Bedac w plenerze robilem zdjecia przy czym padal deszcz. Po okolo 20 minutach aparat przestal odpowiadac na moje komendy. Wyciagnalem wiec baterie i po powtornym wlozeniu aparat wogole sie nie uruchomil. Aparat po powrocie do domu osuszylem sciereczka i jeden dzien lezal i wysychal. Po wlozeniu bateri aparat wciaz nie dziala. Jedyny pozytywny objaw to maly gorny LCD polaryzuje sie po wlozeniu baterii. Moze jakies sugestie? Czy to rownoznaczne jest z wyslaniem aparatu do serwisu? Czy moze proses suszenia powinien trwac duzo dluzej? Moim zdaniem cos jest nie tak z wlacznikiem aparatu. Ale nawet nie wiem za bardzo jak to rozebrac i wysuszyc (Obiektyw dziala bez problemu). Jestem niezmierni zdziwiony tym faktem bo desz nie byl ulewny tylko rzesisty. Poza tym utopilem juz telefon w jeziorze i po wysuszeniu dzialal.
Prosze o jakies podpowiedzi.
Pozdrawiam...
Dudoff
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami