Zobacz pełną wersję : Covid-19 - bez polityki !!
david555
01-04-2020, 17:02
Tanie to to na pewno nie było.
Spokojnie, będzie Pan zadowolony. ;-)
tbogdanowicz
01-04-2020, 17:26
To są serwery na miarę naszych czasów!
david555
01-04-2020, 17:29
To są serwery na miarę naszych czasów!
I ostatnie słowo w tej sprawie, nie zostało jeszcze wypowiedziane.
https://ec.europa.eu/home-affairs/sites/homeaffairs/files/what-we-do/policies/european-agenda-migration/20200330_c-2020-2050-report_en.pdfm czasem trudno jest od polityki uciec: ulubiona przez wielu Polakow UE, postanowila i na pismie wydala, ze granice, pozostaja zamkniete, ale jesli komus zachce sie na koszt podatnika do konca zycia nic nie robic i o azyl poprosic to, rzecz jasna, moze wjechac. Szczesliwym trafem beda w DE do 19.4 wszyscy zdrowi i beda mogli od 23.4 ramadan swietowac- powiedzial dzis pan niemiecki rzecznik. O ramadanie nic nie powiedzial- to ja powiedzialem. Straty w ludziach uzupelni Hiszpania importem nowych obywateli z Afryki- Alan Kurdi otrzymal wlasnie pozwolenie na opuszczenie portu.
cz4rnuch
01-04-2020, 18:20
Popraw link.
https://ec.europa.eu/home-affairs/sites/homeaffairs/files/what-we-do/policies/european-agenda-migration/20200330_c-2020-2050-report_en.pdf
6.strona (2) other third-country, ostatni punkt.
jurkarol
01-04-2020, 18:55
Na stronie https://www.zus.pl/ można juz składać wnioski dla prowadzących działalność. Zakładka tarcza antykryzysowa.
P.S. Na razie serwery im się ugotowały. XD
- - - - kolejny post - - - - - -
EDIT:
Logowanie gdziekolwiek przez ePUAP też leży. Podobnie jak podpis elektroniczny. Fajne te serwery, takie nie za tanie i nie za wydajne. XD
a to dlatego.... udało mi się załatwić zwykła sprawę przed 13,potem fabrycznie kicha
Logowanie gdziekolwiek przez ePUAP też leży. Podobnie jak podpis elektroniczny.
Chyba wiem dlaczego Ci się nie udało zalogować. Zapewne dlatego iż ja się tam, zaniepokojony Twoim postem, zalogowałem. :)
Bez najmniejszych problemów, zupełnie bez potrzeby, ot tak dla sprawdzenia. Ani chybi takich sprawdzających logowań było więcej
- lubimy "pomóc" gdy coś nie działa i generujemy dodatkowy ruch. No i wtedy rzeczywiście nie działa.
cz4rnuch
01-04-2020, 19:37
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25837641,panstwowy-zaklad-higieny-dodal-nowy-kod-zgonow-rekomendowany.html#s=BoxMMt3
Logowanie idzie ale utworzenie dokumentu RDZ już nie zrobisz bo jest oblężenie.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25838207,bloomberg-chiny-ukrywaja-liczbe-zakazen-i-zgonow-potwierdzil.html#s=BoxMMt2
to tak w kontekście wiarygodności chin ileś tam postów wcześniej.
Kolekcjoner
01-04-2020, 22:15
Chyba wiem dlaczego Ci się nie udało zalogować. Zapewne dlatego iż ja się tam, zaniepokojony Twoim postem, zalogowałem. :)
Bez najmniejszych problemów, zupełnie bez potrzeby, ot tak dla sprawdzenia. Ani chybi takich sprawdzających logowań było więcej
- lubimy "pomóc" gdy coś nie działa i generujemy dodatkowy ruch. No i wtedy rzeczywiście nie działa.
Próbowaliśmy kilka razy. W pewnym momencie strona się wywaliła na amen. Może w nocy się uda.
Kilka słów z nocnego dyżuru o pracy ratownictwa. W porównaniu do pierwszych dni, kiedy coś napisałem i kiedy to w zasadzie się zaczynało to zmieniło się niewiele. Najbardziej odczuwalna różnica to znacznie więcej wyjazdów nazwijmy je - "podwyższonego ryzyka" czyli takich, do których zespoły ubierają się w pełny ubiór ochronny (standardowo do każdego pacjenta jeździmy w masce ffp i ochronie oczu). Są to najczęściej wyjazdy do osób w kwarantannie, które z różnych powodów potrzebują naszej pomocy. Dodatkowo do zakwalifikowania wyjazdu do tej kategorii wystarczy już czasem objaw w postaci gorączki, która towarzyszy innym schorzeniom. Odkąd wirus ma już transmisję lokalną to mniej istotny jest kontakt z kimś z zagranicy czy fakt powrotu do Polski. W firmie poczyniliśmy "przegrupowanie sił", procedury są aktualizowane na bieżąco, czasem codziennie, mamy wydajniejszy system odkażania ambulansów, pomieszczenia dla załóg, które w przypadku na konieczność oczekiwania na wynik podejrzanego pacjenta nie chcą wracać do domu. Telefonów związanych ze zgłoszeniami "innymi" jest nadal mniej. Zwraca uwagę kilka tragicznych wypadków komunikacyjnych, które pasują idealnie do przyczyny zwanej "niedostosowaniem prędkości do warunków". Puste drogi aktywują u niektórych tryb nieśmiertelności i kilka osób nie doczeka niestety końca pandemii.
Co do moich odczuć... Praca powoduje u mnie większe zmęcznie. Nie to fizyczne ale psychiczne. Nie odczuwałem tego na początku ale ta świadomość zagrożenia powoli chyba kumuluje negatywną energię. Normalnie to maksymalne skupienie w celu zminimalizowania ryzyka ekspozycji/zakażenia ma miejsce głównie w momencie wykonywania procedur medycznych (zakladanie wkłucia, intubacja itp.) oraz sprzątania. Teraz w zasadzie cały czas jest level hard i utrzymanie tej koncentracji przez 12 czy 24 godziny nie jest łatwe. Odczuwam to ja, który przecież nie ma cały czas pacjenta obok siebie. W końcu go zostawię w domu albo zabiorę i przekażę w szpitalu. Dlatego wyobrażam sobie trudnośc pracy w oddziale stricte zakaźnym, dodatkwo będąc kilka godzin w pełnym zabezpieczniu.
cz4rnuch
02-04-2020, 09:55
W sumie nie mamy źle na tej kwarantannie.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25838902,koronawirus-na-filipinach-prezydent-do-policji-i-wojska-o-lamiacych.html#s=BoxMMtImg1
Jak w Indiach, mają umrzeć z głodu zamknięci w domach.
cybulski
02-04-2020, 10:25
"Jak to się robi w Korei
Korea wygrała z epidemią bez zamykania szkół. Jak to jest możliwe? Czytałem ostatnio artykuł kobiety z Hong-Kongu i zakładam, że metody są podobne, ich kluczem jest pełna transparentność.
Gdy ktoś zostanie zdiagnozowany jako zakażony, droga jego telefonu jest analizowana by utworzyć listę telefonów z którymi był w bliskim kontakcie. Ludzie z tej listy dostają SMS-a i zgłaszają się na badana. Jeżeli ktoś został zdiagnozowany pozytywnie, to zabawa się powtarzaj i tworzona jest lista dalszych kontaktów. Tą metodą wyłapujemy praktycznie wszystkich zakażonych i tylko ich punktowo wysyłamy na kwarantannę.
Metoda w gruncie rzeczy bardzo prosta w czasach, gdy każdy ma telefon. Z naszej perspektywy jest ona niezgodna z zasadami ochrony danych osobych, Powstaje jednak pytanie, ile są nam te dane warte. Oczywiście cenimy sobie prywatność, ale chyba nie za cenę gdzie 38 milionów cierpi kwarantennę, by uziemnić 500 zarażających. Nie za cenę masowego bezrobocia i cofnięcia się w rozwoju kilka lat, upadku małych biznesów. Korea i okolice miały w 2002 roku epidemię SARS i chyba zdążyli sobie w międzyczasie pare rzeczy przemyśleć. Działają racjonalnie.
W gruncie rzeczy aż mi głupio być Europejczykiem, że my z epidemią tak po siekierze walczymy. Dobrze przynajmniej, że już nie biegamy z kijami po lasach."
Rafał_Sz
02-04-2020, 10:29
ZUS już jako tako działa. ePUAP leży.
"Złożenie wniosku RDZ przez PUE ZUS jest chwilowo niemożliwe. Aktualnie z usługi korzysta zbyt wiele osób. Zapraszamy do złożenia wniosku nieco później. Przepraszamy za utrudnienia."
:)
cybulski post jakbyś miał naście lat i przechodził bunt bo rodzice w pokoju kazali zostać :(
Druga strona medalu, dwa tygodnie problemów i wiele firm płacze że zamknie firmę i zwolni ludzi, a jak jest sezon wakacyjny gdzie wiele firm zamyka na 2-4 tygodnie firmę to tez oznacza upadek ?
O problemach będziemy myśleć po dłuższym czasie, a nie teraz pod dwóch tygodniach.
"Jak to się robi w Korei
Korea wygrała z epidemią bez zamykania szkół. Jak to jest możliwe? Czytałem ostatnio artykuł kobiety z Hong-Kongu i zakładam, że metody są podobne, ich kluczem jest pełna transparentność.
Gdy ktoś zostanie zdiagnozowany jako zakażony, droga jego telefonu jest analizowana by utworzyć listę telefonów z którymi był w bliskim kontakcie. Ludzie z tej listy dostają SMS-a i zgłaszają się na badana. Jeżeli ktoś został zdiagnozowany pozytywnie, to zabawa się powtarzaj i tworzona jest lista dalszych kontaktów. Tą metodą wyłapujemy praktycznie wszystkich zakażonych i tylko ich punktowo wysyłamy na kwarantannę.
Metoda w gruncie rzeczy bardzo prosta w czasach, gdy każdy ma telefon. Z naszej perspektywy jest ona niezgodna z zasadami ochrony danych osobych, Powstaje jednak pytanie, ile są nam te dane warte. Oczywiście cenimy sobie prywatność, ale chyba nie za cenę gdzie 38 milionów cierpi kwarantennę, by uziemnić 500 zarażających. Nie za cenę masowego bezrobocia i cofnięcia się w rozwoju kilka lat, upadku małych biznesów. Korea i okolice miały w 2002 roku epidemię SARS i chyba zdążyli sobie w międzyczasie pare rzeczy przemyśleć. Działają racjonalnie.
W gruncie rzeczy aż mi głupio być Europejczykiem, że my z epidemią tak po siekierze walczymy. Dobrze przynajmniej, że już nie biegamy z kijami po lasach."
Już widzę sraczkę opozycji i prześciganie się w rozważaniu co jest łamaniem prawa a co nie co konstytucji praw człowieka itp. A teksty o reżimie ?
Wstawiasz te teksty które opisują sytuację w krajach które mają kompletnie inny system społeczny/państwowy.
Po jak cholerę? W sytuacji europy jest to abstrakcja
Rafał_Sz
02-04-2020, 10:46
jak jest sezon wakacyjny gdzie wiele firm zamyka na 2-4 tygodnie firmę to tez oznacza upadek.
Chyba na Marsie albo PHOTOGRAPHY za dotację z PUP. XD
otwieracz
02-04-2020, 10:51
W sumie nie mamy źle na tej kwarantannie.
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25838902,koronawirus-na-filipinach-prezydent-do-policji-i-wojska-o-lamiacych.html#s=BoxMMtImg1
Cierpliwości...
Jak tak dalej pójdzie to za jakiś czas naszemu społeczeństwu w czystkach nie będzie potrzebny ani wirus, ani policja, ani największy wróg ze wschodu. Powybijamy się sami - sąsiad sąsiada. Tak profilaktycznie. Powód sam się znajdzie - kwarantanna, inne wyznanie, odmienny pogląd polityczny, lepsza fura za płotem lub kolor skarpetek nie przypasuje. Dzisiaj w Żabce ekspedientka chciała mnie zabić za brak maseczki na twarzy. Nikogo w sklepie nie było prócz nas. Rękawiczki miałem, między mną a nią pleksa - miałem nic nie mówić i zachować spokój, ale palnąłem że ona też bez maseczki śmiga... No i dalej już poszło - zostałem wujem i chamem i miałem wyp...ć. A jak wchodziłem do tego sklepu to była potulna jak baranek i nawet powiedziała mi że ładnie pachnę. Zero uwag że z gołą gębą po sklepie latam. Jakieś pięć minut później za ladą jakby ktoś inną kobietę podstawił.
cz4rnuch
02-04-2020, 10:54
.Druga strona medalu, dwa tygodnie problemów i wiele firm płacze że zamknie firmę i zwolni ludzi, a jak jest sezon wakacyjny gdzie wiele firm zamyka na 2-4 tygodnie firmę to tez oznacza upadek ?...Nie płacze tylko zamyka. A "później się pomyśli" może się okazać, że będzie za późno.
Jesli porowna sie Koree (prawie 4x mniejsza niz PL) z PL to tak strasznie to nie wyglada. Dane z PL sfalszowane, rzecz jasna. https://www.statista.com/statistics/1102376/poland-coronavirus-covid-19-new-cases-by-region/ https://www.statista.com/statistics/1095848/south-korea-confirmed-and-suspected-coronavirus-cases/
Kojocisko
02-04-2020, 10:57
"...Druga strona medalu, dwa tygodnie problemów i wiele firm płacze że zamknie firmę i zwolni ludzi, a jak jest sezon wakacyjny gdzie wiele firm zamyka na 2-4 tygodnie firmę to tez oznacza upadek? O problemach będziemy myśleć po dłuższym czasie, a nie teraz pod dwóch tygodniach.
Ponieważ kolega teoretyzuje...
My zamykamy firmę w wakacje na 2 tygodnie. Po dwóch tygodniach wracamy i kontynuujemy pracę. Te dwa tygodnie są przewidziane, a odbiorcy w tym czasie nie redukują zamówień.
My 60% eksportujemy, ze względu na sytuację u naszych odbiorców (zamykają firmy na czas epidemii, widzą mniejszy popyt), w ciągu 2 tygodni mamy 80% redukcję zamówień.
Więc nie jest kłopotem 2-3 tygodnie przerwy, kłopotem jest, że za 2-3 tygodnie nie będzie zamówień. Więc firmy zaczęły redukcję teraz, bo zwolnienia ludzi trwają i są kosztowne, a nie widać w perspektywie popytu na produkty. I koszty przy braku zamówień firmę pogrążą.
I to co boli, to widzimy jak u naszych kontrahentów państwa pomagają w utrzymaniu zatrudnienia. Dla ustalenia uwagi - firma ok. 180 osób.
cybulski
02-04-2020, 11:04
Już widzę sraczkę opozycji i prześciganie się w rozważaniu co jest łamaniem prawa a co nie co konstytucji praw człowieka itp. A teksty o reżimie ?
Wstawiasz te teksty które opisują sytuację w krajach które mają kompletnie inny system społeczny/państwowy.
Po jak cholerę? W sytuacji europy jest to abstrakcja
Myślę, że warto wiedzieć jak robią to kraje z Azji. Niezależnie od systemu, są metody które mogą pomóc. Dzisiaj technologia to umożliwia.
Myślę, że warto wiedzieć jak robią to kraje z Azji. Niezależnie od systemu, są metody które mogą pomóc. Dzisiaj technologia to umożliwia.
Jasne. A przypomnij sobie jaka była sraczka jak rząd kupił jakąś tam technologię śledzenia/nadzoru. Ze 2-3 lata temu chyba. Stary tu nie chodziłoby o to że teraz jest inna sytuacja. Że mamy zagrożenie itd.itp. Cała kupa totalsów dostałby sraczki na samo wspomnienie o mozliwości wprowadzenia takiej inwigilacji
cybulski
02-04-2020, 11:40
Jasne. A przypomnij sobie jaka była sraczka jak rząd kupił jakąś tam technologię śledzenia/nadzoru. Ze 2-3 lata temu chyba. Stary tu nie chodziłoby o to że teraz jest inna sytuacja. Że mamy zagrożenie itd.itp. Cała kupa totalsów dostałby sraczki na samo wspomnienie o mozliwości wprowadzenia takiej inwigilacji
No niestety realia są jakie są, Europa zrobiła dużo nieodwracalnych szkód przez np rodo. Jednak uważam, że sytuacja upoważnia obecnie do stosowania dziś takich metod.
david555
02-04-2020, 11:53
No niestety realia są jakie są, Europa zrobiła dużo nieodwracalnych szkód przez np rodo. Jednak uważam, że sytuacja upoważnia obecnie do stosowania dziś takich metod.
... ale jakich znowu metod ???
Wszyscy jesteśmy dla masy trzyliterowych służb zwyczajnie absolutnie transparentni, w czym zatem przeszkadza RODO, szczególnie w sytuacji stanu wyższej konieczności ?
Tajemnicą Poliszynela jest, że obecnie NIE MA ŻADNYCH TAJEMNIC, a żeby zachować cień anonimowości, trzeba by zrobić z domu klatkę Faradaya, a i na to są sposoby.
Jednak uważam, że sytuacja upoważnia obecnie do stosowania dziś takich metod.
Ty moze i tak uważasz. Zapisz sie do rządu i publicznie złóż taki wniosek. A ja kupię popcorn i w trybie ciągłym będe monitorował Budkę, TVN, TOK FM, Wybiórczą :D - zgram ci to wszystko chcesz?
No już prościej nie umiem wytłumaczyć
Ponieważ kolega teoretyzuje...
My zamykamy firmę w wakacje na 2 tygodnie. Po dwóch tygodniach wracamy i kontynuujemy pracę. Te dwa tygodnie są przewidziane, a odbiorcy w tym czasie nie redukują zamówień.
My 60% eksportujemy, ze względu na sytuację u naszych odbiorców (zamykają firmy na czas epidemii, widzą mniejszy popyt), w ciągu 2 tygodni mamy 80% redukcję zamówień.
Więc nie jest kłopotem 2-3 tygodnie przerwy, kłopotem jest, że za 2-3 tygodnie nie będzie zamówień. Więc firmy zaczęły redukcję teraz, bo zwolnienia ludzi trwają i są kosztowne, a nie widać w perspektywie popytu na produkty. I koszty przy braku zamówień firmę pogrążą.
I to co boli, to widzimy jak u naszych kontrahentów państwa pomagają w utrzymaniu zatrudnienia. Dla ustalenia uwagi - firma ok. 180 osób.
Tak duże firmy jadące na zero faktycznie mogą szybko padać, to takie gliniane fundamenty i czym większa firma tym spadają z większej wysokości, tak było i tak jest, jak był kryzys bankowy to pierwsze wyciągały rękę żeby ich ratować, a dwa lata po kryzysie inne branże nadal były w dołku, a banki notowały rekordowe zyski.
To tak na marginesie o tych bankach bo to jednak inna sytuacja ale mam pretensje od zawsze że wiele firm średnich i dużych prowadzi działalność bez zabezpieczania sobie przyszłości.
Ostatnie lata rozpieszczały wiele firm co też pogłębiło brak rozsądku w zakupach, braniu kredytów, leasingów itd.
Teraz będzie wyciąganie ręki po pomoc państwa, a to dopiero dwa tygodnie, co będzie za dwa miesiące ?
Ja przetrwam spokojnie rok bez dochodu, nie mam kredytów, leasingów, własny dom, przy zaciśnięciu pasa dłużej, wiec patrzę inaczej na całą sytuację.
- - - - kolejny post - - - - - -
Myślę, że warto wiedzieć jak robią to kraje z Azji. Niezależnie od systemu, są metody które mogą pomóc. Dzisiaj technologia to umożliwia.
Kraje EU nie są gotowe na tak duże przejęcie kontroli nad obywatelami, a tym bardziej kraje zwłaszcza krajów południowych i wschodnich, prędzej wyjdą z EU niż mają oddawać hołd Berlinowi, który wpadłby na pomysł że nic nie możesz załatwić bez ID czy bez appki lokalizacyjnej.
- - - - kolejny post - - - - - -
No niestety realia są jakie są, Europa zrobiła dużo nieodwracalnych szkód przez np rodo. Jednak uważam, że sytuacja upoważnia obecnie do stosowania dziś takich metod.
RODO to akurat dobry bat na korporacje i kwestie inwigilacji ale wydaje mi sie że ludzie wolą pełną kontrole życia przez np google itp niż faktycznie mieć wolność.
EU ma problem bo z wielu zwyczajnych rzeczy tworzy jakieś ideologiczne głupoty co zniechęca kraje członkowskie.
Zresztą co tu dużo pisać o wolności w EU jak nawet nie ma jej na poziomie handlu, prowadzenia firmy itd ?
cybulski
02-04-2020, 12:22
Wolność w EU to fickja sprzedana dla prostego obywatela. Wolność obywateli EU równoważy reżimem dla biznesu.
Kojocisko
02-04-2020, 12:36
....a ale mam pretensje od zawsze że wiele firm średnich i dużych prowadzi działalność bez zabezpieczania sobie przyszłości.
Ostatnie lata rozpieszczały wiele firm co też pogłębiło brak rozsądku w zakupach, braniu kredytów, leasingów itd.....j.
Dalej nie wiesz o czym piszesz. Dla sprawnego biznesu produkcyjnego o przychodach ok 100mln zł, zysk po opodatkowaniu to pojedyncze miliony złotych, które głównie idą w rozwój.
Do tego środki obrotowe finansuje się kredytem. A dla firmy produkcyjnej może to być spokojnie 10 mln i więcej w zapasach, zwłaszcza jak lead time dla kluczowych składników liczy się w kwartałach. Miesięczny fundusz płac w takiej firmie to >1 mln zł, do tego koszty typu siedziba, infrastruktura, itp.
Kiedy kontrahent odwołuje zamówienie na 1 mln Euro, to zostajesz z kosztami R&D i materiałami do produkcji > 0,5mln Euro. A to jedno z kilku odwołanych zamówień.
To co piszesz jest możliwe, jeśli prowadzisz w miarę wysokomarżowy biznes usługowy bez zatrudniania ludzi.
Napisałeś "Ostatnie lata rozpieszczały wiele firm co też pogłębiło brak rozsądku w zakupach, braniu kredytów, leasingów itd..."
Nie sądzę, żebyś kiedyś spotykał się z bankiem, z którym podpisujesz umowę na finansowanie składające się kilku produktów finansowych.
Gdzie musisz się wyspowiadać ze sprawozdań, zapisać w umowie konieczność utrzymywania kilku kluczowych wskaźników w ustalonych (dosyć konserwatywnie) wartościach, pod rygorem zaprzestania finansowania i co kwartał spotykać się w celu omówienia bieżących wyników w zestawieniu z zaprezentowaną roczną prognozą.
Firmy nie tyle wyciągają ręce po pomoc, tylko się pytają - czy Państwo woli finansować zatrudnienie w okresie nadzwyczajnym, czy finansować zasiłki, pomoc społeczną przy braku podatków.
Ja pewnie też z rok przeżyję. Ale odbije się to na moich planach emerytalnych, bo np. nie zdecyduję się na zaprzestanie finansowania szkoły córki.
david555
02-04-2020, 12:38
Wolność w EU to fickja sprzedana dla prostego obywatela. Wolność obywateli EU równoważy reżimem dla biznesu.
Nie tylko w EU, wojskowy projekt Eshelon, funkcjonuje z powodzeniem od kilkudziesięciu lat, a Rosja, czy Chiny, zbudowały również własne systemy inwigilacyjne.
Anteny Eshelona stoją również w Europie.
tbogdanowicz
02-04-2020, 12:58
Coś czuję że za dwa-trzy tygodnie będzie duży wzrost zachorowań:
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-w-wielkanoc-w-kazdym-kosciele-moze-byc-kilkadziesiat-osob,nId,4417329
Coś czuję że za dwa-trzy tygodnie będzie duży wzrost zachorowań:
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/polska/news-w-wielkanoc-w-kazdym-kosciele-moze-byc-kilkadziesiat-osob,nId,4417329
Zgodnie z tym co Szumowski cały czas mówi że trzeci i czwarty tydzień Kwietnia będzie kulminacyjny ale po co tu wpieprzać kościół, wystarczyła ładna pogoda i pod Wawelem były tłumy.
cz4rnuch
02-04-2020, 13:17
A dlaczego mamy o tym nie pisać? Skoro ludzie wychodzą tylko dlatego, że się zrobiło cieplej i się to piętnuje to dlaczego pomijać sytuacje gdy ludzie się zbierają w kościołach? Ja rozumiem i szanuję wszystkie religie, ale taka niekonsekwencja niestety nie pomaga w walce z wirusem. Prawie wszyscy są zgodni, że należy unikać kontaktu i się izolować. To samo od tygodni powtarza rząd. Ale jednocześnie w eter idzie sprzeczny komunikat, że np na wybory i do kościoła można iść.
Druga strona medalu, dwa tygodnie problemów i wiele firm płacze że zamknie firmę i zwolni ludzi, a jak jest sezon wakacyjny gdzie wiele firm zamyka na 2-4 tygodnie firmę to tez oznacza upadek ?
O problemach będziemy myśleć po dłuższym czasie, a nie teraz pod dwóch tygodniach.
Dawno nic bardziej głupiego nie słyszałem.
Przerwę 2 tyg czasami się robi, rzeczywiście często w okresie wakacyjnym. Łatwiej wtedy ludzi wypędzić na urlopy :)
Nazywamy ją technologiczną. Robi się to po to, żeby przeprowadzić wcześniej zaplanowane naprawy, modernizacje, inwestycje, konserwacje, przeglądy itp.
Bywa, że główny trzon produkcji jest mniej lub bardziej wyłączony z procesu. Jest to zaplanowane, uzgodnione z dostawcami, klientami i podwykonawcami. Jednym słowem proces pod kontrolą.
Wiemy kiedy zaczynamy i kiedy mamy skończyć. Wcześniej napełnia się stany magazynowe, żeby nie było przerw w dostawach, bo nie wszyscy muszą robić takie przerwy.
Firma nigdy nie jest zupełnie wyłączona. Część wtedy jest proszona o planowanie urlopów, a dla części jest to mocno pracowity okres.
To tak jakby kolega nie wiedział. Czasami naprawdę warto lepiej się nie odzywać.
tbogdanowicz
02-04-2020, 13:49
Dawno nic bardziej głupiego nie słyszałem.
Przerwę 2 tyg czasami się robi, rzeczywiście często w okresie wakacyjnym. Łatwiej wtedy ludzi wypędzić na urlopy :)
Nazywamy ją technologiczną. Robi się to po to, żeby przeprowadzić wcześniej zaplanowane naprawy, modernizacje, inwestycje, konserwacje, przeglądy itp.
Bywa, że główny trzon produkcji jest mniej lub bardziej wyłączony z procesu. Jest to zaplanowane, uzgodnione z dostawcami, klientami i podwykonawcami. Jednym słowem proces pod kontrolą.
Wiemy kiedy zaczynamy i kiedy mamy skończyć. Wcześniej napełnia się stany magazynowe, żeby nie było przerw w dostawach, bo nie wszyscy muszą robić takie przerwy.
Firma nigdy nie jest zupełnie wyłączona. Część wtedy jest proszona o planowanie urlopów, a dla części jest to mocno pracowity okres.
To tak jakby kolega nie wiedział. Czasami naprawdę warto lepiej się nie odzywać.
U mnie część firmy działa 24 godziny 7 dni w tygodniu.
Bez zrobienia ZAPLANOWANEJ przerwy, nie da się przeprowadzić przeglądu urządzeń, nie da się wstawić nowego urządzenia, nie da się wyremontować, czy zmodernizować pomieszczeń, ludzie nie będą mieli kiedy odpocząć i WYJECHAĆ na urlop i odpocząć.
Nawet hotele co jakiś czas wyłączają część pomieszczeń i robią tam remont. Tak samo restauracje muszą czasem wyremontować kuchnie. Ale to są działania zaplanowane z dużym wyprzedzeniem.
Oczywiście nie staje cała firma. Ktoś musi te remonty wykonać, ktoś musi zrobić próby tych nowych urządzeń itd.
Gdy praca wraca do normalnego trybu, na urlopu WYJEŻDŻAJĄ ci, którzy wykonywali te prace.
Teraz ludzie są uwięzieni w domach i gdy tylko będą mogli, będą chcieli WYJECHAĆ na urlop, a nie dalej siedzieć w firmie, w budynku.
"Jak to się robi w Korei
Korea wygrała z epidemią bez zamykania szkół. Jak to jest możliwe? Czytałem ostatnio artykuł kobiety z Hong-Kongu i zakładam, że metody są podobne, ich kluczem jest pełna transparentność.
W Polsce nie do zrobienia. Nie jesteśmy przygotowani na taką ilość testów (chociaż według posła PiS, Sośnierza, dostaliśmy od Chińczyków ofertę na 1000000 testów PCR po 60-80 sztuka wraz aparaturą, ale chyba nie byliśmy zainteresowani). Izolację są robione ręcznie co zajmuje kupę czasu, a liczba osób robiących jest ograniczona. Do tego stopnia, że w Krakowie są w stanie zrobić 60 testów na dobę.
- - - - kolejny post - - - - - -
No niestety realia są jakie są, Europa zrobiła dużo nieodwracalnych szkód przez np rodo. Jednak uważam, że sytuacja upoważnia obecnie do stosowania dziś takich metod.
Akurat z tego co kolega mówił (jest IODO, a wcześniej ABI od 18 lat) to bardziej w Polsce zaszkodziła implementacja na nasz grunt. Bo wcześniej obostrzenia też były, tylko niewielu się przejmowało. Jak teraz doszły kary to nagle ludzie wpadli w panikę.
- - - - kolejny post - - - - - -
Już widzę sraczkę opozycji i prześciganie się w rozważaniu co jest łamaniem prawa a co nie co konstytucji praw człowieka itp. A teksty o reżimie ?
Sorry, miało nie być o polityce ale jak zacząłeś.
A dlaczego ma to nie być ważne? Bo bo ktoś sobie tak nagle umyślił, że nie? Akurat w Konstytucji są przepisy na okoliczność, która obecnie jest i która pozwala zawiesić część praw obywatelskich.
I nie trzeba wtedy kombinować z dziwnymi ustawami, które do Konstytucji, mają się jak pięść do nosa.
Rafaello666
02-04-2020, 14:34
Kurcze, miałem właśnie być w Austrii, a tydzień temu w Wenecji. Miałem soobie zrobić urlop przed sezonem. A tu taki psikus losu. Na szczęście, dąłem radę odwołać wszystkie noclegi, bo jechać miałem i tak samochodem. W sierpniu mam zrobioną rezerwację pensjonatu w Dolomitach. Korespondowałem trochę z właścicielką i na razie głęboko wierzę, że pojadę. Po prostu, staramy się być optymistami. Przez chwile myślałem żeby zmienić miejsce wyjazdu, ale wygląda, że to już chyba nie ma znaczenia, bo wszędzie wygląda źle, albo gorzej.
Oprócz względów zdrowotnych, bezpieczeństwa, itp. lada dzień pojawi się dodatkowy wątek - firmy zaczną padać, a ludzie tracić pracę. Moja branża (drogownictwo) na razie jakoś strasznie nie cierpi, ale jak się kasa skończy i zmniejszy się liczba inwestycji, to cholera wie.
david555
02-04-2020, 14:55
Jak dla mnie cała ta "izolacja" to jakaś parodia bez sensu. Sklepy spożywcze są pootwierane, jest tam mnóstwo ludzi, ale obok mały butik zamknięty, bo izolacja. :d Pomijam już kwestię śmiertelności (raczej niskiej), ale... czy ta cała izolacja nie ma na celu "uśmiercenia" wirusa, a tylko spowolnienie? Jeśli tak, to co za różnica, czy zarażeni umrą w pół roku, czy w 3 lata? Dla gospodarki za to jest duża różnica.
Coś sugerujesz ?
Jeżeli tak, to śmiało. ;-)
cz4rnuch
02-04-2020, 14:55
Różnica polega na tym, że przynajmniej w teorii spowolnienie to szansa na opracowanie skutecznych leków, szczepionek oraz może to uchronić przed całkowitym załamaniem systemu opieki zdrowotnej. Przykład z Włoch, że jak zaczyna brakować łóżek w szpitalach to śmiertelność wzrasta.
Wszystko powinno być otwarte imo. Izolacja chorych i wracających do kraju.
Różnica polega na tym, że przynajmniej w teorii spowolnienie to szansa na opracowanie skutecznych leków, szczepionek oraz może uchronić przed całkowitym załamaniem systemu opieki zdrowotnej. Przykład z Włoch, że jak zaczyna brakować łóżek w szpitalach to śmiertelność wzrasta.
Może tak być. Trzeba by się też dowiedzieć, w jaki sposób poszczególne kraje zliczają ofiary.
cz4rnuch
02-04-2020, 15:04
Niezależnie od tego, że wszyscy kłamią (co już ustaliliśmy :)) jak płuca odmówią posłuszeństwa a nie będzie respiratora do którego będzie je można podłączyć, a na razie nie ma na to innego "lekarstwa", to ciężko będzie z tego wyjść. Do tego trzeba dodać, że inne choroby nie wzięły sobie urlopu na czas pandemii więc nie pozostaje to bez wpływu na tych, którzy przewlekle chorują i pilnie potrzebują pomocy a nie są nawet chorzy na koronę.
Wszystko powinno być otwarte imo. Izolacja chorych i wracających do kraju.
Może tak być. Trzeba by się też dowiedzieć, w jaki sposób poszczególne kraje zliczają ofiary.
Wczoraj mój bratanek lat 17 tak samo mówił, na grupie fb hejt na izolacje jest trendy.
"Übersterblichkeit" jest slowem lepiej oddajacym sens izolacji niz angielski zwrot "mortality displacement"- lozka na oddzialach intensiv sa potrzebne (i zajete) "jak zwykle"- do tego w czasie pandemii covid dochodza tysiace pacjentow z niewydolnoscia oddechowa w przebiegu infekcji- im wolniej beda nowi pacjenci sie pojawiali- tym lepiej. po to jest izolacja
Izolacja to też rozciągnięcie w czasie epidemii, dawanie czasu służbie zdrowia na opanowanie sytuacji, ograniczenia przepełnień, ochrona personelu medycznego, to jest pomoc dla nich żeby zmniejszyć narażanie na złapanie wirusa w drodze do pracy itp.
...na wybory i do kościoła można iść.Pierwsze ma być korespondencyjne ( ale nie będzie mimo zachęcania przez EU bo nasza opozycja nie ma kandydata najwidoczniej ), drugie w ilości i tak mniejszej niż w sklepie, w biedronce trzy kasy czynne, na sklepie przepisowe 9 osób.
Nie widzę problemu że jak ktoś chce się iść pomodlić do kościoła to ma mieć zamknięty, podobnie ze sklepami, za dwa tygodnie może przyjdzie pora na ograniczenia jak we Włoszech czyli zamknięcie wszystkiego, zakaz wyjścia z domu po 18 i zakaz oddalania się max do najbliższego sklepu itp.
Większość zakazów i nakazów ma sens jeśli społeczeństwo podchodzi do nich rozsądnie, odpowiedzialnie, a takie osoby nie będą chodziły ani do kościoła ani pod Wawel na kocyk.
A wracając do tematu: Wrocław, galeria Borek. Połowę powierzchni zajmuje wielki Carrefour. Połowę Carrefoura spożywka. Sklep otwarty, pełno ludzi. Obok w galerii małe butiki pozamykane. :d Punkty GSM - pozamykane. Jaki w tym sens? Markety budowlane za to otwarte (???).
cz4rnuch
02-04-2020, 16:08
...Pierwsze ma być korespondencyjne ( ale nie będzie mimo zachęcania przez EU bo nasza opozycja nie ma kandydata najwidoczniej )...Gowin jest w opozycji? Poza tym listonosz też może roznosić wirusa.
...drugie w ilości i tak mniejszej niż w sklepie, w biedronce trzy kasy czynne, na sklepie przepisowe 9 osób...Zagrożenie to zagrożenie, z tego co widzę jest mowa o 50 osobach. Zatem po mieście, na świeżym powietrzu mamy chodzić w pojedynkę, dla bezpieczeństwa. Ale w zamkniętym pomieszczeniu możemy się spotkać w kilkadziesiąt osób.
...Nie widzę problemu że jak ktoś chce się iść pomodlić do kościoła to ma mieć zamknięty, podobnie ze sklepami, za dwa tygodnie może przyjdzie pora na ograniczenia jak we Włoszech czyli zamknięcie wszystkiego, zakaz wyjścia z domu po 18 i zakaz oddalania się max do najbliższego sklepu itp.
Większość zakazów i nakazów ma sens jeśli społeczeństwo podchodzi do nich rozsądnie, odpowiedzialnie, a takie osoby nie będą chodziły ani do kościoła ani pod Wawel na kocyk.Sam tu nie raz pisałeś, że jedynym sposobem jest izolacja. A teraz robisz wyłam. Ciekawe. Jak ktoś się chce pomodlić to może, nikt mu tego nie zabrania (zdaje się, że mamy dyspensę więc pomodlić możemy się i w domu). To może to rozszerzmy. Jak ktoś się chce przespacerować to może, może jakieś piwko w kilka osób, ale nie za często, z umiarem itd.
tbogdanowicz
02-04-2020, 16:09
Chyba wdarła Ci się literówka...
ppfalcon
02-04-2020, 16:11
W sprawie izolacji - podobno w Brazylii własnie wprowadzili to co postuluje tutaj parę osób. Czyli ścisła izolacja najstarszych i przewlekle chorych z pozostawieniem całej reszty społeczeństwa otwartej i pracującej. Jeśli to jest prawda to będzie można zobaczyć na przestrzeni dni czy tygodni jak taka taktyka się sprawdza w praktyce, a nie tylko teoretyzując. Póki co Anglia i Stany też tak zaczynali i długo w tym nie wytrwali.
tbogdanowicz
02-04-2020, 16:15
W sprawie izolacji - podobno w Brazylii własnie wprowadzili to co postuluje tutaj parę osób. Czyli ścisła izolacja najstarszych i przewlekle chorych z pozostawieniem całej reszty społeczeństwa otwartej i pracującej. Jeśli to jest prawda to będzie można zobaczyć na przestrzeni dni czy tygodni jak taka taktyka się sprawdza w praktyce, a nie tylko teoretyzując. Póki co Anglia i Stany też tak zaczynali i długo w tym nie wytrwali.
Czy w USA i GB izolowano osoby starsze?
Pytam, bo nie wiem, a w internecie to juz nieomal wszystko można znaleźć :-).
cz4rnuch
02-04-2020, 16:16
W sprawie izolacji - podobno w Brazylii własnie wprowadzili to co postuluje tutaj parę osób. Czyli ścisła izolacja najstarszych i przewlekle chorych z pozostawieniem całej reszty społeczeństwa otwartej i pracującej. Jeśli to jest prawda to będzie można zobaczyć na przestrzeni dni czy tygodni jak taka taktyka się sprawdza w praktyce, a nie tylko teoretyzując. Póki co Anglia i Stany też tak zaczynali i długo w tym nie wytrwali.
Tydzień temu wróciłem z Rio. Moim zdaniem tam ludzie są zbyt wyluzowani na takie ograniczenia i mają problemy z dyscypliną. Plaże, parki, deptaki pełne ludzi mimo, że policja goniła. Wieczorami imprezki. A jeśli do tego dodać, że ich prezydent uważa covida za jakiś wymysł to słabo widzę wyciąganie wniosków z tej akcji. Może się mylę, bo kilka dni to trochę za mało by poznać ich mentalność.
tbogdanowicz
02-04-2020, 16:30
Tak w temacie zapobiegania, leczenia i różnych oszołomów:
https://pbs.twimg.com/media/EUUMDjmX0AAZ3iU?format=jpg&name=small
Zagrożenie to zagrożenie, z tego co widzę jest mowa o 50 osobach. Zatem po mieście, na świeżym powietrzu mamy chodzić w pojedynkę, dla bezpieczeństwa. Ale w zamkniętym pomieszczeniu możemy się spotkać w kilkadziesiąt osób.
Sam tu nie raz pisałeś, że jedynym sposobem jest izolacja. A teraz robisz wyłam. Ciekawe. Jak ktoś się chce pomodlić to może, nikt mu tego nie zabrania (zdaje się, że mamy dyspensę więc pomodlić możemy się i w domu). To może to rozszerzmy. Jak ktoś się chce przespacerować to może, może jakieś piwko w kilka osób, ale nie za często, z umiarem itd.
Napisałem że możesz... iść pod Wawel na kocyk i jest to tak samo rozsądne jak iść się pomodlić w kościele, nie oznacza to jednak żeby akurat "problem" z kościołem stawiać jako argument bo np dzisiaj musiałem iść do paczkomatu, który jest koło kolejki klientów do marketu i przy parkingu, nie ma to nic wspólnego z izolacją, sporo zagrożeń.
Argumentując kwestie kościoła spychany jestem pod ścianę jako skrajny katol, więc odpuszczam bo jaki to ma sens ?
- - - - kolejny post - - - - - -
A wracając do tematu: Wrocław, galeria Borek. Połowę powierzchni zajmuje wielki Carrefour. Połowę Carrefoura spożywka. Sklep otwarty, pełno ludzi. Obok w galerii małe butiki pozamykane. :d Punkty GSM - pozamykane. Jaki w tym sens? Markety budowlane za to otwarte (???).
Ma to sens bo przed zakazem dotyczącym galerii handlowych miałeś pełne kawiarnie, ławki, dzieciarnia na coronaferiach i pełne sklepy ludzi, do spożywczaków jest regulacja i są to sklepy, które póki co muszą być czynne ale można też przypilnować.
- - - - kolejny post - - - - - -
3 października 2016 poznaniacy, podobnie jak mieszkańcy innych miast i miasteczek w Polsce, wyszli tłumnie na ulice, by zaprotestować przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego. Kilka tys. osób stanęło w deszczu na placu Mickiewicza i na dwie godziny zatrzymało ruch w centrum miasta.
Po zakończeniu „oficjalnej” części manifestacji, ponad tysiąc protestujących przeniosło się 100 metrów dalej, na ulicę św. Marcin 43, pod siedzibę PiS. W stronę policji ktoś rzucił race, a ta odpowiedziała gazem i pałowaniem na oślep, czym według świadków, doprowadziła do eskalacji.Pięknie zmanipulowany przekaz rodem z Kremla za kilka kopiejek.
- - - - kolejny post - - - - - -
Narodowiec jest pochodną faszysty gdyż obaj stawiają się ponad innych. Bez znaczenia czy chodzi o naród czy o państwo.
Podobne rzeczy wypisuje lewica żeby odsunąć od siebie że są kontynuacją zbrodniczej pzpr i trzęsie u nich nadal spora grupa starych komuchów.
Rafaello666
02-04-2020, 16:53
Covid-19, bez polityki. Się uśmiałem. :D :D :D
Rafaello666
02-04-2020, 17:02
Mogę dorzucić kamyczek do piaskownicy i wspomnę tylko, że dla mnie ogólnie, pojęcia: państwo, naród, ojczyzna i takie tam, są mocno przereklamowane i ostatnio się zdewaluowały przez ich nadużywanie na każdym stopniu. Dla mnie liczy się los jednostki i fajnie by było gdyby jednostki, bez względu na przekonania były w stanie wypracować jakiś konsensus.
Na razie jestem umiarkowanym optymistą, ale cholernie współczuję ludziom, dla których obecna sytuacja oznacza przychód zero. Mam cichą nadzieję, że jednak po świętach zacznie się pewna zmiana, tzn. od izolacji totalnej, która i tak jest fikcyjna przejdziemy do izolacji wybiórczej. Inaczej gospodarka tego nie wytrzyma, a ja nie pojadę na wakacje i zabije mnie nie wirus, tylko depresja ;)
...Zagrożenie to zagrożenie, z tego co widzę jest mowa o 50 osobach. Zatem po mieście, na świeżym powietrzu mamy chodzić w pojedynkę, dla bezpieczeństwa. Ale w zamkniętym pomieszczeniu możemy się spotkać w kilkadziesiąt osób. ...
Info z 24.03.2020:
..."Musimy dalej ograniczać jeszcze możliwe zgromadzenia, właściwie wyłącznie do absolutnego minimum, nie powinny poruszać się więcej niż dwie osoby – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji, na której razem z ministrem zdrowia przedstawili nowe obostrzenia. Te obowiązują od dziś do 11 kwietnia.
Premier poinformował, że limit osób w zgromadzeniach z 50 zmniejsza się do dwóch. Kary za niestosowanie się do zakazu zgromadzeń mogą wynieść nawet 5 tys. zł.
Minister zdrowia poinformował też, że do pięciu osób może uczestniczyć w obrzędach liturgicznych, m.in. w mszach świętych i pogrzebach."...
https://www.rdc.pl/informacje/koronawirus-w-polsce-od-dzisiaj-nowe-obostrzenia-m-in-zakaz-zgromadzen-powyzej-2-osob/
cz4rnuch, warto najpierw sprawdzić, a nie rozpowszechniać nieprawdziwe informacje.
cz4rnuch
02-04-2020, 17:11
Napisałem że możesz... iść pod Wawel na kocyk i jest to tak samo rozsądne jak iść się pomodlić w kościele...Nie tak napisałeś. Napisałeś, że nie widzisz problemu z tym, że będzie można iść do kościoła. Za to przysłowiowy kocyk pod Wawelem nie raz stawiałeś za przykład nagannego zachowania.
nie oznacza to jednak żeby akurat "problem" z kościołem stawiać jako argument...Jest to problem taki sam jak każda niekonsekwencja w dobrze zaplanowanych działaniach. W Korei rozsypało się, bo pewna sekta nie chciała podać danych członków swojego kościoła. We Włoszech ponoć wystarczył jeden mecz. Sporo się też pisało o dziesiątkach zarażonych od jednego wiernego na mszy, którzy później zarażali innych. Niekonsekwencja. Owszem są gorsze rzeczy niż pójście do kościoła, ale po co chodzić skoro można się pomodlić w domu? Ja nie oceniam ludzi, którzy do kościoła idą. Widocznie ta potrzeba jest silniejsza niż potencjalne zarażenie. Ale zwiększa to w jakimś stopniu ryzyko dla nich i dla tych, którzy mają z nimi kontakt i myślę, że jak najbardziej warto o tym pisać. Sam też nie jestem święty i też popełniam błędy, ale tu nie przesądzamy o winie, nie jesteśmy sądem, ale piszemy o tym co się dzieje.
np dzisiaj musiałem iść do paczkomatu, który jest koło kolejki klientów do marketu i przy parkingu, nie ma to nic wspólnego z izolacją, sporo zagrożeń...Tego samego argumentu używa teraz partia rządząca, ale problem z tym jest taki, że jak coś trzeba to trzeba, jeść trzeba więc po zakupy przynajmniej raz na jakiś czas wyjść trzeba. Ale do kościoła iść nie musisz, bo masz na to pozwolenie od biskupa, tylko widocznie chcesz. To samo z wyborami. Mogą się odbyć za jakiś czas, przeżyjemy jeszcze kilka miesięcy z tym prezydentem co jest, tym bardziej, że po wyborach i tak nic się nie zmieni. Zatem po co narażać zdrowie i życie suwerena?
Czy naprawdę na tym forum nie da się wyłaczyć informacji o postach osób których ma sie w worku z napisem ignorować? Kolejna sprawa, czy w cytatach innych te teksty muszą sie pojawiać? Naprawdę nic z tym nie można zrobić ?
- - - - kolejny post - - - - - -
Jestem absolutnie za tym aby był zakaz zgromadzeń. WSZĘDZIE
david555
02-04-2020, 17:20
...
Dla mnie liczy się los jednostki i fajnie by było gdyby jednostki, bez względu na przekonania były w stanie wypracować jakiś konsensus.
...
Ciekawy pogląd, porozumienie indywidualistów, czy lepiej powiedzieć egoistów.
Kompletna utopia.
...To samo z wyborami. Mogą się odbyć za jakiś czas, przeżyjemy jeszcze kilka miesięcy z tym prezydentem co jest, tym bardziej, że po wyborach i tak nic się nie zmieni. Zatem po co narażać zdrowie i życie suwerena?
Mogą się odbyć za jakiś czas, ale tylko pod warunkiem wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej. Innej opcji nie ma (a dokładniej, bez wprowadzenia jednego z stanów można przesunąć wybory tylko o tydzień na 17 maja)
Nie tak napisałeś. Napisałeś, że nie widzisz problemu z tym, że będzie można iść do kościoła. Za to przysłowiowy kocyk pod Wawelem nie raz stawiałeś za przykład nagannego zachowania.
No to sprecyzuję bo widzę że będziesz temat drążył jeszcze kilka stron.
być złe:
- kocyk pod Wawelem
- wyjście na zakupy
- modlenie się w kościele
rozsądek pozwala jednak na wykorzystanie tego co nie zakazane, dlatego przez brak rozsądku nie ma już kocyka pod Wawelem.
- - - - kolejny post - - - - - -
We Włoszech ponoć wystarczył jeden mecz. Porównujesz 45 tysięcy ludzi na meczu z pięcioma osobami w kościele.
Nie nie chcę dalszego twojego tłumaczenia, jaki to ma sens ?
jurkarol
02-04-2020, 17:24
W Wielką Sobotę wierni nie będą mogli święcić w kościołach pokarmów. Ale następnego dnia msze nie są zakazane. Taką możliwość wprowadza wtorkowe rozporządzenie rządu wprowadzające liczne restrykcje w związku z walką z koronawirusem
za gw
david555
02-04-2020, 17:25
Mogą się odbyć za jakiś czas, ale tylko pod warunkiem wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej. Innej opcji nie ma.
W trakcie trwania tych stanów i kilka miesięcy od ich odwołania, nie ma możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek wyborów.
cz4rnuch
02-04-2020, 17:27
...Porównujesz 45 tysięcy ludzi na meczu z pięcioma osobami w kościele.
Nie nie chcę dalszego twojego tłumaczenia, jaki to ma sens ?Nie porównuję to raz a dwa jakie 5 osób? Nie potrafisz czytać czy celowo przeinaczasz?
Rafaello666
02-04-2020, 17:28
Ciekawy pogląd, porozumienie indywidualistów, czy lepiej powiedzieć egoistów.
Kompletna utopia.
Może i utopia, ale zawsze mierziło mnie działanie w imię jakiegoś wyższego, często wyimaginowanego interesu społecznego, narodowego, czy jeszcze innego. Potem i tak sprowadza się to do tego, że wszelkie działania władzy, grup nacisku, opozycji do władzy i innych zainteresowanych i tak sprowadzają się do samego, czystego interesu. Już bez tych górnolotnych sformułowań, jak się potem okazuje.
W trakcie trwania tych stanów i kilka miesięcy od ich odwołania, nie ma możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek wyborów.
Ależ wiem o tym i chyba nie napisałem czegoś z tym niezgodnego. Może niezbyt precyzyjnie (jak Ty) się wyraziłem.
cz4rnuch
02-04-2020, 17:34
Mogą się odbyć za jakiś czas, ale tylko pod warunkiem wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej. Innej opcji nie ma (a dokładniej, bez wprowadzenia jednego z stanów można przesunąć wybory tylko o tydzień na 17 maja)
No ok. Pytanie czy to jest ten moment, by stan klęski wprowadzić jest jak najbardziej zasadne. Albo czy wprowadzenia tego stanu nie blokuje właśnie zimna polityczna kalkulacja.
No ok. Pytanie czy to jest ten moment, by stan klęski wprowadzić jest jak najbardziej zasadne. Albo czy wprowadzenia tego stanu nie blokuje właśnie zimna polityczna kalkulacja.
Nie wiem czy to jest ten moment.
Edit.
Ktoś mógłby powiedzieć, że na zwykłą grypę w tym samym okresie czasu w Polsce rok temu (czy 2, 3 lata temu) zmarła podobna ilość osób (może więcej - nie mam tu danych). Osobiście jestem daleki od tego i uważam, że sytuacja jest poważna.
No ok. Pytanie czy to jest ten moment, by stan klęski wprowadzić jest jak najbardziej zasadne. Albo czy wprowadzenia tego stanu nie blokuje właśnie zimna polityczna kalkulacja.
Węgry za stan wyjątkowy oberwały mocno, wiele krajów wprowadziła stany wyjątkowe bo nie miały wcześniej regulacji żeby ograniczyć ludziom poruszanie się jak to można zrobić u nas, wprowadzanie stanu wyjątkowe tylko na potrzebę odwołania głosowania jest słabiutkim argumentem zwłaszcza że głosowanie tradycyjne nie odbędzie się po zaleceniach MZ jakie będą w połowie kwietnia.
Nawet przy powodzi 2010 nie sięgano po stan wyjątkowy, a też były wybory.
- - - - kolejny post - - - - - -
daj spokój, Twój adwersarz deklaruje tolerancję religijną, ale gołym okiem widać, że jest to szczególny rodzaj tolerancji, bo powtarza jak mantrę jakieś informacje z czapy bolszewickiej wyjęte.Mi to wygląda na "tolerancje liberalną" jak "demokracja liberalna" czyli akceptujemy wyniki wyborów pod warunkiem że to my wygrywamy :)
Mogą się odbyć za jakiś czas, ale tylko pod warunkiem wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej. Innej opcji nie ma (a dokładniej, bez wprowadzenia jednego z stanów można przesunąć wybory tylko o tydzień na 17 maja)
A nie mamy stanu klęski żywiołowej?
cz4rnuch
02-04-2020, 18:18
koesh - daj spokój, Twój adwersarz deklaruje tolerancję religijną, ale gołym okiem widać, że jest to szczególny rodzaj tolerancji, bo powtarza jak mantrę jakieś informacje z czapy bolszewickiej wyjęte.Człowiek renesansu. Lekarz i adwokat w jednej osobie. Uważam się za osobę tolerancyjną, ale jeśli chodzi o katolicyzm to nie muszę być tolerancyjny, bo cała moja rodzina jest głęboko wierząca także dziwne żebym ich, także jako katolików, nie szanował z automatu. Ale niezależnie od tego ich także namawiam, by zostali w domu, bo są w grupie podwyższonego ryzyka. Argumentacji o bolszewikach nie muszę komentować, sam się pogrążyłeś tą retoryką. Widocznie we wcześniejszej dyskusji zabrakło argumentów by się odgryźć więc zadra została ;)
...Mi to wygląda na "tolerancje liberalną" jak "demokracja liberalna" czyli akceptujemy wyniki wyborów pod warunkiem że to my wygrywamy :)Nic mi do wyborów na które i tak nie chodzę. Nie łudzę się też, że wybory coś zmienią, bo i nie widzę nikogo kto by mógł wygrać z obecnie panującym. Pudło.
Na pewno mamy stan epidemii i takowy został wprowadzony. Co da więcej stan klęski żywiołowej w walce z epidemią w stosunku do tego co mamy teraz ?
https://www.lexlege.pl/ustawa-o-stanie-kleski-zywiolowej/
cybulski
02-04-2020, 18:51
Biorę przykład od starszych i mądrzejszych , w wątku sporo przykładów :)
Ale to nie oznacza, że trzeba to naśladować.
Wszyscy są sfrustrowani. Focić nie ma czego, chęci odchodzą. Tylko pozostają jakieś martwe natury, krajobrazy i architektura bez człowieków czyli wszystko czego nie foce...
Więcej zrozumienia potrzeba.
August68
02-04-2020, 18:54
I dziwić się tu politykom - którzy żyją z takich kłótni i dla takich kłótni.
A tu wyglądałoby, że są ludzie mający swoją pracę, hobby itd.
Odpuście może, co?
Ja sobie w takich przypadkach powtarzam - a co będzie jeśli swoim postępowaniem zagrożę życiu syna, żony (jest w grupie podwyższonego ryzyka), mamy.
Obejrzyjcie sobie film "Czas zabijania" i ostatnie zdanie mowy końcowej obrońcy - "A teraz wyobraźcie sobie, że ta dziewczynka jest biała"...
I powiedzcie sobie - "A teraz wyobraź sobie, że właśnie zabijasz swoich najbliższych".
Może taka podejście chociaż na trochę (nie mam wielkich nadziei że na dłużej) zmieni Waszą perspektywę...
August68
02-04-2020, 20:00
A może dlatego:
"Wprowadzenie jednego ze stanów nadzwyczajnych umożliwiłoby każdemu, w tym także przedsiębiorcom, uzyskanie od państwa odszkodowania za stratę majątkową poniesioną w następstwie ograniczenia ich praw obywatelskich w czasie stanu nadzwyczajnego, co nie jest możliwe w przypadku ogłoszenia wyłącznie stanu epidemii. Aby uzyskać te odszkodowania, wystarczyłoby złożyć pisemny wniosek do właściwego wojewody".
Dużo łatwiej mówić ludziom, że szykuje się dla nich "pomoc" - która im się by wtedy po prostu należała.
Na tym polega socjalizm - rozdaje to co wcześniej zabrał... I do tego jeszcze wmawia ludziom, że to dla ich dobra.
Dla tych, co szukają tutaj jednak innych tematów - może warto przeczytać:
https://zdrowie.wprost.pl/medycyna/choroby/10311906/bloomberg-szczepionki-na-gruzlice-moga-pomagac-przy-covid-19.html
sokolnik
02-04-2020, 20:04
nie czytam wątku.
ALE
pochwalę się, kupiłem dziś 5 maseczek - 7 zł/szt.
To jest przegięcie. Pani w aptece mówi, żebym zapytał w hurtowni czemu tak drogo. Fajnie.
A może dlatego:
"Wprowadzenie jednego ze stanów nadzwyczajnych umożliwiłoby każdemu, w tym także przedsiębiorcom, uzyskanie od państwa odszkodowania za stratę majątkową poniesioną w następstwie ograniczenia ich praw obywatelskich w czasie stanu nadzwyczajnego, co nie jest możliwe w przypadku ogłoszenia wyłącznie stanu epidemii. Aby uzyskać te odszkodowania, wystarczyłoby złożyć pisemny wniosek do właściwego wojewody".
Dużo łatwiej mówić ludziom, że szykuje się dla nich "pomoc" - która im się by wtedy po prostu należała.
Na tym polega socjalizm - rozdaje to co wcześniej zabrał... I do tego jeszcze wmawia ludziom, że to dla ich dobra.
Zgadzam się, jest to argument sensowny ale czy najlepszy dla gospodarki, czy kosztem wielkich firm, które najwięcej mogą z takich przepisów wydoić z budżetu możemy doprowadzić do jeszcze większego tąpnięcia w gospodarce ?
Malutki, mały, średni wiele tu nie zyska więcej niż obecnie.
Patrząc na Włochy gdzie mamy tragedie nie widać żeby trzeba koniecznie iść w stronę stanu wyjątkowego itp.
- - - - kolejny post - - - - - -
nie czytam wątku.
ALE
pochwalę się, kupiłem dziś 5 maseczek - 7 zł/szt.
To jest przegięcie. Pani w aptece mówi, żebym zapytał w hurtowni czemu tak drogo. Fajnie.
U mnie kobity szyją od początku, wszystkie zapasy "zbędnych" materiałów już poszły, po znajomych podobnie, manufaktury już powstają, a od wczoraj hurtownia daje materiał i kuzyn rozwozi po chętnych co szyją, to już coś 40 punktów, tygodniowo to są już tysiące maseczek.
nie czytam wątku.
ALE
pochwalę się, kupiłem dziś 5 maseczek - 7 zł/szt.
To jest przegięcie. Pani w aptece mówi, żebym zapytał w hurtowni czemu tak drogo. Fajnie.Sąsiadka szyje za 8, kolorowe, może chcesz np z AMD albo MSI? [emoji846]
Radio Bayern3 dzis rano: roznica w cenie masek FFP sprzed i w czasie trwania zarazy to 3000%.
sokolnik
02-04-2020, 20:34
jaki materiał kupić by sobie wyciąć/uszyć maseczki?
taka maseczka może przynieść więcej szkody niż pożytku...
sokolnik
02-04-2020, 21:27
Koronawirus w Polsce. 2 946 przypadki (392 dziś).
Maski, ktore nie sa maskami FFP2 lub 3 slabo dzialaja- w 2013 opublikowana praca z Uni Cambridge: lepiej maska z materialu niz nic. Na material nadaje sie dajaca sie gotowac bawelna. Nie zapomniec o drucie w gornym brzegu maski- bez niego bedzie jeszcze mniej ochrony.
sokolnik
02-04-2020, 21:37
Maski, ktore nie sa maskami FFP2 lub 3 slabo dzialaja. Na material nadaje sie dajaca sie gotowac bawelna. Nie zapomniec o drucie w gornym brzegu maski- bez niego bedzie jeszcze mniej ochrony.
jakim drucie?
prawda to czy jakie fake?
http://eurokurier24.pl/index.php/world/item/632-dramatyczne-sceny-w-ekwadorze-setki-ofiar-koronawirusa-w-domach-i-na-ulicach?fbclid=IwAR3yBBhqk_pDs_1jSICAfWcplfQo1tyui u-hqLvNZnXb9X2X0RzdzuE807M
Z metalu. Zeby do nosa docisnac.
Koronawirus w Polsce. 2 946 przypadki (392 dziś).
Do szczytu jeszcze daleko.
https://m.youtube.com/watch?v=aNjpH5lBZ8w
Heldbaum
02-04-2020, 21:59
Uwielbiam takie wątki... Naprawdę, to bynajmniej, nie sarkazm. Jako zupełnie nowy użytkownik, mogę dowiedzieć się, kto jest kto, jakie ma poglądy, z kim warto spróbować się zaprzyjaźnić, od kogo lepiej się trzymać z daleka... No po prostu cudownie. Zawsze tak jest, jak dyskusja toczy się o polityce, o religii, albo - rzadziej - o historii. Epidemii nie można oddzielić od polityki, no bo politycy też ludzie, więc jakoś próbują sobie radzić. Jedni sprzedają w sieci maseczki po 50 zł za sztukę, inni żele do odkażania rąk, w podobnej cenie, za małą buteleczkę, no a politycy... Przecież nie będą siedzieli jak te ofermy z założonymi rękami.
A sam wirus... To jest kwestia podejścia do "reguł" w ogóle. Widziałem kiedyś taki humor - rysunek: Mała karteczka z napisem - Zabrania się... - i pod spodem druga, ogromny afisz, zapisany maczkiem, zaczynający się od słów - Chyba, że...
W mojej okolicy jest zakład, który robi palety. Okazało się, że "produkcja, zabezpieczenie i transport, żywności oraz medykamentów, to kluczowa gałąź przemysłu i jako taka, musi pozostać czynna". Ludzie pracują więc przy budowie tych palet i są przerażeni, że zachorują i zarażą swoje rodziny, a właściciel przedsiębiorstwa jest zadowolony, bo udało mu się znaleźć jego "chyba że...". Oczywiście nie pakuje ani żywności, ani lekarstw, tylko jakieś nikomu w tej chwili niepotrzebne maszyny. Ludzie chodzą do kościoła, na party, na kocyk, bo też mają swoje "chyba, że". Wolno biegać, dla utrzymania sprawności fizycznej? Nagle okazało się, że wszyscy biegają! Dziewięćdziesięcioletnia babcia, która powinna siedzieć w domu, zatrzymana przez policję, twierdzi, że "właśnie uprawia codzienny jogging". Po prostu każdy ma swoje "chyba, że..."
Nie wiem, czy to ludzka natura, czy przyzwyczajenie do traktowania wszelkich przepisów, jako czegoś nam wrogiego, ustalonego wyłącznie w jednym celu, żeby nam uprzykrzyć żywot, ale tak właśnie większość podchodzi do zarządzeń związanych z epidemią. Bo każdy ma swoje "chyba, że". Bo każdy wie lepiej, a "przepisy są po to, żeby ich łamać".
A gdzie wyobraźnia? Znajomy zobaczył, że mam w kuchni gaśnicę. - Po co ci gaśnica? - zapytał - No... Żeby ugasić ogień. - Ty, ale nie ma przecież obowiązku?
Znajomi, z którymi rozmawiałem, nie siedzą w domu, ponieważ wierzą, że pomoże im to uniknąć zarażenia. Oni siedzą, bo boją się, że jak wyjdą na ulicę, to zapłacą mandat! Moja sąsiadka, stare uparte głuche babsko, wychodzi za każdym razem, jak tylko przyjedzie objazdowy "kiosk". Kupuje gazetę, płaci gotówką, kupuje hot doga, kierowca przyjmuje pieniądze, chowa do kieszeni, przyrządza hot doga, wręcza jej, ona wkłąda go do ust... Wszystko odbywa się bez rękawiczek, bez maseczek, w radosnej, dobrosąsiedzkiej atmosferze...
Jak oczekiwać w tej sytuacji, że stan klęski, epidemii, czy nawet wojny, powstrzyma ludzi od wychodzenia na ulice, robienia sobie pikników i generalnie, robienia sobie jaj ze wszystkiego? Kiedy każdy ma swoje "Chyba, że..."?
W mojej okolicy jest zakład, który robi palety. Okazało się, że "produkcja, zabezpieczenie i transport, żywności oraz medykamentów, to kluczowa gałąź przemysłu i jako taka, musi pozostać czynna". Ludzie pracują więc przy budowie tych palet i są przerażeni
Ktoś nie śpi, by spać mógł ktoś...
Wojna nie wojna, zaraza nie zaraza, jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie społeczeństwa bez logistyki? A palety jak najbardziej pod nią podchodzą.
Heldbaum
02-04-2020, 22:19
Ligo, mnie nie chodzi o ten konkretny przypadek, tylko o pewien mechanizm myślenia. Facet robi te palety akurat dla kilku stałych klientów, którzy nie mają nic wspólnego ani z żywnością, ani z lekarstwami i w tej chwili się "pozamykali". Oficjalnie. W myśl przepisów, nie jest to w obecnej sytuacji "kluczowa gałąź przemysłu" i jako taka powinna być zamknięta. Właściciel jednak znalazł w tych przepisach lukę, ponieważ nie istnieją żadne mechanizmy sprawdzenia, co on na te palety i do tych skrzyń pakuje. Oczywiście ja go rozumiem, on chce zarabiać pieniądze i to jest jego święta racja.
Tylko że jak każdy będzie miał taką swoją "świętą rację", takie swoje "Chyba, że" to izolacja społeczeństwa nie przyniesie spodziewanych wyników, bo będzie w znacznej mierze fikcją.
sokolnik
02-04-2020, 22:19
http://eurokurier24.pl/index.php/world/item/633-wojna-juz-trwa-amerykanie-na-lotnisku-w-chimanch-przejeli-maski-dla-francji
Facet robi te palety akurat dla kilku stałych klientów, którzy nie mają nic wspólnego ani z żywnością, ani z lekarstwami i w tej chwili się "pozamykali"..
Mimo wszystko jest to część logistyki i jego palety nie dziś, to jutro mogą być potrzebne właśnie do transportu żywności i lekarstw.
Ludzie powinni się jakoś zabezpieczyć i cieszyć się, że nie idą na bezrobocie. Bo nie wiadomo, ile to potrwa i czy za parę miesięcy nie będą musieli wbijać zęby w ścianę.
Twitter z hiszpańskim hashtagami to głównie kwestia rozliczeń politycznych za opóźnienia jakie były, wskazuje się że przy tysiącach zarażonych i setkach zmarłych nadal wszystkie atrakcje turystyczne były otwarte, szkoły działały, a szpitale nie miały nawet wdrożonych procedur do wydzielania oddziałów epidemiologicznych co powodowało że zakażonych wwożono na oddziały z innymi chorymi.
Włochy to głównie atakowanie Berlina i ogólnie EU, sporo nastrojów żeby wyjść z EU.
W Polsce nr1 to atak na rząd bo jak odbędzie się głosowanie w wyborach to kandydat opozycji przegra.
--------------
ZUS działa normalnie od 15, wnioski poszły, można zrobić wszystko.
Rozszerzenie tarczy antykryzysowej już w przyszłym tygodniu podobno, będzie kwestia dużych firm, kredytów, bezrobocia z winy corona...
REalia :
https://www.youtube.com/watch?v=cmYb7odoQx4
tak od 35minuty
ale warto całość
Heldbaum
02-04-2020, 22:46
Ligo. Jesteś uparty :D Te palety nie będą ani dziś, ani jutro, ani za siedemset lat potrzebne do transportu żywności, ani lekarstw. To był tylko przykład, ale - jak się okazuje - dobry, bo teraz Ty próbujesz "obronić" różnymi tłumaczeniami utrzymywanie tego biznesu otwartego. A to może kiedyś będą potrzebne (nie będą), a to ludzie powinni się cieszyć, że mają pracę... I tak to właśnie funkcjonuje. Rząd powiedział jasno. Służba zdrowia i sklepy z żywnością. Reszta ma być zamknięta. Koniec, amen, verboten! Nie ma żadnej dyskusji. A ludzie znajdują tłumaczenie - Ale ja nie muszę, bo to, bo tamto, bo pierdamto.
Jak idą tłumnie do kościoła, to zapewniam Cię, że też mają (ci, którzy idą) żelazne powody, by uważać, że zakaz zgromadzeń ich nie dotyczy. Jak będą szli na wybory (jeśli będą), to też ich racje będą najważniejsze. Ważniejsze, niż wszelkie zakazy.
krzysztofz24
02-04-2020, 22:47
taka maseczka może przynieść więcej szkody niż pożytku...
Ale nie ma sensu tego pisac:-)...niestety. Bo nie dotrze. Bo ludzie musza miec swiadomosc ze cos robia, jakos sie zabezpieczaja. Zreszta pelno osob chodzi w maseczkach, rowniez politycy i celebryci to i oni musza.
Takze bierzmy swoje bawelniane stare koszulki i szyjmy maseczki:mrgreen:
P.S
Ja ktos ciekawy, to moze sobie w 5 minut sprawdzic w wiarygodnym popularnonaukowym czy naukowym zrodle jaki jest sens noszenia maseczki* i kto powinine ja miec. Pseudomaseczka nie chroni osoby noszacej ja ani troche. Pomaga jesli ktos jest chory, bo lopatologicznie piszac ogranicza zasieg jego kaslania i rozsiewanai kropelek. ale ci co nosza jakies tam kawalki materialu na twarzy, mysla ze siebie chronia, bo przeciez inni nosza...
*maseczki - tu mozna podciagnac prawdziwe maseczki z odpowiednim filtrem i szyte z tego co pod reka pseudo maseczki.
krzysztofz24
02-04-2020, 22:52
Rząd powiedział jasno. Służba zdrowia i sklepy z żywnością. Reszta ma być zamknięta. Koniec, amen, verboten! Nie ma żadnej dyskusji.
Nie masz racji i wprowadzasz w blad.
Nie ma takiego zarzadzenia.
Sklep z farbami czy sklep z artykulami biurowymi, kwiaciarnia itp nadal moze byc otwarty.
Przyklad z ostatniego zarzadzenia. Sklepy budowalne maja byc nieczynne w weekend. W tygodniu moga byc otwarte.
... Rząd powiedział jasno. Służba zdrowia i sklepy z żywnością. Reszta ma być zamknięta. Koniec, amen, verboten! Nie ma żadnej dyskusji. ...
Zakłady energetyczne, wodociągi, stacje benzynowe, banki, itp. itd. (długo można by wymieniać) również maja być zamknięte ?
Rząd również powiedział to:
"Miejsca pracy – dodatkowe zabezpieczenia dla pracowników (od 2.04.2020 r.)
Pracodawcy będą musieli zapewnić dodatkowe środki bezpieczeństwa swoim pracownikom. I tak:
pracownicy mają obowiązek używania rękawiczek lub muszą mieć dostęp do płynów dezynfekujących,
stanowiska pracy poszczególnych osób muszą być oddalone od siebie o co najmniej 1,5 metra.
Jeśli pracodawca nie jest w stanie zapewnić takiej odległości z obiektywnych względów – np. dlatego, że linia produkcyjna na to nie pozwala – ma prawo odejść od tej zasady, ale tylko pod warunkiem zapewniania środków ochrony osobistej związanej ze zwalczaniem epidemii.
Ważne! Pracodawca musi zapewnić te środki bezpieczeństwa od czwartku, 2 kwietnia 2020 roku."
To chyba nie dotyczy tylko sklepów z żywnością.
Tam gdzie pracuję przyznaje zostało to spełnione, ale obawy i tak oczywiście są.
cz4rnuch
02-04-2020, 23:01
...Pomaga jesli ktos jest chory, bo lopatologicznie piszac ogranicza zasieg jego kaslania i rozsiewanai kropelek...Sęk w tym, że według różnych obliczeń połowa lub więcej niż połowa chorych nie ma objawów więc skąd ludzie bez objawów mają wiedzieć czy są zakażeni czy nie? W skrócie działa to tak, że ja noszę maseczkę by nie zarazić Ciebie a Ty nosisz maskę by nie zarazić mnie. W Azji ludzie noszą maseczki nie tylko ze względu na celebrytów. Takie tam są zalecenia. U nas tego nie ma, ale się nie zdziwię jeśli to tylko kwestia czasu. Stany już to rozważają.
krzysztofz24
02-04-2020, 23:05
Bo to jest tak sprytnie urzadzone;-).
Sklep z wedkami moze byc czynny.
Ale nie mozna do niego chodzic bo to nie podpada pod wolontariat z koronawirusem, apteke, spozywaczak czy wazne rzeczy "niezbedne do zycia"
Iscie salomonowe zarzadzenie:-)
Tylko ze sami wprowadzajacy te zarzadzenia zdja sobie sprawe ze jednak ludzie chodza do roznych sklepow. "Pozwolili" ludziom chodzic do sklepow budowlanych po za weekendenm (patrz ostatnei zarzadzenie).
Heldbaum
02-04-2020, 23:07
Krzysztof, nie wprowadzam w błąd, tylko zapomniałem powiedzieć, że nie mówię o Polsce i o zarządzeniach polskich władz. Mówię o kraju, w którym mieszkam, czyli Wielkiej Brytanii. Nie musisz jednak na mnie krzyczeć, wystarczyłoby normalnie powiedzieć.
Ligo, nie chcę się z Tobą kłócić, ale rozmowa z Tobą zaczęła przypominać ten dowcip: - Wyobraź sobie, że dzwoni telefon... - Ty, ale ja nie mam telefonu! - To nic. Wyobraź sobie. A więc dzwoni u ciebie telefon... - Ale jak mam sobie wyobrazić, jak nie mam telefonu?
Uwierz mi, ja wiem lepiej, do czego będą służyć te palety i do czego na pewno nie będą służyć. Ale zejdźmy już z tych palet! To był tylko przykład, że ludzie mają w d... zarządzenia i nawet jakby wprowadzono stan wojenny i godzinę policyjną, i tak zrobią po swojemu.
P.S
Ja ktos ciekawy, to moze sobie w 5 minut sprawdzic w wiarygodnym popularnonaukowym czy naukowym zrodle jaki jest sens noszenia maseczki* i kto powinine ja miec. Pseudomaseczka nie chroni osoby noszacej ja ani troche. Pomaga jesli ktos jest chory, bo lopatologicznie piszac ogranicza zasieg jego kaslania i rozsiewanai kropelek. ale ci co nosza jakies tam kawalki materialu na twarzy, mysla ze siebie chronia, bo przeciez inni nosza...
*maseczki - tu mozna podciagnac prawdziwe maseczki z odpowiednim filtrem i szyte z tego co pod reka pseudo maseczki.
Dlatego nawet maseczki szyte przez panią Basię mają sens i powinny być obowiązkowe. Jak sam piszesz nie chronią zdrowego przed zakażeniem, ale blokują chorego w rozsiewaniu kropelek. Ponieważ nie wiadomo kto jest chory, a kto zdrowy są skuteczną bronią przeciw rozszerzaniu się epidemii. Warunek, że wszyscy je noszą.
Włochy mają sklepy otwarte ale można iść tylko do najbliższego co podobno jest sprawdzane żeby zrobić niezbędne zakupy, u nas pewnie byłaby rozkmina co oznacza najbliższy i niezbędne plus kupa polityki.
krzysztofz24
02-04-2020, 23:12
Sęk w tym, że według różnych obliczeń połowa lub więcej niż połowa chorych nie ma objawów więc skąd ludzie bez objawów mają wiedzieć czy są zakażeni czy nie? W skrócie działa to tak, że ja noszę maseczkę by nie zarazić Ciebie a Ty nosisz maskę by nie zarazić mnie. W Azji ludzie noszą maseczki nie tylko ze względu na celebrytów. Takie tam są zalecenia. U nas tego nie ma, ale się nie zdziwię jeśli to tylko kwestia czasu. Stany już to rozważają.
Masz racje ale nie do konca;-).
Bo permanentne noszenie kiepskiej maseczki ZWIEKSZA ryzyko zlapania jakiegos wirusa, bo tworzy sie wilgotne srodowisko im sprzyjajce. Najprostszy przyklad; w maseczce za 3 zl z OBI jest duszno i ciezko oddychac a w takiej z 12 zl z filterkiem juz nie.
W tej pierwszej masz wilgotno przy ustach od wydychanej pary, jak tam jakis wirus padnie to przezyje w okolicy ust przez dluzszy czas. I mozesz potem sie podrapac kolo ust, nosa i potem oko...
To ja juz bym wolal jakbym cie spotkal zachowac dystans 2-3m bez zadnych maseczek.
Takze szycie pseudomaseczek z czegokolowiek pod reka mija sie z celem.
Heldbaum
02-04-2020, 23:15
No właśnie wychodzi. Tutaj liczba zgonów, każdej następnej doby, podwaja się. Ostatni wynik to nieco ponad 700. Może jak dojdzie do 2 - 3 tysięcy, a wszystko na to wskazuje, to wreszcie ci kretyni przestaną mówić - Ale ja muszę... Ja, to zupełnie inny przypadek...
Kolekcjoner
02-04-2020, 23:17
Tak, wiem. Moja racja jest mojsza.;-)
A co nie jest zabronione, jest dozwolone. Czy te palety będą potrzebne nie wiesz, ani Ty, ani ja.
Zwłaszcza że sytuacja jest dynamiczna i bardzo nieprzewidywalna.
Ci którzy myślą że duże firmy powinny być przygotowane i sobie poradzą nie biorą pod uwagę jednej rzeczy. Rzeczywiście większość z nich posiada spore zasoby i część ma przygotowane pewne rezerwy na gorsze czasy. I pewnie ich właściciele dadzą sobie radę. Problem polega na tym że nie będą trwonić rezerw na płace. Szczególnie w branżach nietechnologicznych w których stosunkowo łatwo odtworzyć "ręce do pracy". Tu się zaczyna pojawiać problem zasadniczy. Co zrobimy z tysiącami bezrobotnych? Wsparcie dla tych firm jest po to żeby powstrzymać masowe bezrobocie.
W kwestii maseczek lekarze z krajów azjatyckich twierdzą, że robimy bardzo duży błąd że uważamy iż nie są konieczne.
krzysztofz24
02-04-2020, 23:18
Dlatego nawet maseczki szyte przez panią Basię mają sens i powinny być obowiązkowe. Jak sam piszesz nie chronią zdrowego przed zakażeniem, ale blokują chorego w rozsiewaniu kropelek. Ponieważ nie wiadomo kto jest chory, a kto zdrowy są skuteczną bronią przeciw rozszerzaniu się epidemii. Warunek, że wszyscy je noszą.
Ale po co osobie ktora nie kaszle i nie kicha maseczka? To juz lepiej ograniczyc kontakt i zachowac duzy odstep, wiekszy nawet niz zalecany.
Choc ostatecznie moge sie zgodzic ze wchodzac do spozywczaka mozna by na chwile zakladac maseczke zeby niechcacy na kogos nie kaszlnac przypadkowo. (bo teoretyczznie mozemy byc zakazeni i nawet nie o tym nie wiedziec jeszcze).
Czyli w sumie mnie troche przekonaliscie;-). Maseczki, nawet te pseudo, troche pomagaja w ograniczaniu rozprzestrzeniania sie wirusa.
Ale nie chronia i to powinno bycc jasne, tymczasem wiekszosc mysli ze jak zalozy maseczke to sie chroni. Psychologia - jakos sie zabezpieczam...
cz4rnuch
02-04-2020, 23:18
Raczej nie zaleca się noszenie maseczek permanentnie i chyba mało kto tak robi. Ale wychodząc do sklepu czy na spacer możemy to dość bezpiecznie nosić i nie zarażać innych. Do tych którzy nie mają objawów przez cały przebieg choroby trzeba też dodać tych, którzy zarazili się niedawno i też mogą zarażać a objawów jeszcze nie mają. W sumie daje to wszystkich zarażonych, którzy nieświadomie zarażają. Także nie widzę nic śmiesznego w noszeniu maseczki w tych krótkich okresach gdy jesteśmy poza domem załatwiając niezbędne sprawy. Nie wiem jakie są zalecenia tych którzy są w pracy i mają kontakt z ludźmi, ale z tego co widzę to np policjanci też noszą maseczki. Albo inne służby. Choć teoretycznie nie są chorzy.
Takze szycie pseudomaseczek z czegokolowiek pod reka mija sie z celem.Masowe szycie dla szpitali to maseczki z kieszonką na filtr, wszyty drucik na nos, wszystko leci do odkażania/wyjaławiania i dopiero do użytku.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie wiem jakie są zalecenia tych którzy są w pracy i mają kontakt z ludźmi, ale z tego co widzę to np policjanci też noszą maseczki. Albo inne służby. Choć teoretycznie nie są chorzy.Jest obowiązek ponieważ nie są w stanie zachować odległości i chodzi tu tez głównie o personel-personel, a nie personel-osoba tzrecia.
cz4rnuch
02-04-2020, 23:26
Czyli maseczki się przydają. Sami też możemy nie być w stanie zachować bezpiecznej odległości. Dziś ze sklepu dzwonił do mnie kurier (taki na rowerku), który robił dla mnie zakupy. Niby w sklepach obostrzenia a on przy kasie utknął w korku. Niestety, ale odpowiadać możemy jedynie za siebie. Za innych już nie za bardzo.
Obawiam się że imigranci co teraz wrócili do kraju najwięcej nabiją liczniki na bezrobociu, sporo z nich nie ma do czego wracać zagranicę jak nie działa gastronomia, hotelarstwo, opieka na starszymi i praktycznie sypie się już budowlanka cała.
Heldbaum
02-04-2020, 23:36
Tu jest tak, że jakby ten facet od palet zamknął interes (co właśnie powinien zrobić), to rząd będzie wypłacał pracownikom 80 procent ich pensji, przez 3 miesiące. Więc nie jest źle. Pracodawca będzie żył z własnych rezerw, co też nie jest złe, jeśli je ma, a większy zazwyczaj ma. Problem leży gdzie indziej. Po pierwsze, oni się boją, że jak zamkną zakład, to później będzie im ciężko wrócić na rynek, co w niektórych przypadkach jest oczywiście uzasadnione, a po drugie, jak trzymają otwarty, nawet na pół, albo ćwierć gwizdka, to jednak coś zarabiają. A jak zamkną, to zarabiać nie będą. Ponieważ mają te rezerwy, więc wielkiej tragedii by nie było, no i dochodzi jeszcze kwestia odpowiedzialności za zdrowie pracowników.
A najbardziej poszkodowane są małe i bardzo małe firmy, które nie mają rezerw, bo im nikt nie zapłaci 80 procent. Tu oczywiście mówi się i o pomocy dla nich, rząd obiecał, że nie zostawi nikogo "na lodzie". A imigranci, też dostaną po tyłku, zwłaszcza ci, którzy przyjeżdżają do prac sezonowych, albo pracują przez agencje.
Taczerowa nie żyje od jakiegoś czasu, o ile mi wiadomo, a te 20% brakujące do pełni szczęścia, hmm... Nie podejrzewam :D
U mnie, na ten przykład, mamy pięciu kierowców HGV, jak dostaną 80% to pójdą pracować gdzie indziej, więc firma im zapłaci pełną wypłatę. Nie zdziwię się jeśli nawet weźmie się średnią miesięczną z ostatniego roku, bo kierowcy sporo u nas nadgodzin robią.
Heldbaum
03-04-2020, 00:04
Aaaa... To o to Ci Panie Fafniak chodziło. No tak, w sumie to jakby jasne. Święte słowa. Tyle że oczywiście mówiąc - rezerwy - mamy na myśli podatki już kiedyś zapłacone i zakitrane na gorsze czasy. Które właśnie nadeszli. Później, jak już wszystko wróci do normalności, to się po cichu podatki podniesie, żeby uzupełnić... Z drugiej strony patrząc, to wolę, żeby podatki były wydawane na tych ludzi, którzy na ogół pracują, a nie nierobów, którzy siedzą na zasiłkach i dla nich zmieniło się tylko tyle, że przed epidemią pizzę im dawano do ręki, a teraz zostawia się na progu.
Ale w Polsce nie jest tak źle. Ilu tam jest teraz zakażonych, niecałe 3 tys? A w UK niecałe 30 tys. W Całej Polsce zmarło zaledwie 45 osób. W Wielkiej Brytanii prawie 2,5 tysiąca.
Nie boj ty moj, przed 2008 VAT w Anglii był 17.5%, obniżyli potem do 15%, żeby gospodarkę ruszyć, jak już ruszyła to hyc w 2011 do 20%.
Oczywiście jak się zaczęła polityka to nagle natrzepaliście 20 stron do czytania. Poszła jedna kartka, aż się dziwię, że nie więcej.
86 postów poszło do piachu.
Proszę nie piszcie do mnie z pretensją, dlaczego ten usunięto, a innego nie. Nie będę odpowiadał na PW. Zresztą mam prawie pełną skrzynkę (moja skrzynka jest na 2000 PW). Nie piszcie.
Teraz przynajmniej wiadomo kto kogo juz nigdy nie będzie lubił. I taki jest efekt zostawiania otwartych takich potencjalnie zapalnych watków.
Zamykam temat i następny też zamknę, koesh, nie zakładaj. Miałem dobrą wolę by istniał wątek o tak istotnej sprawie jak ta epidemia. Nie da się.
To forum foto. Proszę sie przenieść do innych działów.
Nie łudzę się, że się powstrzymacie, tym bardziej, że od strony polityki to się zrobi coraz goręcej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.