Dziwna sprawa. Ja z D80 przeżyłem sporo chwil w ciężkich warunkach i nigdy nie miałem innych problemów niż parowanie. Robiłem zdjęcia w plenerze - las, musiałem bardzo dużo się przemieszczać. Zaczęło padać, a potem lać. Schowałem aparat do plecaka, gdzie jak potem się okazało, dopadła go wilgoć, wszystko było mokre. Nie ruszałem go, osuszyłem i było ok. Nie miałem również problemów z niską temperaturą - ok. 12 stopni na minusie, silny wiatr i czasem suchy śnieg i spoko. Problemem było tylko to, że było strasznie jasno (śnieg), a ja potrzebowałem jak najmniejszej głębi i z bólem przymykałem przesłonę![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami