że sumaryczny koszt badań robi się bardzo wysoki. Na początku, gdyby badaniami objąć wszystkich wracających do Polski mogły pomóc spowolnić szerzenie się wirusa. A wypłaszczenie krzywej zarażonych czas jest nam bardzo potrzebne. Po pierwsze daje szanse lekarzom na zajęcie się wszystkimi którzy tego potrzebują, po drugie daje szansę na wprowadzenie skutecznego leku.

Ja wiem, że najprostszy sposób pozbycia się gorączki, to wyrzucenie termometru, ale to również najprostszy sposób na oszukiwanie samego siebie i innych wokół.
A tego bardzo nie lubię.

Teraz najważniejsze jest unikanie kontaktów z właściwie każdym, bo bez badań nie wiadomo kto jest chorym lub - najgorsze bo niewidoczne - nosicielem.

- - - - kolejny post - - - - - -


Niefortunnie zakończyło się dla pewnego Rwandyjczyka złamanie zasad kwarantanny podczas epidemii koronawirusa. Mężczyzna poszedł na ryby i został zjedzony przez krokodyla.

Karma wróciła :-).
Najpierw zwierzęta karmiły jego, potem on nakarmił zwierzę.

matbe
26-03-2020, 11:38
O tych szybkich testach, piszą ciągle Ci którzy chcą by nie badać.
I tylko oni, w wiadomym celu.

https://files.tinypic.pl/i/01000/i0hp4enzc0z7.jpg

cz4rnuch
26-03-2020, 11:41
Najlepsza strategia: od jutra przestać robić testy. Za 2 tygodnie po koronie nie będzie śladu.

tbogdanowicz
26-03-2020, 11:46
Najlepsza strategia: od jutra przestać robić testy. Za 2 tygodnie po koronie nie będzie śladu.

A w przyczynie zgonu będzie się wpisywać:
"zaburzenia układu oddechowego, nieznanego pochodzenia".

- - - - kolejny post - - - - - -

To też ciekawy wykres:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2833840873319480&set=pcb.2833843299985904&type=3&theater

ksh
26-03-2020, 11:54
Przecież w EU więcej testów od nas wykonują tylko Włochy, Hiszpania, Francja i Niemcy z oczywistych powodów, u nas za dwa tygodnie pewnie ilości będą tez podobne pod warunkiem że tak bardzo rozwinie się epidemia.
Jedyny kraj, który robi testy prewencyjnie to Norwegia i oby się an tym nie przejechali.

cz4rnuch
26-03-2020, 12:02
Kwarantanna nie jest działaniem prewencyjnym?

david555
26-03-2020, 12:05
tbogdanowicz - a jakbyś owo testowanie przybyszów logistycznie zaplanował ?

Przede wszystkim tu liczą się daty, jako że źródło infekcji Wuhan, nie zostało odpowiednio wcześnie izolowane i obcokrajowcy swobodnie tam przybywali i bez żadnych przeszkód to miejsce opuszczali.
Przyjmijmy zatem, że infekcję wykryto w Chinach w połowie grudnia 2019, jak myślisz, ile osób od tamtej pory przybyło stamtąd do Polski i do innych krajów świata, często niebezpośrednio, bo przez zorganizowane imprezy turystyczne ?
To są właśnie te liczby ciemne, bo choćbyśmy nawet ustalili kto i kiedy mógł potencjalnie otrzeć się o ryzyko infekcji, to już po dwóch trzech miesiącach, liczba kontaktów rośnie lawinowo, a osoby są zupełnie nie do ustalenia.

Druga sprawa, zamykamy granice i chcemy wszystkich tych, których musimy wpuścić poddać testom, jak długo chciałbyś ich trzymać w strefie przygranicznej i w jaki sposób tych ludzi izolować tak, żeby się nawzajem nie infekowali ?
Test na obecność infekcji SARS-CoV-2, to nie papierek lakmusowy, a na wynik oczekuje się najkrócej kilka godzin, więc przy liczbach osób, które szturmowały nasze granice, władze sanitarne były praktycznie bez szans.

Trzecia sprawa, pozwala się na przejazd tranzytem przez Polskę, kierowcom TIRów, nie mierząc im nawet temperatury i nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, że ów kierowca może mieć podczas przejazdu sporo kontaktów (stacje paliw, sklepy itp.).
Jest w tym jakiś sens z punktu widzenia epidemiologii ?

pawelp
26-03-2020, 12:12
Przecież w EU więcej testów od nas wykonują tylko Włochy, Hiszpania, Francja i Niemcy z oczywistych powodów, u nas za dwa tygodnie pewnie ilości będą tez podobne pod warunkiem że tak bardzo rozwinie się epidemia.

Tam tamte kraje rąbią jak największej liczbie osób na kwarantannie i wszystkim, którzy mają objawy.
U nas się nie robi nawet tym, co mają objawy.

Jedyny kraj, który robi testy prewencyjnie to Norwegia i oby się an tym nie przejechali.
A dlaczego mieli by się przejechać? Będą znali prawdziwą liczbę zarażonych, a nie tylko tych, którzy wylądowali w szpitalu.

esperal
26-03-2020, 12:12
Powtarzam po raz drugi, że Norwegia nie robi żadnych testów prewencyjnych!
Około dwóch czy trzech tygodni temu, kiedy WHO zaleciło testować maksymalnie dużą grupę ludzi ministerstwo zdrowia stwierdziło, że nie mają takich możliwości i nie będą tego respektować.
Ludzie chorzy mają siedzieć w domu, są testowani jedynie w wypadku poważnych komplikacji.
Priorytetem są ludzie znajdujący się na strategicznych stanowiskach, czyli lekarze, pielęgniarki itd.
Około tygodnia temu ministerstwo zdrowia poinformowało o udostępnieniu ankiety dla osób, które są na kwarantannie. Po około trzech godzinach od startu ankiety było ponad 20k ludzi, którym zgadzały się objawy.

cz4rnuch
26-03-2020, 12:12
Trzecia sprawa, pozwala się na przejazd tranzytem przez Polskę, kierowcom TIRów, nie mierząc im nawet temperatury i nikomu nie przyjdzie nawet do głowy, że ów kierowca może mieć podczas przejazdu sporo kontaktów (stacje paliw, sklepy itp.).
Jest w tym jakiś sens z punktu widzenia epidemiologii ?


Z Polakami wlatującymi do Polski lotemdodomu jest podobnie. Nie robi się im testów. Nie bada się ich, chyba, że badaniem nazwiemy przyłożenie do czoła termometru przed stewardessę LOTu, która śmieje się, że i tak mało kto dobija do 36 stopni, bo wszyscy ze strachu, że ich nie wpuszczą na pokład zbijają temperaturę lekami. A i tak wynik tego "badania" podróżni sami wpisują na kartach więc wpisać sobie mogą co chcą. Potem ktoś zbiera karteczki i można się rozejść. Jak tylko się chce, czyli np transportem publicznym. Dodam tylko, że kaszlących na pokładzie samolotu nie brakuje.

PS Wuhan i prowincja Hubei nie są miejscówkami typowo turystycznymi.

fafniak
26-03-2020, 12:16
Niestety ...
A wiele osób właśnie przewidywało taki scenariusz

ksh
26-03-2020, 12:36
Tam tamte kraje rąbią jak największej liczbie osób na kwarantannie i wszystkim, którzy mają objawy.
U nas się nie robi nawet tym, co mają objawy.

A dlaczego mieli by się przejechać? Będą znali prawdziwą liczbę zarażonych, a nie tylko tych, którzy wylądowali w szpitalu.

Nie prawda, przy tej ilości osób z zachorowaniami to oczywiste że ilość z objawami jest większa i nie odzwierciadla to ilości testów jakie przeprowadzają, zresztą masz na twitach opowieści Polaków z Niemiec jak to wygląda, a wygląda to jak przypadek 90s.
Dlatego mogą się przejechać bo wykonanie testu zakłamuje procedury bezpieczeństwa, przykład to Bergamo.

tbogdanowicz
26-03-2020, 12:37
tbogdanowicz - a jakbyś owo testowanie przybyszów logistycznie zaplanował ?

Tak jak teraz obejmuje się ich kwarantanną i kontroluje czy jej przestrzegają.
Z tą różnicą, że zamiast przychodzić sprawdzić czy te osoby są w domu, trzeba by przyjść i pobrać im próbki. Jeśli wynik badań jest negatywny, mogą normalnie funkcjonować, a służby kontrolujące mają mniej pracy.

ksh
26-03-2020, 12:41
Pierwsze zachorowanie na tego wirusa było w listopadzie i nie miało nic wspólnego z Wuhan.
Od grudnia wiele krajów miało informacje o zagrożeniu, zostało to zignorowane, WHO w styczniu twierdziło że wirus nie dotrze do europy i wygaśnie szybko.

Jak pojawią się nowe mutacje w tym roku na jesień będzie panika i prewencyjne działania gigantyczne, więc świat się zmieni tak jak w wielu kwestiach po WTC.

- - - - kolejny post - - - - - -


Tak jak teraz obejmuje się ich kwarantanną i kontroluje czy jej przestrzegają.
Z tą różnicą, że zamiast przychodzić sprawdzić czy te osoby są w domu, trzeba by przyjść i pobrać im próbki. Jeśli wynik badań jest negatywny, mogą normalnie funkcjonować, a służby kontrolujące mają mniej pracy.

Nie można sprowadzać takiego obciążenia na laboratoria i na służbę zdrowia, nie rób propagandy w każdym poście jedno i to samo co zostało już zanegowane wiele razy że tak nie można robić, nawet wycięte z kontekstu "testy testy testy" od WHO są tylko fragmentem gdzie nie zaleca się masowych testów przecież.

fafniak
26-03-2020, 12:42
Takie osoby powinny być na kwarantannie "państwowej" w sensie takim że odwiezione do domu przez specjalne samochody albo zwiezione do wynajętych budynków ściśle izolowane i badania po 2 tygodniach.
A puszczanie takich osób w normalne środki komunikacji to spore nieporozumienie

nowart
26-03-2020, 12:44
O tych szybkich testach, piszą ciągle Ci którzy chcą by nie badać.

Są testy wiarygodne, ale badania z przygotowaniem próbki trwają kilka godzin. Robi się je po 2-3 dniach od podejrzenia i wiadomo kto jest zarażony, a kto może normalnie funkcjonować.
Teraz zarażonych jest tak dużo, że sumaryczny koszt badań robi się bardzo wysoki. Na początku, gdyby badaniami objąć wszystkich wracających do Polski mogły pomóc spowolnić szerzenie się wirusa. A wypłaszczenie krzywej zarażonych czas jest nam bardzo potrzebne. Po pierwsze daje szanse lekarzom na zajęcie się wszystkimi którzy tego potrzebują, po drugie daje szansę na wprowadzenie skutecznego leku.

Ja wiem, że najprostszy sposób pozbycia się gorączki, to wyrzucenie termometru, ale to również najprostszy sposób na oszukiwanie samego siebie i innych wokół.
A tego bardzo nie lubię.
.

I to jest dokładnie to o czym pisałem wyżej, zwykła propaganda mająca na celu to o czym pisaliśmy tu już niejednokrotnie. Nie znam ludzi, którzy NIE CHCĄ badać. Za to znam wielu ludzi naprawdę obeznanych w temacie, którzy podobnie jak ja, bardzo chcieliby aby magicznie w każdym domostwie pojawiły się po 2 testy na głowę, tak dla pewności, które po pobraniu próbki z języczka pokazałyby natychmiast wynik, niczym test ciążowy. Wtedy ci pozytywni zostają w domkach a reszta rusza raźno do pracy, gospodarka startuje z kopyta i wszystko zostanie tylko niemiłym wspomnieniem.
Podobnie chciałbym aby w cywilizowanych, wysoko rozwiniętych krajach nie uprawiano - jak to określiliście w rozmowie ze mną sprzed tygodnia - faszyzmu i segregacji, decydując kto otrzyma respirator a kto umrze dusząc się.
Chciałbym aby bogate kraje nie marnowały jedzenia w tak zastraszających ilościach, które w zupełności wystarczyłyby na wykarmienie reszty głodujących na świecie ludzi.
Chciałbym aby każdy chorujący człowiek otrzymał lek na swoją chorobę skoro takowy istnieje...
Taki baśniowy świat istnieje, na półkach w książkach o mchu i paproci.
Skończ razem ze swoimi kolegami z tą demagogią bo niedobrze już się robi od nieustannego powtarzania "no ale teraz jest już za późno", "no gdyby pomyśleli wcześniej", "no gdyby, no gdyby, no gdyby....". Klepiecie te bzdety w niemal każdym poście. Zamiast dyskutować o tym co jest teraz, co powinniśmy robić razem aby się ratować będziecie tylko jątrzyć uprawiając czarnowidztwo "bo by było gdyby".
I prosiłbym Cię Jacek_Z o nie usuwanie moich postów będących odpowiedzią na te ciągłe jęki mające na celu tylko jedno, politykierstwo i nieustanne przypominanie jaką nieudolną władzę mamy i jakby było cudownie, gdyby była inna. Owszem, w wielu aspektach mamy. I co w związku z tym...

david555
26-03-2020, 12:46
Tak jak teraz obejmuje się ich kwarantanną i kontroluje czy jej przestrzegają.
Z tą różnicą, że zamiast przychodzić sprawdzić czy te osoby są w domu, trzeba by przyjść i pobrać im próbki. Jeśli wynik badań jest negatywny, mogą normalnie funkcjonować, a służby kontrolujące mają mniej pracy.

A jeżeli byłby pozytywny, to też nie problem, bo można im tylko zmienić status i przy lżejszych objawach pozostawiać w ich własnych domach.
Pytanie tylko, kiedy robić test, bo najwłaściwszym terminem jest przedział między 11. a 14. dniem.
Najwłaściwszym i dla osób pozostających w kwarantannie domowej i bezpieczniejszym dla służb sanitarnych.

koesh - proszę Cię, używaj formy "liczba", jeżeli piszesz o ludziach.

tbogdanowicz
26-03-2020, 12:48
nie rób propagandy

Gdzie widzisz propagandę?
Podawanie rozwiązań innych niż Tobie się podobają to propaganda?


nie zaleca się masowych testów przecież.

Dlaczego, Ty usilnie chcesz mówić o badaniu wszystkich i później mówisz że się nie da?
Ciągle usiłujesz zmienić sens wypowiedzi tych, którzy namawiają do badania.

marcin255
26-03-2020, 12:56
Sami specjaliści w temacie

tbogdanowicz
26-03-2020, 13:11
nowart
Nie życzę CI takiej sytuacji, ale co byś mówił, gdyby okazało się, że osoba po kwarantannie, będąca bezobjawowym nosicielem zaraziła kogoś na kim Ci zależy i ten ktoś umrze?

Czy myślisz że Ci wszyscy którzy leżą w szpitalach lub umarli zarazili się od osób z widocznymi objawami? Ja wątpię.

----

Co do tego co dzieje się obecnie w kraju.
Gdybyś włożył rękę do wrzątku to byś ją tam trzymał, bo przecież już się sparzyłeś, czy jednak byś ją szybko wyjął, by nie pogłębiać oparzenia?

Mówię o rozpoczęciu poważniejszych działań, pomimo tego że wprowadzenie ich z każdym dniem jest coraz droższe i trudniejsze. Spowolnienie szerzenia wirusa jest bardzo ważne.

Pisałem wiele razy że bardzo mnie ucieszyły działania rządu, polegające na zamknięciu szkół (mam przez to od kilku dni w domu dwoje wkurzonych nastolatków), galerii handlowych, restauracji itd.
Gdzie napisałem że obecny rząd jest nieudolny a inny zrobiłby coś lepiej?

Wiem że sytuacja gdy ktoś pokazuje błąd jest irytująca, ale można do tego podejść na chłodno i zwyczajnie zacząć robić lepiej.
Piszę tutaj, bo świat fotografów jest wszędzie. Tutaj są osoby zajmujące się różnymi rzeczami. Może osoby odpowiedzialne za decyzje dotyczące traktowania osób w kwarantannie też to przeczytają, lub powie im to ktoś z rodziny czy znajomy. MOże wreszcie zaczną wprowadzać więcej badań. Dla dobra wszystkich jeszcze zdrowych i przy okazji gospodarki.

Jakie kto ma poglądy polityczne, to mnie w tym momencie kompletnie nie obchodzi. Ja chcę by ludzie byli zdrowi i o to w pewien sposób dbam przez całe swoje zawodowe życie.

Pozdrawiam Cię i wszystkich czytających.
T.B.

cybulski
26-03-2020, 13:18
Takie osoby powinny być na kwarantannie "państwowej" w sensie takim że odwiezione do domu przez specjalne samochody albo zwiezione do wynajętych budynków ściśle izolowane i badania po 2 tygodniach.
A puszczanie takich osób w normalne środki komunikacji to spore nieporozumienie

Zgadzam się. np. Koscioly powinny być np. przystosowywane do kwarantann. Tych obiektów jest mnóstwo, mozna to wykorzystać z pożytkiem.

90s
26-03-2020, 13:19
Ja też powtórzę. UK nie robi testów już conajmiej od dnia gdy sam dzwoniłem na pogotowie. Wtedy było oficjalnie 1300 zarażonych potwierdzonych. Testy mają TYLKO ciężkie przypadki.A skoro wszystko tak szybko rośnie to i dla nich testów zabraknie jak już nie brakuje.
Masz jakiekolwiek objawy to masz wirusa. Wyniki będziesz miał za 3-5 dni gdy cię sieknie 40 stopni i reszta objawów. Testy trzeba byłoby robić wszystkim zwłaszcza tym co nie mają żadnych objawów bo to grupa największego ryzyka.
Przedtem tą grupą byli ci co wracali z krajów epidemii itd. A teraz może być to każdy bo statystyki są niepełne z opóźnieniem a sytuacja rozwija się z dużo większą prędkością jak pokazują to oficjalne tabelki.
Nie widzicie tego błędnego koła że ograniczenia tworzą te optymistyczne wykresy?
Poza tym każdy kto czuje jakiekolwiek objawy sam się zaczyna asekuracyjnie izolować i leczyć.
Problemem jest długi czas gdy zarażasz a sam nie masz objawów.
I dlatego ten wirus jest tak skuteczny. Jakby czas ten byłby dużo krótszy to szybko by epidemie opanowano.


Tak poza tym to Chiny mają drugą fale zachorowań. W USA też już coś mówią że trzeba odpuścić to wszystko bo ich gospodarka padnie.
Może być tak że za pewien czas wszyscy uznają że metoda UK to jedyna metoda.

cybulski
26-03-2020, 13:22
....
Może być tak że za pewien czas wszyscy uznają że metoda UK to jedyna metoda.

Też sądzę, że to jedyna metoda skuteczna w długim terminie. Aczkolwiek trudna mentalnie do zaakceptowania na dziś.

cz4rnuch
26-03-2020, 13:28
Z tego co czytałem to metoda na odpuszczenie to szansa dla wirusa na szybsze mutowanie. I powracanie kolejnymi falami w zmienionej postaci.

cybulski
26-03-2020, 13:29
Z tego co czytałem to metoda na odpuszczenie to szansa dla wirusa na szybsze mutowanie. I powracanie kolejnymi falami w zmienionej postaci.

Chyba nie ma innej opcji. Walka z tym w obecnym kształcie to walka z wiatrakami i wykrwawianie gospodarek, Chyba że o to chodzi.

cz4rnuch
26-03-2020, 13:31
Są jakieś opracowania, które mówią jak będzie wyglądać gospodarka gdy wszyscy zachorują?

david555
26-03-2020, 13:33
Zgadzam się. np. Koscioly powinny być np. przystosowywane do kwarantann. Tych obiektów jest mnóstwo, mozna to wykorzystać z pożytkiem.

Wybacz, ale to najbardziej szalony pomysł o jakim w ogóle słyszałem.

Szalony i w sumie niebezbieczny, zważywszy na to, że ponad 90% Polaków deklaruje przywiązanie do KK.

cybulski
26-03-2020, 13:35
Są jakieś opracowania, które mówią jak będzie wyglądać gospodarka gdy wszyscy zachorują?

No chyba tak, ileś procent umrze, ileś procent przechoruje i sie chyba udoporni, popupacja zmniejszy się, pozostaną "uodpornieni".
Wszsytko na to wskazuje że Ziemia w ten sposób broni się przed człowiekiem i jego działaniami. Od tego chyba nie ma ucieczki.

- - - - kolejny post - - - - - -


Wybacz, ale to najbardziej szalony pomysł o jakim w ogóle słyszałem.
Szalony i w sumie niebezbieczny, zważywszy na to, że ponad 90% Polaków deklaruje przywiązanie do KK.

Kazdy pomysł warto przynajmniej chociaż przedyskutować.

david555
26-03-2020, 13:36
Są jakieś opracowania, które mówią jak będzie wyglądać gospodarka gdy wszyscy zachorują?

Poza bajdurzeniem oficjalnie nie ma.

fafniak
26-03-2020, 13:37
Zgadzam się. np. Koscioly powinny być np. przystosowywane do kwarantann. Tych obiektów jest mnóstwo, mozna to wykorzystać z pożytkiem.


Chyba rzadko bywasz w kościele... jak wyobrażasz sobie ogrzanie tego typu konstrukcji ????






Tak poza tym to Chiny mają drugą fale zachorowań.

eeee coś chyba nie tak
Z tego co czytałem to oni obawiają się że wracajacy chińczycy przywiozą do kraju w związku z tym izolują ich bardzo szczelnie

matbe
26-03-2020, 13:42
No chyba tak, ileś procent umrze
Nie iles procent, tylko Ty, twoja żona, dzieci, rodzice, sąsiedzi. Tak do tego podejdź. Zacznie się społeczna anarchia, prawo dżungli.

ksh
26-03-2020, 13:44
Nie życzę CI takiej sytuacji, ale co byś mówił, gdyby okazało się, że osoba po kwarantannie, będąca bezobjawowym nosicielem zaraziła kogoś na kim Ci zależy i ten ktoś umrze?
A co by było ( a dokładnie ma miejsce !! ) jakby osoba po teście na drugi, trzeci, czwarta czy nawet piąty dzień zarażała ?


Co do tego co dzieje się obecnie w kraju.
Gdybyś włożył rękę do wrzątku to byś ją tam trzymał, bo przecież już się sparzyłeś, czy jednak byś ją szybko wyjął, by nie pogłębiać oparzenia?
To są twoje skrajnie polityczne antyrządowe opinie i znowu pisujesz temat !!
W każdym poście musisz zrobić wrzutkę w waleniu w rząd, w naszą służbę zdrowia itd !!

90s
26-03-2020, 13:45
Z tego co czytałem to metoda na odpuszczenie to szansa dla wirusa na szybsze mutowanie. I powracanie kolejnymi falami w zmienionej postaci.

Już wirus zmutował. Wydłużanie czasu będzie powodować kolejne mutacje. Nie wiadomo jak w ogóle na to wszystko patrzeć.
Jedynie z perspektywy czasu będziemy wiedzieli co było mniej stratną metodą. Tylko stratną czego? ludzi, gospodarki?

Mnie najbardziej wkurzają te statystyki oparte na testach. Testach których się nie robi lub w bardzo niskiej skali do skali zapotrzebowania. I mówię to ze swojej perspektywy gdy nie miałem możliwości się zarazić gdy w UK było może kilkanaście przypadków albo kilkadziesiąt i żadnej w mojej okolicy.
To te statystyki mają tworzyć jakąś iluzje rozwoju choroby gdy w rzeczywistości jest masakra na taką skale że sam nie wiem co myśleć.
1300 przypadków i już służba zdrowia w UK była wystrzelona. teraz jest 9500 to są pewnie tylko ciężkie przypadki przetestowane. Ile choruje w domach jak ja? 40.000 80.000? 250.000?
pamiętam że już wtedy mówili o 20.000 nieoficjalnie.
Oficjalnie też mówią już że nie badają więc co mi ma to 9500 mówić? że jest dobrze? że jeszcze nie jest tak źle? że wirus się roznosi ale symetrycznie?

ksh
26-03-2020, 13:45
Zgadzam się. np. Koscioly powinny być np. przystosowywane do kwarantann. Tych obiektów jest mnóstwo, mozna to wykorzystać z pożytkiem.

W skrajnych przypadkach wykorzystuje się we Włoszech i Hiszpanii obiekty przystosowane do tego, same świątynie to raczej na trumny z ciałami.

cz4rnuch
26-03-2020, 13:47
No chyba tak, ileś procent umrze, ileś procent przechoruje i sie chyba udoporni, popupacja zmniejszy się, pozostaną "uodpornieni"...Pisałeś o gospodarce i ja również pisałem o gospodarce więc chyba mnie nie zrozumiałeś. O samą gospodarkę mi chodzi. Czy Ci, którzy martwią się o los gospodarki wiedzą jaki byłby wpływ na nią przy zupełnie niekontrolowanym wybuchu zachorowań? Ja nie znam takich opracowań, ale zdaje się, że EU ma takie scenariusze np na wypadek kryzysu energetycznego, np popularnego książkowego black outu. I jeśli czegoś nie pomyliłem to nawet taki tydzień czy dwa bez prądu cofną nas do średniowiecza.

ksh
26-03-2020, 13:49
Chyba nie ma innej opcji. Walka z tym w obecnym kształcie to walka z wiatrakami i wykrwawianie gospodarek, Chyba że o to chodzi.
NIE, wirus zmutuje i trzeba się przygotować na kolejne informacje na jesień ale tym razem nie olewać tego jak to zrobiono od grudnia na całym świecie.
To nie jest wirus, który społeczeństwo wzmacnia, ten wirus potrzebuje zdrowych do rozwijania się, tylko słabe jednostki umierają, póki mamy cywilizowany świat każde życie jest cenne.

sufenta
26-03-2020, 13:49
90s skad wiesz, ze wirus zmutowal? Na jakich danych chcesz opierac statystyki? Nie miales mozliwosci zarazenia sie a byles chory- w jaki sposob doszlo do zarazenia twoim zdaniem?

90s
26-03-2020, 13:50
90s skad wiesz, ze wirus zmutowal? Na jakich danych chcesz opierac statystyki? Nie miales mozliwosci zarazenia sie a byles chory- w jaki sposob doszlo do zarazenia twoim zdaniem?

Pisali o tym już chyba tydzień temu że są już dwa typy tego wirusa, z czego jeden bardziej niebezpieczny.

cz4rnuch
26-03-2020, 13:51
Już wirus zmutował. Wydłużanie czasu będzie powodować kolejne mutacje...Ja tylko powtarzam więc proszę nie mieć do mnie pretensji jeśli coś pomieszałem, ale z tego co czytałem to nie czas jest tu kluczowy, ale namnażanie się wirusa. Także czym więcej wirusa tym więcej mutacji. Puszczając go samopas zwiększamy jego szanse na kolejne, ulepszone wersje. Być może te kolejne nie będą aż tak groźne, albo do tego czasu znajdą się już leki, ale chyba nie można wykluczyć też, że będzie odwrotnie.

ksh
26-03-2020, 13:52
To były plotki, nikt nie potwierdza mutacji, za to potwierdzają że część społeczeństwa inaczej reaguje ale jakby wiedzieli dlaczego to by było coś istotnego bo np Włochy i Hiszpania notuje więcej stanów krytycznych i wymagających hospitalizacji niż kraje północne.

Pierwszy wirus corona pojawił się chyba ponad 10 lat temu w skali istotnej, do tej pory nie ma leku ani szczepionki.

cz4rnuch
26-03-2020, 14:04
To były plotki, nikt nie potwierdza mutacji...To nie plotki, Chińczycy twierdzą, że są przynajmniej dwa typy. Badacze z Islandii twierdzą nawet, że zarejestrowali już 40 różnych mutacji. Oczywiście są też tacy, którzy twierdzą, że nie ma na to przekonujących dowodów oraz tacy, którzy mówią, że trzeba się temu dokładniej przyjrzeć. Ale to nie oznacza, że jest to zwykła plotka.

Linki przypadkowe, można znaleźć też inne źródła. Przyznaję, że jakoś dogłębnie tego nie sprawdzałem.

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-na-swiecie,koronawirus-mutuje--do-wloch-dotarl-bardziej-zjadliwy-typ-,artykul,23333026.html

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-na-swiecie,ile-mutacji-ma-koronawirus--na-islandii-wykryto-az-40,artykul,13939282.html

sufenta
26-03-2020, 14:05
https://www.the-scientist.com/news-opinion/relatively-stable-sars-cov-2-genome-is-good-news-for-a-vaccine-67319
kazdy wirus mutuje, ale w przypadku covid zmiany sa nieistotne.

90s
26-03-2020, 14:10
Ja tylko powtarzam więc proszę nie mieć do mnie pretensji jeśli coś pomieszałem, ale z tego co czytałem to nie czas jest tu kluczowy, ale namnażanie się wirusa. Także czym więcej wirusa tym więcej mutacji. Puszczając go samopas zwiększamy jego szanse na kolejne, ulepszone wersje. Być może te kolejne nie będą aż tak groźne, albo do tego czasu znajdą się już leki, ale chyba nie można wykluczyć też, że będzie odwrotnie.

Szczerze ci powiem że nie mam pojęcia, a z tego co czytam to dalej nikt nic nie wie tak naprawdę.
Ja jeszcze długo nie wyjdę z domu ale myślę o tym dniu bo żywność się kończy. I nie wiem jak się przygotować. Mam PPE z maską w pełnej osłonie i z filtrami na chemikalia bo kolodion wylewałem.
Mam też maskę przeciwgazową słonia bo kiedyś do sesji kupiłem
https://live.staticflickr.com/5809/22256584380_05bcf95ae7_c.jpg (https://flic.kr/p/zUJP8s)Without oxygen 1 (https://flic.kr/p/zUJP8s) by Jakub 90s Pyrdek (https://www.flickr.com/photos/90s/), on Flickr
mam też kombinezony. Bo pracuje też z żywicami.
Byłem i jestem gotowy a jak widać zostałem zaskoczony okrutnie.

A może nic już nie muszę nosić jak wyzdrowieje? Dziś była pierwsza noc od dwóch tygodni którą całą przespałem.

Moje myśli są w zupełnie innych rejonach, martwię się o rodzinę i to że nic i tak nie da się zrobić.

Moja krytyczna postawa nie wynika z sympatii, antypatii tylko z tego że potraktowano mnie tak jak potraktowano i uświadomiło mi to że mamy wojnę. Czytam prasę ale nie patrze na statystyki tylko na te wzmianki jak zmiany odnośnie pochówków, wytycznych dla lekarzy kogo mają ratować.
Wszystko jest dawkowane a wszystkie te detale budują obraz w moich oczach tysięcy ciał palonych lub chowanych w grupowych mogiłach.
Jedyna metoda jaką kupuje się dziś czas to te wykresy i cyfry które maja uspokajać albo przygotowywać zdrowych.
Taki sam spokój był we mnie gdy sobie wygodnie siedziałem i obserwowałem jako widz co się dzieje.

cz4rnuch
26-03-2020, 14:12
Chińczycy także przekonują, że mimo wszystko odmiany są na tyle podobne, że prawdopodobnie wystarczy jedna szczepionka na różne typy. Przynajmniej w przypadku tych do tej pory znalezionych.

ksh
26-03-2020, 14:21
zamknięcie na miesiąc wszystkiego jest możliwe.
Państwo daje "bezpłatny" miesiąc, brak płacenia podatków, zusów, pensji, niczego i zamykamy się na miesiąc. TO przecież proste !!! Na co czeka rząd ?

Ale z jakiegoś powodu nie chcą tego zrobić ....

Ale jaki miesiąc, to będzie optymistycznie trzy miesiące, liczmy że w kwietniu przejdzie kulminacja i w maju zaczniemy wracać do normy, może do końca maja będą obostzrenia, turystyka może ruszy w czerwcu ale ze sporymi ograniczeniami bo przecież inne ogniska dopiero się zaczynają, wiec globalnie będzie się to ciągło do jesieni pewnie, a na jesień może być nowa mutacja.
Tak optymistycznie żeby nie siać paniki napisałem.

fafniak
26-03-2020, 14:34
Jak czytam
https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-raport-z-frontu-dzien-szosty-noz-wbity-w-piotrka-to-ugodzenie-25-tysiecy-ratownikow-medycznych-w-calej-polsce-6493026718955137a

to zawsze zastanawia mnie co tkwi w głowach tych ludzi (i nie piszę tu o ratownikach)

cz4rnuch
26-03-2020, 14:37
Pacjent leczył się psychiatrycznie czyli lepiej nie wnikać.

fafniak
26-03-2020, 14:41
nie no ti wiadomo , ale chodzi mi o inne sytuacje tam opisane

gremed
26-03-2020, 14:42
Temat pierwszy, który został zamknięty kręcił się głównie wokół polityki. Temat bieżący kręci sie wokół testów (i polityki tylko, że w tle).
Moim zdaniem problemem jest to, że nie ma na ten moment odważnego, który wyjdzie do ludzi i powie to co wiadomo od jakiegoś czasu: "Masz objawy? Jestes w dobrym stanie?" Siedź na dup.e w domu. Testu ci nie zrobimy. Lecz się jak przeziębienie tylko nie wyłaź z nory!"
Pisałem to już kiedyś ale jakoś zostało to zdominowane przez hasło "wincyj testów". I znów za chwilę będzie zalew postów z testami i znów za 2-3 tygodnie bez zaglądania w statystyki będę mógł w ciemno napisać to samo. Bo nikt nigdy nie zrobi testów dla wszystkich. Uświadomcie to sobie. I nie przywołujcie tutaj przykałdów Korei Płd. czy innych pojedynczych krajów. Mówimi o Europie, tu i teraz. Nie zrobi tych testów bogata Szwajcaria, Niemcy i nie zrobi biedna Polska. Nie zrobi też USA. Nie zrobi Anglia i Szwecja tylko tam mają jaja i mówią to wprost. U nas starają sie powiedzieć to samo tylko jakby naokoło. "Testów wystarczy dla wszystkich", "robimy wystarczającą ilość testów" itp. Co to oznacza po przetłumaczeniu? "Masz objawy przeziębienia to siedź na dup.e w domu i nie zawracaj głowy". Ludzie słyszą na infoliniach, że testów brakuje bo w pierwszej kolejności robione są wśród personelu medycznego. Jeśli tak jest rzeczywiście (nie potrzebowałem jeszcze, nie znam nikogo kto miał potrzebę) to krok w dobrą stronę - pozwoli to chronić tę populację i utrzymywać w gotowości do pracy.
Gdybym miał obstawić jakiś sposób rozwiązania/zakończenia tematu to obstawiam, że powoli dojdziemy do modelu brytyjskiego czy skandynawskiego. Oni w tym czasie będą już dawno pracować, my będziemy dopiero szukać kluczy żeby kraj otworzyć. Nie wyobrażam sobie innego rozwiązania. Nie wyobrażam sobie dnia, w którym pokażą zdjęcie kogoś i powiedzą: "to jest pan K., ostatni nosiciel koronawirusa, w 100% wyleczony, zaczynamy od teraz normalne życie".

cz4rnuch
26-03-2020, 14:58
Temat pierwszy, który został zamknięty kręcił się głównie wokół polityki. Temat bieżący kręci sie wokół testów (i polityki tylko, że w tle)..Powiedziałbym jednak, że o kwarantannie piszę się tu równie często jeśli nie częściej. Z resztą jedno nie wyklucza drugiego.


Gdybym miał obstawić jakiś sposób rozwiązania/zakończenia tematu to obstawiam, że powoli dojdziemy do modelu brytyjskiego czy skandynawskiego...Mnie serio interesuje czy to jest możliwe? W sensie, że Brytyjczycy (i inni) tak szybko wrócą do normalności. Już teraz wydaje nam się, że świat się kończy. Co się stanie gdy w GB będzie nie 5 tys. chorych a 50 milionów? Co się stanie gdy Świat zupełnie stanie na tydzień? Z kranów przestanie lecieć woda, przestaną działać służby porządkowe a gnijące w niedziałających magazynach żarcie spowoduje kolejne zagrożenia epidemiami? To co teraz piszę to zupełne czarnowidztwo, ale nawet jeśli chorych będzie 10 razy mniej to wydaje mi się, że w tej chwili nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie skutków.

ksh
26-03-2020, 15:02
Moim zdaniem problemem jest to, że nie ma na ten moment odważnego, który wyjdzie do ludzi i powie to co wiadomo od jakiegoś czasu: "Masz objawy? Jestes w dobrym stanie?" Siedź na dup.e w domu. Testu ci nie zrobimy. Lecz się jak przeziębienie tylko nie wyłaź z nory!"
Takie jest zalecenie od miesiąca, masz objawy siedź w domu, konsultuj się z lekarzem rodzinnym, masz zły stan kontaktu się z sanepidem, wymagasz hospitalizacji to ją masz póki jest na to miejsce, z objawami nie zagrażającymi życiu zostajesz w domu.

gremed
26-03-2020, 15:04
Jak czytam
https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-raport-z-frontu-dzien-szosty-noz-wbity-w-piotrka-to-ugodzenie-25-tysiecy-ratownikow-medycznych-w-calej-polsce-6493026718955137a

to zawsze zastanawia mnie co tkwi w głowach tych ludzi (i nie piszę tu o ratownikach)

Ostatnio jest wysyp takich samozwańczych pisarzy. Ja tego w ogóle nie czytam, dla osób spoza branży polecam brać co "przez pół". Taka praca. Dyżur dyżurowi nierówny, miejsce dyżurowania od miejsca dyżurowania inne. Ja wczoraj miałem dyżur 12h, jeden wyjazd do zlamania, pacjent i rodzina pełna kulturka. Są miejsca gdzie wyjazdów normalnie jest dużo, są wyjazdy do pijanych, pobitych, psychicznych... Codziennośc w ratownictwie. Teraz wyjazdów jest znacznie mniej. Powtórzę - taka praca. Podpisałem umowę o pracę, staram sie sumiennie wykonać swoje obowiązki, dokształcać tak aby zrobić to zgodnie z najnowszymi wytycznymi. I za to nie oczekuję fanfarów ani kwiatów. Wystarczy mi przelew w z góry ustalonym dniu. Nie uważam, żeby moja praca była cięższa od pracy strażaka, piekarza, maszynisty czy murarza.
Ten "blog" tej pani to relacja z jakiejś karetki zapewne transportowej, która jest utworzona do realizacji transportów pacjentów ewentualnie do pobierania materiałów do badań. U nas też takie funkcjonują i sa to zespoły spoza systemu ratownictwa.
Co do zdarzenia z nożem. Nie znam aż tyle szczegółów żeby miec zdanie na ten temat. Jeśli to był pacjent z chorobą psychiczną to wiele by tłumaczyło. Takie ryzyko jest zawsze. Często do transportu pacjentów "psychiatrycznych" prosimy o asystę Policji. Ale to nie jest rutyną, decyzja jest po ocenie sytuacji. A ocena jak to ocena może być mylna. Coś zawiodło, choćby w kwestii posiadania noża przez pacjenta.

- - - - kolejny post - - - - - -


Takie jest zalecenie od miesiąca, masz objawy siedź w domu, konsultuj się z lekarzem rodzinnym, masz zły stan kontaktu się z sanepidem, wymagasz hospitalizacji to ją masz póki jest na to miejsce, z objawami nie zagrażającymi życiu zostajesz w domu.

Ja to wiem, Ty to wiesz. Ludzie czerpią wiedzę z "mediów". A tam armagedon. Nikt juz o tych zaleceniach nie pamięta. Trwa całodzienna wyliczanka zgonów i zachorowań. Wszystko okraszone oczywiście słowami - "kojejne", "dalszy wzrost", "coraz więcej zgonów" itp.

cz4rnuch
26-03-2020, 15:08
Pytanie czy człowiek może tak długo funkcjonować w stanie permanentnego zagrożenia. Nie pamiętam teraz gdzie i kto to był, ale jeden ze znanych psychiatrów z US powiedział jakiś czas temu, że nasze mózgi za jakiś czas przyzwyczają się do tego stanu i na nowo zaczniemy bagatelizować zagrożenie. W Hiszpanii niby się zesrało, ale ludzie już szukają sposobu jak się wyrwać z domu (np wypożyczają cudze psy na spacery). Jak byłem w Brazylii i zaczęło się pisać i mówić o korona a policja wyszła na ulice to ludzie się wystraszyli na dwa dni. Niektóre knajpy są zamknięte, ale ludzie znowu zaczęli wychodzić na deptaki, biegają, jeżdżą na rowerach, spacerki, pikniki, siłka na wolnym powietrzu.

ksh
26-03-2020, 15:09
Robiącym panikę zalecam spokój i zmniejszenie dawki propagandy partyjnej, zbytnim optymisto to samo.

Jak ktoś powiela propagandę że testy testy testy niech się zastanowi chwilę i napisze konkretnie, komu by chciał robić te testy i z jaką częstotliwością, przykładowo robimy testy całemu województwu małopolskiemu co trzy dni i wtedy mamy np efektywność wyłapywania na poziomie tyle i tyle %.

Cytowane jest WHO ale tylko kilka słów wyrwanych z kontekstu, a to ta sama instytucja, która twierdziła że wirus wygaśnie szybko i nie wyjdzie poza chiny, a jednocześnie chwali nas za szybkie wprowadzanie regulacji związanych z wirusem, WHO przypomina mi jakiś klub leśnych dziadków, a powinni dać głos specjalistom, tylko że jak zawsze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, a ta dzięki WHO jest gigantyczna bo wystarczy że wskażą firmę X, regulacje Y i mamy kilka miliardów w obiegu.

pawelp
26-03-2020, 15:15
Nie prawda, przy tej ilości osób z zachorowaniami to oczywiste że ilość z objawami jest większa i nie odzwierciadla to ilości testów jakie przeprowadzają, zresztą masz na twitach opowieści Polaków z Niemiec jak to wygląda, a wygląda to jak przypadek 90s.

On nie jest w Wielkiej Brytanii jak się orientuje.


Dlatego mogą się przejechać bo wykonanie testu zakłamuje procedury bezpieczeństwa, przykład to Bergamo.
Matko, ty znowu z tym Bergamo. Tam używano testów immunologicznych i to niezgodnie z ich założeniami.

cz4rnuch
26-03-2020, 15:16
Super koesh, ale może sam, skoro już tak wszystkich upominasz za te fejknewsy, to daruj sobie i nie zaśmiecaj tematu teoriami spiskowymi kim tam nie jest WHO itd. Może i są leśnymi dziadkami, ale ani Ty ani ja nie mamy kwalifikacji by to oceniać.

pawelp
26-03-2020, 15:17
Robiącym panikę zalecam spokój i zmniejszenie dawki propagandy partyjnej, zbytnim optymisto to samo.

Jak ktoś powiela propagandę że testy testy testy niech się zastanowi chwilę i napisze konkretnie, komu by chciał robić te testy i z jaką częstotliwością, przykładowo robimy testy całemu województwu małopolskiemu co trzy dni i wtedy mamy np efektywność wyłapywania na poziomie tyle i tyle %.

Cytowane jest WHO ale tylko kilka słów wyrwanych z kontekstu, a to ta sama instytucja, która twierdziła że wirus wygaśnie szybko i nie wyjdzie poza chiny, a jednocześnie chwali nas za szybkie wprowadzanie regulacji związanych z wirusem, WHO przypomina mi jakiś klub leśnych dziadków, a powinni dać głos specjalistom, tylko że jak zawsze jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, a ta dzięki WHO jest gigantyczna bo wystarczy że wskażą firmę X, regulacje Y i mamy kilka miliardów w obiegu.
No właśnie zmniejsz sobie dawkę propagandy partyjnej.

ksh
26-03-2020, 15:20
Super koesh, ale może sam, skoro już tak wszystkich upominasz za te fejknewsy, to daruj sobie i nie zaśmiecaj tematu teoriami spiskowymi kim tam nie jest WHO itd. Może i są leśnymi dziadkami, ale ani Ty ani ja nie mamy kwalifikacji by to oceniać.

Ja tylko słucham co twierdzą lekarze, profesorowie, naukowcy, to nie wygląda tak pięknie jak się wydaje bo gościu coś powiedział i potem na potrzeby partyjne jedni czy drudzy wycinają co chcą.
Rozsądek sie przydaje zawsze.

...a jak nie to można tak:
https://twitter.com/i/status/1243145060427988995

gremed
26-03-2020, 15:33
Ja tylko słucham co twierdzą lekarze, profesorowie, naukowcy, to nie wygląda tak pięknie jak się wydaje bo gościu coś powiedział i potem na potrzeby partyjne jedni czy drudzy wycinają co chcą.
Rozsądek sie przydaje zawsze.

Nikt nie wie co mówią... Nie - inaczej. Co mówią to wiemy, nie wiemy co myślą. Nie ma obiektywnych mediów bo każde z nich jest w jakis sposób powiązane z "kimś". Każdy "ekspert" jest wykorzystywany przez kogoś w konkretnym kontekście. Głupi pojedynczy post na FB to często efekt działania kogoś w tle. Tak samo jest jak spadnie samolot - od razu każde studio wypełnia się ekspertami, jak Policja kogos postrzeli - za godzinę w studiu siedzą sami "eksperci". Te same ciągle twarze, w zależności od studia oczywiście bo oni z reguły się nie przemieszczają.
Moim zdaniem nie uprawnione są stwierdzenia - "nie wygląda to dobrze" albo "wygląda to źle" czy "wygląda to nieźle". Nie mamy żadnego punktu odniesienia, nigdy nie doświadczyliśmy takiej rzeczywistości. Nie sa punktem odniesienia ani Bergamo ani Londyn. tak samo jak w Bergamo nie moga sie porównywać do np. Katowic.
P.S. Włączyłem transmiję obrad Sejmu. Zaczyna się naparzanka!