Close

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 11 do 15 z 15

Wątek: Zamokniety d80

  1. #11

    Domyślnie

    Dziwna sprawa. Ja z D80 przeżyłem sporo chwil w ciężkich warunkach i nigdy nie miałem innych problemów niż parowanie. Robiłem zdjęcia w plenerze - las, musiałem bardzo dużo się przemieszczać. Zaczęło padać, a potem lać. Schowałem aparat do plecaka, gdzie jak potem się okazało, dopadła go wilgoć, wszystko było mokre. Nie ruszałem go, osuszyłem i było ok. Nie miałem również problemów z niską temperaturą - ok. 12 stopni na minusie, silny wiatr i czasem suchy śnieg i spoko. Problemem było tylko to, że było strasznie jasno (śnieg), a ja potrzebowałem jak najmniejszej głębi i z bólem przymykałem przesłonę
    UKRADZIONY Nikon D80 (sn: 7026853), UKRADZIONYAF Nikkor DX 18-135mm (sn: 2271947)

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez arutrek2- Zobacz posta
    Dziwna sprawa. Ja z D80 przeżyłem sporo chwil w ciężkich warunkach i nigdy nie miałem innych problemów niż parowanie. Robiłem zdjęcia w plenerze - las, musiałem bardzo dużo się przemieszczać. Zaczęło padać, a potem lać. Schowałem aparat do plecaka, gdzie jak potem się okazało, dopadła go wilgoć, wszystko było mokre. Nie ruszałem go, osuszyłem i było ok. Nie miałem również problemów z niską temperaturą - ok. 12 stopni na minusie, silny wiatr i czasem suchy śnieg i spoko. Problemem było tylko to, że było strasznie jasno (śnieg), a ja potrzebowałem jak najmniejszej głębi i z bólem przymykałem przesłonę
    jedni mają więcej szczęścia inni mniej
    D610 | N24-70 f/2.8 | N50 f/1.8 | N70-300VR f/4.5-5.6 | SB-900 + MK-900 |

  3. #13

    Domyślnie

    Witam. Dzisiaj dostałem do naprawy Nikon D50, powód uszkodzenia to zalanie wodą ( fotografowanie podczas lekkiej mżawki ). W autoryzowanym serwisie powiedzieli że wymiana płyty głównej 580zł.
    Usterka objawiała się tym że nawet po pełnym naładowaniu baterii na małym wyświetlaczu pokazywało totalne rozładowanie ( bateria miga ) i aparatu nie dało się włączyć.
    Przed chwilą naprawiłem aparat. Uszkodzeniu uległa mała przetwornica która puszcza całe napięcie na aparat i uszkodzony procesor z LCD. Koszt naprawy 230zł z robocizną.
    Jeśli jest możliwość wymiany jakiś podzespołów to trzeba to robić, a nie jak to w serwisach - wymiana płyty głównej, wnet powiedzą - wymiana aparatu i będą brali za to pieniądze.

    Co do wrażliwości nikon_ów na wodę: koszt zabezpieczenia aparatów przed lekkim deszczem ( mżawka ) w fabryce wynosi 0.50zł za aparat!! Pytanie - dlaczego nikon (inne firmy ) tego nie robi, bo są wyższe i droższe modele aparatów które są zabezpieczone przed deszczem.
    Posiadam od 4 lat Konica Minolta Z3 ( totalnie nie profesjonalny aparat ), robie zdjęcia w deszczu, na mrozie, jedynie czasami po długiej sesji ( 100 - 150 zdjęć ) w upalne lato matryca mi się przegrzewa i się wyłącza na kilka minut. Nie jest to moja ulubiona firma ale uważam że producent bardzo dobrze wykonał te aparaty pod względem elektronicznym.

    Jeśli ktos będzie potrzebował pomocy proszę pisać, jestem elektronikiem, fotoamatorem i pomogę.
    Ostatnio edytowane przez bbiernat ; 11-08-2008 o 23:04

  4. #14

    Domyślnie

    Był już podobny wątek albo nawet 20 podobnych wątków.
    Ludzie kombinują. Wyjmują baterie, suszą suszarką itp itd...
    W efekcie końcowym 99 % zalanych korpusów trafia do serwisu.

  5. #15

    Domyślnie

    Zgadzam się z tym serwisem. Tylko teraz pytanie - ile zapłacimy w takim serwisie i dlaczego tak dużo. Najważniejsze jest aby po zalaniu odrazu oddać aparat do serwisu ( szybkiego serwisu ) bo im dłużej na aparat działa wilgoć ( suszenie suszarką mało pomaga ) tym większe prawdopodobieństwo że koszt naprawy aparatu będzie wyższy!! - taka rada na przyszłość.
    Elektronik, fotoamator którego nie stać na lepszy sprzęt
    KonicaMinolta Z3 + trochę ustrojstwa

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •