paru sprawdzało, wrażeń szukaj w dziale optyka
Szukaj
paru sprawdzało, wrażeń szukaj w dziale optyka
Porównując - wlej do fury z 300KM silnikiem chrzczoną benzynę to wprawdzie poczujesz ale da się jeszcze pociągnąć,zrób to z 21KM silnikiem F126P.
Wystarczy, do ochrony ale do robienia zdjęć lepiej żebyś go odkręcał
Zrób sobie test trzaśnij parę fotek bez filtra i z g....nym filtrem i porównaj.Trzeba przyznać,że zielona Hoya i tak wypada jeszcze w miarę dobrze w porównaniu do jakichś wynalazków z alledrogo po 15-17zl.
z całym szacunkiem dla f126P szczególnie rocznik 97'!![]()
nikon DeMilion ancior.ownlog.com
a może filtr SKYLIGHT
http://www.allegro.pl/item406416718_...za_jakosc.html
Z dużym rozbawieniem przeczytałem tę dyskusję w części dotyczącej korzystania filtra UV. Oprócz okoliczności rzeczywiście wymagających zakładania tego filtra, poleca się tutaj (choć z wyjątkami), aby stosować go jako uniwersalną osłonę przedniej soczewki obiektywu. Przypominam sobie taką dyskusję sprzed kilku lat na pl.rec.foto. Wówczas też namiętnie spierano się o zasadność ciągłego korzystania z tego filtra. Mnie do wywalenia w kąt wszystkich filtrów UV przekonał argument z prezerwatywą. Stanisław B. Stawowy "Dizel", jeden z guru tamtej grupy niusowej tradycyjnej fotografii, spytał zwolenników filtrów UV czy z prezerwatyw korzystają przez cały czas, czy tylko wtedy, gdy jest faktyczna potrzeba. Stwierdził też, że przed mechanicznymi uszkodzeniami obiektywu najlepiej chroni osłona przeciwsłoneczna. A i pożytku z niej znacznie więcej niż z filtra UV. W Alpy nie jeżdżę, nad morze też nie, więc filtra UV nie mam i nie zamierzam kupić. Jak na razie żadnej soczewki nie zniszczyłem.
Dla osób dotkniętych fobią pyłków i odcisków palców na przedniej soczewce polecam eksperyment z umieszczeniem na owej soczewce czegoś wielkości kolejno: ziarna maku, ziarna pieprzu, ziarna grochu. Albo rozciągnięcie przed tą soczewką kolejno włosa, nitki, sznurka. I porównanie potem otrzymanych zdjęć. Powinno ich to skutecznie wyleczyć z tej fobii. No chyba, że ktoś faktycznie jest w stanie dostrzec na odbitce spadek kontrastu o 0,1% i jednocześnie ma pewność, że to nie jest wina laboludka.
Zasada ta sama co z UV i resztą filtrów - nie potrzebujesz, nie kupuj. Chociaż, w porównaniu do UV, kupno tego do kita może być bardziej zasadne... O ile ochrona dwóch stówek jedną stówką jest mało sensowna, to dla konkretnego użycia, np. w górach i do delikatnego docieplania - czemu nie?
Jesli już chcemy doradzać zooza1, to raczej na zasadzie wypisania wszystkich tych gadżetów - na zasadzie: "możesz dokupić", a nie "kup (bo ja mam, to i ty powinnaś/powinieneś mieć)".
Lista tych rzeczy i jedno zdanie co to robi. Wystarczy. Jeśli uzna, że potrzebuje to sobie kupi....
Taka dyskusja toczyła się całkiem niedawno przy okazji testu filtrów na optycznych. Wynik był łatwy do przewidzenia. Strony pozostały przy swoich zdaniach
Jedno co jest ważne, to warto zainwestować w najlepszy filtr na jaki sobie można pozwolić...
@lewAp7, a skąd ma to wiedzieć? jest świeżym posiadaczem lustra, taka wiedza przychodzi wraz z użytkowaniem, oczywiście można zostać z torbą gadżetów, ale po co?
No wiadomo, że trzeba zainwestować w dobry Filtr, ale czy ma to sens jeśli jego/jej szkło jest warte 200zł? Przecież Hoya HMC kosztuje około 70zł (przynajmniej na 67mm), to jest jedna trzecia ceny kita..
Ostatnio edytowane przez peem12 ; 06-08-2008 o 09:57
D80, Tamron 17-50 f.2.8, SB-800, Hoya HMC UV-0, Marumi DHG, M 055XPROB + 804RC2, SanDisk Extreeme III, Zenit TTL, Tamrac System 6
Nie rozumiem...
Przecież cały czas piszę, żeby nie kupowała tego wszystkiego co tu jest wyliczane, tylko sama oceniła co Jej się może przydać...
Pewnie, że nie wie - dlatego założyła ten temat. Tyle, że dostaje rady kup to, tamto śmamto... A potrzebuje tego wszystkiego? Po co jej UV? Po co jej dodatkowa karta? itp... itd...
Wiecie wszyscy czy tego potrzebuje, że jej niemal każecie to coś kupić?
Nie lepiej byłoby tylko zasugerować co może się przydać i w jakich miejscach/okolicznościach?
Skontaktuj się z nami