SWM bywa precyzyjniejszy niz srubokret.
Szukaj
SWM bywa precyzyjniejszy niz srubokret.
daje olbrzymią różnicę. AF-S 70-200 jest precyzyjniejszy niż 85/1.4. Ta topowa stałka nie przeastrza tak chętnie o maluteńkie zmiany rzędu 2 cm, a zoom z AF-S - tak (portrety). Ja wymienię 85 mm jak wejdzie nastepca tylko ze względu na AF, a nie ze względu na cechy optyki, bo to co proponuje optycznie 85/1.4 jest wyśmienite.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Widze, ze Jacek zdazyl odpowiedziec, takze moge tylko potwierdzic. Ze stalek mam 50 i 85 obie 1.4.
Co mnie jedynie zastanawia to z czego wynika ta roznica od strony technicznej/mechanicznej whatever. Czy to jest jakas bezwladnosc silnika ktory kreci srubokretem czy cos... ze trudno go zapuscic precyzyjnie na krotkie korekty.
"Nikon's DX size sensors are perfect; there's no reason to make them the archaic size of the old 35mm film frame." Ken Rockwell
Znawca odnaleziony.
Jedną z zalet silników krokowych jest to, że one nie potrzebują przekładni, zapewniają bardzo dokładne wartości położeń kątowych i mają stosunkowo duże momenty, czyli są w stanie przemieszczać spore masy na niewielkie i dokładnie określone odległości. Nie tu jest więc problem. problemem jest to, że jeden silnik sterowany za pomocą jednego algorytmu (w body) musi obsługiwać wiele różnych szkieł o nieco różnej charakterystyce. Nie może być więc dopasowany do konkretnego obiektywu. A SWM (i układ nim sterujący) może, bo on obsługuje zawsze tylko jedno konkretne szkło. Na dodatek po drodze nie ma sprzęgła (tego śrubokreta), które zawsze musi wprowadzać pewne niedokładności.
Jacek
To, że obiektyw jasniejszy, a więc ten 1,4 - mający mniejsza GO jest mniej precyzyjny w ustawieniu odległości jest generalnie sprzeczne z naszym odczuciem, to obiektyw o wiekszej GO - 2,8 okazuje się precyzyjniejszy, choc powinien być słabszy. Ten zysk kładę na karb SWM w zoomie.
Ale rodzi sie pytanie dlaczego canonierzy maja większe kłopoty w szkłach 1,2 niż w szkłach ciemniejszych. Mysle tu o topowych L - np własnie 85/1.2. Szkła z silnikami - tam innych nie ma.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
W porównaniu z F100 stałki starego typu (bez SWM) chodzą MULASTO. Najcudniejsze ustawienia w menu aparatu nie pomogą - wiertarki w nowych korpusach są anemiczne, szkła napędzane z korpusu nie będą demonami prędkości i tyle. Do szybkich akcji niezbędne są szkła z SWM - kropka (których w przypadku stałek nb. na razie jakby nie ma).
Co do ustawiania ostrości na centralny punkt AF i przekadrowywania, to z oczywistych względów jest to metoda prowadząca do uzyskania backfocusa - to raz, a w przypadku śledzenia dynamicznych tematów wogóle niemożliwa do zastosowania - to dwa. Zagadnienie było omawiane 1000x.
Czyli D700 może mieć problemy z starszymi szkłami z śrubokretem?
Mam zamiar kupić niedługo D700 i do posiadanych juz 35/2 i 50/1.8 dorzucić 85/1.8.. Czy mogę spodziewać się problemów?
Skontaktuj się z nami