28 1.4 był prawdziwie profesjonalnym obiektywem - na miarę noct-nikkora, ale ery AF. Był też obiektywem ery kliszy - stąd ogniskowa. Był pierwszym, badającym rynek na takie rzeczy produktem. Wyniki tego badania znamy - kiepska sprzedaż i koniec produkcji. Nie dziwię się, że Nikon nie wypuścił po nim nic podobnego - w sensie klasy. Wiem, że to była najdroższa stałka Nikona poniżej 200 mm, ale jej cena z oferty i tak dziś wydaje się śmieszna - w porównaniu do współczesnych cen na używki.
Nie wiem jakie lekcje wyciągnięto w Nikonie po tym obiektywie, ale obawiam się, że sytuacja w stałkach była taka sobie i pewnie będzie nadal - na przykłąd do kiepskiego 28 2.8 dodadzą silniczek i będzie święto.
BS czy nie, ale przy 1.2 rzeczywiście tylna soczewka jest ogrom... bardzo duża, tak że nawet popychacz przesłony ma nieco inną konstrukcję...
Jakie niedawno - ciągle w ofercie, ciągle w sprzedaży - nie u nas, ale o to nikt nie pytał...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami