Zobacz pełną wersję : tani monitor do obróbki zdjęć
Problemem jest jakość, kalibracja ekranów i opanowanie obiegu pracy. Tyle tylko, że dwa pierwsze punkty są niemożliwe do zapewnienia w obecnej sytuacji. A gadanie zdalnie o kolorach jest mało merytoryczne. Trzeba zainwestować w normalny monitor, poprawnie go ustawić i cieszyć się podglądem, jak materiał wygląda naprawdę.
Przecież tamte zdjęcia monitorów ze skałami nie mogą być porównywane, bo monitory są pod różnym kątem do obiektywu a kolory mogą być zupełnie inne patrząc z prawej jak i lewej strony.
Nikodemo
14-11-2021, 01:55
W jakim sensie? nie nadaje się do kalibracji i obróbki zdjęć?
W jakim sensie? nie nadaje się do kalibracji i obróbki zdjęć?
Kalibracji nie ma przecież żaden z tych ekranów, ergo, nadawanie się do fotografii jest dyskusyjne.
A kalibracja programowa się nie nadaje do amatorskiej obróbki ?
Poczytaj tematy o monitorach tu na forum to się przekonasz że zawężanie wyboru do kilku modeli NEC i EIZO jest mocno i agresywnie promowane przez właściwie jedną osobę, a wiele monitorów ludzie kupili, używają, kalibrują lub nie do fotografii.
Rafał_Sz
15-11-2021, 12:05
Poczytaj tematy o monitorach tu na forum to się przekonasz że zawężanie wyboru do kilku modeli NEC i EIZO jest mocno i agresywnie promowane przez właściwie jedną osobę, a wiele monitorów ludzie kupili, używają, kalibrują lub nie do fotografii.
Jasne. Parówki z Constaru też niektórzy ludzie jedli. ;)
Właściwy monitor + kalibracja + odpowiedni obieg pracy = najbardziej zbliżony do ideału wyświetlany obraz. Niestety problem lezy gdzie indziej - w funduszach i w ludzkiej natury chęci chodzenia na skróty.
Oczywiście ze chodzi o budżetowe kwestie, jak nie ma ograniczeń w kasie to nie ma co nawet dyskutować i jest to logiczne co kupić.
Nawet jeśli są ograniczenia budżetowe, to są rozwiązania niezłe cenowo i akceptowalne jakościowo. Ale nie, w części ludzi, na szczęście małej, budzi się wrodzony nonkonformizm na zasadzie: "Na złość mamie wsadzę palec do ognia."
Za dużo marketingowych tekstów piszesz, daj mi linka do monitora 32" 4K, który mieści się w rozwiązaniu cenowo i jakościowo akceptowalnym przez ciebie, żeby ci ułatwić bo może jesteś oderwany od rzeczywistości ustawię ci górne widełki na 3000-3500zł, jak masz więcej linków wrzucaj bo przydadzą się innym i nie będą zanudzać.
Nie istnieje sensownej klasy* monitor spełniający te warunki. Za 3-3,5 tys kupuje się dobrą, amatorską 27-kę.
(*) - Z defektami mało widocznymi przez laika bez żadnego przygotowania.
A co do "marketingowych tekstów", to jest po prostu praca i jak przy każdej innej, trzeba (przynajmniej powinno) wiedzieć o czym się mówi. Powiedzenie "jeszcze się taki nie urodził..." jest prawdziwe i choćbym spuchł, nie trafię w oczekiwania wszystkich. Jednakże faktem jest, że prawdopodobnie widziałem najwięcej monitorów na głowę na tym forum, co w jakimś sensie legitymizuje opinie. Teraz np siedzę na ciekawym monitorku Huawei o nietypowym formacie 3x2 (3840x2560) i oczywiście po necie latają już euforystyczne opinie, ale co z tego, kiedy lewym okiem widzi się, że obraz się mieni na zielonkawo a prawym na czerwonkawo. On ma identycznego typu matrycę jak Twój BenQ i tak samo jak na benki, osobiście ciężko mi na to patrzeć. Stojący dosłownie obok NEC EA271U (oczywiście w wersji COLOR) zamiata nim jakościowo bez litości. A Ty masz odwrotne odczucia. Cóż, uważam jednak, że równać trzeba w górę, nie w dół.
Dziwne trochę to jest, jak ludzie potrafią jarać się sprzętem foto (puszki, szkła), a monitor, który jest tutaj równie ważnym ogniwem w całym procesie fotografii, traktują po macoszemu. Później płacz i zgrzytanie zębów jak po kilku latach pracy i publikacji zdjęć zmieni się monitor na ten poprawnie wyświetlający kolory. Będzie potem szok i niedowierzanie, że tak zdjęcia nie miały wyglądać. Są za blade, albo przesycone. Lub co gorsze, kolory się nie zgadzają, modelka ma trupią cerę itp. Naprawdę ciężko mi to zrozumieć. Nie lepiej wydać kilka stówek więcej i mieć święty spokój na długi czas? Jak kogoś nie stać na 32" to niech kupi mniejszy, ale dobry 27". Na pewno będzie to lepszy wybór. Tak, kupiłem u Toma ładnych parę lat temu monitor na jaki mnie było stać. To była jedna z lepszych decyzji jeśli chodzi o sprzęt do foto, bo wiem, że ode mnie wychodzą zdjęcia takie jakie mają być.
Po pierwsze, nie dyskutujemy o monitorze "z marketu" za 1000zł tylko 3000-3500zł.
Podejrzewam że można znaleźć wiele monitorów 32" w takim zakresie cenowym, który nadaje się do pracy ze zdjęciami, video, ogólnie grafiki, jednak nie stać mnie na własne testy bo to za drogi interes, a jakieś zagrywki z zakupem i zwrotami tez mnie nie intersują.
Nie można też liczyć na obiektywne oceny kogoś kto ma inne cele biznesowe.
Druga sprawa, zapominacie w dyskusji co w sytuacji jeśli ten tańszy monitor nadaje się do pracy?
Jestem w 100% pewny że monitor NEC/EIZO będzie lepszy i nie wrzucę głupich tekstów że jak nie widać różnicy to... nie chodzi o udowadnianie wyższości tylko o podejście obiektywne !
Ja po przejściu z NEC-a długo robiłem porównawcze zlecenia do druku, do publikacji itd, obawiałem się problemów zwłaszcza czytając to forum, okazało się że jest ok, a nawet biorąc wady i to selekcjonowanego monitora śmiało mogę napisać że ten szmelcowy BenQ jest lepszy o czym pisałem dokładniej wcześniej.
Trzecia sprawa, popadanie w skrajności to domena marketingowców, nawet 20 lat temu na szkoleniach robiono takie rozmówki jak widać tu w temacie i z całym szacunkiem Tom01 ale z czasem zaczynasz właśnie popadać w skrajności, ja wiem że mając miliony zamówień można sobie pozwolić na takie stawianie sprawy ale bez przesady... bez przesady.
Na koniec napiszę że nie wyciągajcie z tej dyskusji nic więcej niż to co napisałem.
Tylko taka drobna uwaga: Nie wydaje się Wam dziwne, że monitor de'facto biurowy od NEC-a (Twój EA275WMi), z 6 bitową matrycą i kiepawą, jak na dzisiejsze czasy, 10-bitową kalibracją, jest porównywalny do fotograficznego / graficznego i rzekomo zawodowego Benq, który ma w reklamie trzy strony różnych "systemów" i "bajerów" do pracy z kolorem na najwyższym poziomie? To jak w tym porównaniu wypadnie porównanie do półprofesjonalnego albo profesjonalnego NEC-a czy EIZO?
krzysztofz24
17-11-2021, 02:31
(...) bo wiem, że ode mnie wychodzą zdjęcia takie jakie mają być.
A co jesli 95% klientow/ludzi ktorym udostepnisz swoje zdjecia i tak oglada je na laptopach, TV lub monitorach z marketu?
Jak to powiedzial Budda, jesli zbytnio napniesz strune, to peknie (tu chodzi o to zeby nie dzielic wlosa na czworo i potem jeszcze bardziej);-).
Ogolnie czytajac ten watek, nie wchodzac zbytnio w technikalia, to niektorzy za bardzo sie napinaja nad pewnymi rzeczami.
A co jesli 95% klientow/ludzi ktorym udostepnisz swoje zdjecia i tak oglada je na laptopach, TV lub monitorach z marketu?
Właśnie dlatego powinno się mieć do dyspozycji sprzęt z małymi defektami, aby do ich defektów nie dokładać jeszcze swoich.
Nie można też liczyć na obiektywne oceny kogoś kto ma inne cele biznesowe.
Nie prawda, bo te cele są zbieżne. On handluje monitorami graficznymi, a "my" takich monitorów właśnie potrzebujemy. Jesli masz zastrzeżenia do obiektywizmu, to wskaż, ale konkrety. Póki co chwalisz sie że zamieniłeś monitor biurowy na chiński graficzny i jestes zadowolony. Sorry, ale to poziom każda sroka swój ogonek chwali :D
Jesli masz zastrzeżenia do obiektywizmu, to wskaż, ale konkrety.
Proszę bardzo, dwa przykłady z brzegu:
A co do "marketingowych tekstów", to jest po prostu praca i jak przy każdej innej, trzeba (przynajmniej powinno) wiedzieć o czym się mówi. Powiedzenie "jeszcze się taki nie urodził..." jest prawdziwe i choćbym spuchł, nie trafię w oczekiwania wszystkich. Jednakże faktem jest, że prawdopodobnie widziałem najwięcej monitorów na głowę na tym forum, co w jakimś sensie legitymizuje opinie. Teraz np siedzę na ciekawym monitorku Huawei o nietypowym formacie 3x2 (3840x2560) i oczywiście po necie latają już euforystyczne opinie, ale co z tego, kiedy lewym okiem widzi się, że obraz się mieni na zielonkawo a prawym na czerwonkawo. On ma identycznego typu matrycę jak Twój BenQ i tak samo jak na benki, osobiście ciężko mi na to patrzeć. Stojący dosłownie obok NEC EA271U (oczywiście w wersji COLOR) zamiata nim jakościowo bez litości. A Ty masz odwrotne odczucia. Cóż, uważam jednak, że równać trzeba w górę, nie w dół.
Tylko taka drobna uwaga: Nie wydaje się Wam dziwne, że monitor de'facto biurowy od NEC-a (Twój EA275WMi), z 6 bitową matrycą i kiepawą, jak na dzisiejsze czasy, 10-bitową kalibracją, jest porównywalny do fotograficznego / graficznego i rzekomo zawodowego Benq, który ma w reklamie trzy strony różnych "systemów" i "bajerów" do pracy z kolorem na najwyższym poziomie? To jak w tym porównaniu wypadnie porównanie do półprofesjonalnego albo profesjonalnego NEC-a czy EIZO?
1) Huawei Mateview 4k którego nb. prywatnie używam jako drugi monitor, bo jest w pionie wyższy i ma wyższą rozdzielczość niż mój podstawowy NEC PA311D wcale nie ma takiej samej matrycy jak PD, bo ma podświetlenie W-LED PFS w celu poszerzenia gamutu do DCI-P3, podczas gdy Benq PD mają zwykłe podświetlenie W-LED i gamut zbliżony do sRGB. O ile Huawei ma przez to wyraźne problemy z murą chrominancji, o tyle w Benq PD będą one znacznie mniej widoczne z uwagi na o wiele mniejszy gamut.
2) EA275WMi ma 14-o bitową LUT i kompensację równomierności, podobniej jak jego obecny następca, EA271Q. Po skalibrowaniu sprzętowym EA275WMi nie odbiega jakościowo od następcy - kalibrację z 10-cio bitowym LUT bez kompensacji miał jego poprzednik EA274WMi, ale to zupełnie inna, bardziej zamierzchła historia.
Marża na NECu serii "colargol" jest syta, więc dyskusja z handlarzem, którego model biznesowy opiera się na ogólnikowym deprecjonowaniu wszystkiego, co nie jest jego ulepem nie prowadzi do nikąd - będzie w nieskończoność wypisywał swoje quasispecjalistyczne, pseudomerytoryczne bajki, a zwykły śmiertelnik nie jest w stanie wychwycić co jest prawdą, co manipulacją.
Obawiam się jednak że "takich monitorów" potrzebuje bardziej nasze ego, żeby się trochę poczuć zawodowcem. Powyższe stwierdzenie dotyczy fotografii hobbystyczno amatorskiej i dotyczy pewnie około 95% jak nie więcej forum :)
a zwykły śmiertelnik nie jest w stanie wychwycić co jest prawdą, co manipulacją.
Oj to prawda, dlatego cenię konkrety, miast "a ja mam xxx i jest super/nie widzę różnicy/po co przepłacac"
Nie wydaje się Wam dziwne...No nie wiem, ty tu najwięcej wprowadzasz do tematu treści, raz piszesz że monitor X super że zrobisz selekcje, a potem że żadnej selekcji nie zrobiłeś że taki monitor to padaka itd.
Ja nie porównuję tu nic, ja tylko opisuję i recenzuje własne doświadczenie.
Monitor od ciebie mimo że jak twierdziłeś był selekcjonowany i wygrzewany okazuje się dużo gorszy od monitora nie ruszanego gdzie sam przecinałem plomby.
Jeśli uważasz że jakiś monitor, który sprzedajesz jest kiepski to nie ubieraj go w marketingowy bełkot jak dawniej lub obecnie jakieś pitu pitu COLOR, za który sobie liczysz dość sporo.
Monitory gorsze z wadami i tak upychasz klientom, nie zaklinaj rzeczywistości że masz wyrobioną markę i lata doświadczeń, biznes jest biznes.
Póki co chwalisz sie że zamieniłeś monitor biurowy na chiński graficzny i jestes zadowolony. Sorry, ale to poziom każda sroka swój ogonek chwali :DGdzie ? Ja dyskutuję w temacie "tani monitor do obróbki zdjęć" i nikomu nic nie wciskam, każdy ma swój rozum ale naciągane teorie marketingowe, które nie są obiektywne można podważać.
Tak jak napisałem ani do głowy mi nie przyszło żeby zamiennie traktować profesjonalny monitor NEC/EIZO z amatorskim BenQ.
Póki co dowiedzieliśmy się że popularny budżetowy NEC to byle co, biurowy szmelc, który ma wady, jak się zrobi selekcje to będzie droższy ale i tak ma wady bo przecież to jest nieuniknione po to padaka, jak mu nakleimy COLOR to oczywiście już jest och ach ale za parę lat może będzie SUPER COLOR i okaże się że COLOR to szmelc.
Czym więcej postów napiszesz Tom01 tym bardziej mnie to irytuje zwłaszcza jak wtedy co napisałeś prawdę o tej całej ściemie z selekcją i mega sciema o wygrzewaniu :???:
Sam prosiłeś aby nie wyciągać więcej z posta niż napisałeś, a sam konfabulujesz aż furczy. A za kłamstwa jakie teraz napisałeś, powinieneś normalnie, jak facet, dostać po ryju. NIGDY ani w ŻADNYM WYPADKU, nie było przypadku w mojej firmie "upychania klientom" monitorów z defektami. To samo dotyczy sprawdzania monitorów i usług. Jakim prawem zarzucasz mi tego typu rzeczy?
Wracając do porównań, BenQ udało się do tej pory dorównać, a i to nie we wszystkim, do dobrych monitorów biurowych. Także bądź proszę uczciwy i nie opowiadaj głupot.
- - - - kolejny post - - - - - -
Po skalibrowaniu sprzętowym EA275WMi nie odbiega jakościowo od następcy.
Odbiega, odbiega....
- - - - kolejny post - - - - - -
1) Huawei Mateview 4k
Rozmiar ani chemia na diodach nie ma żadnego znaczenia w kontekście cechy na temat której pisałem, cyt: "ale co z tego, kiedy lewym okiem widzi się, że obraz się mieni na zielonkawo a prawym na czerwonkawo"
2) EA275WMi ma 14-o bitową LUT
Prawda, błąd.
a zwykły śmiertelnik nie jest w stanie wychwycić co jest prawdą, co manipulacją.
Wszystkie informacje jakie podaję są tak skomponowane, aby można było wszystko potwierdzić prostymi metodami. To samo w przypadku nowego hujweja i topowych benków. Wizualnie są b.podobne jeśli chodzi o kolor połyskiwania, poziom czerni, wspomniane defekty widzenia koloru.
Rafał_Sz
17-11-2021, 19:04
Po skalibrowaniu sprzętowym EA275WMi nie odbiega jakościowo od następcy
Odbiega, odbiega....
Jeśli można, to życzyłbym sobie żeby pociągnąć temat. Bo ja tu widzę sprzeczność w temacie - level 99. ;)
Była taka historia z błędem w firmware. Jak się źle trafiło i nie wiedziało jak przeciwdziałać, to przy odcieniach ok 70-75% szarości wyskakiwał gigantyczny wybiórczy błąd w liniiowości. EA275WMi miał tą przypadłość dość częstą, EA271Q wcale.
patronat
17-11-2021, 20:15
Zakładając, że monitor posiada prawidłowy firmware, odbiega czy nie odbiega od wersji Q ?
Zakładając, że monitor posiada prawidłowy firmware, odbiega czy nie odbiega od wersji Q ?
Odbiega.
Sam prosiłeś aby nie wyciągać więcej z posta niż napisałeś, a sam konfabulujesz aż furczy. A za kłamstwa jakie teraz napisałeś, powinieneś normalnie, jak facet, dostać po ryju. NIGDY ani w ŻADNYM WYPADKU, nie było przypadku w mojej firmie "upychania klientom" monitorów z defektami. To samo dotyczy sprawdzania monitorów i usług. Jakim prawem zarzucasz mi tego typu rzeczy?.Przejście do ataku, takie reakcje też są wyuczone na szkoleniach marketingowych.
Wyplułeś tu już setki postów, w których udowadniasz jakie wady i defekty są w monitorach, ja nawet nie nie zwracałem na to uwagi ale tak jak napisałem, sam mnie nakierowałeś na to żeby zrozumieć dlaczego sprzedałeś mi monitor z defektami, ja już tego monitora nawet nie mam i nie miałem do ciebie pretensji ale czym dalej w las tym bardziej się wkopujesz.
Możesz zakończyć tą dyskusję bo dla mnie jest ona obojętna, dla ciebie bardzo ważna i im bardziej w nią brniesz tym pogrążaj się bardziej.
Jakich szkoleniach, co Ty chłopie bredzisz?
Dostarczyłem Ci monitor dobrej jakości, sprawny, bez żadnych defektów, jak wiele tysięcy innych. W tym czasie nie miał żadnej konkurencji w swojej klasie cenowej. Twój zachwyt nad benkiem wytłumaczyłem i nie ma to nic wspólnego z rzekomo gorszą jakością NEC-a, bo tak nie jest.
Jeśli można, to życzyłbym sobie żeby pociągnąć temat. Bo ja tu widzę sprzeczność w temacie - level 99. ;)
Rafał, zarówno EA275WMi jak i nowszys EA271Q mają 14-o bitową kalibrację i elektroniczną kompensację równomierności podświetlenia, więc po linearyzacji różnią się aptekarsko bądź wcale. Wcześniejsze EA274WMi miały 10-cio bitową LUT, przez co po kalibracji sprzętowej na skutek błędów przeliczeniowych nie miały idealnie 256 odcieni, niektóre z nich się zlewały i gradient nie był perfekcyjny, dodatkowo nie miały elektronicznej kompensacji równomierności, bo 10-cio bitowy LUT ma zbyt małą precyzję by dało się ją zaimplementować. W efekcie EA274WMi był dość mocno nierówny i miał nieco gorszą liniowość niż EA275WMi czy EA271Q, natomiast różnice między EA275WMi a EA271Q są z punktu widzenia fotografii pomijalne i czysto estetyczne.
Historie z błędami firmware wprawdzie się zdarzały w serii EA2x5WMi, ale po pierwsze były sporadyczne, po drugie serwis je naprawiał i nadal może naprawić, po trzecie akurat w modelu EA275WMi praktycznie się nie zdarzały, był to raczej problem sporadycznie występujący w EA245WMi (bez 2 na końcu).
Atutem EA271Q oraz EA271U w stosunku do poprzedników jest natomiast fakt, że są one seryjnie, fabrycznie kalibrowane indywidualnie sprzętem klasy laboratoryjnej i nadają się do pracy prosto z pudła.
Rafał_Sz
18-11-2021, 12:05
Dziękuję, teraz już wiem kto i co. ;)
Czornyj, to może napisz jeszcze jedno zdanie o tym Benq co to go porównują do Neców i Eizów w tym wątku:wink:
https://www.zadowolenie.pl/sprzet-komputerowy/monitory-komputerowe/benq-32-pd3200u-led-4ms-4k-20-1-hdmi-czarny
Ile tam w reklamach jest propagandy a ile prawdy?
Historie z błędami firmware wprawdzie się zdarzały w serii EA2x5WMi, ale po pierwsze były sporadyczne, po drugie serwis je naprawiał i nadal może naprawić
Widzę zmianę poglądów. Najpierw wyzywał mnie Pan kilkukrotnie w niewybredny sposób na mva, że zmyślam bajki, a teraz proszę, jednak coś było na rzeczy. A serwis nic nie naprawiał i nie naprawia, bo kwestie jakości koloru na serii EA nie są w ogóle przedmiotem rozważań serwisowych. To nie są monitory foto ani graficzne, producent nic nie deklaruje, ergo, nie ma podstaw do reklamacji jeśli ktoś gdzieś wymierzy jakieś inne dE niż mu się wydawało, że ma być. Jedyne co serwis pomaga z oprogramowaniem serii EA to współpraca z nieszczęsnym M1. Tu chwała NEC-owi, że szybko załatał babola zastawionego przez Apple.
po trzecie akurat w modelu EA275WMi praktycznie się nie zdarzały, był to raczej problem sporadycznie występujący w EA245WMi (bez 2 na końcu).
Wybielanko, wybielanko... Ech, czornyjowa solidność to coraz bardziej odległa przeszłość. Szkoda. Ale do rzeczy: Problem dotyczył i dotyczy praktycznie wszystkich EA. EA275WMi akurat miewał duże te odskoki. Poniżej jakiś mniej szczęśliwy przypadek:
57851
Najgorzej jednak jest z modelami bez stabilizacji (np F, WU na końcu), zapewne jest jakiś związek w oprogramowaniu. Obecnie jednak praktycznie nie notuję takich przypadków, można powiedzieć, że incydentalne. Na szczęście również, jeśli się trafi, można temu dość prosto zapobiegać.
Atutem EA271Q oraz EA271U w stosunku do poprzedników jest natomiast fakt, że są one seryjnie, fabrycznie kalibrowane indywidualnie sprzętem klasy laboratoryjnej i nadają się do pracy prosto z pudła.
Jezu, kiedy w końcu przestanie Pan stosować takie chwyty poniżej pasa? Normalnie jak Bogdan ze swoimi "skalibrowanymi". Pokazywałem jakiś czas temu i proszę, niżej kilka przypadkowych. Każdy ma nieco inny przebieg krzywej półtonalnej. Jakim cudem skalibrowane, skoro rozbieżności widać nawet na małym wydruku. Pomiarowo błędy jak koń. Nikt ich kijem nie trącał, nie mówiąc o zaawansowanym programowaniu. Skalibrować to je dopiero trzeba i wówczas faktycznie, wszystkie identyczne z defektami poniżej ludzkiej percepcji.
578485784957850
- - - - kolejny post - - - - - -
Ile tam w reklamach jest propagandy a ile prawdy?
95% propagandy, 5% monitora.
@Czornyj (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=1509), to może napisz jeszcze jedno zdanie o tym Benq co to go porównują do Neców i Eizów w tym wątku:wink:
https://www.zadowolenie.pl/sprzet-komputerowy/monitory-komputerowe/benq-32-pd3200u-led-4ms-4k-20-1-hdmi-czarny
Ile tam w reklamach jest propagandy a ile prawdy?
Benq serii PD są fabrycznie nieźle zlinearyzowane do gamma 2,2, więc po ustawieniu punktu analogicznego jak w EA punktu bieli za pomocą gain w menu OSD będą wyświetlać obraz podobnie jak skalibrowany EA z różnicami na poziomie niuansu, co przytomnie zauważył kol. koesh. Znacznie gorzej w ich przypadku jest z homogenicznością, bo nie mają kompensacji równomierności jak w NECzku - ale ponieważ w przeciwieństwie do szerokogamutowego Huawei Mateview 4K jest to wyświetlacz o standardowym gamucie sRGB są to raczej różnice w postaci ciemniejszych-jaśniejszych obszarów, różnice temperatury barwowej są ledwo dostrzegalne. Ogólnie jednak tragedii nie ma, jest to przyzwoity monitor.
Pniżej bodaj ten właśnie model BenQ albo któryś pokrewny. Co prawda jest to obraz trickowy, eksponujący wady, ale w naturze jest źle. Podobnie źle jak w szerokogamutowych wersjach DELL-i serii U. Przebarwienia straszne i zdecydowanie nie jest to "tragedii nie ma". Jest i to w kilku aktach.
57852
Jak zwykle dużo ogólnikowych frazesów i naiwna próba manipulacji poprzez zdjęcie testu, na którym przebarwienia pojawiają się z powodu odchyłki od gammy w funkcji obserwacji, co jest normalne dla wszystkich matryc IPS i w ogóle nie ma związku z murą chrominancji.
Jeśli monitor ma rozjazdy liniowości to nigdy nie na wszystkich kanałach identycznie, więc siłą rzeczy przebarwienie będzie. Taki test oczywiście ogromnie przerysowuje efekt, ale też uświadamia, że defekt jest i nie jest możliwy do skorygowania. Żaden BenQ nie ma kalibracji w takim sensie jak użytkownicy chcieliby ją rozumieć, a seria PD nie ma wcale. Za to na stronie producenta aż kipi od peanów, jakież to one wspaniałe w domenie reprodukcji barwnej. To jest te 95% propagandy.
Co do zmiany trc w funkcji kąta obserwacji to akurat IPS jest na to praktycznie niewrażliwy. A już na pewno nie przy tak małej zmianie jak centralnie postawiony aparat i kąty do narożników. Wspomniana cecha jest główną wadą *VA, nie IPS.
Tak natomiast wygląda na bieli. Aparat też przerysowuje, ale w naturze też 4-liter nie urywa.
57853
Oczywiście, że matryca IPS również zmienia TRC w funkcji kąta obserwacji - w stopniu o niebo mniejszym, ale wystarczającym by było to widoczne w formie przebarwień na tego teście z mikrowzorcami TRC, każdy głupi może to sobie sprawdzić patrząc pod ostrym kątem na rzeźnika.
Drugie zdjęcie jest tylko pogrążaniem się w bladze obliczonej na ludzką naiwność i nieświadomość - skoro na pierwszym zdjęciu wokół pól z mikrowzorami jest szarość, to jakim cudem nie widać na niej tej monstrulalnej mury chrominancji, która straszy na zdjęciu drugim? Aparat raz "przerysowywuje", a raz nie - może zepsuty jakiś?
Oczywiście, że Benq serii SW ma kalibrację sprzętową w takim sensie, jaki potrzebny jest jej użytkownikom (z nieco skopanym oprogramowaniem, co jednak jest proste do ogarnięcia), zresztą nawet jakby nie miała, to jest dobrze skalibrowana fabrycznie. Seria PD nie posiada kalibracji sprzętowej, ale dzięki dobrej kalibracji fabrycznej nie stanowi to większego problemu, bo analogicznie jak w przypadku fabrycznie skalibrowanych EA271U i EA271Q liniowość jest poprawna bez dodatkowych zabiegów. Również w tym przypadku każdy głupi może to sobie sprawdzić w 5 sekund na głupim rzeźniku.
Podsumowując - dosłownie na jednej stronie wątku EA275WMi ma 10-cio bitowy LUT, który jednak okazuje się 14-o bitowy, PD ma taką samą matrycę jak Huawei choć elementarną oczywistością jest że jednak zupełnie inną, następnie zaś okazuje się, że ma magiczną murę, która znika i pojawia się na zdjęciach, a jak już się pojawia to w stopniu tak niebotycznie wysokim, że mimo wielu prób nie udało mi się sfotografować jej w połowie takim nasileniu na moim prywatnym Huawei, gdzie realnie naprawdę jest spora, o wiele większa niż widywałem na jakimkolwiek Benq serii PD czy nawet pierwszej SW gdzie również była potężna (nowsze mają już skuteczną kompensację elektroniczną).
Oczywiście, że matryca IPS również zmienia TRC w funkcji kąta obserwacji - w stopniu o niebo mniejszym, ale wystarczającym by było to widoczne w formie przebarwień na tego teście z mikrowzorcami TRC, każdy głupi może to sobie sprawdzić patrząc pod ostrym kątem na rzeźnika.
Tyle, że na tym teście nie ma ostrego kąta.
Również w tym przypadku każdy głupi może to sobie sprawdzić w 5 sekund na głupim rzeźniku.
Nie dalej jaka tygodni temu była na forum rozmowa wraz z ilustracjami na których doskonale widać bajki.
PS. O hujweju, mówiłem, że ma matrycę tego samego typu, na 99% ten sam producent, a nie że jest taka sama.
Dostarczyłem Ci monitor...Tak i temat można zamknąć, nic do ciebie nie mam ale czym więcej piszesz tym więcej SAM udowadniasz że sprzedałeś monitor z defektami, szmelc itd, padaka itd.
Zaplątałeś się w tekstach marketingowych i sam chyba już tego wszystkiego nie ogarniasz bo jak piszesz masz tysiące zamówień i wszystko super och ach.
Jakbyś mniej pisał moim zdaniem GŁUPOT i nie bierz tego do siebie, to może nie byłoby takich wymian tekstów nic nie wnoszących ale sam prowokujesz udowadniając że jakiś frajer kupił monitor z defektami, teraz podkoloryzowałem ale inaczej się nie da.
To są twoje sprawy wewnętrzne w firmie i nawet pytanie o to jest naiwne ale ciekaw jestem co się dzieje z monitorami, które mają defekty i wady, przecież seria szmelcu biurowego ma sporo odpadu co widać wszędzie u sprzedawców, a u ciebie wszystkie magicznie albo są super albo mają jakieś tam wymyślone COLOR.
Nie musisz odpowiadać bo pewnie znowu zaatakujesz i szkoda twoich nerwów, a pytanie czysto z ciekawości bo mi to wisi ogólnie.
Zanim coś napiszesz pamiętaj że wszystko co ja piszę jest efektem twoich wpisów tu na forum, ja o monitorze od ciebie już zapomniałem, jak go sprzedawałem to kupującemu pokazałem wszystkie wady jakie ma i wytłumaczyłem że taki sprzedałeś ale mimo wszystko można tobie zaufać.
Wpis pełny wewnętrznych sprzeczności. Nie rozumiem w ogóle zamysłu. Zacząłeś się po iluś latach czepiać "defektów" jak IPS-owe rozświetlenia, które są powszechnym zjawiskiem na matrycach tego typu produkowanych przez LGD, oraz nieidealnej plastikowej ramki. No wybacz. Nikt tego nie jest w stanie wyeliminować, bo to są cechy wrodzone. Paradoksalnie najładniej wykonane obudowy są w masówce i innych marketingowo napędzanych. No i nie myślisz chyba poważnie, że zdradzę publicznie ważny element przewagi rynkowej. Co do "głupot", jak określasz moją pracę, pokaż, pewnie masz zachowany, zrzut z liniowości sprzedanego już egzemplarza. Ew jego numer seryjny, znajdę go w bazie i pokażę jak wygląda na tle średniej.
leighadams
20-11-2021, 08:26
Tak tylko się wbiję miedzy te ciekawe posty i się "pochwalę", że wybrałem opcję budżetową. Udało się kupić używkę ea275wmi za 900zł. Chyba niezbyt wyeksploatowany, bo tylko 5100h, także do mojej amatorskiej fotozabawy będzie chyba ok, do cada też styknie (chociaż wiadomo, że na 4k byłoby bardziej komfortowo). W każdym razie dzięki za wszystkie sugestie:) A teraz let's get ready to rumble;-)
Wysłane z mojego SM-G780F przy użyciu Tapatalka
Dobra cena, szczególnie w czasach szaleństwa. Teraz tylko skalibrować i działać.
Mialem ostatnie 5 lat skalibrowanego EIZO CS i go sprzedałem. Dla mnie do amatorskiej obróbki zdjęć to był przerost formy nad treścią. Zwykły biurowy monitor zupełnie mi wystarcza do tego żeby obrobić Lr, wysłać do laba i dostać to to chcę. Jak ktoś zarabia na zdjęciach albo ma wymagających klientów to jeszcze rozumiem ale dla domowego użytku kompletnie mija się to z celem. Teraz mam zwykłego biurowego della 4k i nie płaczę. To moja opinia oczywiście, nie bierzcie sobie jej do serca za bardzo :)
Problem w niefotograficznymi monitorami w fotografii jest taki, że od wielkiego dzwonu trafi się mega trudny temat do wyświetlenia - skóra i wyjdzie na papierze kompletnie co innego niż widać było na ekranie. Kwestia co, kto robi, bo IMHO przy materiałach prowokujących takie zonki, użycie monitora klasy korpo i np fotografia dziecięca, to strzał w stopę. Przy "pstrykach" i landszaftach, faktycznie różnica jest skutecznie maskowana przez samą specyfikę obrazu.
Problem w niefotograficznymi monitorami w fotografii jest taki, że od wielkiego dzwonu trafi się mega trudny temat do wyświetlenia - skóra i wyjdzie na papierze kompletnie co innego niż widać było na ekranie. Kwestia co, kto robi, bo IMHO przy materiałach prowokujących takie zonki, użycie monitora klasy korpo i np fotografia dziecięca, to strzał w stopę. Przy "pstrykach" i landszaftach, faktycznie różnica jest skutecznie maskowana przez samą specyfikę obrazu.
Największy problem przynajmiej dla mnie to nie sama obróbka a to co wraca z labu, jedynym labem, z którego wraca coś w miarę stałego (chociaż i tak różniącego się od materiału wejściowego) to diprint, reszta, nawet jak podesłała mi swój profil i coś próbowałem na ich profilu podkręcić, przysyłała mi jajo i to ciągle inne jajo a nie to samo co miałem na moim dobrze skalibrowanym monitorze. I tu jest największy problem, a nie że w lewym rogu jest +100K a w prawym +100k, albo że czerń jest nierównomierna o kilka procent na matrycy albo że delta jest 3 a nie 0.5. Takie były moje doświadczenia amatora. Jak ktoś ma studio do obróbki ze stałym oświetleniem, wysyła coś do masowego druku i mu za to płacą to nie może sobie pozwolić na fuckup i wtedy faktycznie lepiej jest dać 6k za porządny monitor i mieć przynajmniej tą zabawę z głowy.
Rafał_Sz
04-10-2022, 09:03
W fotografii zawodowej nie ma miejsca na słabe ogniwa. Zarządzanie kolorem musi się odbywać jak należy od momentu wciśnięcia spustu w aparacie do efektu końcowego. Żadne półśrodki nie wchodzą w grę. Tego wymaga praca zgodnie ze sztuką, zasadami i wymaganą jakością. Jeśli jakiś lab czy drukarnia nie potrafi wykonać swojej roboty z właściwie przygotowanego pliku, to powinni przeprosić i zamknąć interes.
Największy problem przynajmiej dla mnie to nie sama obróbka a to co wraca z labu, jedynym labem, z którego wraca coś w miarę stałego (chociaż i tak różniącego się od materiału wejściowego) to diprint, reszta, nawet jak podesłała mi swój profil i coś próbowałem na ich profilu podkręcić, przysyłała mi jajo i to ciągle inne jajo a nie to samo co miałem na moim dobrze skalibrowanym monitorze. I tu jest największy problem, a nie że w lewym rogu jest +100K a w prawym +100k, albo że czerń jest nierównomierna o kilka procent na matrycy albo że delta jest 3 a nie 0.5. Takie były moje doświadczenia amatora. Jak ktoś ma studio do obróbki ze stałym oświetleniem, wysyła coś do masowego druku i mu za to płacą to nie może sobie pozwolić na fuckup i wtedy faktycznie lepiej jest dać 6k za porządny monitor i mieć przynajmniej tą zabawę z głowy.
Nieprzewidywalny minilab nie wyklucza sensu istnienia zarządzania barwą ani sensownej jakości monitorów. ;)
Co do "w lewym rogu jest +100K a w prawym +100k", niestety, ale to jest dramatyczne infantylizowanie problemu. W realu może być tak, że odcień żółty (baza brązów, o jakich pisałem), na monitorze niefotograficznym jest przekłamany o dE 10 względem odcienia w pliku na dysku. To wcale nie jest jakaś rzadkość. Błąd jest kilka razy większy, niż człowiek widzi bez wysiłku. Efekt, zerwanie łańcucha przewidywalności w czasie postprodukcji. Niedawno robiłem taki eksperyment: https://mva.pl/viewtopic.php?p=64324#p64179
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.