Szukaj
Ostatnio edytowane przez stig ; 26-09-2008 o 13:08
D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
www.SALDAT.pl
Przecietny ma wiekszy prog tolerancji dla roznic miedzy tym co na monitorze, a tym co na odbitkach.Zreszta -- o czym tu gadac? 99% odbitek z labu nie jest i nie bedzie zadnym wzorcem dla prawidlowosci koloru.
Inni, bardziej doswiadczeni, znaja ograniczenia swojego sprzetu i potrafia to brac pod uwage podczas pracy. A jeszcze innym to kompletnie powiewa, bo nie robia odbitek.![]()
D3s, D3, D800 | 14-24, 24-70, 70-200 VR2, S 35/1.4, N 50/1.4D, S 85/1.4, T 90Di, PC28 | SB910, SU800, PIXEL KING | Man 055 ProB + 410 | LowePro 650, Tamrac exp 8x
www.SALDAT.pl
Ostatnio edytowane przez Czornyj ; 26-09-2008 o 13:17
Tak, tak - tylko potem będą tu przyłazić i po raz 10000 pytać, dlaczego wychodzą im za ciemne odbitku.
Każdy, kto weźmie sobie do serca moje słowa nie kupi Lenovo. Żył nie musi sobie podcinać, bo w tej cenie bez problemu kupi przyzwoite Eizo czy Neca - tyle że o mniejszej przekątnej i rozdzielczości.
Jeszcze dzisiaj przez przypadek zauważyłem że aby widzieć zakres barw który się drukuje to trzeba monitor z szerszym gamutem niż sRGB (minimum potrzeba gdzieś ~92% NTSC/AdobeRGB aby objąć "ISO coated"[na tym rysunku nazwany Japan Color 2001])
Bronić Lenovo nie mam zamiaru. W zestawieniu z tanimi 24" Samsunga czy NECa wspomniany Lenovo nie dawał obrazu gorszego, a nawet lepszy. Miał bardziej równomierne podświetlanie od wspomnianych i lepsze odwzorowanie kolorów. Skoro porównywałeś panele szczegółowo, a tak z Twoich postów wynika pozostaje mi się wycofać niż tkwić w uporze.
Poniekąd jednak potwierdziłeś, to o czym pisałem. Można kupić b.dobry (subiektywnie podchodząc do tematu) monitor LCD za około 1300/1500zł. Marka mnie nie interesuje. Nie mam udziału w żadnej z tych firm więc napis dla mnie jest drugorzędną sprawą. Monitor był tylko tematem pobocznym. Bardziej chodziło o fakt, że można w dzisiejszych czasach, cieszyć się wydajnym PC za rozsądne (znowu subiektywnie) pieniądze.
Ostatnio edytowane przez c4mel ; 26-09-2008 o 13:50
cze.c4mel.project
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Przyjmując, że nawet szmelcowate monitory wyświetlają wszystko pięknie, kolorowo i mocno, wystarczy, zaufać aparatowi i zdjęcia nie PS-uć.
Jakość nie jest pojęciem subiektywnym. Można mówić o osobistych preferencjach, progu akceptacji, ale to jest inna para kaloszy.
Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 26-09-2008 o 18:14
Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało
Mam zapewne podobny dylemat jak przedmówca - waham się pomiędzy kupnem EIZO S1932 a NEC 1990SX. Nie mam za bardzo pojęcia o kalibrowaniu itp. więc wybór padłby na EIZO (ale czy jego faktycznie nie da się kalibrować?) - daje mi to jakąś tam uśrednioną jakość na poziomie. NEC zaś wydaje się bardziej rozwojowy - uczymy się zmieniamy oczekiwania - jednak boję się że bez kalibracji da on gorsze efekty od EIZO. Obawiam się też "nietrafionego egzemplaża" Kalibrator można nabyć za jakiś czas więc myśląc przyszłościowo ...czy można myśleć o tym modelu EIZO? Czy on jest kalibrowalny? I czy faktycznie można (będąc ignorantem w tej dziedzinie) naciąć się na NECu?
Do tej pory jak robiłem wystawy to zdjęcia przygotowywałem na bardzo kiepskim TN i korygowałem na starym CRT - efekty były dobre. Ale trza jakoś jednak normalnie pracować - więc co wybrać?
Skontaktuj się z nami